wczoraj wieczorem dostalem wiadomość, że sąsiedzi znaleźli młodego drapieżnika, z opisu to wg mnie jastrząb chociaż nie jestem specjalistą - i tu pilne pytanie czym żywić ptaka? wczoraj dostał wołowinę w kawałkach i bardzo mu smakowało, dzisiaj dam mu młode bażanty (bo tak sie składa że mam 4 woilery po 20 m^2 z różnym ozdobnym ptactwem (( bażanty wszelkiej maści i inne drobiazgi)). i Tu kolejne pytanie - co z nim zrobić, ptak ma jescze puch na głowie, na skrzydłach są już lotki ale nie lata jescze sam, przepraszam jescze raz za lamerski ton ale chce mu pomóc - czy mogę LEGALNIE wychować do smaodzielności w swojej wolierze a następnie wypuścić?? (( w zeszłym roku wychowałęm pustułkę ale to malutki ptaszek w porównaniu z tym i obyło się bez większych problemów))
Reasumując -
zakładając że bezie w wolierze 6*3*3 m czym go karmić ??
jak często go karmić ??
kiedy go mogę uwolnić ?? ( bo raczej wolę swoje ziarnojady
Pozdrawiam sedecznie i czekam na odpowiedź
Wołowina jest ok, ale nie sama bo nie ma nezbednych witamin i mikroelementow zawartych w piorach i kosciach.
Bazanty sa jak najbardziej ok - w calosci.
Wogole to bardzo dziwna sprawa z tym niewypierzonym jastrzebiem w koncu sierpnia
Woiera 6x6x3 tez jest ok
mysle ze wypuscic ptaka sie da ale skoro piszesz ze ma jeszcze puch to jeszcze troche czasu
Jesli chodzi o legalnosc to raczej powinienes ten fakt zglosic w gminie i tam powinni (na ich koszt) przetransportowac ptaka do odpowiedniej placowki. Pozostaje pytanie czy kolo Ciebie takowa jest bo jak zawioza ptaszka do schroniska dla zwierzat to nie wroze mu sukcesu
Moze napisz gdzie mieszkasz to ktos ci podpowie czy nie masz w poblizu jakiegos osrodka albo chociaz sokolnika.
pozdrawiam
chyba już wiem trochę wiecej, jest u mnie w wolierze. pieknie jje, i jest to prawdopodobnie myszołów.
poniżej jego fotki
Pozdrawiam serdecznie i czekam na potwierdzenie bądź zaprzeczenie mojej teorii co do gatunku tego ptaka
ZaP
Witam! Na tym zdjęciu to moim skromnym zdaniem nie jest myszak! Bardziej to pzypomina samicę błotniaka stawowego Cirus aeruginosus Ale nie jestem tego pewien na 100%. Jeszcze jedna mnie dziwi dlaczego tak mizernie wypierzony?? Musiał być albo opuźniony lęg albo powtarzany. Przypuszczam że rodzice wybrali się już do Afryki a jedno najsłaprze młode które sie za późno wylęgło nie zdążyło odlecieć! Taka jest moja teorja ale nie wiem tego na pewno! Mam zdjęcie młodego myszaka ale niewieke tam zobaczysz:[img]http://C:\Documents and Settings\Wiktor\Pulpit\PTAKI\Pisklaki myszaki [/img] [/img]
z tym zdjeciem to będą problemy jak chcesz to podeśle ci na maila albo gg! Sorry ale nie mam własnej strony i poza tym to nie mam czasu na kombinowanie. Mam dużo pracy z ptakami
dokładnie taką opinie dostałem od innej osoby także wskazującą że to Błotniak stawowy, na szczęście ma miłe i przytulne mieszkanko i nie ma kłopotów z jedzeniem, nie wiem jak to sie stało i jakie są jego wcześniejsze dzieje, mi ludzie go przynieśli 2 dni temu nocą i powiedzieli, że leżał i piszczał w trawie między drzewami już jakiś czas, jest trochę wychudzony i totalny nielot z niego narazie. Mimo tego u mnie na Rancho zapanował totalny strach i bażanty w wolierach 10m od niego nie wychodzą na spacery, kaczki na stawie panikują i kwaczą w panice narazie tylko moje wiewiórki syberyjskie totalnie go zignorowały. Mam pytanie czy mogę dawać mu ryby? naczytałem sie już dzisiaj na temat tego gatunku w sieci, ale chciałbym uzyskać opinię expertów.
Pozdrawiam
ZaP
Ja za eksperta sie nie uważam ale ryby to on raczej nie będzie chciał. Ale młode bażanty są bardzo dobre, wołowina, serca drobiowe, kurczaki,itp. A co do młodych bażantów to jest to główny powód dla którego myśliwi polują na ten gatunek drapola. Ja sie z tym nie zgadzam do końca ale cóż są ludzie i ....
A po więcej wskazówek co do błotniaczka to zgłoś sie do mnie na gg to dłużej porozmawiamy i udzielę ci trochę rad i przedstawi ci jak to wygłąda w świetle przepisów prawnych!!
Więc na zdjęciach na pewno jest błotniak stawowy. Co do legalności to niestety muszę cie zmartwić ale nie wolno go przetrzymywać - najlepiej jest oddać go wyspecjalizowanej placówce która się nim zajmie. Odchowanie i wypuszczenie też nie jest najlepszym wyjściem ponieważ ptak prawdopodobnie sobie nie poradzi bez wcześniejszego treningu. W obecnym stanie jest już mocno spóźniony i prawdopodobnie nie załapie się na wędrówkę a ten gatunek u nas nie zimuje więc zimy na wolności raczej nie przetrwa i tu trzeba by go przetrzymać do wiosny.
pozdrawiam
błotniak został wypuszczony na wolność ... obserwowałem go 3 dni bo kręcił się po okolicy, czasami zalatywała nad moj dom w okolice woliery ale już nie lądowałą tylko krzyczała nad wolerami... Łezka się w oku kręci bo od puchu wychowana, ale mam nadzieje, ze na wolności jej będzie lepiej - co do odlotów błotniakó to byłem w poprzedni weekend nad narwią i nie prawdą jest że juz odleciały - widziałem chyba 7szt !!
Pozdrawiam...
Ps. a wolierze teraz pusto i córka już 3ci dzień płacze i do szkoły nie chce chodzić bo jej ulubiony ptak już obok nie mieszka...
ps2 rozmawiałem z ludźmi z Narwiańskiego Parku Narodowego, (błotniak jest jego wizytówką) i mówili że coraz częściej błotniaki POZOSTAJĄ!! na zimę, i ok kilku lat obserują je od listopada do lutego w okolicach niezamarznietej Narwi...
Faktycznie, w ubieglym tygodniu obserwowalam błotniaki w okolicy Górowa Iławeckiego. Karmiłam je, mimowoli, pozostaloscia po upolowanym dziku. Najpierw ON dostojny, kremowo bezowo ubarwiony, przepiekny... potem ONA bardziej czekolada z mlekiem. Zabieraly kawałki patrochów, zanosily na drzewo koło mojego okna i tam zjadaly zgrabnie trzymajac zdobycz w szponie. Kruki tez sie dowiedzialy, Ciekawy widok, kazdy cos czerwonego taszczyl w dziobie.
Mając lat 17 to znaczy w 84 roku pamjętam mase Myszołowów zimą ale to naprawdę była masa nigdy niespotkałem pużniej czegoś takiego. Błotniaki tesz sie trafiały żadko ale czasami są i zimóją nie tlko stawowe Pustułki to norma