Strzelanie do zwierząt chronionych nie ma nic wspólnego z przystrzeliwaniem broni. To jest zwykłe kłusownictwo. Broń przystrzeliwuje się przy użyciu tarczy( śrutową zresztą rzadko ).Grzegorz pisze:To jest POLSKA właśnie głąby strzelają gdzie popadnie bo przecież trzeba przestrzelić broń.Przejechał by się do Warszawy na ul. Wiejską tam by miał gdzie przestrzelić .
mordercy jastrzebi !!!
"Przestrzelenie broni" miało nie znaczyć dosłownie przestrzelanie broni bo wiadomo że od tego jest strzelnica. Chodziło mi tu o tok myślenia osoby która to robi bo tak o sobie strzele bo co mi tam będzie latało ptaszysko. Co do kłusownictwa można to tak nazwać ale oni nie robia tego dla pozyskania z tego zwierzaka jedzenia (mięsa) tylko o tak sobie. Ale nie ważne może się mylę 
a co byś zrobiła z takim orłem jak byś widziała np jak zjada zająca a ze środka wylatują młode o tej porze roku ? to samo z sarną
nie tłumacze takich zachowań ale gatunki chronione to pojęcie bardzo opaczne i w wielu przypadkach zle nakładane na poszczególne rodzaje zwierzyny owocuje utratą drugiej
często jeden gatunek ma wpływ na kilka innych
strzelanie do orła w tym przypadku głupota
ale rozmowy o strzelaniu myszaków i jastrzębi to już inna sprawa
niech się wypowiada ten kto jest świadom tego co człowiek wyrządził i co musi robić aby to naprawiać
nie zawsze to jest miłe ale gdy tak daleko to zabrnęło to trzeba poszukać miejsca dla każdego nie tylko zapatrzeć się w jeden cel i majestat a o innych zapominać
nie tłumacze takich zachowań ale gatunki chronione to pojęcie bardzo opaczne i w wielu przypadkach zle nakładane na poszczególne rodzaje zwierzyny owocuje utratą drugiej
często jeden gatunek ma wpływ na kilka innych
strzelanie do orła w tym przypadku głupota
ale rozmowy o strzelaniu myszaków i jastrzębi to już inna sprawa
niech się wypowiada ten kto jest świadom tego co człowiek wyrządził i co musi robić aby to naprawiać
nie zawsze to jest miłe ale gdy tak daleko to zabrnęło to trzeba poszukać miejsca dla każdego nie tylko zapatrzeć się w jeden cel i majestat a o innych zapominać
No dobra... zalozmy strzelisz do mnie, ale Cie znajda i zamkna! (a jesli ktos strzeli do Ciebie? pisales, ze Jastrzab zabija zajace, itd...
lancuch pokarmowy.. tak samo tutaj mozesz strzelic do mnie, ale ktos tez strzeli do Ciebie, pomysl o tym z tego punktu widzenia)
a kto sie przejmie ptakiem...
no tak! to tylko Jastrzab, a biedne Zajaczki gina, bo natura jest bezlitosna!
sorry, mozesz uznac, ze to tylko gadanie pisklaka, bo tak jak narazie jestem postrzegana na Forum, ale mnie to nie obchodzi, bo mam wlasne zdanie i przy nim pozostane, wybacz... :]
pozdrawiam Szysza
przepraszam za brak polskich znakow...
lancuch pokarmowy.. tak samo tutaj mozesz strzelic do mnie, ale ktos tez strzeli do Ciebie, pomysl o tym z tego punktu widzenia)
a kto sie przejmie ptakiem...
no tak! to tylko Jastrzab, a biedne Zajaczki gina, bo natura jest bezlitosna!
sorry, mozesz uznac, ze to tylko gadanie pisklaka, bo tak jak narazie jestem postrzegana na Forum, ale mnie to nie obchodzi, bo mam wlasne zdanie i przy nim pozostane, wybacz... :]
pozdrawiam Szysza
przepraszam za brak polskich znakow...
twoje zdanie jest tak samo istotne jak i moje i rozumiem cię że je masz
ale chodziło mi o to że płakanie tylko nad ptakami jest już nad wyraz męczące
zamiast gadać i przeżywać można coś robić
przedniak zginął na darmo
ale czy na darmo giną inne zwierzęta
nie wolno obwiniać tylko lisa
zresztą ten temat jest dość zawiły i trzeba otworzyć oczy aby coś zobaczyć
nie wiem czy widziałaś albo czy wiesz gdzie zająć wydaje na świat swoje młode ?
płynę w swoich wypowiedziach i skacze z miejsca na miejsce ale temat jest tak rozległy że nie wiem za co się zabrać
aby powróciła zwierzyna drobna trzeba by było robić nakłady ogromnych pieniędzy wtedy nie trzeba by było zabijać innej zwierzyny
albo wsiedlać w miarę możliwości ale tępić lisy koty psy ogólnie wszystkie drapieżniki z wyłączeniem bardzo rzadkich
ale chodziło mi o to że płakanie tylko nad ptakami jest już nad wyraz męczące
zamiast gadać i przeżywać można coś robić
przedniak zginął na darmo
ale czy na darmo giną inne zwierzęta
nie wolno obwiniać tylko lisa
zresztą ten temat jest dość zawiły i trzeba otworzyć oczy aby coś zobaczyć
nie wiem czy widziałaś albo czy wiesz gdzie zająć wydaje na świat swoje młode ?
płynę w swoich wypowiedziach i skacze z miejsca na miejsce ale temat jest tak rozległy że nie wiem za co się zabrać
aby powróciła zwierzyna drobna trzeba by było robić nakłady ogromnych pieniędzy wtedy nie trzeba by było zabijać innej zwierzyny
albo wsiedlać w miarę możliwości ale tępić lisy koty psy ogólnie wszystkie drapieżniki z wyłączeniem bardzo rzadkich
a czy lis jest innym zwierzęciem niż jastrząb w sensie moralnym
nie chciał bym aby strzelano do jednego i drugiego
wiem tylko że jak się nie podejmie kroków to nie będzie na co polować sokolnikom
chyba że z orłami na sarny i na te lisy
są rejony polski w których jest sporo zająca kuropatwy i bażanta
ale gdzie indziej jest już cienko
nie chciał bym aby strzelano do jednego i drugiego
wiem tylko że jak się nie podejmie kroków to nie będzie na co polować sokolnikom
chyba że z orłami na sarny i na te lisy
są rejony polski w których jest sporo zająca kuropatwy i bażanta
ale gdzie indziej jest już cienko
Oho, koleżanka z tych "innych", o ile dobrze zrozumiałem (znaczy anty-myśliwska)... Chyba, żeszysza pisze:mialbys serce zastrzelic cos co kochasz?? heh ja sobie tego nie wyobrazam...
to chodziło o orła z dyskusji powyżej.szysza pisze:mialbys serce zastrzelic cos co kochasz
Ja moich poglądów nie będę tu wywalał, bo zbyt to skomplikowane.
Witam
Wracając do sprawy zastrzelonego orła przedniego.
Przecież wiadomo gdzie został znaleziony,w jakim terenie czyli wiadomo do jakiego koła łowieckiego dany teren należy,wystarczy sprawdzić w książce wyjść kto jest wpisany kto się wpisywał a oczywiście jest też śrucina z której dostał by porównać zrobić analizę przecież ten ptak leżał obok ambony myśliwskiej a te mają swoich fanów (każdy ma swoją ulubioną ambonę)ja tu problemu nie widzę , chyba że ktoś wyszedł na indywidualne polowanie nie wpisując się do książki.Chciał bym by sprawa doczekała się sprawiedliwego końca.Etyka przede wszystkim.
pozdrawiam
Wracając do sprawy zastrzelonego orła przedniego.
Przecież wiadomo gdzie został znaleziony,w jakim terenie czyli wiadomo do jakiego koła łowieckiego dany teren należy,wystarczy sprawdzić w książce wyjść kto jest wpisany kto się wpisywał a oczywiście jest też śrucina z której dostał by porównać zrobić analizę przecież ten ptak leżał obok ambony myśliwskiej a te mają swoich fanów (każdy ma swoją ulubioną ambonę)ja tu problemu nie widzę , chyba że ktoś wyszedł na indywidualne polowanie nie wpisując się do książki.Chciał bym by sprawa doczekała się sprawiedliwego końca.Etyka przede wszystkim.
pozdrawiam
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Kolego przecież napisałem że etyka przede wszystkim dla chcącego nic trudnego a może ktoś się pochwalił że palnoł drapola wśród swoich kolegów?
Właśnie w takim dziwnym świecie przyszło nam żyć, że ludzie którzy polują którzy powinni dbać o stan zwierzyny nie potrafią odróżnić jastrzębia od myszołowa czy dzika od żubra hahaha (już taki przypadek był a potem głupie tłumaczenie ).Chociaż trochę samodyscypliny chociaż ciut zainteresowania ze strony tych ludzi by się przydało bo często jest tak, że kandydat który się stara zagina starych wyjadaczy i co wyjadacze dalej polują a kandydat jest odsyłany z kwitem.TAKI to świat w którym żyje kolego (myślę że nie tylko ja )
PS.nie chodziło mi tu o analizę kryminalną czy balistyczną rodem z kryminalnych zagadek ale o nr.śrutu a później porównaniem go z tym co maja myśliwi w danym obwodzie
pozdrawiam
Właśnie w takim dziwnym świecie przyszło nam żyć, że ludzie którzy polują którzy powinni dbać o stan zwierzyny nie potrafią odróżnić jastrzębia od myszołowa czy dzika od żubra hahaha (już taki przypadek był a potem głupie tłumaczenie ).Chociaż trochę samodyscypliny chociaż ciut zainteresowania ze strony tych ludzi by się przydało bo często jest tak, że kandydat który się stara zagina starych wyjadaczy i co wyjadacze dalej polują a kandydat jest odsyłany z kwitem.TAKI to świat w którym żyje kolego (myślę że nie tylko ja )
PS.nie chodziło mi tu o analizę kryminalną czy balistyczną rodem z kryminalnych zagadek ale o nr.śrutu a później porównaniem go z tym co maja myśliwi w danym obwodzie
pozdrawiam