Witam
valdi99 pisze:Koniecznie i tylko tam..? A co na to prawo - jeśli można zapytać - tak konkretnie. I czy inne regulacje dotyczą myśliwych, a inne nie będących myśliwymi, a posiadającymi ptaki?
Zaznaczam, że nie jestem prawnikiem i to moje prywatne rozważania.
Nie wszystkie zagadnienia związane z sokolnictwem są uregulowane.
1. Nie ma pojęcia "treningu", "spaceru" z ptakiem drapieżnym.
2. Nie możemy tu używać pojęcia "szkolenia" ptaka łowczego, bo to jest zakazane, jeśli dotyczy np. płoszenia cytuję przepis z ustawy „Prawo łowieckie”:
Art. 9. 1. Ochrona zwierzyny - poza zasadami określonymi w przepisach o ochronie przyrody - obejmuje tworzenie warunków bezpiecznego bytowania zwierzyny, a w szczególności:
1) zwalczanie kłusownictwa i wszelkich zjawisk szkodnictwa łowieckiego,
2) zakaz - poza polowaniami i odłowami, sprawdzianami pracy psów myśliwskich, a także szkoleniami ptaków łowczych, organizowanymi przez Polski Związek Łowiecki - płoszenia, chwytania, przetrzymywania, ranienia i zabijania zwierzyny,
tak, więc jeśli w trakcie naszego „spaceru” ptak przypadkiem schwyta, rani lub zabije zwierzynę-złamiemy zakaz ustawowy.
3. Myśliwy jest w lepszej sytuacji, bo w okresie sezonu łowieckiego mając zezwolenie od dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego na pozyskanie zwierzyny w danym obwodzie nawet, jeśli przypadkiem w trakcie „spaceru” pozyska zwierzynę, zrobi to zgodnie z prawem. Proszę pamiętać,że z różnych powodów koła ograniczają możliwość polowania dla swoich członków np., tylko zbiorowo na bażanty lub w określone dni. I w tej sytuacji możliwość treningu i ewentualnego polowania codziennego z ptakiem w takim kole to też przywilej. Są to zarządzenia wewnętrzne koła.
Mimo wszystko latający z ptakiem łowczym obywatel to taki ktoś, kto ma nie nabitą strzelbę(, bo nie uprawnień do polowania) i udaje, że poluje. A jak wiemy nawet nie nabita strzelba raz na rok sama wypali.
Jak widać jest to trochę zagmatwane i życzliwość kolegów myśliwych jest bardzo pomocna w uprawianiu sokolnictwa. Dlatego podpowiadałem tereny komunalne-są poza zarządem myśliwych. Ale i tam nie wolno łowić zwierzyny. Mówimy tylko o „treningu”.
MN