Układanie
-
janek369369
- sympatyk
- Posty: 24
- Rejestracja: pt paź 29, 2010 7:34 pm
niech go po unosi i w skrócie ułoży, a miejsce w forum dla początkujących powinno mieć kilka tematów na temat nie da się układać ptaka w skrócie, ptak kosztuje dużo oraz takie i takie książki trzeba przeczytać potem pytanie kwalifikacyjne i może pisać na forum a nie do każdego takiego tematu padają głupie komentarze. <moja sugestia> 
-
adam zielinski
- stażysta
- Posty: 143
- Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
- Lokalizacja: Gliwice
Panowie, trzeba zachować spokój. Sam niedawno zrozumiałem, że są różni początkujący. Nie ma co się nakręcać. Jastrząbek na pewno... już gromadzi literaturę i wróci lub nie z "lepszymi" pytaniami.
ps
Sam przygotowuję się do sokoła wędrownego ale jak tu zagaić, zagadać, o co wypada zapytać a czym się "zbłaźnię" ? Czytam, oglądam DVD, staram się rozmawiać ale żeby zadać pytanie na forum to trzeba mieć "jaja" (albo być nieświadomym początkującym).
Jak znaleźć pytanie, na które w forum/literaturze nie ma dobrej odpowiedzi ?
ps
Sam przygotowuję się do sokoła wędrownego ale jak tu zagaić, zagadać, o co wypada zapytać a czym się "zbłaźnię" ? Czytam, oglądam DVD, staram się rozmawiać ale żeby zadać pytanie na forum to trzeba mieć "jaja" (albo być nieświadomym początkującym).
Jak znaleźć pytanie, na które w forum/literaturze nie ma dobrej odpowiedzi ?
Adam z rarogiem sobie poradziłes nienajgorzej jak na początkującego wiec z wedrownym nie powinno być kłopotów. mam nadzieję że w nadchodzącym sezonie was odwiedzę to poganiamy razem po krzakach za bazantami. szykuje sie ciekawy sezon- w tym roku wracam do korzeni
w planie samica jastrzębia i samica raroga po oblocie. zobaczymy
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
-
adam zielinski
- stażysta
- Posty: 143
- Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
- Lokalizacja: Gliwice
Uderzam w ton traktowania tych jeszcze bardziej początkujących. Ale jak pisałem, nie ma co się nakręcać.
Myślę, że pierwszych kilka lat to serio taka podstawówka - jest się początkującym i nie da się nauczyć i stosować całej potrzebnej teorii. Niestety ileś błędów przerabia się w praktyce.
Wracając do pytań; jak to jest z tym latawcowaniem; znam opinie, że jest to nie tylko pomocne ale wręcz konieczne dla rozlatania/ nauczenia wchodzenia na wysokość wędrownego ale znam też przypadki polujących wędrownych bez wcześniejszego latawcowania.
Czy faktycznie latawcowanie tak mocno przekłada się na sukces łowiecki ?
Myślę, że pierwszych kilka lat to serio taka podstawówka - jest się początkującym i nie da się nauczyć i stosować całej potrzebnej teorii. Niestety ileś błędów przerabia się w praktyce.
Wracając do pytań; jak to jest z tym latawcowaniem; znam opinie, że jest to nie tylko pomocne ale wręcz konieczne dla rozlatania/ nauczenia wchodzenia na wysokość wędrownego ale znam też przypadki polujących wędrownych bez wcześniejszego latawcowania.
Czy faktycznie latawcowanie tak mocno przekłada się na sukces łowiecki ?
powiem tak. mocno upraszczając- bez latawca tez można ale to droga na około i pod górkę i nie kazdy ptak zalapie o co chodzi. Latawiec to pewnosc. ta technika uczy ptaka żelaznej konsekwencji. bedzie wyciodził na pułap wyżej, szybciej i bedzie dobrze ustawial sie nad Tobą. to co konwencjonalnym treningiem zajmie ci połtora miesiąca latawcem zrobisz w 2 tyg. lub szybciej. wątpię żeby treningiem pikowan na wabidlo ktokolwiek w tak krótkim czasie osiągnął ptaka wychodzącego na wys. 300m za kazdym razem. nie kombinuj Adam jak koń pod górkę- masz gotową receptę jak zrobic ptaka wiec nie ma sensu wymyslac. latawiec kupisz raz to Ci posłuży wiele lat a wierz mi że jak raz spróbujesz i zobaczysz efekty to nie wrócisz do konwencjonalnych metod za nic w świecie. to nic skomplikowanego a w dodatku fajna zabawa fajnie widziec dzien po dniu jak ptak robi wiekszą wysokosc niz na poprzenim treningu a potem wykręca coraz lepsze czasy. sam zobaczysz
a tak na marginesie- latanie "na wagę" czyli pikowania do wabidła to trening dla ptakow polujących spod kaptura. uczy wytrwałości w pościgu. to calkiem inne załozenia treningowe niz dla czatownika. poza tym- nie jest tajemnicą choć niektórzy sie z tym nie zgadzają że trening "na wagę" obniża punkt czatowania. dlatego czatownikowi pikowan sie nie robi tylko zwyczajnie rzuca sie wabidlo na ziemie
-
adam zielinski
- stażysta
- Posty: 143
- Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
- Lokalizacja: Gliwice