Ranny Jastrzab
Ranny Jastrzab
Witam. Okolo 2 miesiecy temu znalazlem w lesie mlodego jastrzebia, mial podarte piora i byl lekko nieprzytomny. Zabralem go do domu, karmilem itp. Dwa tygodnie temu go wypuscilismy. Nie chcial odleciec, zostawilismy go na noc w domu, rano go juz nie bylo. Lecz tydzien temu wrocil, siedzial na drzewie. Widac ze nie jadl przez ten tydzien. Nic wzialem go znowu, karmie go itp.
Teraz moje pytanie. Co dalej? Jak go "oswoic", zalegalizowac jego posiadanie itp. Bardzo prosze o szybka odpowiedz.
Pozdrawiam
Teraz moje pytanie. Co dalej? Jak go "oswoic", zalegalizowac jego posiadanie itp. Bardzo prosze o szybka odpowiedz.
Pozdrawiam
Jedyne co możesz zrobić to oddać do ośrodka rehabilitacji. Trzymanie go jest nielegalne.
"Zalegalizowanie" go u nas to trochę jak mission impossible z tego co wiem.
"Zalegalizowanie" go u nas to trochę jak mission impossible z tego co wiem.
Ostatnio zmieniony wt wrz 28, 2010 8:17 am przez Katou, łącznie zmieniany 1 raz.
-
dariadaria
- stażysta
- Posty: 114
- Rejestracja: ndz mar 28, 2010 6:20 pm
- Lokalizacja: pomorze
proponuje napisać skąd jesteś to na pewno na forum znajdzie się osoba która udzieli pomocy ...
link z adresami do osrodków
http://sokolnictwo.pl/forum/viewtopic.p ... abilitacji
link z adresami do osrodków
http://sokolnictwo.pl/forum/viewtopic.p ... abilitacji
Przede wszystkim, czy to na pewno jastrząb (Accipiter gentilis-tak dla jasności). http://pl.wikipedia.org/wiki/Jastrz%C4% ... C4%99biarz to jest link do opisu jastrzębia. Następnie, rozumiem że lata-w sensie, że swobodnie porusza się w powietrzu nie w pokoju, ale na otwartej przestrzeni. Możesz oddać go do azylu, to jest jedno rozwiązanie. Innym wyjściem może być wykładanie mu jedzenia w jakimś bezpiecznym miejscu (bezpiecznym pod względem zapobieżenia "kradzieży" mięsa przez inne drapieżniki, np. kuny, lisy, koty), być może w bezpośredniej bliskości domu, bo dzikie drapieżniki tak blisko raczej nie podejdą. Jeśli masz możliwość zdobyć jakieś naturalne ofiary jastrzębi (dzikie ptactwo-sójki, kawki, inne krukowate, inne ptaki podobnej wielkości-lub małe ssaki typu królik lub większe gryzonie), to możesz je również wykładać. Pozwoli to nauczyć go jak wygląda jego naturalna zdobycz i, być może, pozwoli mu w jakimś tam czasie usamodzielnić się pod względem zdobywania pożywienia. Będzie sobie latał, oczywiście będzie wracał po jedzenie, ale też z czasem będzie nabierał siły i pewności siebie w powietrzu i w koncu zacznie polować.
Moim skromnym zdaniem jeśli jest to osoba niedoświadczona jedynym wyjściem jest oddanie do Azylu lub osobie która sie na tym zna (np. sokolnik). A próby nauczenia polowania nie zaawsze mogą się udać pomyślnie a jak wiadomo chodzi tu przedewszystkim o dalsze życie ptaka. A bażant chociaż by przepiórka kosztuje.
Jak to wyglądało bo jestem ciekaw?Doctor pisze:Nic wzialem go znowu
A no mianowicie moja żona kilka dni zanim znowu wziąłem widziała go na drodze przed moją posesją. Dwa dni później siedział na czereśni, na tej samej na której go zostawiłem na noc. Podszedłem, nie uciekł pogłaskałem go. Poszedłem zająć się swoimi sprawami. Po kilku godzinach siedział dalej. Więc wziąłem go do tego pomieszczenia gdzie go trzymałem w budynku gospodarczym. Miał tam dużo miejsca bo kiedyś było tam siano, teraz stoi puste, jakieś 5x5x3. Karmię go, mam go do dzisiaj. Szkoda mi gobyło oddawać, przywiązałem się do niego. Ale jeśli trzebaMargon pisze:Moim skromnym zdaniem jeśli jest to osoba niedoświadczona jedynym wyjściem jest oddanie do Azylu lub osobie która sie na tym zna (np. sokolnik). A próby nauczenia polowania nie zaawsze mogą się udać pomyślnie a jak wiadomo chodzi tu przedewszystkim o dalsze życie ptaka. A bażant chociaż by przepiórka kosztuje.
Jak to wyglądało bo jestem ciekaw?Doctor pisze:Nic wzialem go znowu
P.S Mieszkam w okolicach Rybnika, śląskie.
Ja Ciebie w zupełności rozumiem
Wiesz już wcześniej wspomnieli, że to niezgodne z prawem... A nikt nie chciał by problemów. Moim zdaniem im cześciej bedzie przylatywał i bedzie karmiony przez Ciebie, strasznie sie do tego przyzwyczai jeśli już tego nie zrobił.
Decyzja należy do Ciebie. I jak byś mógł podrzuć kilka zdjęc. A i czym go karmisz bo to bardzo ważne.
Powodzenia i pozdrawiam.
Wiesz już wcześniej wspomnieli, że to niezgodne z prawem... A nikt nie chciał by problemów. Moim zdaniem im cześciej bedzie przylatywał i bedzie karmiony przez Ciebie, strasznie sie do tego przyzwyczai jeśli już tego nie zrobił.
Decyzja należy do Ciebie. I jak byś mógł podrzuć kilka zdjęc. A i czym go karmisz bo to bardzo ważne.
Powodzenia i pozdrawiam.
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Oj kolego więcej w tobie entuzjazmu jak wiedzy i rozsądku ……Margon pisze:Ja Ciebie w zupełności rozumiem![]()
Wiesz już wcześniej wspomnieli, że to niezgodne z prawem... A nikt nie chciał by problemów. Moim zdaniem im cześciej bedzie przylatywał i bedzie karmiony przez Ciebie, strasznie sie do tego przyzwyczai jeśli już tego nie zrobił.
Decyzja należy do Ciebie. I jak byś mógł podrzuć kilka zdjęc. A i czym go karmisz bo to bardzo ważne.
Powodzenia i pozdrawiam.
Kolego musisz go oddać do azylu bo będziesz miał kiedyś kłopoty z tego powodu , a oddając go tam wcale nie musisz się z nim rozstawać będziesz go na pewno mógł odwiedzać razem z rodziną do czasu aż się wykuruje i zostanie wypuszczony na wolność. Wtedy będziesz wiedział że zrobiłeś dobrze oddając go osobom znającym się na tym.
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Re: Ranny Jastrzab
Oswojony ptak drapieżny po wypuszczeniu jeżeli nie umie polować zginie z głodu albo również z głodu zaatakuje kurę lub gołębia na czyimś podwórku i jako ,że jest oswojony będzie na swej zdobyczy siedział i jadł gdy jakiś kretyn w obronie inwentarza zabije go łopatą ……tak się skończy cała ta historia .Alternatywa to ktoś co się na tym zna i będzie umiał przywrócić go naturze ,albo ośrodek rehabilitacji .Podaje Ci adres najbliższego od miejsca Twego zamieszkania ,bo zatrzymać go nie możesz !Doctor pisze:Witam. Okolo 2 miesiecy temu znalazlem w lesie mlodego jastrzebia, mial podarte piora i byl lekko nieprzytomny. Zabralem go do domu, karmilem itp. Dwa tygodnie temu go wypuscilismy. Nie chcial odleciec, zostawilismy go na noc w domu, rano go juz nie bylo. Lecz tydzien temu wrocil, siedzial na drzewie. Widac ze nie jadl przez ten tydzien. Nic wzialem go znowu, karmie go itp.
Teraz moje pytanie. Co dalej? Jak go "oswoic", zalegalizowac jego posiadanie itp. Bardzo prosze o szybka odpowiedz.
Pozdrawiam
LEŚNE POGOTOWIE przy Nadleśnictwie Katowice
Schronisko dla Dzikich Zwierząt
Adres: ul. Kościuszki 70, 43-190 Mikołów,
Tel.: 0-32 322-07-17;
Tel.kom. 0-605-100-179
E-mail: jaceklesnepogotowie@interia.pl