Ranny Jastrzab

Informacje dla początkujących sokolników i osób chcących nimi zostać
ODPOWIEDZ
Doctor
pisklę
Posty: 2
Rejestracja: wt wrz 28, 2010 7:39 am

Ranny Jastrzab

Post autor: Doctor »

Witam. Okolo 2 miesiecy temu znalazlem w lesie mlodego jastrzebia, mial podarte piora i byl lekko nieprzytomny. Zabralem go do domu, karmilem itp. Dwa tygodnie temu go wypuscilismy. Nie chcial odleciec, zostawilismy go na noc w domu, rano go juz nie bylo. Lecz tydzien temu wrocil, siedzial na drzewie. Widac ze nie jadl przez ten tydzien. Nic wzialem go znowu, karmie go itp.
Teraz moje pytanie. Co dalej? Jak go "oswoic", zalegalizowac jego posiadanie itp. Bardzo prosze o szybka odpowiedz.
Pozdrawiam
Katou
stażysta
Posty: 132
Rejestracja: wt cze 29, 2010 9:02 am
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post autor: Katou »

Jedyne co możesz zrobić to oddać do ośrodka rehabilitacji. Trzymanie go jest nielegalne.
"Zalegalizowanie" go u nas to trochę jak mission impossible z tego co wiem.
Ostatnio zmieniony wt wrz 28, 2010 8:17 am przez Katou, łącznie zmieniany 1 raz.
Grzegorz
stażysta
Posty: 188
Rejestracja: śr lis 18, 2009 8:54 pm
Lokalizacja: Lubelskie
Kontakt:

Post autor: Grzegorz »

witam super że udzieliłeś mu pomocy ale teraz musisz go jak najszybciej oddać do azylu lub najbliższego zoo nie możesz kolego go "zalegalizować" tak jak piszesz. Jest to ptak pod ochroną więc przetrzymywanie jest karalne.
dariadaria
stażysta
Posty: 114
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 6:20 pm
Lokalizacja: pomorze

Post autor: dariadaria »

proponuje napisać skąd jesteś to na pewno na forum znajdzie się osoba która udzieli pomocy ...
link z adresami do osrodków
http://sokolnictwo.pl/forum/viewtopic.p ... abilitacji
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

Przede wszystkim, czy to na pewno jastrząb (Accipiter gentilis-tak dla jasności). http://pl.wikipedia.org/wiki/Jastrz%C4% ... C4%99biarz to jest link do opisu jastrzębia. Następnie, rozumiem że lata-w sensie, że swobodnie porusza się w powietrzu nie w pokoju, ale na otwartej przestrzeni. Możesz oddać go do azylu, to jest jedno rozwiązanie. Innym wyjściem może być wykładanie mu jedzenia w jakimś bezpiecznym miejscu (bezpiecznym pod względem zapobieżenia "kradzieży" mięsa przez inne drapieżniki, np. kuny, lisy, koty), być może w bezpośredniej bliskości domu, bo dzikie drapieżniki tak blisko raczej nie podejdą. Jeśli masz możliwość zdobyć jakieś naturalne ofiary jastrzębi (dzikie ptactwo-sójki, kawki, inne krukowate, inne ptaki podobnej wielkości-lub małe ssaki typu królik lub większe gryzonie), to możesz je również wykładać. Pozwoli to nauczyć go jak wygląda jego naturalna zdobycz i, być może, pozwoli mu w jakimś tam czasie usamodzielnić się pod względem zdobywania pożywienia. Będzie sobie latał, oczywiście będzie wracał po jedzenie, ale też z czasem będzie nabierał siły i pewności siebie w powietrzu i w koncu zacznie polować.
kochelet
stażysta
Posty: 142
Rejestracja: pn paź 27, 2008 11:01 pm

Post autor: kochelet »

ja siada na drzewo. to kup, przepiórke, kuropatwe a jak to samica to może i bażanta i podpuść mu. nauczysz go polować i będzie miał szansę na przeżycie. w przeciwnym wypadku poszukaj sokolnika z okolic lub oddaj go do ośrodka.
Margon
stażysta
Posty: 121
Rejestracja: czw mar 05, 2009 3:06 am
Lokalizacja: Poznań/Szczecin

Post autor: Margon »

Moim skromnym zdaniem jeśli jest to osoba niedoświadczona jedynym wyjściem jest oddanie do Azylu lub osobie która sie na tym zna (np. sokolnik). A próby nauczenia polowania nie zaawsze mogą się udać pomyślnie a jak wiadomo chodzi tu przedewszystkim o dalsze życie ptaka. A bażant chociaż by przepiórka kosztuje.
Doctor pisze:Nic wzialem go znowu
Jak to wyglądało bo jestem ciekaw?
Doctor
pisklę
Posty: 2
Rejestracja: wt wrz 28, 2010 7:39 am

Post autor: Doctor »

Margon pisze:Moim skromnym zdaniem jeśli jest to osoba niedoświadczona jedynym wyjściem jest oddanie do Azylu lub osobie która sie na tym zna (np. sokolnik). A próby nauczenia polowania nie zaawsze mogą się udać pomyślnie a jak wiadomo chodzi tu przedewszystkim o dalsze życie ptaka. A bażant chociaż by przepiórka kosztuje.
Doctor pisze:Nic wzialem go znowu
Jak to wyglądało bo jestem ciekaw?
A no mianowicie moja żona kilka dni zanim znowu wziąłem widziała go na drodze przed moją posesją. Dwa dni później siedział na czereśni, na tej samej na której go zostawiłem na noc. Podszedłem, nie uciekł pogłaskałem go. Poszedłem zająć się swoimi sprawami. Po kilku godzinach siedział dalej. Więc wziąłem go do tego pomieszczenia gdzie go trzymałem w budynku gospodarczym. Miał tam dużo miejsca bo kiedyś było tam siano, teraz stoi puste, jakieś 5x5x3. Karmię go, mam go do dzisiaj. Szkoda mi gobyło oddawać, przywiązałem się do niego. Ale jeśli trzeba :(

P.S Mieszkam w okolicach Rybnika, śląskie.
Margon
stażysta
Posty: 121
Rejestracja: czw mar 05, 2009 3:06 am
Lokalizacja: Poznań/Szczecin

Post autor: Margon »

Ja Ciebie w zupełności rozumiem :smile:
Wiesz już wcześniej wspomnieli, że to niezgodne z prawem... A nikt nie chciał by problemów. Moim zdaniem im cześciej bedzie przylatywał i bedzie karmiony przez Ciebie, strasznie sie do tego przyzwyczai jeśli już tego nie zrobił.
Decyzja należy do Ciebie. I jak byś mógł podrzuć kilka zdjęc. A i czym go karmisz bo to bardzo ważne.
Powodzenia i pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Margon pisze:Ja Ciebie w zupełności rozumiem :smile:
Wiesz już wcześniej wspomnieli, że to niezgodne z prawem... A nikt nie chciał by problemów. Moim zdaniem im cześciej bedzie przylatywał i bedzie karmiony przez Ciebie, strasznie sie do tego przyzwyczai jeśli już tego nie zrobił.
Decyzja należy do Ciebie. I jak byś mógł podrzuć kilka zdjęc. A i czym go karmisz bo to bardzo ważne.
Powodzenia i pozdrawiam.
Oj kolego więcej w tobie entuzjazmu jak wiedzy i rozsądku …… :neutral:
Grzegorz
stażysta
Posty: 188
Rejestracja: śr lis 18, 2009 8:54 pm
Lokalizacja: Lubelskie
Kontakt:

Post autor: Grzegorz »

Kolego musisz go oddać do azylu bo będziesz miał kiedyś kłopoty z tego powodu , a oddając go tam wcale nie musisz się z nim rozstawać będziesz go na pewno mógł odwiedzać razem z rodziną do czasu aż się wykuruje i zostanie wypuszczony na wolność. Wtedy będziesz wiedział że zrobiłeś dobrze oddając go osobom znającym się na tym.
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

Margon pisze:im cześciej bedzie przylatywał i bedzie karmiony przez Ciebie, strasznie sie do tego przyzwyczai jeśli już tego nie zrobił.
Już to zrobił skoro nie odlatuje.
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Re: Ranny Jastrzab

Post autor: Pudlak Waldemar »

Doctor pisze:Witam. Okolo 2 miesiecy temu znalazlem w lesie mlodego jastrzebia, mial podarte piora i byl lekko nieprzytomny. Zabralem go do domu, karmilem itp. Dwa tygodnie temu go wypuscilismy. Nie chcial odleciec, zostawilismy go na noc w domu, rano go juz nie bylo. Lecz tydzien temu wrocil, siedzial na drzewie. Widac ze nie jadl przez ten tydzien. Nic wzialem go znowu, karmie go itp.
Teraz moje pytanie. Co dalej? Jak go "oswoic", zalegalizowac jego posiadanie itp. Bardzo prosze o szybka odpowiedz.
Pozdrawiam
Oswojony ptak drapieżny po wypuszczeniu jeżeli nie umie polować zginie z głodu albo również z głodu zaatakuje kurę lub gołębia na czyimś podwórku i jako ,że jest oswojony będzie na swej zdobyczy siedział i jadł gdy jakiś kretyn w obronie inwentarza zabije go łopatą ……tak się skończy cała ta historia .Alternatywa to ktoś co się na tym zna i będzie umiał przywrócić go naturze ,albo ośrodek rehabilitacji .Podaje Ci adres najbliższego od miejsca Twego zamieszkania ,bo zatrzymać go nie możesz !


LEŚNE POGOTOWIE przy Nadleśnictwie Katowice
Schronisko dla Dzikich Zwierząt
Adres: ul. Kościuszki 70, 43-190 Mikołów,
Tel.: 0-32 322-07-17;
Tel.kom. 0-605-100-179
E-mail: jaceklesnepogotowie@interia.pl
ODPOWIEDZ