Sokolnicy Łucznicy
-
Piotr Knapczyk
- pisklę
- Posty: 4
- Rejestracja: śr lis 09, 2011 2:26 pm
- Lokalizacja: Blachownia
Sokolnicy Łucznicy
Witam wszystkich Forumowiczów.
Jestem na tym forum zalogowany od dzisiaj jednak długo czytam bo temat sokolnictwa mnie bardzo ciekawi.
Jestem myśliwym od 1999r, mieszkam i poluję w Blachowni koło Częstochowy.
Założyłem Polskie Stowarzyszenie Myślistwa Łuczniczego. Chcemy przywrócic łuk do łask w polskim łowiectwie. Jako że w przyszłości chcemy funkcjonowac przy PZŁ, wzorem Gniazda Sokolników jako grono pasjonatów polowania z łukiem, chcę Was zapytac o opinię. Co sądzicie na temat polowania z łukiem w RP ? Czy popieracie nasz pomysł? Co wiecie na ten temat?
Chwal Cwik
Zapraszam zainteresowanych na str bowhunting.pl
Jestem na tym forum zalogowany od dzisiaj jednak długo czytam bo temat sokolnictwa mnie bardzo ciekawi.
Jestem myśliwym od 1999r, mieszkam i poluję w Blachowni koło Częstochowy.
Założyłem Polskie Stowarzyszenie Myślistwa Łuczniczego. Chcemy przywrócic łuk do łask w polskim łowiectwie. Jako że w przyszłości chcemy funkcjonowac przy PZŁ, wzorem Gniazda Sokolników jako grono pasjonatów polowania z łukiem, chcę Was zapytac o opinię. Co sądzicie na temat polowania z łukiem w RP ? Czy popieracie nasz pomysł? Co wiecie na ten temat?
Chwal Cwik
Zapraszam zainteresowanych na str bowhunting.pl
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
To Pan pisuje czasem na lowiecki pl?
Czytalem pobieznie niektore watki, mi osobiscie bardzo podoba sie polowanie w amerykanskim stylu z lukiem lub kusza, tree standy, real tree camo etc super sprawa, taki prawdziwy stalking a nie walenie do dzikow na karmisku
. piekna sprawa, polskie lowiectwo dawno powinno sie ucywilizowac a nie zyc przeszloscia, wprowadzenie bowhuntingu powinno byc druga w kolejnosci rzecza po legalizacji sprzetu termowizyjnego i tlumikow.
takie moje zdanie
zycze powodzenia!
Czytalem pobieznie niektore watki, mi osobiscie bardzo podoba sie polowanie w amerykanskim stylu z lukiem lub kusza, tree standy, real tree camo etc super sprawa, taki prawdziwy stalking a nie walenie do dzikow na karmisku
takie moje zdanie
zycze powodzenia!
Witam
Moje zdanie jest jedno oby więcej było takich ludzi jak Pan Panie Piotrze.
Myślistwo z łukiem to prawdziwa sztuka i oddanie pasji łowieckiej a tej ostatniej
to nie raz brakuje ludziom.Jestem również za tym by wprowadzić łuk do naszych lasów,
pozdrawiam i życzę powodzenia.
w niektórych stanach w USA kto poluje z łuku to zaczyna sezon łowiecki o miesiąc wcześniej a kończy o miesiąc później w porównaniu do tych co polują z broni(było tak w 2006 roku może się coś już zmieniło)
jeszcze raz pozdrawiam.
Moje zdanie jest jedno oby więcej było takich ludzi jak Pan Panie Piotrze.
Myślistwo z łukiem to prawdziwa sztuka i oddanie pasji łowieckiej a tej ostatniej
to nie raz brakuje ludziom.Jestem również za tym by wprowadzić łuk do naszych lasów,
pozdrawiam i życzę powodzenia.
w niektórych stanach w USA kto poluje z łuku to zaczyna sezon łowiecki o miesiąc wcześniej a kończy o miesiąc później w porównaniu do tych co polują z broni(było tak w 2006 roku może się coś już zmieniło)
jeszcze raz pozdrawiam.
ja strzelam trochę ale tylko z łuków tradycyjnych z łukami sportowymi nie miałem za dużo styczności miałem kiedyś łuk angielski z refleksem od bisoka ale był średni
teraz były dwa od węgierskiej firmy grozer węgierski 23 kg i hunów dla mojej dziewczyny 19kg węgra już nie mam został tylko hun z którego przez słabszy naciąg strzela się o wiele wygodniej
nie wiem jak by wyglądało polowanie z takiego łuku tradycyjnego twardy łuk ciężko naciągnąć długo nie przytrzymasz naciągniętego przy czym kolejna sekunda powoduje że nie ma mowy o celności jedynie słaby stosunkowo naciąg można zrekompensować dobrze dobranym grotem
a jednak te łuki z których polują goście na YT to monstra o wielkich naciągach z których jest wstanie strzelać każdy przy naciagniętym łuku można śmiało stać i celować i czesto ogromna siła naciągu potrafi przebić sarne i nie tylko na wylot
więc pytanie jest jedno z jakich łuków można by polować
bo jednak łuki sportowe tak są tak zaawansowane technicznie że już mało to przypomina łucznictwo a bardziej strzelanie z broni palnej
dodam że jak najbardziej pomysł przedni
teraz były dwa od węgierskiej firmy grozer węgierski 23 kg i hunów dla mojej dziewczyny 19kg węgra już nie mam został tylko hun z którego przez słabszy naciąg strzela się o wiele wygodniej
nie wiem jak by wyglądało polowanie z takiego łuku tradycyjnego twardy łuk ciężko naciągnąć długo nie przytrzymasz naciągniętego przy czym kolejna sekunda powoduje że nie ma mowy o celności jedynie słaby stosunkowo naciąg można zrekompensować dobrze dobranym grotem
a jednak te łuki z których polują goście na YT to monstra o wielkich naciągach z których jest wstanie strzelać każdy przy naciagniętym łuku można śmiało stać i celować i czesto ogromna siła naciągu potrafi przebić sarne i nie tylko na wylot
więc pytanie jest jedno z jakich łuków można by polować
bo jednak łuki sportowe tak są tak zaawansowane technicznie że już mało to przypomina łucznictwo a bardziej strzelanie z broni palnej
dodam że jak najbardziej pomysł przedni
-
Piotr Knapczyk
- pisklę
- Posty: 4
- Rejestracja: śr lis 09, 2011 2:26 pm
- Lokalizacja: Blachownia
Ja właśnie celowo Was drodzy Koledzy zapytałem. Dla mnie i moich Kolegów łuczników, Wy sokolnicy jesteście bratnimi duszami, którzy jako myśliwi wybierający duuużo trudniejszy sposób łowów, jesteście w stanie zrozumiec dlaczego ktoś chce polowac z łukiem.
Ja akurat interesuję się sokolnictwem (choc biernie bo nie będę krzywdził drapola moim widzimisię) i wiem z opowiadań że wielu myśliwych, sokoła uważa błędnie za pocisk samokierujący. Wy zalegalizowaliście swoją piękną pasję. Może podzielili byście się waszymi doświadczeniami?
Każdy zarzuca nam to że łuk jest cichy. Nikt nie bierze pod uwagę tego, że to nie cichy sztucer, strzelający w nocy na 200m a narzędzie które zabija etycznie z 30m.
Myślę że Kolegów sokolników, spotykały na drodze podobne choc bezpodstawne zarzuty?
Ja akurat interesuję się sokolnictwem (choc biernie bo nie będę krzywdził drapola moim widzimisię) i wiem z opowiadań że wielu myśliwych, sokoła uważa błędnie za pocisk samokierujący. Wy zalegalizowaliście swoją piękną pasję. Może podzielili byście się waszymi doświadczeniami?
Każdy zarzuca nam to że łuk jest cichy. Nikt nie bierze pod uwagę tego, że to nie cichy sztucer, strzelający w nocy na 200m a narzędzie które zabija etycznie z 30m.
Myślę że Kolegów sokolników, spotykały na drodze podobne choc bezpodstawne zarzuty?
-
Piotr Knapczyk
- pisklę
- Posty: 4
- Rejestracja: śr lis 09, 2011 2:26 pm
- Lokalizacja: Blachownia
mirek
Można polowac i z łuków tradycyjnych i z bloczkowych. Na egzamnach jednak, trzeba pokazac że ma się opanowany dany rodzaj łuku. Jeśli ktoś wybrał trudny łuk tradycyjny, bez celownika, bez redukcji siły naciągu, to musi zdac z niego rygorystyczny egzamin strzelecki. Nie ma tu ulg jak na zawodach, gdyż w przyszłości łucznik ten będzie strzelał do żywego zwierza, który czuje ból. Łuk bloczkowy, który generuje potężną (jak na łuk) energię i prędkośc, przez led off (redukcję siły naciągu) pozwala na dłuższe celowanie a jego osiągi powodują przebicie ostrym jak skalpel grotem, najgrubszej zwierzyny Europy. Przestrzał na wylot, nie ma tu jednak takiego znaczenia jak w broni palnej. Łuk zabija przez spowodowanie, bardzo obfitego krwotoku. Prawdziwie zainteresowanych Kolegów, zapraszam na stronę bowhunting.pl
Chętnie podyskutuję z Wami na ten temat i wyjaśnię, rozwieję wątpliwości.
Jakoś czuję że tu u Was cieplej dla łuczników.
Można polowac i z łuków tradycyjnych i z bloczkowych. Na egzamnach jednak, trzeba pokazac że ma się opanowany dany rodzaj łuku. Jeśli ktoś wybrał trudny łuk tradycyjny, bez celownika, bez redukcji siły naciągu, to musi zdac z niego rygorystyczny egzamin strzelecki. Nie ma tu ulg jak na zawodach, gdyż w przyszłości łucznik ten będzie strzelał do żywego zwierza, który czuje ból. Łuk bloczkowy, który generuje potężną (jak na łuk) energię i prędkośc, przez led off (redukcję siły naciągu) pozwala na dłuższe celowanie a jego osiągi powodują przebicie ostrym jak skalpel grotem, najgrubszej zwierzyny Europy. Przestrzał na wylot, nie ma tu jednak takiego znaczenia jak w broni palnej. Łuk zabija przez spowodowanie, bardzo obfitego krwotoku. Prawdziwie zainteresowanych Kolegów, zapraszam na stronę bowhunting.pl
Chętnie podyskutuję z Wami na ten temat i wyjaśnię, rozwieję wątpliwości.
Jakoś czuję że tu u Was cieplej dla łuczników.
Pozwolę sobie zabrać głos w tej sprawie ...jestem myśliwym zamierzam w najbliższym czasie dołączyć także do grona sokolników w Polsce na temat polowania z łukiem w Polsce było juz wiele rozmów ale jak widać nie wniosły one nic do sprawy tak bardzo interesującej łuczników.Dziwi mnie to ze jako naród z wiekowymi tradycjami łowieckimi nie akceptujemy łucznictwa w łowiectwie.może dla tego ze całe łowiectwo w naszym kraju troszkę chyba jednak kuleje...i powiedziałbym ze nawet na obie nogi....nie mam nic przeciwko myśliwym którzy polują z broni palnej,Boli mnie jednak jak czasami słyszę argumenty wyssane z palca w przypadku łucznictwa....twierdzi się ze jest to cicha broń...i dobrze ze jest cicha strzał nie powinien siać popłochu w łowisku,jednak tu chyba nie o to chodzi tu chodzi o brak zaufania do siebie wzajemnie, do sokolników ze ..maja samonaprowadzające pociski...ludzie opanujcie sie ...bo co spowoduje więcej popłochu w polu czy lesie...kanonada strzałów czy cichy pojedynczy strzał z łuku...czy udany dosiad sokoła.....????
Mam nadzieje ze uda sie w końcu przekonać nasze władze do tych argumentów.....a takich podobnych jest bezliku i mógłbym tu wymieniać i wymieniać......ale po co....Ja jestem jak najbardziej za legalizacja polowania z luku w Polsce.....DARZ BÓR
Mam nadzieje ze uda sie w końcu przekonać nasze władze do tych argumentów.....a takich podobnych jest bezliku i mógłbym tu wymieniać i wymieniać......ale po co....Ja jestem jak najbardziej za legalizacja polowania z luku w Polsce.....DARZ BÓR
-
Piotr Knapczyk
- pisklę
- Posty: 4
- Rejestracja: śr lis 09, 2011 2:26 pm
- Lokalizacja: Blachownia
Witam
życzę powodzenia Panie Piotrze z tą petycją ale coś ciężko mi w to uwierzyć, że się coś zmieni w tej kwestii jeśli chodzi o łuk w naszych lasach.Jakoś nie mogę sobie wyobrazić tych "naszych myśliwych"z łukiem na polowaniu i czekaniu na zwierzynę a już tym bardziej na podchód.Jeszcze dużo czasu musi upłynąć by myśliwymi zostawali ludzie z powołania i z pasji do łowiectwa a Tych oj brakuje nam.
pozdrawiam i jeszcze raz życzę powodzenia i oby się w końcu udało .
życzę powodzenia Panie Piotrze z tą petycją ale coś ciężko mi w to uwierzyć, że się coś zmieni w tej kwestii jeśli chodzi o łuk w naszych lasach.Jakoś nie mogę sobie wyobrazić tych "naszych myśliwych"z łukiem na polowaniu i czekaniu na zwierzynę a już tym bardziej na podchód.Jeszcze dużo czasu musi upłynąć by myśliwymi zostawali ludzie z powołania i z pasji do łowiectwa a Tych oj brakuje nam.
pozdrawiam i jeszcze raz życzę powodzenia i oby się w końcu udało .
A z bronią palną nie czekają na zwierzynę?Z podchodu nie polują?mirek1 pisze:Jakoś nie mogę sobie wyobrazić tych "naszych myśliwych"z łukiem na polowaniu i czekaniu na zwierzynę a już tym bardziej na podchód
Wiesz ile z osób na tym forum jest myśliwymi? Taka zasłyszana i stereotypowa teoria rodem z tyłka może niektórych obrazić nie sądzisz?
Witam
Nie sądzę.
Po pierwsze napisałem myśliwi w cudzy słowie więc tych prawdziwych myśliwych nic nie powinno obrazić a po drugie skuteczny strzał z łuku można oddać z góra 30 m(chodzi mi tu o zwierzę nie tarczę) chyba że ktoś jest zaprawionym łucznikiem i potrafi lepiej,a z broni jak mnie pamięć nie myli to w Polsce można oddać strzał z 200m,jest mała różnica w podchodzie z łuku a z broni.
pozdrawiam.
Nie sądzę.
Po pierwsze napisałem myśliwi w cudzy słowie więc tych prawdziwych myśliwych nic nie powinno obrazić a po drugie skuteczny strzał z łuku można oddać z góra 30 m(chodzi mi tu o zwierzę nie tarczę) chyba że ktoś jest zaprawionym łucznikiem i potrafi lepiej,a z broni jak mnie pamięć nie myli to w Polsce można oddać strzał z 200m,jest mała różnica w podchodzie z łuku a z broni.
pozdrawiam.
Witam sokolników!
Inicjatorami założenia organizacji o nazwie "Polskie Stowarzyszenie Myślistwa Łuczniczego" było dwóch łuczników sportowych: jeden stary wyjadacz, działacz łuczniczy który nie ma zamiaru nigdy polować i drugi, który twierdził że chce polować - ale od wyjazdów na polowania z łukiem się migał. Rzekomo z powodów finansowych - co nie przeszkadzało mu kupować kolejne bardzo drogie łuki do sportu
Brakowało myśliwego dla celów propagandowych - to zaproponowali też oficjalny udział w "założeniu" również początkującemu łucznikowi za to doświadczonemu myśliwemu, autorowi wątku, który chyba do dziś nie rozumie, że jest tylko figurantem.
Za to pominięto doświadczonych łuczników już wcześniej działających na rzecz popularyzacji polowania z łukiem, co naturalnie skłóciło środowisko.
I teraz mamy taką sytuację:
Jedni łucznicy kombinują, jak tu zrobić geszeft i podczepić się ze swoją organizacją biznesową pod finanse PZŁ - a inni, nie chcący być w tej organizacji w tym czasie:
1. Organizują polowania z łukiem za granicą:
http://dziennik.lowiecki.pl/forum.php?f ... numer=2391
Smaczku tej sytuacji dodaje fakt, że osoba która zorganizowała pierwszy wyjazd na zagraniczne polowanie z łukiem została poinformowana przez zarząd, że została "wydalona" z organizacji o nazwie "Polskie Stowarzyszenie Myślistwa Łuczniczego", do tego to "wydalenie" było niezgodnie z ówczesnym Regulaminem tej organizacji, czyli bezprawne. Tak się eliminuje najbardziej aktywnych, nawet bezwstydnie olewając własne prawo - bo aktywni mogą przeszkadzać w późniejszym biznesie, za to hołubi się potulne, bierne "słupy".
Następne nasze polowanie już w większym gronie, nie tylko na warchlaki i przelatki, ale też na zwierzynę płową i większe dziki będzie we wrześniu:
http://forum.bowhunting.pl/viewtopic.php?f=17&t=117
Założyciele organizacji o nazwie "Polskie Stowarzyszenie Myśliwstwa Łuczniczego" w tym czasie byli bardziej zajęci przekształcaniem swojego stowarzyszenia w taką formę prawną, która pozwoli im na prowadzenie działalności gospodarczej. Dla jednych priorytetem są biznesy na myślistwie - dla innych myślistwo.
2. Inni organizują szkolenia i kursy pozwalające Kolegom - chętnym na bowhunterów uzyskanie międzynarodowego certyfikatu pozwalającego na polowania zagraniczne, a jak i w Polsce będzie zalegalizowane polowanie z łukiem - również w naszym kraju:
http://forum.bowhunting.pl/viewtopic.php?f=6&t=116
3. Inni podejmują działania nie w celu założenia biznesu "bołhunterskiego" na wielką skalę, lecz realne działania w sprawie realnej (bo częściowej) legalizacji polowania z łukiem.
Tu małe wyjaśnienie: gdy jeszcze byłem w tej organizacji, usilnie nalegałem na podjęcie działań w celu legalizacji częściowej, jako mającej większe szanse powodzenia - co spotkało się z niechęcią "Ojców Założycieli". Legalizacja częściowa niestety dla chętnych na duży zarobek ma jedną wadę - nie spowoduje masowego upowszechnienia polowania z łukiem, to i się zarobić nie da. Te pisma napisane przez zawodowego prawnika, członka tej organizacji zajmującego się finansami, do prezydenta i MŚ, o których wspomina autor wątku, dotyczyły legalizacji całkowitej i nie zostały rozpatrzone. Za to wniosek innych ludzi nie związanych z tzw. "Polskim Stowarzyszeniem Myślistwa Łuczniczego" o legalizację częściową - aktualnie jest w MŚ rozpatrywany:
http://forum.bowhunting.pl/viewtopic.php?f=16&t=128
Trzymajmy kciuki!
DARZ BÓR! - dla wszystkich którzy chcą polować.
NA POHYBEL! - dla wszystkich, którzy chcą na cudzej myśliwskiej pasji zarabiać jako zbędny, przymusowy pośrednik.
Inicjatorami założenia organizacji o nazwie "Polskie Stowarzyszenie Myślistwa Łuczniczego" było dwóch łuczników sportowych: jeden stary wyjadacz, działacz łuczniczy który nie ma zamiaru nigdy polować i drugi, który twierdził że chce polować - ale od wyjazdów na polowania z łukiem się migał. Rzekomo z powodów finansowych - co nie przeszkadzało mu kupować kolejne bardzo drogie łuki do sportu
Brakowało myśliwego dla celów propagandowych - to zaproponowali też oficjalny udział w "założeniu" również początkującemu łucznikowi za to doświadczonemu myśliwemu, autorowi wątku, który chyba do dziś nie rozumie, że jest tylko figurantem.
Za to pominięto doświadczonych łuczników już wcześniej działających na rzecz popularyzacji polowania z łukiem, co naturalnie skłóciło środowisko.
I teraz mamy taką sytuację:
Jedni łucznicy kombinują, jak tu zrobić geszeft i podczepić się ze swoją organizacją biznesową pod finanse PZŁ - a inni, nie chcący być w tej organizacji w tym czasie:
1. Organizują polowania z łukiem za granicą:
http://dziennik.lowiecki.pl/forum.php?f ... numer=2391
Smaczku tej sytuacji dodaje fakt, że osoba która zorganizowała pierwszy wyjazd na zagraniczne polowanie z łukiem została poinformowana przez zarząd, że została "wydalona" z organizacji o nazwie "Polskie Stowarzyszenie Myślistwa Łuczniczego", do tego to "wydalenie" było niezgodnie z ówczesnym Regulaminem tej organizacji, czyli bezprawne. Tak się eliminuje najbardziej aktywnych, nawet bezwstydnie olewając własne prawo - bo aktywni mogą przeszkadzać w późniejszym biznesie, za to hołubi się potulne, bierne "słupy".
Następne nasze polowanie już w większym gronie, nie tylko na warchlaki i przelatki, ale też na zwierzynę płową i większe dziki będzie we wrześniu:
http://forum.bowhunting.pl/viewtopic.php?f=17&t=117
Założyciele organizacji o nazwie "Polskie Stowarzyszenie Myśliwstwa Łuczniczego" w tym czasie byli bardziej zajęci przekształcaniem swojego stowarzyszenia w taką formę prawną, która pozwoli im na prowadzenie działalności gospodarczej. Dla jednych priorytetem są biznesy na myślistwie - dla innych myślistwo.
2. Inni organizują szkolenia i kursy pozwalające Kolegom - chętnym na bowhunterów uzyskanie międzynarodowego certyfikatu pozwalającego na polowania zagraniczne, a jak i w Polsce będzie zalegalizowane polowanie z łukiem - również w naszym kraju:
http://forum.bowhunting.pl/viewtopic.php?f=6&t=116
3. Inni podejmują działania nie w celu założenia biznesu "bołhunterskiego" na wielką skalę, lecz realne działania w sprawie realnej (bo częściowej) legalizacji polowania z łukiem.
Tu małe wyjaśnienie: gdy jeszcze byłem w tej organizacji, usilnie nalegałem na podjęcie działań w celu legalizacji częściowej, jako mającej większe szanse powodzenia - co spotkało się z niechęcią "Ojców Założycieli". Legalizacja częściowa niestety dla chętnych na duży zarobek ma jedną wadę - nie spowoduje masowego upowszechnienia polowania z łukiem, to i się zarobić nie da. Te pisma napisane przez zawodowego prawnika, członka tej organizacji zajmującego się finansami, do prezydenta i MŚ, o których wspomina autor wątku, dotyczyły legalizacji całkowitej i nie zostały rozpatrzone. Za to wniosek innych ludzi nie związanych z tzw. "Polskim Stowarzyszeniem Myślistwa Łuczniczego" o legalizację częściową - aktualnie jest w MŚ rozpatrywany:
http://forum.bowhunting.pl/viewtopic.php?f=16&t=128
Trzymajmy kciuki!
DARZ BÓR! - dla wszystkich którzy chcą polować.
NA POHYBEL! - dla wszystkich, którzy chcą na cudzej myśliwskiej pasji zarabiać jako zbędny, przymusowy pośrednik.
Witam
To co stało się w naszym łowiectwie w czerwcu tego roku - zakaz polowania z kal.222 i 223 Rem.
policja już nie może rejestrować takiej broni do celów łowieckich ( śmiech na sali cała Europa jak się o tym dowie to ze śmiechu ich tam brzuchy rozbolą),przyszłość łuku w naszych lasach widzę bardzo czarno a nawet nie widzę wcale.Czar i nadzieja prysły jak bańka mydlana.
Kal.223 Rem i jego wojskowy odpowiednik 5.56x45 NATO to najbardziej popularny kaliber na " ludzi " używany przez wszystkie armie na świecie - a u nas nie można z niego do lisa strzelić o co tu chodzi
Szkoda mi tych wszystkich którzy już go mają bo tylko strzelnica im została(jest ok 35 tyś.sztuk zarejestrowanych w Polsce).Wiadomo ,że jest to kaliber ulubiony przez lisiarzy cena nie jest wygórowana a teraz to lipa.
Poszło pismo z PZŁ ale czy coś to zmieni?
Cały mój misterny plan poległ już na starcie.
pozdrawiam
To co stało się w naszym łowiectwie w czerwcu tego roku - zakaz polowania z kal.222 i 223 Rem.
policja już nie może rejestrować takiej broni do celów łowieckich ( śmiech na sali cała Europa jak się o tym dowie to ze śmiechu ich tam brzuchy rozbolą),przyszłość łuku w naszych lasach widzę bardzo czarno a nawet nie widzę wcale.Czar i nadzieja prysły jak bańka mydlana.
Kal.223 Rem i jego wojskowy odpowiednik 5.56x45 NATO to najbardziej popularny kaliber na " ludzi " używany przez wszystkie armie na świecie - a u nas nie można z niego do lisa strzelić o co tu chodzi
Szkoda mi tych wszystkich którzy już go mają bo tylko strzelnica im została(jest ok 35 tyś.sztuk zarejestrowanych w Polsce).Wiadomo ,że jest to kaliber ulubiony przez lisiarzy cena nie jest wygórowana a teraz to lipa.
Poszło pismo z PZŁ ale czy coś to zmieni?
Cały mój misterny plan poległ już na starcie.
pozdrawiam