Karmienie piskląt
-
Wolperlira
- młodszy sokolnik
- Posty: 225
- Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm
jak ktozs powiedzial problem krzywizny mozna rozwiazac czestrzym karmieniem. dlatego tez wspomnialam ze bedzie sie musialo miksowac wiecej kurczakow. kurczaki sa bardzo obfite w wode wiec i ich trawienie jest szybsze.
ja nigdy nie zapominam o probiotyku w pierwszych karmieniach- znaczy pierwszym lub drugim. ptak 5 dniowy to juz nastolatek. pierwsze 3 dni sa najwazniejsze ale mimo wszystko nie uzywam suplementow bo jak dla mnie nie ma na to potrzeby.
dodaje probiotyk jak zmieniam diete u pisklaka i przed, lub po podruzy. nie lubie jak pisklaki maja niestrawnosc.
nie mowie nikomu ze tak tzreba ale to poprostu muj habit.
lubie urozmaicona diete dla moich ptakow ale nie panikuje jak mam tylko kurczaki.
rozmnazam ptaki juz jakies dziesiec lat i moge powiedziec ze mam jako-takie doswiadczenie. wychowalam wiecej ptakow i wiecej gatunkow niz ludze na forum razem wzieci.
lubie doradzac ludziom ale nie lubie miec argumentow. pytanie bylo proste- czy mozna czy nie mozna. odpowiedz jest prosta- mozna.
jesli ptak nie jest przyzwyczajony do golebia to moze mu zaszkodzic. samo trawienie tak krwistego miesa wymaga duzo energii. a na dodatek szybko fermentuje... a i okres przechowywania go jest krotki po rozmrozeniu. lubie golebie ale nie daje ich pisklakom, bo nie ma potrzeby.
jak moze niektorzy juz wiedza przeprowadzilam sie do grecji i tu z wielu powodow nie uzywam przepiorki. miedzy innymi nie ufam dostawcy bo ptaki smierdza i maja poparzone stopy. w tym momencie jestem otoczona pisklakami czekajacyi na ich wczesna PM przekaske. sa ruznego wieku i wszystkie karmione od dnia pierwszego na kurczakach. jak narazie nikt sie nie skarzy:)
nawet honeybrook przepiorki sa obrzydliwe i to jest "quality diet" jaka oferuja wiekszosc hodowcow w anglii. zastanowcie sie co byloby lepsze smierdzaca przepiorka czy czyste jednodniowki.
jesli ktos kto nie za duzo wie przeczyta ten watek i zacznie karmic jego jaszebia tylko kurczakami to... czje sie dobrze, wiedzac ze jego ptak bedzie zdrowy!
jednak zaznacze ze przy diecie tylko kurczakowej warto jest czesciej karmic pisklaka. zamiast 4 razy dziennie, przez pierwsze 7 dni, moze 5.
ja nigdy nie zapominam o probiotyku w pierwszych karmieniach- znaczy pierwszym lub drugim. ptak 5 dniowy to juz nastolatek. pierwsze 3 dni sa najwazniejsze ale mimo wszystko nie uzywam suplementow bo jak dla mnie nie ma na to potrzeby.
dodaje probiotyk jak zmieniam diete u pisklaka i przed, lub po podruzy. nie lubie jak pisklaki maja niestrawnosc.
nie mowie nikomu ze tak tzreba ale to poprostu muj habit.
lubie urozmaicona diete dla moich ptakow ale nie panikuje jak mam tylko kurczaki.
rozmnazam ptaki juz jakies dziesiec lat i moge powiedziec ze mam jako-takie doswiadczenie. wychowalam wiecej ptakow i wiecej gatunkow niz ludze na forum razem wzieci.
lubie doradzac ludziom ale nie lubie miec argumentow. pytanie bylo proste- czy mozna czy nie mozna. odpowiedz jest prosta- mozna.
jesli ptak nie jest przyzwyczajony do golebia to moze mu zaszkodzic. samo trawienie tak krwistego miesa wymaga duzo energii. a na dodatek szybko fermentuje... a i okres przechowywania go jest krotki po rozmrozeniu. lubie golebie ale nie daje ich pisklakom, bo nie ma potrzeby.
jak moze niektorzy juz wiedza przeprowadzilam sie do grecji i tu z wielu powodow nie uzywam przepiorki. miedzy innymi nie ufam dostawcy bo ptaki smierdza i maja poparzone stopy. w tym momencie jestem otoczona pisklakami czekajacyi na ich wczesna PM przekaske. sa ruznego wieku i wszystkie karmione od dnia pierwszego na kurczakach. jak narazie nikt sie nie skarzy:)
nawet honeybrook przepiorki sa obrzydliwe i to jest "quality diet" jaka oferuja wiekszosc hodowcow w anglii. zastanowcie sie co byloby lepsze smierdzaca przepiorka czy czyste jednodniowki.
jesli ktos kto nie za duzo wie przeczyta ten watek i zacznie karmic jego jaszebia tylko kurczakami to... czje sie dobrze, wiedzac ze jego ptak bedzie zdrowy!
jednak zaznacze ze przy diecie tylko kurczakowej warto jest czesciej karmic pisklaka. zamiast 4 razy dziennie, przez pierwsze 7 dni, moze 5.
-
Wolperlira
- młodszy sokolnik
- Posty: 225
- Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm
objawy to krzywe kości kończyn i trudnosci w poruszniu sie. ptak byl nielotem. poza tym wydawal sie zdrowy, mial wysoką kondycję i nic mu nie dolegało. co do kurczakow- kiedy ptak staje juz na nogach i zaczyna sam rozrywac mieso to kurczaka bedzie rozrywał bez problemu. tylko ze rozrwywanie i skubanie to też trening.trzeba sie zapierać łapami, i ciągnąć karkiem a przy bardziej wymagającym kawałku pracuje całe ciało. wg mnie to tez ma znaczenie dla rozwoju kośca i mieśni. ponadto ja nigdy nie brałem ptaka tuż po wykluciu. jeśli ptak posiedzi pierwsze dni z rodzicami to i tak bezproblemowo go wdrukujesz a jest juz odporniejszy.wtedy probiotyk jest całowicie zbędny. robilem wiele imprintow i zawsze używałem mieszanki jednodniówek i gołębii plus przepiórka. każdy mój ptak wyrósł na bardzo mocnego zdrowego drapieżnika.
nie wiem czy coś więcej bo sam takiej diety nie stosowałem nigdy i nie zamierzam. kurczkaki są u mnie jak u większości podstawą dla ptaków średniej wielkości i dużych ale w okresie wzrostu ptak potrzebuje dużo więcej niż tylko kalorii. sądzę że w przypadku jastrzębia mieszanka której używam jest optymalna. podobnie jak u sokołów od lannera wzwyż. nie uzywałem nigdy szczurów i myszy ale myślę że są jak najbardziej ok. mięso to źródło makro i mikro elementów, witamin, kalorii i wody. jak ktos używać monodiety z kurczaków ok- jego sprawa. mi sie wydaje że w czasach dostepnosci innych źródeł pokarmu warto zaopatrzyć sie w nie żeby nasz młodziak miał wszystko co najlepsze w okresie wzrostu. w póżnniejszym okresie pokarm również powinien zawierać kośći, skórę ścięgna oraz pióra. wierz mi lub nie ale ptaki lubią sie "pomęczyć" piórując skrzydełko z gołębia czy bażanta. gniazdowniki wręcz uwielbiają piórowanie i czest zaczynają jeść kiedy tuszka jest praktycznie łysa. ma to duże znaczenie dla dzioba który na kościach i ścięgnach oraz piórowaniu formuje sie w sposób naturalny. oczywiście można co 3 miesiące ptaka łapać i ciąć dziób i szlifować... tylko po co
-
Wolperlira
- młodszy sokolnik
- Posty: 225
- Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm
jak najbardziej sie zgadzam co do dawania ptakom czegos do "wysilku"/zabawy, ale to sie nazywa enrichment. nie zaliczam tego jako diety.
zapytalam o ta krzywice bo wydaj mi sie ze mylisz la z "splayed legs". pojawia sie to gdzy podloze pod pisklakiem jest zle. nie ma to nic wspolnego z dieta. jest tolatwe do naprawienia ale trzeba byc szybko i wiedziec co robic.
pamitam jak ktos wyslal z polski jakby cv do martin jonesa jakies 3 latatemu z zapytaniem o prace. pierwsze co zobaczylismy na fotografi to pisklaki sokolow slizgajace sie po stole. tak sie zaczyna problem z splayed legs.
co do pilowania dziobw- nawet na kurczakach dzioby ladnie rosna ale trzeba odpowiedni blok im dac. "korek" czy astrofurf nie jest dobry.
zapytalam o ta krzywice bo wydaj mi sie ze mylisz la z "splayed legs". pojawia sie to gdzy podloze pod pisklakiem jest zle. nie ma to nic wspolnego z dieta. jest tolatwe do naprawienia ale trzeba byc szybko i wiedziec co robic.
pamitam jak ktos wyslal z polski jakby cv do martin jonesa jakies 3 latatemu z zapytaniem o prace. pierwsze co zobaczylismy na fotografi to pisklaki sokolow slizgajace sie po stole. tak sie zaczyna problem z splayed legs.
co do pilowania dziobw- nawet na kurczakach dzioby ladnie rosna ale trzeba odpowiedni blok im dac. "korek" czy astrofurf nie jest dobry.
A nie byl to przypadkiem ptaszek ktory mial maly dostep do swiatla? Deficyt witaminy D u rosnacego ptaka powoduje tego typu skutki, zreszta tak jak u ludzi.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzywica
http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzywica
-
Wolperlira
- młodszy sokolnik
- Posty: 225
- Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm
brzmi to jak dla mnie jak "angel wing" i "soalyed legs".
http://www.care2.com/news/member/100831581/1264211
http://www.backyardchickens.com/forum/v ... ?id=328200
teraz sie bede wymadrzac:D
pisklaki nie maja problemu z witamina d. moga miec problem z niedoborem wapnia czy nawet nadmiarem.
witamina d i wapno zasze chodza w parze ale nie mozemy miec wymowki ze ptak ma problemy bo nie widzi swiatla czy na odwrot bo na niski poziom wapnia. trzeba zawsze myslec o wszystkich powodach i byc szybkim w spostrzeganiu zmian. wszystko da sie naprawic ale trzeba byc szybkim
pierszym objawem niedoboru wapnia u starszego ptaka sa delikatne, czasem jasnego koloru szpony.
pierwszym objawem braku witaminy d u straszaka jest marudny ptak. naprawde:) daja wlascicielowi do zrozumienia zeby otwozyl okno:) puzniej zaczynaja sie problemy ze skora.
brak wapnia za pisklaka ma tylko jeden objaw i jest bardzo widoczny. jest to specyficzne skrzywienie nog. wyglada to zawsze tak samo i jesli ktos bedzie w stanie mi powiedziej jak to dostanie lizaka:)
http://www.care2.com/news/member/100831581/1264211
http://www.backyardchickens.com/forum/v ... ?id=328200
teraz sie bede wymadrzac:D
pisklaki nie maja problemu z witamina d. moga miec problem z niedoborem wapnia czy nawet nadmiarem.
witamina d i wapno zasze chodza w parze ale nie mozemy miec wymowki ze ptak ma problemy bo nie widzi swiatla czy na odwrot bo na niski poziom wapnia. trzeba zawsze myslec o wszystkich powodach i byc szybkim w spostrzeganiu zmian. wszystko da sie naprawic ale trzeba byc szybkim
pierszym objawem niedoboru wapnia u starszego ptaka sa delikatne, czasem jasnego koloru szpony.
pierwszym objawem braku witaminy d u straszaka jest marudny ptak. naprawde:) daja wlascicielowi do zrozumienia zeby otwozyl okno:) puzniej zaczynaja sie problemy ze skora.
brak wapnia za pisklaka ma tylko jeden objaw i jest bardzo widoczny. jest to specyficzne skrzywienie nog. wyglada to zawsze tak samo i jesli ktos bedzie w stanie mi powiedziej jak to dostanie lizaka:)
ten jastrząb miał nogi wygięte nie na zewnątrz ale do wewenątrz. wyglądał jakby przepłynął ocean na beczce. widzialem też takiego harrisa. a co do słonca to problem polega na tym ze witamina D o ile wiem nie jest przez ptaka przyswajana bezpośrednio i własnie promienie słoneczne sa potrzebne aby mógł ją przyswoic
Wit. D jest rzeczywiście syntetyzowana przy udziale światła - prom. UV powodują izomeryzację 7-dehydrocholesterolu do prewitaminy D (tak w skrócie) - dalsza synteza polega na oksydacji w wątrobie i nerkach. Wit. D3 jest jednym z regulatorów gospodarki wapniem w organizmie i o ile zapewniony jest jej dostęp lekka nadwyżka podaży wapnia nie jest problemem (niedobór nawet niezbyt duży może już szkodzić). Więc mimo wszystko myślę, że dość istotne jest zapewnienie pisklakom choć niewielkiej ilości naturalnego światła.
Ostatnio zmieniony śr maja 25, 2011 6:03 pm przez kowalkem, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Wolperlira
- młodszy sokolnik
- Posty: 225
- Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm
ja musze sie przyznac ze nie mam pojecia o czym piszesz haggard. wygiete jak u futbolistow? nie sadze ze kiedykolwiek cos takiego u ptakow widzialam.... a widzialam wieeele pisklakow... u ludzi i mammals moze ale nie u ptakow....
pamietam co i jak z biologii jak przerabialismy organizm ludzki
powiem tylko ze jesli wzucacie lyzami suplement wapia do jedzenia pisklakow to ma to swoje konsewencje. dla zainteresowanych sa dostepne na necie dokunentacje weterynaryjne z moze pprzed 6 lat na tem temat. kto szuka nie bladzi
a zeby sie ludzie nie meczyli to niedobor wapnia u ptakow mozna zauwazyc jak on siedzi w gniezdzie i jego stopy sa powyzej jego glowy. wyglada jakby kamasutre cwiczyl albo prubowal podrapac sie w tyl glowy bez ruszania:)
polecam wtedy liquid calcium i to szybko. pozadne podloze pod ptakiem tez wazne i duzo szczescia.
nie mam zadnych zdiec jak to wyglada
pamietam co i jak z biologii jak przerabialismy organizm ludzki
powiem tylko ze jesli wzucacie lyzami suplement wapia do jedzenia pisklakow to ma to swoje konsewencje. dla zainteresowanych sa dostepne na necie dokunentacje weterynaryjne z moze pprzed 6 lat na tem temat. kto szuka nie bladzi
a zeby sie ludzie nie meczyli to niedobor wapnia u ptakow mozna zauwazyc jak on siedzi w gniezdzie i jego stopy sa powyzej jego glowy. wyglada jakby kamasutre cwiczyl albo prubowal podrapac sie w tyl glowy bez ruszania:)
polecam wtedy liquid calcium i to szybko. pozadne podloze pod ptakiem tez wazne i duzo szczescia.
nie mam zadnych zdiec jak to wyglada
Coś takiego, o czym pisał haggard też jest możliwe u ptaków - sam widziałem młodego puszczyka, który wypadł z gniazda i nie miał szczęścia, bo trafił do ludzi, którzy karmili go mięsem bez kości i rzeczywiście, gdy trochę podrósł miał wykrzywione kości skokowe. A stawy nie były przypadkiem jakby opuchnięte u tego jastrzębia haggard?
-
Wolperlira
- młodszy sokolnik
- Posty: 225
- Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm