raróg+pies, początki

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
adam zielinski
stażysta
Posty: 143
Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
Lokalizacja: Gliwice

raróg+pies, początki

Post autor: adam zielinski »

Kontynuacja tematu "polowanie z rarogiem".
Zaczynam drugi sezon z samicą raroga, która mimo fantastycznych wyjść w pole nie zapolowała skutecznie na nic oprócz podpuszczanych bażantów. Już wiem, że raróg to specyficzny ptak, że doświadczony sokolnik ma większe szanse niż niedoświadczony, że pies jest niezbędny i w ogóle, że sokolnictwo/polowanie aż takie łatwe nie jest jak mi się rok temu wydawało. Serio myślałem, że z rarogiem zobaczymy bażanta na horyzoncie a po 15 minutach będę tego bażanta miał w torbie.
Faktycznie bywało tak, że wychodziłem na pole z bażantem w torbie i czasem wracałem z pustą torbą.
Z różnych powodów upieram się, że z rarożycą zaczniemy regularnie polować i to w tym sezonie.
Między innymi dzięki forum mam prawie półrocznego małego munstrlandera.
Szczeniak stójki jeszcze nie robi, bardziej udaje płochacza więc wyobrażam sobie, że zacząć trzeba od ułożenia psiaka.

Proszę kolegów i koleżanki o wszelkie rady; jak zacząć sezon; raróg, młody pies no i ja.
Poprzedni temat dużo mnie nauczył i dał szanse na nowie znajomości. Licze, że tym razem będzie podobnie a ja chętnie opiszę nasze postępy.
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

:) hehe
Awatar użytkownika
kuba08111994
młodszy sokolnik
Posty: 309
Rejestracja: wt paź 28, 2008 7:05 pm
Lokalizacja: Podkarpacie

Post autor: kuba08111994 »

JoHn DuMbaR pisze::) hehe
Odebrali Ci funkcje płochacza :mrgreen:
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Michał się nie sprawdzał /pewnie za brzydki/ - to go szczeniak z fuchy ,,wygryzł ‘’ :lol:
Ostatnio zmieniony pn wrz 27, 2010 8:01 pm przez Pudlak Waldemar, łącznie zmieniany 1 raz.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

bardzo ważne jest to zeby pies był karny. raróg nie zapomina wiec kazdy bład może być fatalny w skutkach. czasem jesli pierwszy kontakt z psem bedzie zbyt gwałtowny może być już dożywotni problem. znam przypadek gdy rarog nigdy sie nie przyzwyczaił do psa choć znał go od początku całe życie. newraligiczne momenty to te kiedy ptak siedzi na ułówce lub wabidle. młody, rozbrykany pies może zwyczajnie wpasc na niego w pełnym galopie i juz pozamiatane bedzie. skończy sie wrzaskiem i szarpaniną albo szukaniem przerażonego ptaka. ale jeśli ptak okaże sie wyluzowany a pies nie zawali to powinno być ok. powodzenia
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Re: raróg+pies, początki

Post autor: garbus2 »

adam zielinski pisze: Z różnych powodów upieram się, że z rarożycą zaczniemy regularnie polować i to w tym sezonie.
jak to szelki potrafia zmotywowac do dzialania :)
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

jaki pamietliwy :)
adam zielinski
stażysta
Posty: 143
Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: adam zielinski »

No tak, ja tu na poważnie o szelkach rozmyślam a ktoś sobie z tego robi żarty :-).
Pozycja Johna jest niezastąpiona i niezagrożona. Presta na 100 % kojarzy i pamięta Go z bażantem pod ręką. Musimy się jednak rozwijać i stąd pies.
Haggard - dziękuję. To dla mnie cenne. Początkiz z rarożycą też tak mi wyszły, że sokół przez prawie miesiąc bał się koguta, na szczęście udało się to naprawić.

Pytanie; gdy towarzysto już zapozna się ze sobą i oswoi; czy mogę zostawiać raroga na berle w towarzystwie psa biegającego luzem po ogródku ?
Ostatnio zmieniony czw wrz 30, 2010 9:07 pm przez adam zielinski, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

To jest sprawa indywidualna –jeżeli ptak próbuje ,, odgonić ‘’ psa z pod berła i psiak od razu się odsuwa –tak jest u mnie raróg i harris otwierają skrzydła lub nawet dadzą sygnał dźwiękowy i pies NATYCHMIAST się wycofuje to jest w miarę O.K .A z kolei jeżeli rozbawiony szczeniak z piłką w zębach wpada na berło ,a ptak usiłuje sobie nogi urwać by uciec to już masz pozamiatane .Lepiej ich pilnuj . Ja kiedyś robiłem tak ; podawałem coś co ptak musiał długo skubać /skrzydło kury , gołębia / i pozwalałem psu podejść – efekt ptak w obronie pożywienia odstraszał psa /a w wypadku jastrzębia potrafił się na nim przejechać / nabierając przekonania że nie ma co się bać futrzaka .Rarogi nie są tak agresywne jak jastrzębie więc musisz uważać i raczej je pilnuj ,zwłaszcza ,że Twój piesek jest młody i nie rozważny i co chwile może próbować bawić się z ptakiem co może skończyć się paniką !
Ps
Zadzwoń do mnie to pogadamy ! :lol:
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Adam –przede wszystkim piesek musi być spokojny przy ptaku ,wybiegany i trochę zmęczony .Tresura podstawowa musi być przeprowadzona bardzo dokładnie ,jako że maluch się szybko nudzi jest to dość trudne /trochę porad udzieliłem tutaj http://sokolnictwo.pl/forum/viewtopic.php?t=917 / morze coś Ci się przyda –warowanie psa przy berle podczas gdy ptak ,,męczy ‘’się ze skrzydełkiem jest również dobrym rozwiązaniem .Kucasz obok i malutkimi kawałeczkami nagradzasz psa za spokojne leżenie ,głaszczesz go i starasz się utrzymać w pozycji leżącej aż ptak skończy .Mają to być krótkie lekcje z czasem wydłużane tak by ptak i pies kojarzyli tę sytuację z czymś pozytywnym.
adam zielinski
stażysta
Posty: 143
Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: adam zielinski »

O rany, zamieszanie jak nie wiem co. Młody pies musi być oduczony gonienia wszystkiego co ucieka. A na początku psu wydawało się, że raróg z wabidłem to taka odmiana gry w berka, do której najlepiej się podłączyć. Teraz jest o wiele lepiej.
Ptak od początku traktuje pasa z "olewackim" dystansem ale za psa nie jestem pewny i raczej skończy się na teletakcie ( dla pewności). Pies potrafi zapomnieć o wszelkich komendach gdy rarożyca szamocze się z wabidłem. Ogólnie jest wesoło; uczymy się sokolnictwa i układania psa równocześnie. Wygląda, że każdy ma z tego super frajdę. Okazji do polowania do dzisiaj brak ale w tym sezonie raróg latał dopiero 8 razy; rozkręcamy się.
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Adam –każ psiakowi warować ,a następnie kołysz wabidłem 1 m przed nią ,za każdym razem kiedy to ,,wytrzymuje’’ nagradzaj ją smakołykiem –pod żadnym pozorem nie pozwól by mała chwytała wabidło - sesje nie mogą trwać zbyt długo bo pewnie jak zauważyłeś ,,zabawa ‘’ typu siad lub waruj szybko mu się nudzi .By nie goniła ptaka przypnij ją na smyczy do jakiegoś stałego obiektu i w pobliżu ćwicz wskoki z rarogiem –mała musi warować jak się nie będzie kręcić to raz na czas nagradzaj ją za to ,natomiast gdy będzie wstawać skarć ją głosem
/ja to sobie nazywam zepsuciem humoru psu /rób tak przez parę dni by stało się to rutyną .
Z czasem puść psiaka luzem postępując nadal tak samo zmieniając pozycje i otoczenie .
Nie wiem czy ten etap masz już za sobą ,ale być może innym się to przyda .
Powodzenia . :lol:
tercel
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pn kwie 28, 2008 8:41 pm
Lokalizacja: słupsk

Post autor: tercel »

Może to co napiszę nie wszystkim się spodoba-ale w mojej opini jedynym skutecznym sposobem na psa-jest dosiad- nie mam na mysli pieska ktory ma 8 tygodni i dosiada go samica jastrzębia. Częsc kolegów juz wie ze stałem sie posiadaczem jamnika-nie ma jeszcze 5 miesiecy ale ptaki juz respektuje-dostał po nosie od mojej wędrownej gdy ta siedziała na wabidle. Będoc na tegorocznych łowach wszystkie ptaki siedzace na trawniku traktował z dystansem-nawet te ktore sie zrywały z siedzisk olewał-w mysl teorii zły dotyk boli przez całe zycie. Wydaje mi sie ze tylko głeboko zakorzeniona bojaźń ostudzi jego zapał. Krótko mowiac rzuc wabidło na ziemie a twoj raróg sam zrobi porzadek z psem.
tercel
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pn kwie 28, 2008 8:41 pm
Lokalizacja: słupsk

Post autor: tercel »

Może to wyglada ładnie gdy pies waruje przy ptak ale wystarczy jezeli bedzie go po prostu respektował i traktował z dystansem. Pies musi wiedziec ze ptak jest wyzej w hierarchii stada tylko tyle-a czy siedzi czy lezy to nie ma znaczenia w praktyce sokolniczej.
tercel
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pn kwie 28, 2008 8:41 pm
Lokalizacja: słupsk

Post autor: tercel »

Może to wyglada ładnie gdy pies waruje przy ptak ale wystarczy jezeli bedzie go po prostu respektował i traktował z dystansem. Pies musi wiedziec ze ptak jest wyzej w hierarchii stada tylko tyle-a czy siedzi czy lezy to nie ma znaczenia w praktyce sokolniczej.
ODPOWIEDZ