Szczeniak w domu czyli jak wychować psa

Psy myśliwkie oraz ich wykorzystanie na cele sokolnicze
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Trzeba było przeczytać od początku właśnie o tym pisałem a nie Nina!
Ostatnio zmieniony śr sty 19, 2011 12:28 pm przez Pudlak Waldemar, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

:!:
Ostatnio zmieniony wt sty 18, 2011 11:07 pm przez Pudlak Waldemar, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

:!:
Ostatnio zmieniony wt sty 18, 2011 11:07 pm przez Pudlak Waldemar, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

:!:
Ostatnio zmieniony wt sty 18, 2011 11:07 pm przez Pudlak Waldemar, łącznie zmieniany 1 raz.
Birkut06
młodszy sokolnik
Posty: 404
Rejestracja: ndz lut 24, 2008 10:11 am

Post autor: Birkut06 »

Pudlak Waldemar pisze:
Birkut06 pisze:Jeśli zdanie takich autorytetów jak Dębembiniok czy Woźniak to dla was żaden argument to dalsza dyskusja w tym temacie nie ma sensu.
Kolego żeby dyskutować z czyimś zdaniem wpierw trzeba go przeczytać lub usłyszeć .Ja swoje zdanie na dany temat podałem ,a zdania ,, autorytetów jak Dębembiniok czy Woźniak '' tu nie widzę !Wiec zamiast się denerwować to je przytocz i wtedy będzie to dyskusja ,a nie -twierdzisz ,że pisze,, bzdury'' a dla czego ? a bo tak !
Być może masz wędrownego i pies wystawi Ci ptaka 100m od Ciebie ,sokół ustawi się nad psem i jest super !
Ale większość sokolników jest również polujących z bronią i pies aż tak wyspecjalizowany i do tego z tak ,,szerokimi chodami '' jest nie praktyczny !O ludziach mających Jastrzębie mogę powiedzieć to samo -Nie oszukujmy się jastrząb jest skuteczny na krótkich odcinkach .Pogoń długo dystansowa uwieńczona sukcesem jest rzadkością,a wyjątki potwierdzają regułę !Więc pies ganiający po polu i wystawiający 200m dalej bażanta dla sokolnika z jastrzębiem jest torturą ,zważywszy iż te ptaki do najcierpliwszych nie należą przepis na ,,klapę ''mamy murowany !
Jerzy Woźniak , "Szkolenie psów".
"...Wchodzimy z wyżłem pod wiatr w uprawy o szerokości 100-150 metrów i przekładamy pole zygzakiem, tak jak powinien chodzić wyżeł..."
Str.123, 5 akapit.

Erwin Dembiniok "Wyżły"
"...W terenie płaskim wyżeł ma chodzić szeroko. Wystarczy odległość 100m w prawo i w lewo od przewodnika..." :razz:
str.164 akapit 2.

No to teraz dyskutuj Pan sobie z Faktami :twisted: (chociaż podobno sie tego nie robi).


Ja również poluje z bronią i tym bardziej kitu sobie wstawiać nie dam. Jeśli pies pięknie i szeroko okładający pole jest dla kogoś torturą to tylko pogratulować. Proponuje przeczytać jakąś dobrą książkę a potem tak jednoznacznie określać co w pracy psa jest dobre, a co nie. Z mojej strony wszystko wtym temacie. Miłego kombinowania jak tu sie wycofać z totalnie błędnej teorii.

Ps. Bez urazy oczywiście. :wink:
gość
sympatyk
Posty: 27
Rejestracja: czw kwie 17, 2008 1:20 pm

Post autor: gość »

Ja raczej skłaniam się w kierunku ferrari .
Birkut06
młodszy sokolnik
Posty: 404
Rejestracja: ndz lut 24, 2008 10:11 am

Post autor: Birkut06 »

Pudlak Waldemar pisze:
Birkut06 pisze:Jeśli zdanie takich autorytetów jak Dębembiniok czy Woźniak to dla was żaden argument to dalsza dyskusja w tym temacie nie ma sensu.
Kolego żeby dyskutować z czyimś zdaniem wpierw trzeba go przeczytać lub usłyszeć .Ja swoje zdanie na dany temat podałem ,a zdania ,, autorytetów jak Dębembiniok czy Woźniak '' tu nie widzę !Wiec zamiast się denerwować to je przytocz i wtedy będzie to dyskusja ,a nie -twierdzisz ,że pisze,, bzdury'' a dla czego ? a bo tak !
Być może masz wędrownego i pies wystawi Ci ptaka 100m od Ciebie ,sokół ustawi się nad psem i jest super !
Ale większość sokolników jest również polujących z bronią i pies aż tak wyspecjalizowany i do tego z tak ,,szerokimi chodami '' jest nie praktyczny !O ludziach mających Jastrzębie mogę powiedzieć to samo -Nie oszukujmy się jastrząb jest skuteczny na krótkich odcinkach .Pogoń długo dystansowa uwieńczona sukcesem jest rzadkością,a wyjątki potwierdzają regułę !Więc pies ganiający po polu i wystawiający 200m dalej bażanta dla sokolnika z jastrzębiem jest torturą ,zważywszy iż te ptaki do najcierpliwszych nie należą przepis na ,,klapę ''mamy murowany !
Jerzy Woźniak , "Szkolenie psów".
"...Wchodzimy z wyżłem pod wiatr w uprawy o szerokości 100-150 metrów i przekładamy pole zygzakiem, tak jak powinien chodzić wyżeł..."
Str.123, 5 akapit.

Erwin Dembiniok "Wyżły"
"...W terenie płaskim wyżeł ma chodzić szeroko. Wystarczy odległość 100m w prawo i w lewo od przewodnika..." :razz:
str.164 akapit 2.

No to teraz dyskutuj Pan sobie z Faktami :twisted: (chociaż podobno sie tego nie robi).

Pudlak Waldemar pisze:A tak wracając do żartów .Wyżeł z twardą wrodzoną stójką powinien wykonywać bezbłędnie 4 komendy!
1.Nie ciąg -gdy udajemy się na łowisko .
2.Szukaj -gdy jesteśmy na miejscu
3.Stój - by nie gonił zwierzyny
4.Do mnie -gdy wracamy do domu
Jak dla mnie to:
"nie ciąg" jest zbędne, gdyz pies powinien umieć karnie iść przy nodze
"stój" jest zbędne bo dobrze ułożony pies( a niektórzy podobno tylko takie mają) sam wie, że nie wolno ganiać niczego co nie jest kotem.
Ja również poluje z bronią i tym bardziej kitu sobie wstawiać nie dam. Jeśli pies pięknie i szeroko okładający pole jest dla kogoś torturą to tylko pogratulować. Proponuje przeczytać jakąś dobrą książkę a potem tak jednoznacznie określać co w pracy psa jest dobre, a co nie. Z mojej strony wszystko wtym temacie. Miłego kombinowania jak tu sie wycofać z totalnie błędnej teorii.

Ps. Bez urazy oczywiście. :wink:
gość
sympatyk
Posty: 27
Rejestracja: czw kwie 17, 2008 1:20 pm

Post autor: gość »

Jest coś takiego na świecie jak konkursy Św. Huberta ( osobno dla myśliwych z wyżłami i osobno z płochaczami) regulamin dostępny w necie, opisuje on standardy polowania warto przeczytać.
Ostatnio zmieniony śr sty 19, 2011 9:23 am przez gość, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

:!:
Ostatnio zmieniony wt sty 18, 2011 11:17 pm przez Pudlak Waldemar, łącznie zmieniany 1 raz.
Nina i Jacek
pisklę
Posty: 11
Rejestracja: pn sty 17, 2011 8:14 pm
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: Nina i Jacek »

No to mamy 3 ekspertów którzy ,,kitu sobie wcisnąć nie dadzą ''
Szanowny Panie Pudlak. Po pierwsze, nie życzę sobie, aby przez pryzmat drwiny wyrażał się Pan o mnie, czy też o kolegach, ponieważ nikt z nas nie określa się mianem specjalisty. Wyrażamy tylko swoje opinie na temat psów podsokolich, z którymi mamy do czynienia od kilkunastu lat.
Ujmę to tak uczepiliście się ,,jak piany płota'' czy pies ma chodzić szeroko czy wąsko niech wam będzie -ja zawsze układałem psa bliżej a jak poszedł dalej to łba mu nie ukręciłem /zwłaszcza jak coś znalazł :razz: /Wolę robić to tak i kropka !
I bardzo fajnie, że wreszcie stwierdził Pan, że jest to Pana metoda, której nikt Przecież stosować Panu nie broni. Proszę jednak nie podawać jej w kategorii porady jak układać psa, gdyż jak wspomniałam, na forum są też zupełni laicy, którzy po takich "poradach" zaczną zgwizdywać swoje pierwsze legawce na 20 m, aż strach pomyśleć jak to wpłynie na wizerunek sokolników jako menerów.
Jako ,że założyłem ten wątek po to by pomóc kolegom układać psy to liczę , iż jako eksperci w tej dziedzinie /Nina ,Gość , Birkut06/
przedstawicie jakieś praktyczne porady .
Co nauczyliście swoje psy i w jaki sposób -chętnie poczytam .
Jak wspomniałam za żadnego eksperta się nie uważam, ale bardzo chętnie podzielę się swoim doświadczeniem w miarę moich możliwości. Nie uważam jednak żeby celowym było pisanie tego, co znaleźć można w każdej szanującej się (i tej mniej poważanej) pozycji kynologicznej w księgarniach. Wydaje mi się, że już przewijał się wątek literatury specjalistycznej na forum.
Ja to opisałem na początku wątku po kolei łatwo ,miło i z przymrużeniem oka -tak by było dla każdego zrozumiałe .
Nikt nie opisuje krok po kroku układania jastrzębia na tym forum, a porady traktuje się problemowo, dlaczego więc tak samo nie może być z psami. Bardzo fajnie, że zaangażował Pan swój czas w rozwój kynologii łowieckiej na łamach forum, ale osobiście uważam, że jest to zbędne. Każdy, kto poważnie podchodzi do swojego psa, zapoznaje się z literaturą fachową, zanim psa zakupi, tak jak to bywa z ptakami. Jeśli jest inaczej, szkoda czasu na takich pseudoposiadaczy zwierząt.
A że wierzę iż temu podołacie nie przepisując dosłownie cudzych książek to wszyscy na tym zyskają .
Nie trzeba cytować, żeby treść była przytoczonym tekstem z książki. To co czytałam w pierwszych Pana postach w tym wątku, jako żywo przywołuje mi na myśl książki, z którym się już spotkałam. Nie twierdzę, że to plagiat, tylko powtórzenie tego, co już raz zostało napisane. A może zamiast tego w tym wątku będziemy dzielić tzw. tajnikami, czyli wiedzę zdobytą na podstawie doświadczenia, a nie dostępną w żadnej książce? Tak samo postępują koledzy podpowiadając jak radzić sobie z pojawiającymi się problemami z soko0łem czy jastrzębiem i uważam że taka forma pomocy jest najbardziej stosowna.
To ,że Ci na pewno zawodowcy tak napisali nie znaczy że wszyscy tak Muszą robić! :grin:

Oczywiście że nie, można też jeździć samochodem pod prąd, bo przecież wytyczne na ten temat podali "tylko" zawodowcy, albo też układać krogulca na gęsi, tylko po co?
Na początek wyrażam swoją gotowość do pomocy, w miarę swoich możliwości i chętnie odpowiem na wszelkie pytania, pod warunkiem że nie będą one w stylu "jak ułożyć psa?"
Nina i Jacek
pisklę
Posty: 11
Rejestracja: pn sty 17, 2011 8:14 pm
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: Nina i Jacek »

Najmocniej przepraszam, że dopiero teraz. Od wczoraj Nina to Nina i Jacek, tak w ramach afiszowania się ze swoją wspólnotą;)
Nina i Jacek
pisklę
Posty: 11
Rejestracja: pn sty 17, 2011 8:14 pm
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: Nina i Jacek »

Pozwolę sobie też jako pierwsza poddać pod dyskusję nurtujący mnie problem. Dwa lata temu byłam posiadaczką teriera walijskiego, którego żadną miarą nie mogłam nauczyć czystości w domu. Stosowałam wszelkie sposoby, również te podane na początku wątku - bezskutecznie. Ostatecznie psa sprzedałam po kilku miesiącach (nie z powodów podanych wyżej), więc nie wiem czy w końcu opanował tę sztukę, ale może ktoś na forum ma również taki problem. Czy znacie jakiś "sekretny" sposób na takie psy?
Nina i Jacek
pisklę
Posty: 11
Rejestracja: pn sty 17, 2011 8:14 pm
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: Nina i Jacek »

i może walisz go zdalnie prądem w kark jak Ci się nie chce zatrzymać na 100 metrach
Nie mogę się powstrzymać! Birkut06 nigdy nie używał teletaktu, a mimo to nawet jego pierwszy wyżeł (ma teraz ze trzynaście lat) warował nie na 100, ale na 300m. Mało tego, warował również w wodzie, trzcinach, czy gdziekolwiek indziej i to tylko na gest, bez dodatkowych gwizdków. A to był pierwszy pies, od tego czasu dużo czasu upłynęło, i dużo więcej doświadczenia nabrał kolega. Nie będę tu przytaczać innych wyczynów, bo to nie jarmark, ale nie wyrzuca się komuś braków w układaniu bez znajomości jego psów.
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

To jednak nie czary ,że można gestem wydawać psu polecenia?
A może jednak myślą ?
Ostatnio zmieniony śr sty 19, 2011 12:32 pm przez Pudlak Waldemar, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

:!:
Ostatnio zmieniony wt sty 18, 2011 11:19 pm przez Pudlak Waldemar, łącznie zmieniany 3 razy.
ODPOWIEDZ