Harris bez tajemnic
-
Wolperlira
- młodszy sokolnik
- Posty: 225
- Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm
wol.chciałem napisać odwiedzimy?a hag. take żucanie jedzenia w locie zaczynasz ,nastepnie sporadycznie i po jakims czasie ptak bardziej reaguje -noże skutecznie lepiej brzmi ,tak samo jak na wabidło no i podczas takiego układania skarnmiasz większymi kawalkami ,a podczas latania niezawodny sposób na przywołanie jeśli chodzi o h -taka głupotka sokolnicz może lecz skuteczna -i po wielu testach w różnych warunkach sprawdza się,na rekawice np.niema reakcji a no zucony kawał zawsze i co warzne jesli jestes w grupie ptak niezwyczajny do ludziuch ma jakes tam opory ,a na żucone miecho bez problemu -i cały czas zachodze w głowe dlaczego?
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Ptak na berle - od czasu do czasu podchodzisz i rzucasz kawałek mięsa obok siedziska po jakimś czasie na sam twój widok pochyla się i zaczyna machać skrzydłami –coś takiego opisała mi Ala jakiś czas temu ! Kojarzy pojawienie się opiekuna z rzucanymi kawałkami mięsa . Po paru dniach jest bardziej skłonny do współpracy i na tym to chyba polega ! 
Ostatnio zmieniony pt paź 01, 2010 11:51 am przez Pudlak Waldemar, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Wolperlira
- młodszy sokolnik
- Posty: 225
- Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm
ok ludzie, skoro sa zainteresowani to postaram sie moja lamana polszczyzna wyjasnic co i jak
zucanie jedzenia na ziemie jest jedna z metod oc- operant conditioning- znaczy motymujesz zachowanie zwierzaka przez wynagradzanie go za progres... tak lopotologicznie:)
zucasz jedzenie jak ptak robi co ty chcesz a ignorujesz go jak marudzi i tp.
zucanie jedzenia na rekawicy motywuje ptaka do zostania na rekawicy do momentu wynagrodzenia
- uzuwa sie tego jak chcecie polowac z ptakiem ( nie tylko z harisem, z myszolowatymi i orlami, i nawet z sokolem).
- jesli macie problematycznego ptaka (mal imprint czy poprostu agresywnego) motywuje to ptaka zeby patrzyl nie na ciebie ale na otoczenie- czekajac na jedzenie
- jesli macie ptaka co ma robale w tylku i nie moze usiedziec w spokoju nawet na kilka sekund- uczy to cierpliwosci i focus'a
nie mylcie tej metody z zucaniem jedzenia na ziemie podczas pierwszego trenowania... ukladania. jedna z metod ukladania jest zostawienie ptaka w spokoju na bloku czy luku w miejscu w ktorym bedzie cie wdzial ale wystarczajaco daleko od ciebie zeby nie skakal i nie panikowal. ja uzywam tej metody zawsze. polega to na pozytywnym przedstawieniu sie do zwierzaka. za kazdym razem jak cie widzi zuc mu cos do jedzenia. i po jakims czasie zacznie sie "coeszyc" ze cie widzi i pochylac sie w twoim kierunku. a wtedy czas na rekawice i jkarmienie go na rekawicy.
jest tez zucanie jedzenia w powietrze jak ptak jest w powietrzu czy siedzi na post'cie. uczymy ptaka bycia w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. ta metoda uczysz myszolowate krazenia lub pustulki czy sowy zawisania w powietrzu....
i tak dalej i tak dalej.... jest tego naprawde duuuuzo. moglabym sie rozpisywac ale to sa gluwne zalozenia zucania jedzenia
jakies pytania
zucanie jedzenia na ziemie jest jedna z metod oc- operant conditioning- znaczy motymujesz zachowanie zwierzaka przez wynagradzanie go za progres... tak lopotologicznie:)
zucasz jedzenie jak ptak robi co ty chcesz a ignorujesz go jak marudzi i tp.
zucanie jedzenia na rekawicy motywuje ptaka do zostania na rekawicy do momentu wynagrodzenia
- uzuwa sie tego jak chcecie polowac z ptakiem ( nie tylko z harisem, z myszolowatymi i orlami, i nawet z sokolem).
- jesli macie problematycznego ptaka (mal imprint czy poprostu agresywnego) motywuje to ptaka zeby patrzyl nie na ciebie ale na otoczenie- czekajac na jedzenie
- jesli macie ptaka co ma robale w tylku i nie moze usiedziec w spokoju nawet na kilka sekund- uczy to cierpliwosci i focus'a
nie mylcie tej metody z zucaniem jedzenia na ziemie podczas pierwszego trenowania... ukladania. jedna z metod ukladania jest zostawienie ptaka w spokoju na bloku czy luku w miejscu w ktorym bedzie cie wdzial ale wystarczajaco daleko od ciebie zeby nie skakal i nie panikowal. ja uzywam tej metody zawsze. polega to na pozytywnym przedstawieniu sie do zwierzaka. za kazdym razem jak cie widzi zuc mu cos do jedzenia. i po jakims czasie zacznie sie "coeszyc" ze cie widzi i pochylac sie w twoim kierunku. a wtedy czas na rekawice i jkarmienie go na rekawicy.
jest tez zucanie jedzenia w powietrze jak ptak jest w powietrzu czy siedzi na post'cie. uczymy ptaka bycia w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. ta metoda uczysz myszolowate krazenia lub pustulki czy sowy zawisania w powietrzu....
i tak dalej i tak dalej.... jest tego naprawde duuuuzo. moglabym sie rozpisywac ale to sa gluwne zalozenia zucania jedzenia
jakies pytania
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Na początek witam wszystkich i już dziękuję za wiele rad jakie na tym forum znalazłam!
A teraz sprawa:
Pozdrawiam
A teraz sprawa:
Jak mnie harriska widzi, już nie panikuje, nie zrywa się, ale ewidentnie wolałaby uniknąć mojego towarzystwa, za każdym razem podchodzę z mięskiem na rękawicy i zero reakcji, dalej trzyma się na dystans, świdruje wzrokiem całą mnie, a mięcho jak niewidzialne, unoszenie bez problemu, prawie bez zrywania, z psem oswajamy się od początku - reakcja bardzo dobra po obu stronach (cisza i bez większego zainteresowania), choć na razie utrzymujemy większy dystans więc nie chwalę dnia przed zachodem:) ale co z tym żarełkiem? jak jej rzucam też jest obojętna, dopiero jak ją zostawiłam samą za zamkniętymi drzwiami (podglądam z ukrycia:) ewidentnie rozluźniła się, a po dłuuugim czasie późną nocą zjadła (od 4 dni ze mną, zjadła raz). Czy wtedy będzie kojarzyć mnie z tym jedzeniem? Czy jak się tak przyzwyczai będzie chciała jeść z rękawicy? Wygląda mi na to, że z moją osobą już się oswoiła, ale do zaufania długa droga:( rękawica dla niej to zło konieczne, załapała że innego wyjścia nie ma, więc toleruje, na pewno jednak nie skacze z radości.Wolperlira pisze:jedna z metod ukladania jest zostawienie ptaka w spokoju na bloku czy luku w miejscu w ktorym bedzie cie wdzial ale wystarczajaco daleko od ciebie zeby nie skakal i nie panikowal. ja uzywam tej metody zawsze. polega to na pozytywnym przedstawieniu sie do zwierzaka. za kazdym razem jak cie widzi zuc mu cos do jedzenia. i po jakims czasie zacznie sie "coeszyc" ze cie widzi i pochylac sie w twoim kierunku. a wtedy czas na rekawice i jkarmienie go na rekawicy.
Pozdrawiam
a kto tu mowi o kolejnym ptaku tyle ze piszesz jakbys byla zdziwiona ze nieukrocony ptak sie ciebie boi. Sprawia to wrazenie jakbys poczytala o szczegolach na forum a ominela etap z podstawami. Dobra rada na poczatek to ukrocic ptaka a nie kombinowac z metodami dla ptakow problematycznychPołomka pisze:Oczywiście moja gafa: 1050g na początek, 980g na wczoraj. Ale czy to dziwne, że świeżo wzięty harris? Nie da się zacząć od drugiego czy kolejnego ptaka, nieprawdaż? Ale mniejsza... liczę na dobrą radę od doświadczonych:)
Połomka, jej brat tak samo. wyjątkowo uparte sztuki. całkowity spokój i luz na rękawicy bez wzgledu na otoczenie ale zero zainteresowania miesem. ptaki są zapasione i w mocnej kondycji. taktyka jest prosta i typowa dla hh- szybkie zbicie wagi bez zbednych ceregieli. jak juz zje pierwszy raz efekty bedą nastepowaly bardzo szybko