WWW.SOKOLNICTWO.PL Strona Główna WWW.SOKOLNICTWO.PL
Forum Dyskusyjne na tematy sokolnicze

FAQFAQ  SzukajSzukaj  Mapa GoogleMapa Google  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload
sklep sokolniczy

Poprzedni temat «» Następny temat
Temperament sów
Autor Wiadomość
herbaciana 
sympatyk

Wiek: 30
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 27
Skąd: Chorzów
Wysłany: Pon Cze 30, 2014 12:48 pm   Temperament sów

Witajcie :)
Czy zechcielibyście opisać temperament swoich sów? Czy usposobienie jest bardzo osobnicze, czy też charakterystyczne dla gatunku?
Na temat innych ptaków jest sporo takich informacji, o sowach internet wie tyle, że "są nieco autystyczne" i "zupełnie inne od sokołów". Skoro inne, to jakie właściwie?
Może zechcecie się podzielić swoimi obserwacjami.
Istnieje również sporo sprzecznych informacji na temat relacji sokolnik-sowa. Jedni mówią, że sowy się w ogóle nie przywiązują (nawet imprinty, co jednak wydaje mi się dziwne), inni, że perfekcyjnie rozpoznają sokolnika i spędzają z nim sporo czasu "z wyboru", kiedy mają taką możliwość.
Jak jest z Waszymi sowami?
 
     
ZaP 
sokolnik
www.drapole.pl

Pomógł: 3 razy
Wiek: 46
Dołączył: 23 Sie 2005
Posty: 832
Skąd: Ostrów Mazowiecka
Wysłany: Pon Cze 30, 2014 2:47 pm   

przywiązują się lepiej i mocniej od harrisów. wszystko zalezy ile czasu poświęcisz swojej sowie i na ile umiejętnie ją wdrukowałaś...
Temat rzeka nie da się opisać charakteru sów - bo co gatunek to inne usposobienie, inne potrzeby i inne wymagania. Skonkretyzuj pytanie a odpowiem.
ZaP
_________________
--
ZaP
 
 
     
herbaciana 
sympatyk

Wiek: 30
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 27
Skąd: Chorzów
Wysłany: Pon Cze 30, 2014 3:52 pm   

Jak słusznie zauważyłeś, co gatunek, to inny temperament. Jednak na stronach opisany jest przede wszystkim wygląd, żywienie oraz ogólnie rozmnażanie i sposób ochrony, a nie charakter poszczególnych gatunków, a to chyba ich usposobienie właśnie powinno być podstawą do wyboru konkretnego gatunku.
Polecając harrisa jako pierwszego ptaka ludzie piszą o jego usposobieniu właśnie, o tym że stosunkowo najłatwiej go ułożyć, że się przywiązuje. Ale już pierwszą sowę wybiera się po wielkości, a nie po usposobieniu. A przecież w danej "kategorii wagowej" jest zwykle kilka gatunków, spośród których można byłoby wybierać. Można się zatem kierować albo wyglądem, albo dostępnością.
Poza wagą (moim zdaniem) można pewnie byłoby wskazać gatunki łatwiejsze i trudniejsze do ułożenia, bardziej i mniej płochliwe, agresywne, mniej i bardziej nietykalskie (tak, filmiki o sowach, które lubią się przytulać są wspaniałe, ale nie wierzę, że to zjawisko dotyczy sów ogólnie, może są gatunki bardziej skore do łaskotek czy głaskania i te, które zdecydowanie tego nie lubią).
Mogę więc pytanie postawić na kilka sposobów: czy mógłbyś napisać, jakie powiedzmy 3 odmiany sów polecałbyś jako pierwszą sowę i jakie one są? Czy rozpoznają sokolnika, czy się przywiązują, czy i w jaki sposób to przywiązanie okazują? Co lubią, gdzie czują się najlepiej (czasowo sowy mieszkają w naszych domach...warto więc wiedzieć czy szukać jej na szafie, czy pod łóżkiem).
Coś na zasadzie: "jeśli twoim marzeniem jest psychopatyczny morderca który będzie usiłował wydłubać ci oczy, polecam tą i tą sowę...
Jeśli szukasz sowy, która chętnie będzie siedziała ci na ramieniu podczas pobytu w domu, polecam tą o tą...
Jeśli znowu interesuje cię piękny ptak który cię całkowicie zignoruje, można zaproponować..." oczywiście, ten przykład jest z bardzo dużym przymrużeniem oka :)

Mówi się, że sowa śnieżna jest głupiutka, ale co to znaczy?
Podobnie, obserwatorzy piszą, że włochatki są ciekawskie i stosunkowo mało płochliwe, że pozwalają się fotografować z niewielkiej odległości. Czy to nie wpływa na ich relację sowa - człowiek?
Najbardziej interesują mnie sowy wielkości płomykówki jako że te są polecane jako pierwsze sowy, ale chętnie dowiem się czegoś także o tych mniejszych, włochatkach czy pójdźkach.

Ponieważ nie ma solidnej sowiej książki, może Wy, doświadczeni hodowcy, moglibyście stworzyć takie vademecum? Może dzięki obserwacjom kilku osób udałoby się określić bardzo ramowy charakter danych gatunków? Tym właśnie kierują się przedstawiciele stowarzyszeń rasowych psów czy kotów - znasz rasę, wiesz, czego się mniej więcej spodziewać.
Czy wśród sów można byłoby (oczywiście szeroko, oczywiście z wyjątkami, oczywiście z uwzględnieniem cech osobniczych i wdrukowania, bo to zwierzęta, a nie furby albo inne upiorstwo) nakreślić gatunkowy temperament?
_________________
Szukamy puszczyka :)
 
     
Tomhawk 
żółtodziób

Wiek: 47
Dołączył: 31 Maj 2012
Posty: 30
Skąd: Ratingen/Brusy
  Wysłany: Pon Cze 30, 2014 10:13 pm   

Witam! Dzisiaj odebrałem moja pierwsza sowę . Jest to pojdzka. Skonczyla właśnie miesiąc . Chętnie za jakis czas podziele sie moimi spostrzezeniami i doświadczeniami na jej temat. Narazie sie dogadujemy. Marycha , bo tak sie nazywa po dwóch godzinach już jadła mi z ręki . Prawdziwy słodzik , zakochalem sie!
Pozdrawiam!
 
     
herbaciana 
sympatyk

Wiek: 30
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 27
Skąd: Chorzów
Wysłany: Pon Cze 30, 2014 10:48 pm   

Pójdźka, straszne maleństwo :) Trzymam kciuki, ogromnie mi się podobają i jestem ciekawa ich usposobienia.
_________________
Szukamy puszczyka :)
 
     
Grzegorz 
stażysta

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 18 Lis 2009
Posty: 188
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Wto Lip 01, 2014 8:40 am   

Pójdzka nie jest dobrym ptakiem na pierwszego ptaka ze względu na jego małą wagę więc trzeba trochę serca i rozumu wsadzić . To ze jadła z ręki nie jest niczym niezwykłym , pamiętaj że wcześniejszy właściciel zabrał ją od rodziców wczesniej i karmił ją ręcznie u siebie więc niestety żadna tam zasługa twoja kolego Tomhawk.

Puchacz bengalski jest odpowiedni na początek i przemiły ptak, grzeczny siedzi zawsze przy Tobie. Natomiast mszarna to istny świrus i wysoka szafa to dla niego nie problem ;) istne tornado w domu;)
 
 
     
Tomhawk 
żółtodziób

Wiek: 47
Dołączył: 31 Maj 2012
Posty: 30
Skąd: Ratingen/Brusy
Wysłany: Wto Lip 01, 2014 11:02 am   

Po pierwsze , gdzie wyczytałeś , ze to mój pierwszy ptak!? Pisałem ze to moja pierwsza sowa. Po drugie , cieszylem sie ze je , ponieważ zmiana otoczenia wiąże sie ze stresem. Po trzecie , nie prosiłem Cię kolego o rady ! Wiec zachowaj je dla siebie!!! Pozdrawiam wszystkich przemądrzałych złośliwców !
 
     
Grzegorz 
stażysta

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 18 Lis 2009
Posty: 188
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Wto Lip 01, 2014 11:13 am   

Nie miałem nic złego na myśli , więc nie pisz o przemądrzałych złośliwcach bo akurat wydaje mi się ze do nich nie należę :roll: :roll: I tak naprawdę ja w swoim poście nie widzę żadnej rady dla Ciebie bo Ty już masz tę sowę , a odnosi się do innych osób przed zakupem więc luzuj majty. Nie zapominaj że to jest forum i każdy może się wypowiadać czy ty tego chcesz czy nie, koleżanka zastanawia się nad sową więc uważam że rada do pierwszego ptaka zostanie odebrana dobrze.
 
 
     
Tomhawk 
żółtodziób

Wiek: 47
Dołączył: 31 Maj 2012
Posty: 30
Skąd: Ratingen/Brusy
Wysłany: Wto Lip 01, 2014 11:42 am   

Spoko. Jeśli chodzi o przadrzalych złośliwców , miałem na myśli tych którzy dopiero maja zamiar opublikować tutaj swoje mądrości ! A z tym wyborem sowy, masz racje. Pojdzka nie jest najlepszym ptakiem na początek. Dla kogoś zupełnie bez pojęcia . Ja tez bym wybrał inna sowę. Niestety , w tym wypadku, postanowił tak przypadek. Wziąłem ja, od oszołoma ,który kupi ja dla dziecka. Marycha przeżyła dwa dni koszmaru! Na marginesie; z tymi majtami trochę pojechales!
 
     
Grzegorz 
stażysta

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 18 Lis 2009
Posty: 188
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Wto Lip 01, 2014 11:55 am   

Z majtami może przegiołem ale twój wcześniejszy post wyglądał na krzyczany w moim kierunku więc , dla rozluźnienia napisałem. Pisząc post nie będę Cię pytał czy masz inne ptaki czy nie , czytając post pisany przez Ciebie wyglądało tak jak wyglądało więc napisałem. I jak już pisałem post ma pokazywać innym osobom co jeszcze nie mają że nie jest to wybór dla nich za bardzo.
Minus dla hodowcy który taką sowę sprzedał osobie z przeznaczeniem na prezent.
 
 
     
Tomhawk 
żółtodziób

Wiek: 47
Dołączył: 31 Maj 2012
Posty: 30
Skąd: Ratingen/Brusy
Wysłany: Wto Lip 01, 2014 12:08 pm   

Jest ok! Niestety, ale tak to wyglada na zachodzie. Konkretnie w Holandii . Duże hodowle maja w d... Komu sprzedają ptaki! Jest to moja pierwsza sowa wiec jeśli macie jakieś konkretne rady chętnie wysłucham . Szczególnie kolegi Zaapa ( wiem ze on ma pojdzka) zależy mi przede wszystkim na dobru Marychy! A tobie Grzesiu życzę miłego dnia! Będziesz w okolicy Dusseldorfu , zapraszam na browar!
 
     
Grzegorz 
stażysta

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 18 Lis 2009
Posty: 188
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Wto Lip 01, 2014 12:17 pm   

Nie tylko za granicą u nas jest podobnie z hodowlami . Chętnie skorzystam jak będę w okolicy z zaproszenia.
P.S nie tylko kolega Zap ma pójdzkę w Polsce o ile wiem :razz: oczywiście warto słuchać każdej rady
 
 
     
ZaP 
sokolnik
www.drapole.pl

Pomógł: 3 razy
Wiek: 46
Dołączył: 23 Sie 2005
Posty: 832
Skąd: Ostrów Mazowiecka
Wysłany: Wto Lip 01, 2014 1:34 pm   

sowa domowa - i tylko domowa, fajny charakter - SYCZEK. Kłopotliwa w utrzymaniu zimą - dosyć kosztowne są owady którymi trzeba ją żywić - szczególnie uwielbiają świerszcze.
DO domu i do woliery - płomykówka, koniecznie bardzo wcześnie trzeba rozpocząć proces wdrukowywania. fajnie się z nią lata, mało je bo tylko 2 kurczaki dziennie.
Najfajniejsza wg mnie na poczatek to jednak Puszczyk mszarny - ptak duży, ale można wdrukować ptaka w ten sposób, żeby z nim i latać i go rozmnażać. Ptak dobrze ułożony kompletnie ignorujący wszelkie bodźce zewnętrzne. Idealny do latania przez cały rok - pierzy się tylko 2 miesiące dobrze odżywiany. KOnieczna duża woliera - moje mszarne mają woliery 8,5X4,5m.
KOlega Grzegorz nie wiem kiedy był Twój mszarny wyjęty od rodziców ale po tym co piszesz to zdecydowanie za późno. MOje mszarne są teraz na oblocie zewnętrznym i bez problemów puszczając samicę można je zciągnąć z lasu jak też zawołać i pięknie towarzyszą.

Zdecydowanie odradzam puszczyki uralskie, nawet dobrze ułożone i wdrukowane mogą być niebezpieczne dla otoczenia.
_________________
--
ZaP
 
 
     
Grzegorz 
stażysta

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 18 Lis 2009
Posty: 188
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Wto Lip 01, 2014 6:58 pm   

Kolego Zap a gdzie ja napisałem że moja mszarna już lata , jest to ptak wyjęty w odpowiednim czasie. . Mówiąc o puchaczu bengalskim że jest spokojny mówiłem o ptaku młodym nie wypierzonym podobnie pisząc o świrusie mszarnej miałem to samo na myśli. Nie wiem skąd kolego wywnioskowałeś że mam problemy wychowawcze z mszarną , ma dopiero miesiąc ta o której pisałem że skacze po meblach.
Oczywiście szanuje każdą poradę i każde Twoje słowo , ale na te chwilę jest ok :grin:
 
 
     
herbaciana 
sympatyk

Wiek: 30
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 27
Skąd: Chorzów
Wysłany: Wto Lip 01, 2014 8:28 pm   

Dziękuję, właśnie o takie informacje mi chodziło :)
A co z niewdrukowanymi sowami? Czy można je ułożyć i "dogadać się"?

Zap, pisząc że syczek tylko do domu, masz na myśli, żeby z nią nie latać, czy że nie lubi wolier? :)
_________________
Szukamy puszczyka :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 11