GPS
- jarek
- młodszy sokolnik
- Posty: 230
- Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
- Lokalizacja: Podebłocie
- Kontakt:
To nie do końca tak. Zależy jaką kartę sim włożysz. Jeśli np. Play, to masz zasięg play, plusa i orange, a jeśli T-mobile to masz zasięg t-mobile, orange i PL-34 (czy jak to się tam nazywa w różnych regionach wspólna sieć t-mobile i orange). Poza tym do wysłania sms-a potrzeba minimum zasięgu tylko, a jeśli go nie ma, to dostaniesz powiadomienie w stylu "wybrany abonent jest już dostępny" kiedy sokół się przemieści. Mnie martwi bardziej brak sygnału z satelity w budynkach (np. kurnik)... Można ustawić stałe śledzenie pozycji, np co 1 minutę i mieć przybliżoną pozycję ptaka, ale to skraca czas pracy na baterii.
No własnie ale ptaki raczej sie lata w terenach różnych a często odległych.. A jeśli Ptak siedzi na czymś a trawie w terenie gdzie nie ma zasięgu.. Zanim go znajdziemy będzie najedzony.. ;/ Może być to dość problematyczne.. Chociaż tych terenów bez kompletnego braku zasięgu jest już coraz mniej.. Ciężka decyzja.. :/:/
Mysle ,ze najlepszym rozwiazaniem bedzie kupno tego urzadzenia z podwojnym systemem. Czyli GSM/GPS plus tradycyjna telemetria. Jeszcze jedno. Pracowalem kiedys na podobnych urzadzeniach do sledzenia aut. Problem polegal na tym ze czas pracy baterii, podawany przez producenta a rzeczywisty , bardzo sie ruznily!!! Do tego przy temperaturach ujemnych urzadzenie ( bateria ) siadala po 3 godzinach. Aparat ten mial wieksze gabaryty. Czyli teoretycznie wieksze mozliwosci. Do tego byl to sprzet dosc drogi. Mysle ze trzeba bardzo ostroznie podchodzic do tego co pisze producent.
.... szkoda ze ten gps nie uklada ptakow....
To chyba by rozwiazalo problem z gubieniem ptakow.
I po to to jest żeby wyeliminować nieprzewidziane!Dopisałbym jeszcze coś ale z szacunku dla Adasia się powstrzymam.
To chyba by rozwiazalo problem z gubieniem ptakow.
Nie mam pojęcia czemu służą takie posty. Moja samiczka raroga górskiego wpadła kiedyś do nieczynnego komina od szklarni u sąsiadów i umarła by w męczarniach gdyby nie miała nadajnika.wojtektkn pisze:
I po to to jest żeby wyeliminować nieprzewidziane!Dopisałbym jeszcze coś ale z szacunku dla Adasia się powstrzymam.
Kolego -hypo-, temu sluza by zdac sobie sprawe z tego ze model telemetri i za ile kupiona nie zmienia faktu o tym, ze polowa ludzi na tym forum za malo czasu poswieca pracy z ptakiem. Majac dobra telemetrie za wczesnie zaczynaja latac i skutki jakie sa to tylko oni sami wiedza
.
Zakladam telemetrie, nie po to by czekac gdzie mi pojdzie ptak ,ale dla nieprzewidzanych okolicznosci, jakie ciebie spotkaly....
.
Zakladam telemetrie, nie po to by czekac gdzie mi pojdzie ptak ,ale dla nieprzewidzanych okolicznosci, jakie ciebie spotkaly....
Kolego -wojtektkn- elegancko wytłumaczyłeś i bez złośliwości. Śledzę temat GPS- u już jakiś czas i dochodzę do stwierdzenia iż zostanę jeszcze przy telemetrii.
Ciekawi mnie natomiast jak szybko można odnaleźć ptaka na zdobyczy w trudnym terenie np. trzciny, kukurydza, las. Poluję z jastrzębiami i telemetria super się sprawdza, dzwonki nie zawsze słychać w takich miejscach.
Ciekawi mnie natomiast jak szybko można odnaleźć ptaka na zdobyczy w trudnym terenie np. trzciny, kukurydza, las. Poluję z jastrzębiami i telemetria super się sprawdza, dzwonki nie zawsze słychać w takich miejscach.
Hypo w części moge odpowiedzieć na Twoje pytanie- kiedyś mój podopieczny wpakował się w rdest (gęsty i nic nie widać, dzwonków nie było słychać)- przy gps bym go nie znalazł, jedyne szczęście to takie, że ptak mnie widział i jak już udało mu się z tego wylecieć to problem był z głowy ale gps niewiele pomógł