o tempie układania

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
Vega
młodszy sokolnik
Posty: 249
Rejestracja: sob lip 23, 2011 9:24 pm
Lokalizacja: Płock

:)

Post autor: Vega »

Nie nie stwierdzam:) Próba była na dłużcu na gołębia:P
Efekt??
Dwa nie trafione ataki później całkowity brak zainteresowania jako zwierzyną a raczej traktował jak kolegę:) Zejscie z wagi jutro ponawiamy próbę:) 3majcie kciuki ;P
Vega
młodszy sokolnik
Posty: 249
Rejestracja: sob lip 23, 2011 9:24 pm
Lokalizacja: Płock

Kolejne dni

Post autor: Vega »

mijają 3 tygodnie od kiedy AG jest ze mną.
Zastanawiam się non stop nad puszczeniem na wolne.
I mam pytanie jak częste u AG jest ignorowanie rękawicy u mojego Ptaszka 2-3 przyloty na rękawice bez zastanowienia na jakies 30 metró później całkowita olewka rękwicy i wymuszanie wabidła.
Wabiło na tą samą odległość reakcja niemal że natychmiastowa a bywa na szczęście rzadko ale falstart.
Po 30 minutach treningu ptak (mimo nie kompletnego najedzenia wiem ile potrafi zjeść na treningach) karze na siebie czekać na jakies 4-5 podrzutów wabidła.
Zaznaczę jeszcze zmniejszyłem racje żywieniowe na kawałki wielkości paznokcia by wydłużyć trening zarazem wysiłek i mam nadzieje minimalne schodzenie z wagi tak by nie głodzić ptaka.

Jakieś sugestie co do wolnych ? Czy przy olewaniu rękawicy ptak mimo to jest gotowy ? Wabidło miało byc alternatywą a stało się jedynym źródłem naszej więzi

Ptak ukrucony i unoszony idealnie.. po kilka godzin przez lasy łąki i miasto ludzi.. Przez trzy tygodnie

Jeśli mogę liczyć na słowa krytyki i porad to bym poprosił
Pozdrawiam

Podłączę jeszcze po ten post..
Dzisiejszy trening bardzo krótki 3 kawałek mięsa przebicie rękawicy 2 kawałki spokoju znów przebicie rękawicy (nigdy się nie zdarzało mu)
No i dziś co wabidło to próba unoszenia:)
Awatar użytkownika
mirek
młodszy sokolnik
Posty: 359
Rejestracja: sob lut 14, 2009 9:28 pm
Lokalizacja: Szydłowiec

Post autor: mirek »

zjedz mu troszkę z wagi bo się rozbestwił i narazie nie puszczaj bez telemetrii bo bedziesz siedział pod drzewem w najlepszym przypadku a co do twojego podpuszczania to się zastanów troszkę i pomyśl
tercel
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pn kwie 28, 2008 8:41 pm
Lokalizacja: słupsk

Post autor: tercel »

W jakiej wadze latasz na dłużcu-napisz konkretnie ile gram?
Vega
młodszy sokolnik
Posty: 249
Rejestracja: sob lip 23, 2011 9:24 pm
Lokalizacja: Płock

:/

Post autor: Vega »

Wszyscy sokolnicy z którymi miałem doczynienia mówią że ptaków takich jak AG nie trzeba ważyć tylko patrzeć na apel.. i ja się tego trzymałem.. A teraz by sie przydało
Wolperlira
młodszy sokolnik
Posty: 225
Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm

Post autor: Wolperlira »

a ja sie chcialabym pierw zapytac co znaczy "na dluzcu" :)

ja mam podejscie- zzucanie wagi jest ostatecznoscia.

jak ignoruje rekawice to poprostu go zignoruj i odejdz! czesto to dziala:) zamiast czekac z rekawica w powietrzu- zawolaj raz jak nie przyjdzie to odwroc sie plecami i odejdz kilka metrow, poczekaj kilka minut i sproboj jeszcze raz.

sproboj jesli masz cierpliwosc:P
Vega
młodszy sokolnik
Posty: 249
Rejestracja: sob lip 23, 2011 9:24 pm
Lokalizacja: Płock

:))

Post autor: Vega »

Cierpliwość i czas mam.
Nie lubie schodzenia z wagi bo mi serce pęka:) żartuje oczywiscie:)
A tak na poważnie dlużec mam ok. 15 metrowy ptak przylatuje na 2 długości czyli ponad 30.
Reakcja na wabidło jest dobra zaś na rękawicę praktycznie żadna.
Myślę że to o czym wspominasz czyli ta cierpliwość i ignorowanie GO poskutkuje mimo wszystko po zejściu z wagi. Skoro on już przebija rękawicę to poprostu dostaje głupoty:)
Jutro kolejny RYGORYSTYCZNY trening Rękawica albo dowiedzenia bo podając mu wabidło nigdy mu z wagi nie zejde:/


A i co do krzyku nie zmienia się drze się w wolierze i na wabidle jest może i gorzej jak było ale.. Zauważyłem że kiedy krzyczy biorę go na unoszenie wracam po godzince czy 2 i spokój mimo braku jedzenia. Nudzi się ptaszyna chyba z tego by wynikało.
I ostatnio coś ADHD go bierze zrywa się czasem sam na sam.. ze mną.
Więc albo waga albo to że "zassał" siadania na drzewach pieńkach kołkach itp:)
Pozdrawiam:)
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

moja konkluzja bedzie brutalna Vega. Masz książkowo schrzanionego imprinta ktorego nie układasz. to on układa Ciebie. Dla mnie dłużec to etap ktory przerabiam najszybciej jak sie da. Na ogól nie przekracza tygodnia. Tak na logikę- jeśli codziennie dajesz ptakowi wabidło z dobrą odprawą a na rekawicy za kazdy przylot marny skrawek to raczej nie trudno żeby zacząl olewac rękawicę. Ja wabidłem operuje u jastrzebi bardzo oszczednie. Jeden raz na koniec latania i to nie codziennie ale ok 3 razy w tygodniu. Rękawica jest od zawsze dla moich ptakow podstawą i nie zamierzam tego zmieniac. Wabidło to wyjątkowa atrakcja i nagroda. Jesli ptak sie zatnie zawsze masz jeszcze argument w postaci wabidła. jesli latasz wyłącznie do wabidła to jak ptak ci sie zatnie na drzewie to juz nie masz zadnych argumentow z wyjatkiem cierpliwosci lub w ekstremalnych sytuacjach żywczyka na lince. ja na Twoim miejscu odpusciłbym całkowicie wabidło na tą chwilę i skupil sie na rękawicy zwiekszając racje aby ptak stwierdzil ze jednak sie oplaca. Zjedz lekko i stopniowo z wagą w dół i zrob mniej przylotow na samą rekawicę. przy ostatnim długim przylocie reszta odprawy na rekawicy. Niech Twoj ptak trochę "zapomni" o wabidle. Wróć do niego juz na wolnych pętach jak utrwalisz mu rękawicę i dawaj nie codziennie. wtedy reakcja na wabidło zawsze bedzie natychmiastowa i bardzo ostra bo to żadko widywana ulubiona atrakcja.
Co do podpuszczania na dłużcu- totalna porażka i częsty błąd początkującego. Wbrew temu co niektorzy mowią jastrząb nie musi jak harris polowac od pierwszego dnia na wolnych. Dla mnie podstawą jest mocny i ostry Fitness trening i dojscie do dobrej kondycji fizycznej i wytrzymałosci. Dlatego robie jastrzębiom dużo dalekich przylotow pod wiatr np. ze ściany lasu lub szukam jakiegos wąwozu czy skarpy gdzie mogę puszczac ptaka na las w dole i wolac go na sporą odleglosc pod gorę. Rozlatany imprint w mocnej kondycji nawet jesli bedzie mial kontakt ze zwierzyną po 2-3 tyg na wolnych nie bedzie sie zastanawial w dodatku bedzie juz dostatecznie mocny i pewny siebie by wytrwale gonic i nie bedzie chybiał ani sie zastanawiał. Przerobione wiele razy. A co do wagi- doswiadczony sokolnik polujący z jastrzębiem moze sie bez niej obyć bo wie jaka ilosc miesa jak wpływa na ptaka i potrafi to wyczuc ale jesli jeszcze starym nemrodem nie jestes to lepiej waż i notuj wagę ptaka jego postepy i reakcje w danym dniu. Wiesz mi ze analizując pozniej takie dane mozna dojsc do ciekawych i pomocnych wnioskow.
Vega
młodszy sokolnik
Posty: 249
Rejestracja: sob lip 23, 2011 9:24 pm
Lokalizacja: Płock

:))

Post autor: Vega »

Dziękuję bardzo !:) Więc wchodzimy w rękawice muszę byc rygorystyczny i tylko i wyłącznie rękawica. trochę większe kawałki :) zobaczymy co z tego bedzie jeszcze raz dziękuje za skrytykowanie :) postaram się wyciągnąć jak najwiecej wniosków:)
tercel
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pn kwie 28, 2008 8:41 pm
Lokalizacja: słupsk

Post autor: tercel »

Waż swojego ptaka-bo inaczej jego reakcja bedzie jedynie wróżeniem z fusów. Zastanów sie jeszcze nad pojęciem -waga łowcza i w jakich jednostkach ja wyrażamy!! Tylko tu znajdziesz odpowiedz dlaczego ptak w okreslonych sytuacjach reaguje tak czy inaczej.
kapral
stażysta
Posty: 104
Rejestracja: ndz mar 15, 2009 9:41 am
Lokalizacja: Opole

Post autor: kapral »

tym starym dinozaurom zajmuje to maks 14 dni wersja skrócona jest najlepsza
Vega
młodszy sokolnik
Posty: 249
Rejestracja: sob lip 23, 2011 9:24 pm
Lokalizacja: Płock

Kontynuacja

Post autor: Vega »

2 treningi z zwiększonymi racjami na rękawicy i tylko rękawica.
Reakcja na początku idealna a wręcz nachalna..
Później raczej wymuszony przylot ale był:)
Dziś troszkę poleciał zanim go zawołałem w przeciwnym kierunku "runda nad polem i chęć powrotu na drzewo do sadu"
Więc jest ok jutro minimalny trening i po jutrze mam nadzieje wolne z przesunięciem cyklu "przegłodzeniem" 31-32 godziny.
I mam nadzieję że bez większych przygód.
Vega
młodszy sokolnik
Posty: 249
Rejestracja: sob lip 23, 2011 9:24 pm
Lokalizacja: Płock

Dalej

Post autor: Vega »

A więc trzeci trening i najlepszy :) Ptak przypomniał sobie czym jest dla niego rękawica siedział i krzyczał bym go zawołał reakcja niemalże natychmiastowa za każdym razem do końca treningu jutro planuje wolne;)
jakies 28-29 godzin od dzisiejszego treningu powinno wystarczyć by uzyskać dobry apel :) Pozdrawiam :P
Vega
młodszy sokolnik
Posty: 249
Rejestracja: sob lip 23, 2011 9:24 pm
Lokalizacja: Płock

:)!!

Post autor: Vega »

I sukces Panowie dziś pierwszy dzień na wolnych :) na początku ptak był zdziwiony co ja chce go na drzewo posadzić :) itp ale było ok
Nawet można nazwać początkami towarzyszenia :) ale wszystko przed nami
i powiem szczerze 2 razy serce zabiło mocniej jak wyszedł na pola trochę wyżej i w przeciwnym kierunku mnie ale tylko po to by zawrócić :) Pozdrawiam i dziękuje wszystkim jeszcze raz za pomoc i pomocne słowa krytyki:)
Vega
młodszy sokolnik
Posty: 249
Rejestracja: sob lip 23, 2011 9:24 pm
Lokalizacja: Płock

witam

Post autor: Vega »

Witam:] Samczyk dziś 4 dzień na wolnych lecz reakcja (pierwszy raz w lesie) tylko na wabidlo.
Waga to 740g. Kondycja wolierowa natychmiastowy wskok na rękawice.
Lecz po puszczeniu na sosny TOTALNA olewka rękawicy i tylko wabidlo lecz tu reakcja natychmiastowa nawet i 70 metrów. Jakieś propozycję ?? Ile zejść z wagi ?:) Oczywiście każdy ptak inny ale propozycje mile widziane
Zaznaczę że po powrocie ptak waży 770g.
Pozdrawiam
ODPOWIEDZ