Żywienie wędrownego

Informacje dla początkujących sokolników i osób chcących nimi zostać
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

Kolego Kamara! Do chrztu to jeszcze daleka droga, a tym bardziej z górki jeszcze nie masz niestety. Nie chcę tu krytykować Cię w jakikolwiek sposób, ale prawda jest taka, że z taką wiedzą to długa droga przed Tobą i rzeczywiście włos sie jeży na głowie (jak to słusznie zauważył prof.Nnowogrodzki). Jak juz wszyscy zdążyli wtrącić, ilość pokarmu przyjmowanego przez ptaka jest zależna od bardzo wielu czynników i nie ma najmniejszej możliwości, żeby powiedzieć, że na pewno musi zjeść 100 g mięsa. I niestety żadna książka nie zastąpi praktyki, chociaż oczywiście teoria jest jak najbardziej pomocna. Potrzeba pracy z ptakami i doświadczenia. Posluchaj prof. Nowogrodzkiego, a będzie dobrze :mrgreen: . Wiem, co mówię, sam jestem Jego absolwentem.
Chwal Ćwik
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Cześć Stachu.
Sokolnictwo tak załazi za skórę, że to już sposób na życie. Cieszę się z naszego, chociaż krótkiego, spotkania na łowach.
Co do Kolegi Kamary to już tyle wysłuchał, że Wie, mam nadzieję , że czasami nie ma prostych odpowiedzi na wydawało by się banalne pytanie. Karmienie ptaka to wypadkowa: gatunku, płci, sezonu,pracy jaką ma wykonać, w znanym sobie terenie lub nie,co wczoraj jadł, o której godzinie będzie latał,jak była temperatura, ile waży i co planujesz jutro. Do tego szczypta intuicji, trochę doświadczenia i przepis na dietę gotowy.
Może trochę demonizuję , po jakimś czasie nie analizujemy tego tak dokładnie ale często ten czas na doświadczenie jest ważny.
A tak przy okazji dla wszystkich niecierpliwych. Zajmuję się pszczołami od 4 lat. Mój Guru pszczelarski powiedział mi ,że pszczelarzem to ja będę po 10 latach ćwiczenia poznawania języka pszczół a teraz jestem "Knapem", mam słuchać i się uczyć.
Jak widać wszędzie "trening czyni mistrza"
Chwal Ćwik
MN
Awatar użytkownika
reventon
żółtodziób
Posty: 31
Rejestracja: czw lis 15, 2007 8:31 pm

Post autor: reventon »

Całkowicie zgadzam się z panem profesorem Nowogrodzkim, choć raczej nie mam doczynienia z sokołami wędrownymi.
P.S. To bardzo piękne i mądre ptaki.
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

[quote="kamara"]Moje pytanie odnośnie poprawienia kondycji skrzydlatego przyjaciela poprzez dobór optymalnej diety. Jak wiadomo sokół ten powinien przyjmować 100g mięsa dziennie. Dlatego chcę się od Was dowiedzieć jakie Wy dawki pokarmu dajecie i co to konkretnie za mięso jest?? W jaki sposób wzbogacacie mięso o potrzebne dla sokoła i innych ptaków witaminy?? Czy stosujecie dokarmianie żywym pokarmem w wolierze, czy wręcz przeciwnie?? Co robicie z nie zajedzonym posiłkiem??

Po tych wszystkich wcześniejszych uwagach chcialbym odpowiedzieć na niektóre pytania Kolegi Kamary:
1. Podstawową karmą w mojej sokolarni są kurczaki jednodniowe i łepki poubojowe pochodzące od kur bitych tradycyjnie (łepki nie mogą być parzone). Dodatkowo w sezonie pierzeniowym i rozrodczym hodowane kurczaki , gołębie.
2. Ponieważ przeważa pokarm mrożony dodaję zestaw vitamin dla zwierząt mięsożernych po kropli przez 5 dni z przerwą conajmniej tygodniową 2-3 serie. Ptaki muszą być odrobaczone i pozbawione pasożytów piór. Dobrze jest wykonać badanie kału na nosicielstwo pasożytów i zastosować jeśli będzie potrzeba odpowiednie lekarstwo.
3. Przed okresem rozrodczym podaję witaminę E.
4. Nie dokarmiam w wolierze pokarmem żywym.
5. Najlepiej jeśli podajemy tyle pokarmu, żeby był cały zjedzony. W okresie np. toków nie jest wskazane wchodzenie do wolier. Z drugiej strony czesto nadwyżka pokarmu jest wskazana dla stymulowania u samicy chęci do przystąpienia do lęgów. Ale też przy zbyt intensywnym karmieniu może nastąpić sytuacja , w której samica zjada same mięso a nie zjada kości i odwapnienie gotowe- jaj mają słabą skorupę.
Chwal Ćwik
MN
kamara
pisklę
Posty: 7
Rejestracja: pn lis 05, 2007 11:01 pm
Lokalizacja: Wadowice

Dziękuję

Post autor: kamara »

Wielkie ukłony w stronę profesora, który udzielił mi odpowiedzi -z przykładami-, podpartej o własne doświadczenie. Chciałbym Was sokolnicy -z profesorem na czele- poinformować, że mam sokoła wędrownego, ALE W SERCU. Tak więc nie lękajcie się o jego zdrowie i legalność jego posiadania. Niezależnie od tego jak długo będę musiał czekać na pierwszego ptaka i jak długi okres poświęcić na nabycie teorii i obycia z ptakami, to już teraz staję na rzęsach by w przyszłości z dumą powiedzieć "jestem sokolnikiem".
Chwal Ćwik
P.S. ja tez jestem pszczelarzem, ale od 9 lat
iskra
młodszy sokolnik
Posty: 259
Rejestracja: czw cze 15, 2006 7:09 pm

Post autor: iskra »

no to jeszcze tylko rok do tytułu pszczelarza :mrgreen:
kamara
pisklę
Posty: 7
Rejestracja: pn lis 05, 2007 11:01 pm
Lokalizacja: Wadowice

Post autor: kamara »

wiele bym dał, aby zamienić mój starz pszczelarski na bagaż wiedzy praktyczniej z sokolnictwa i możliwość obcowania z ptakami drapieżnymi..
iskra
młodszy sokolnik
Posty: 259
Rejestracja: czw cze 15, 2006 7:09 pm

Post autor: iskra »

No to wystarczy trochę zapału i zacięcia w zdobywaniu kolejnego bagażu wiedzy :wink:
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

kolego Kamara.myślę że dośc już dostales ostrych słów.dobra rada; nie zaczynaj od końca. każdy stary wyjadacz przeszedł długą drogę zanim dostąpil zaszczytu sokolniczenia w praktyce, ale możesz mi wieżyc większośc sokolników to naprawdę zacni ludzie i jeśli wyczują u Ciebie właściwe podejście chętnie Ci pomogą przyswoic potrzebną wiedzę. nieco ostra reakcja kolegów wynika z tego że wielu ludzi garnie się do sokolnictwa z niewłaściwych pobudek więc musisz im wybaczyc.w sprawie kaptura, myślę ze coś tam znajdę.proszę o kontakt na dave-o@wp.pl
ODPOWIEDZ