Choroby
Moderator: JoHn DuMbaR
Tłumacze..
Już tłumaczę.
Ptak miał w sobie larwy i właśnie jakie zapomniałem nazwy coś w stylu "włośnia? włosieni ? włośni? " nie pamiętam. Zostały pobrane wycinki z ciała ptaka i wysłane do instytutu w półtusku wiec bede miał więcej szczegółowych informacji.
WIĘC TU PRZEPRASZAM ŻE NIE MOGE POWIEDZIEĆ JAKICH.
Dalej..
Ptak miał objawy takie jak pisałem [katar, utrata głosu] Oglądał go sokolnik z doświadczeniem oglądał go lekarz nikt na to nie wpadł czemu?
Już tłumaczę jak nam wszystkim wiadomo larwy kojarzą się z utratą wagi osowiałością brakiem sił i ogólnie jakimiś objawami widocznymi.
A Vega... ;(( -Nie zapomnę..
Vega miał wagę bez wahań ... Trawił i oddawał wypluwki miał reakcję na rękawice na wabidło na gołębie na wszystko co się ruszało.
Był chętny do latania mimo kataru i trudności oddechowych latał tak samo szybko i sprawnie i chętnie..
Nie było żadnych objawów..
Moja przestroga jeśli karmicie gołębiami (a nawet innym ptactwem skarmianym z piórami)
Zróbcie badanie odchodów ptaka.. To chwila a może mu uratować życie..
Mnie czeka dezynfekcja woliery i akcesoriów..
Przyczyna i skutki choroby:
Przyczyna:
-Prawdopodobnie jaja tych własnie że pasożytów znajdowały się na gołębiach w ich piórach... Po skarmieniu dostawały się do środka i rozmnażały..
Skutki:
Było tego tak dużo że ptak dostawał krwotoku wewnętrznego powoli coraz bardziej skąd z dnia na dzien pogarszały się problemy z oddychaniem..
Krew wychodziła z krew wychodziła z krwioobiegu i nie dostarczała tlenu aż ptak dostał wylewu i zarazem się udusił.
Mam nadzieję że moje przeżycia pomogą komuś uratować swojego podopiecznego..
I inna prośba może to już na PW prosze o wiadomości jakie jest wasze zdanie na temat tego bym sam się przebadał.
Pozdrawiam
Ptak miał w sobie larwy i właśnie jakie zapomniałem nazwy coś w stylu "włośnia? włosieni ? włośni? " nie pamiętam. Zostały pobrane wycinki z ciała ptaka i wysłane do instytutu w półtusku wiec bede miał więcej szczegółowych informacji.
WIĘC TU PRZEPRASZAM ŻE NIE MOGE POWIEDZIEĆ JAKICH.
Dalej..
Ptak miał objawy takie jak pisałem [katar, utrata głosu] Oglądał go sokolnik z doświadczeniem oglądał go lekarz nikt na to nie wpadł czemu?
Już tłumaczę jak nam wszystkim wiadomo larwy kojarzą się z utratą wagi osowiałością brakiem sił i ogólnie jakimiś objawami widocznymi.
A Vega... ;(( -Nie zapomnę..
Vega miał wagę bez wahań ... Trawił i oddawał wypluwki miał reakcję na rękawice na wabidło na gołębie na wszystko co się ruszało.
Był chętny do latania mimo kataru i trudności oddechowych latał tak samo szybko i sprawnie i chętnie..
Nie było żadnych objawów..
Moja przestroga jeśli karmicie gołębiami (a nawet innym ptactwem skarmianym z piórami)
Zróbcie badanie odchodów ptaka.. To chwila a może mu uratować życie..
Mnie czeka dezynfekcja woliery i akcesoriów..
Przyczyna i skutki choroby:
Przyczyna:
-Prawdopodobnie jaja tych własnie że pasożytów znajdowały się na gołębiach w ich piórach... Po skarmieniu dostawały się do środka i rozmnażały..
Skutki:
Było tego tak dużo że ptak dostawał krwotoku wewnętrznego powoli coraz bardziej skąd z dnia na dzien pogarszały się problemy z oddychaniem..
Krew wychodziła z krew wychodziła z krwioobiegu i nie dostarczała tlenu aż ptak dostał wylewu i zarazem się udusił.
Mam nadzieję że moje przeżycia pomogą komuś uratować swojego podopiecznego..
I inna prośba może to już na PW prosze o wiadomości jakie jest wasze zdanie na temat tego bym sam się przebadał.
Pozdrawiam
Vega z tym że jak widzisz mało jest sokolników którym zdychają często ptaki owszem zdarza się ale to raczej rzadko bo to co piszesz o uważaniu większość ludzi o tym wie i wie jak zdiagnozować chorobę nie zawsze ale często przypuszczenia się sprawdzają u weterynarza
twoim zadaniem jest tylko zwrócić uwagę na dziwne zachowanie u ptaka sprawdzać wypluwki odchody i zachowanie ptaka a jeśli widzisz coś niepokojącego to nie należy zwlekać z badaniem domniemaniem itp a już na pewno nie zbijać jeszcze wagi bo nie lata koło maszyn
wiem że czasem nie wychodzi ale każda lekcja uczy nas i przygotowuje mam nadzieję że ciebie przygotowała i udowodniła że czasem potrzeba tylko chwili i jest po fakcie
a powiedz mi jeszcze jedno czy na wypluwkach nie było jakiegoś śladu ?
twoim zadaniem jest tylko zwrócić uwagę na dziwne zachowanie u ptaka sprawdzać wypluwki odchody i zachowanie ptaka a jeśli widzisz coś niepokojącego to nie należy zwlekać z badaniem domniemaniem itp a już na pewno nie zbijać jeszcze wagi bo nie lata koło maszyn
wiem że czasem nie wychodzi ale każda lekcja uczy nas i przygotowuje mam nadzieję że ciebie przygotowała i udowodniła że czasem potrzeba tylko chwili i jest po fakcie
a powiedz mi jeszcze jedno czy na wypluwkach nie było jakiegoś śladu ?
:(
Wiem wiem.. Szkoda że ta lekcja odebrała mi najlepszego przyjaciela..
Zbicie wagi było przed obawami ale u ptaków jak są objawy to już jest często za poźno... Nie wiem kto zawinił czy tak miało być napewno ja nie dopilnowałem ... Teraz kolejny ptak napewno będzie od tego ostrzeżony.. Bolała strata i boli...
Nie wypluwki wymaz z wola i dzioba był ok. Więc to siedziało gdzieś głębiej..
Zbicie wagi było przed obawami ale u ptaków jak są objawy to już jest często za poźno... Nie wiem kto zawinił czy tak miało być napewno ja nie dopilnowałem ... Teraz kolejny ptak napewno będzie od tego ostrzeżony.. Bolała strata i boli...
Nie wypluwki wymaz z wola i dzioba był ok. Więc to siedziało gdzieś głębiej..
opis choroby bardzo dziwny. szczerze mówiąc troche powątpiewam w Twojego weterynarza. Opis pasuje nieco do objawów typowych dla Capillaria ale takie rzeczy powinny wyjsc na sekcji w trakcie badań a nie stwierdzenie "jakieś robaki". W przypadku kapilariozy skuteczne sa standardowe srodki na odrobacznie w tym Systamex. Leczenie we wczesnym stadium jest proste jak drut