Koszt
Koszt
MAM MAŁe pytanko .jakoś na FAQ-u nie moge znaleść informacji o kosztach ptaka i jego utrzymaniu. Acha i jeszcze jedno czymożna w bloku chodować jakaś sowę????Wiem że to głupie pytania ale taki już jestem
Na temat kosztów nikt chyba tu dokladnej odpowiedzi Ci nie udzieli. Po pierwsze dlatego, że koszty nie są zasadniczym problemem w naszej pasji, a po drugie są baardzo rożne. Myślę, ze mozna je porownać do nabycia i utrzymania rodowodowego psa.
Sowa w bloku - nie ma rzeczy niemożliwych, ale to raczej niezbyt etyczne, praktyczne ani higieniczne. Jeśli myślisz poważnie o sokolnictwie przeczytaj dokładnie posty w tej kategorii bo już pare razy bylo tłumaczone jak zostać sokolnikiem. Jeśli by Ci się udalo wykazać tyle cierpliwości i chęci by to zrobic to chetnie bede kontynuował temat ptakow nocnych bo sam mam na ich punkcie fioła.
Sowa w bloku - nie ma rzeczy niemożliwych, ale to raczej niezbyt etyczne, praktyczne ani higieniczne. Jeśli myślisz poważnie o sokolnictwie przeczytaj dokładnie posty w tej kategorii bo już pare razy bylo tłumaczone jak zostać sokolnikiem. Jeśli by Ci się udalo wykazać tyle cierpliwości i chęci by to zrobic to chetnie bede kontynuował temat ptakow nocnych bo sam mam na ich punkcie fioła.
taka odpowiedz, to zbycie pytania. Przeciez musi byc jakis sredni koszt, albo granice. Moze lepiej jakby ktos podal konkretego hodowce i cena sokoła? Kiedys np. myslalem, ze krowe sie kupi gdzies za 200 zl, a jak zobaczylem ceny, to prawie padlem
w przyszlosci bym sobie chetnie kupil ptaka, ale nie wiem, czy wystarczy 500zl? Czy moze 1000? Albo skoro kazdy moze znalezc cos dla siebie, to ze 100zl? 
-
ZaP
- sokolnik
- Posty: 832
- Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
- Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
- Kontakt:
koszt ptaka to nic w porównaiu z czasem i praca jaką musisz poświecić. Mnie rok temu też to irytowało, czemu mi nikt nic nie chce powiedziec - ale uwierz chciec to móc. Dzisisiaj znam kilku sokolników osobiście i nie tylko krajowych, mam 2 ptaki i jest extra. Wiec wytrwałości życze i jeśli chwiloway zapał nie mine to sądze, że wymarzony LEGALNY ptak może sie u Was pojawić w przyszłym sezonie.
Ps - radzę tylko mierzyć siły na zamiary ja pracuje bardzo dużo ale mimo to swoim tylko drapieżnikom poświecam co najmniej 1,5h dziennie a mam jeszcze ok 50 niedrapoli...
Ps2 - borki napisal - cena podobna do psa rodowodowego - polecam allegro i zapoznaie sie z cennikiem dobrych psów
ZaP
Ps - radzę tylko mierzyć siły na zamiary ja pracuje bardzo dużo ale mimo to swoim tylko drapieżnikom poświecam co najmniej 1,5h dziennie a mam jeszcze ok 50 niedrapoli...
Ps2 - borki napisal - cena podobna do psa rodowodowego - polecam allegro i zapoznaie sie z cennikiem dobrych psów
ZaP
to ja podam taki przyklad: podajemy cene x ktops przeczyta, ktos powtorzy a plotk ajak to plotka zaczyna zyc wlasnym zyciem i jak w opowiesciach wedkarzy nie ma to juz wiele wspolnego z rzeczywistoscia. Pozniej dociera to do jakiegos rolnika z zacieciem do interesow, ten majac polskie przepisy w glebokim powazaniu pobiegnie na najblizsze gniazdo "jastrzebia" (najczesciej bedzie to biedny myszołów), wyciagnie niewinne piskle i bedzie usilowal sprzedac okazyjnie za pol ceny... nikt mu nie powie przekazujac ow cene ze: 1) ptak musi posiadac odpowiedni dokument i obraczke potwierdzajace legalne pochodzenie z hodowli, 2) musi byc pod fachowa opieka 3) wszystkie ptaki drapiezne gniazdujace w Polsce sa pod scisłą ochrona i nawet zblizenie sie do ich gniazda jest zlamaniem przepisow itp.....
Wiec jeszcze raz prosze - pomyslcie zanim zaczniecie sie oburzac ze nie ma tu nigdzie cennika - po prostu na ptaka trzeba sobie zasluzyc co najmniej wytrwaloscia i podstawowa chocby wiedza o sokolnictwie!
Wiec jeszcze raz prosze - pomyslcie zanim zaczniecie sie oburzac ze nie ma tu nigdzie cennika - po prostu na ptaka trzeba sobie zasluzyc co najmniej wytrwaloscia i podstawowa chocby wiedza o sokolnictwie!
Witam.
Ceny są pewnie też istotnym czynnikiem jak się planuje na początku cokolwiek. Na swoim koncie mam kilka szponiastych (i nie tylko - od pisklaka do dorosłego osobnika) z racji wykonywanego zawodu i zamiłowania ale takie pytania też mnie irytują. Od razu kojarzy mi się sytuacja gdy taksówkarz do lecznicy przyniósł znalezionego grubodzioba. Obejrzałem i zaproponowałem leczenie gdyż mówił że chce go sobie wyleczyć . Zazwyczaj pomijam aspekty prawne w takich sytuacjach. Gdy zacząłem wyjaśniać czym się żywi i jakie warunki trzeba stworzyć a on przerywając zapytał ... a ile taki ptak jest warty bo on nie będzie ,,tego'' trzymał a do pogotowia dzikich zwierząt nie będzie jechał. Od słowa do słowa wyprosiłem go z gabinetu i wziąłem mu go i załamany (że są tacy ludzie) powiedziałem że ja zawiozę go do Mikołowa. Gość na odchodne rzucił...,,to daj pan chociaż ze 20zł za to cacuszko bo pewnie taki kolorowy będzie tyle wart.
Rozumiem obawy i popieram.
A tak na marginesie to ile kosztuje taki....
- oczywiście żart
Ceny są pewnie też istotnym czynnikiem jak się planuje na początku cokolwiek. Na swoim koncie mam kilka szponiastych (i nie tylko - od pisklaka do dorosłego osobnika) z racji wykonywanego zawodu i zamiłowania ale takie pytania też mnie irytują. Od razu kojarzy mi się sytuacja gdy taksówkarz do lecznicy przyniósł znalezionego grubodzioba. Obejrzałem i zaproponowałem leczenie gdyż mówił że chce go sobie wyleczyć . Zazwyczaj pomijam aspekty prawne w takich sytuacjach. Gdy zacząłem wyjaśniać czym się żywi i jakie warunki trzeba stworzyć a on przerywając zapytał ... a ile taki ptak jest warty bo on nie będzie ,,tego'' trzymał a do pogotowia dzikich zwierząt nie będzie jechał. Od słowa do słowa wyprosiłem go z gabinetu i wziąłem mu go i załamany (że są tacy ludzie) powiedziałem że ja zawiozę go do Mikołowa. Gość na odchodne rzucił...,,to daj pan chociaż ze 20zł za to cacuszko bo pewnie taki kolorowy będzie tyle wart.
Rozumiem obawy i popieram.
A tak na marginesie to ile kosztuje taki....
Absolutnie zgadzam się z Adminem i Weterynarzem. Taki zwykły człowieczek ma gdzieś przepisy prawne panujące w Polsce. Liczy się "zaradność", nieważne czy legalna czy nie. A ceny ptaków rzeczywiście kształtują się na poziomie psów rodowodowych. Dla szczerze zainteresowanego taka informacja wystarczy, a poza tym szczerze zainteresowany nie będzie pytał o cenę już przy pierwszym kontakcie z sokolnikiem. Liczy się poznanie ptaków, ich charakteru i duszy. Jak się człowiek wciągnie w sokolnictwo, to cena nie będzie dla niego ważna. Wiem z własnego doświadczenia
pozdrawiam
Chwal Ćwik
Chwal Ćwik
A odpowiadając jeszcze na pierwsze pytanie, to trzymanie każdego ptaka w bloku jest uciążliwe i nieestetyczne, i to przede wszystkim dla ptaka. Jak wyjdziesz z nim polatać na 10-stopniowy mrozek, gdy w mieszkaniu masz +20? 30 stopni różnicy i zapalenie płuc murowane już po pierwszym lataniu, a po kilku dniach zejście i masz po ptaku. No i ptak potrzebuje trochę miejsca, żeby rozłożyć chociaż skrzydła i się poprzeciągać, już nie mówiąc o podlatywaniu.
Jeśli ktoś uważa,że mój post jest za ostry, to przepraszam, ale nic na to nie poradzę. Niektóre rzeczy po prostu trzeba przekazać dosadnie, bo inaczej nie dotrą do ludzkiej świadomości.
Chwal Ćwik
Jeśli ktoś uważa,że mój post jest za ostry, to przepraszam, ale nic na to nie poradzę. Niektóre rzeczy po prostu trzeba przekazać dosadnie, bo inaczej nie dotrą do ludzkiej świadomości.
Chwal Ćwik
Niestety mogę jedynie porównywać do swojego poletka.
Jeśli właściciela psa stać tylko na zakup zwierzęcia to jest to poważny błąd.
Pracując we Francji pamiętam tamto podejście ludzi. Nie sztuka zakupić zwierze, trzeba mieć zagwarantowane środki także na utrzymanie.A w naszym społeczeństwie nie ma tej świadomości i wyśmiewamy się z Anglików z procedur adopcyjnych psów i kotów.
Ja zainteresowałem się tematem sokolnictwa po wizycie w Ustroniu. Byłem pod dużym wrażeniem z ułożenia myszołowów zwyczajnych, bo do tej pory raczej nie doceniałem tych ptaków.
Sokolnictwo tkwi we mnie jeszcze od czasów szkolnych. Planuję kupić coś poza miastem dużego (tak na emeryturę) i do tego spoooro wolier . W chwili obecnej nie jestem tak czasowy .
Czy jest gdzieś w pobliżu Sosnowca możliwość zobaczenia ułożonych ptaków ?
Parę lat temu byłem w Krakowie u świetnego sokolnika z pustułką. Niestety zgubiłem kontakt i nic z wizyt.
Mam jeszcze pytanie. Na czym polega staż roczny w kole (czasowo) i czy w pobliżu jest jakieś koło przychylne sokolnictwu?
Jeśli właściciela psa stać tylko na zakup zwierzęcia to jest to poważny błąd.
Pracując we Francji pamiętam tamto podejście ludzi. Nie sztuka zakupić zwierze, trzeba mieć zagwarantowane środki także na utrzymanie.A w naszym społeczeństwie nie ma tej świadomości i wyśmiewamy się z Anglików z procedur adopcyjnych psów i kotów.
Ja zainteresowałem się tematem sokolnictwa po wizycie w Ustroniu. Byłem pod dużym wrażeniem z ułożenia myszołowów zwyczajnych, bo do tej pory raczej nie doceniałem tych ptaków.
Sokolnictwo tkwi we mnie jeszcze od czasów szkolnych. Planuję kupić coś poza miastem dużego (tak na emeryturę) i do tego spoooro wolier . W chwili obecnej nie jestem tak czasowy .
Czy jest gdzieś w pobliżu Sosnowca możliwość zobaczenia ułożonych ptaków ?
Parę lat temu byłem w Krakowie u świetnego sokolnika z pustułką. Niestety zgubiłem kontakt i nic z wizyt.
Mam jeszcze pytanie. Na czym polega staż roczny w kole (czasowo) i czy w pobliżu jest jakieś koło przychylne sokolnictwu?