Koszt

Informacje dla początkujących sokolników i osób chcących nimi zostać
Pucek45
pisklę
Posty: 1
Rejestracja: wt kwie 26, 2005 8:56 pm
Lokalizacja: Warszawa

Koszt

Post autor: Pucek45 »

MAM MAŁe pytanko .jakoś na FAQ-u nie moge znaleść informacji o kosztach ptaka i jego utrzymaniu. Acha i jeszcze jedno czymożna w bloku chodować jakaś sowę????Wiem że to głupie pytania ale taki już jestem
borki
początkujący
Posty: 88
Rejestracja: czw mar 03, 2005 8:56 am
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: borki »

Na temat kosztów nikt chyba tu dokladnej odpowiedzi Ci nie udzieli. Po pierwsze dlatego, że koszty nie są zasadniczym problemem w naszej pasji, a po drugie są baardzo rożne. Myślę, ze mozna je porownać do nabycia i utrzymania rodowodowego psa.
Sowa w bloku - nie ma rzeczy niemożliwych, ale to raczej niezbyt etyczne, praktyczne ani higieniczne. Jeśli myślisz poważnie o sokolnictwie przeczytaj dokładnie posty w tej kategorii bo już pare razy bylo tłumaczone jak zostać sokolnikiem. Jeśli by Ci się udalo wykazać tyle cierpliwości i chęci by to zrobic to chetnie bede kontynuował temat ptakow nocnych bo sam mam na ich punkcie fioła.
Sokol
pisklę
Posty: 1
Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 3:28 pm

Post autor: Sokol »

taka odpowiedz, to zbycie pytania. Przeciez musi byc jakis sredni koszt, albo granice. Moze lepiej jakby ktos podal konkretego hodowce i cena sokoła? Kiedys np. myslalem, ze krowe sie kupi gdzies za 200 zl, a jak zobaczylem ceny, to prawie padlem ;) w przyszlosci bym sobie chetnie kupil ptaka, ale nie wiem, czy wystarczy 500zl? Czy moze 1000? Albo skoro kazdy moze znalezc cos dla siebie, to ze 100zl? ;)
andrzejek
stażysta
Posty: 140
Rejestracja: sob sty 14, 2006 8:21 pm
Lokalizacja: lodz

Post autor: andrzejek »

W pełni popieram kolege "borki'. A tym którzy w pierwszych pytaniach o sokolnictwo zadają pytania o koszty zawsze mówie DZIĘKUJE pomyliliście pasje - zajmijcie się modelarstwem albo motylami.....
borki
początkujący
Posty: 88
Rejestracja: czw mar 03, 2005 8:56 am
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: borki »

No właśnie, chciałeś żebym ci podał cennik ptaków przecież jasno napisałem, że ceny są zbliżone do rodowodowych psów. Zresztą kupno ptaka to OSTATNI etap. Kosztorys zbudowania woliery też mam ty zamieścić?
A poza tym "dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają " ;)
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

koszt ptaka to nic w porównaiu z czasem i praca jaką musisz poświecić. Mnie rok temu też to irytowało, czemu mi nikt nic nie chce powiedziec - ale uwierz chciec to móc. Dzisisiaj znam kilku sokolników osobiście i nie tylko krajowych, mam 2 ptaki i jest extra. Wiec wytrwałości życze i jeśli chwiloway zapał nie mine to sądze, że wymarzony LEGALNY ptak może sie u Was pojawić w przyszłym sezonie.
Ps - radzę tylko mierzyć siły na zamiary ja pracuje bardzo dużo ale mimo to swoim tylko drapieżnikom poświecam co najmniej 1,5h dziennie a mam jeszcze ok 50 niedrapoli...
Ps2 - borki napisal - cena podobna do psa rodowodowego - polecam allegro i zapoznaie sie z cennikiem dobrych psów
ZaP
Awatar użytkownika
PAKO
SOKOLNICZY
Posty: 135
Rejestracja: ndz lip 30, 2006 1:13 pm
Lokalizacja: Koło

Post autor: PAKO »

Koledzy o czym wy mówicie?Albo, albo?Jak się ktoś decyduje na ptaka to tak jak z kobietą koszty muszą być!Jak Cię nie stać to zbieraj znaczki z ptakami, kobietami .... .
Jak się zagniezdzicie w sokolnictwie to będziecie znali ceny i koszty.Na pewno nie sa one dzisiaj takie wysokie. :mrgreen:
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

to ja podam taki przyklad: podajemy cene x ktops przeczyta, ktos powtorzy a plotk ajak to plotka zaczyna zyc wlasnym zyciem i jak w opowiesciach wedkarzy nie ma to juz wiele wspolnego z rzeczywistoscia. Pozniej dociera to do jakiegos rolnika z zacieciem do interesow, ten majac polskie przepisy w glebokim powazaniu pobiegnie na najblizsze gniazdo "jastrzebia" (najczesciej bedzie to biedny myszołów), wyciagnie niewinne piskle i bedzie usilowal sprzedac okazyjnie za pol ceny... nikt mu nie powie przekazujac ow cene ze: 1) ptak musi posiadac odpowiedni dokument i obraczke potwierdzajace legalne pochodzenie z hodowli, 2) musi byc pod fachowa opieka 3) wszystkie ptaki drapiezne gniazdujace w Polsce sa pod scisłą ochrona i nawet zblizenie sie do ich gniazda jest zlamaniem przepisow itp.....
Wiec jeszcze raz prosze - pomyslcie zanim zaczniecie sie oburzac ze nie ma tu nigdzie cennika - po prostu na ptaka trzeba sobie zasluzyc co najmniej wytrwaloscia i podstawowa chocby wiedza o sokolnictwie!
Balcer
stażysta
Posty: 123
Rejestracja: wt lut 13, 2007 7:15 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Balcer »

jak ktoś ma powołanie na sokolnika to nie patrzy na kase i bez względu ile to kosztuje wykombinuje kase i bedzie sie tym zajmował. tak uważam o. :!: sokolnictwo to nie znaczki to nie hobby które się znudzi za miesiąc to pasja
Balcer
stażysta
Posty: 123
Rejestracja: wt lut 13, 2007 7:15 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Balcer »

Pozdro Wawa :)
Weteryna
sympatyk
Posty: 16
Rejestracja: czw gru 27, 2007 5:18 pm
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: Weteryna »

Witam.
Ceny są pewnie też istotnym czynnikiem jak się planuje na początku cokolwiek. Na swoim koncie mam kilka szponiastych (i nie tylko - od pisklaka do dorosłego osobnika) z racji wykonywanego zawodu i zamiłowania ale takie pytania też mnie irytują. Od razu kojarzy mi się sytuacja gdy taksówkarz do lecznicy przyniósł znalezionego grubodzioba. Obejrzałem i zaproponowałem leczenie gdyż mówił że chce go sobie wyleczyć . Zazwyczaj pomijam aspekty prawne w takich sytuacjach. Gdy zacząłem wyjaśniać czym się żywi i jakie warunki trzeba stworzyć a on przerywając zapytał ... a ile taki ptak jest warty bo on nie będzie ,,tego'' trzymał a do pogotowia dzikich zwierząt nie będzie jechał. Od słowa do słowa wyprosiłem go z gabinetu i wziąłem mu go i załamany (że są tacy ludzie) powiedziałem że ja zawiozę go do Mikołowa. Gość na odchodne rzucił...,,to daj pan chociaż ze 20zł za to cacuszko bo pewnie taki kolorowy będzie tyle wart. :cry:
Rozumiem obawy i popieram.
A tak na marginesie to ile kosztuje taki.... :mrgreen: - oczywiście żart
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

Absolutnie zgadzam się z Adminem i Weterynarzem. Taki zwykły człowieczek ma gdzieś przepisy prawne panujące w Polsce. Liczy się "zaradność", nieważne czy legalna czy nie. A ceny ptaków rzeczywiście kształtują się na poziomie psów rodowodowych. Dla szczerze zainteresowanego taka informacja wystarczy, a poza tym szczerze zainteresowany nie będzie pytał o cenę już przy pierwszym kontakcie z sokolnikiem. Liczy się poznanie ptaków, ich charakteru i duszy. Jak się człowiek wciągnie w sokolnictwo, to cena nie będzie dla niego ważna. Wiem z własnego doświadczenia :grin: pozdrawiam

Chwal Ćwik
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

A odpowiadając jeszcze na pierwsze pytanie, to trzymanie każdego ptaka w bloku jest uciążliwe i nieestetyczne, i to przede wszystkim dla ptaka. Jak wyjdziesz z nim polatać na 10-stopniowy mrozek, gdy w mieszkaniu masz +20? 30 stopni różnicy i zapalenie płuc murowane już po pierwszym lataniu, a po kilku dniach zejście i masz po ptaku. No i ptak potrzebuje trochę miejsca, żeby rozłożyć chociaż skrzydła i się poprzeciągać, już nie mówiąc o podlatywaniu.
Jeśli ktoś uważa,że mój post jest za ostry, to przepraszam, ale nic na to nie poradzę. Niektóre rzeczy po prostu trzeba przekazać dosadnie, bo inaczej nie dotrą do ludzkiej świadomości.

Chwal Ćwik
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

ceny ptaków nie są wcale ogromne. do początkujących- zanim przyjdzie czas na zakup ptaka czeka was jeszcze kupa czasu na naukę sokolnictwa tak więc kupno i cena to dośc odległy problem i zanim osiągniecie ten etap będziecie mieli czas odłożyc trochę funduszy na własnego drapola :mrgreen:
Weteryna
sympatyk
Posty: 16
Rejestracja: czw gru 27, 2007 5:18 pm
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: Weteryna »

Niestety mogę jedynie porównywać do swojego poletka. :wink:
Jeśli właściciela psa stać tylko na zakup zwierzęcia to jest to poważny błąd.
Pracując we Francji pamiętam tamto podejście ludzi. Nie sztuka zakupić zwierze, trzeba mieć zagwarantowane środki także na utrzymanie.A w naszym społeczeństwie nie ma tej świadomości i wyśmiewamy się z Anglików z procedur adopcyjnych psów i kotów.

Ja zainteresowałem się tematem sokolnictwa po wizycie w Ustroniu. Byłem pod dużym wrażeniem z ułożenia myszołowów zwyczajnych, bo do tej pory raczej nie doceniałem tych ptaków.
Sokolnictwo tkwi we mnie jeszcze od czasów szkolnych. Planuję kupić coś poza miastem dużego (tak na emeryturę) i do tego spoooro wolier . W chwili obecnej nie jestem tak czasowy .
Czy jest gdzieś w pobliżu Sosnowca możliwość zobaczenia ułożonych ptaków ?
Parę lat temu byłem w Krakowie u świetnego sokolnika z pustułką. Niestety zgubiłem kontakt i nic z wizyt. :lol:
Mam jeszcze pytanie. Na czym polega staż roczny w kole (czasowo) i czy w pobliżu jest jakieś koło przychylne sokolnictwu?
ODPOWIEDZ