Wybór

Informacje dla początkujących sokolników i osób chcących nimi zostać
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Nowogrodzki pisze:Nie znam polskich statystyk, ale widząc proporcje płci jg na łowach(zdecydowana przewaga samic) i odnosząc to do przewagi samców w lęgach to panowie wydają się być bardziej chorowici.
Ja bym stawiał raczej na ułańską fantazje młodzieży płci męskiej –prędzej się wybierają na włóczęgę i robią sobie krzywdę po przez brawurę niż samice ,wiadomo baby są bardziej ostrożne jeżeli można tak powiedzieć o jastrzębiach. :lol:
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

akurat tego neofitę potraktowano tak na własne życzenie (wystarczy zobaczyć jego pierwsze posty na forum)
Wolperlira
młodszy sokolnik
Posty: 225
Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm

Post autor: Wolperlira »

nie rozumiem czemu robicie z jastzrebia ptaka doswiadczonych. podsumowujac wszystkie wady i zalety to jastrzab i tak wychodzi jako "latwiejszy"ptak. jest prosty w mysleniu i konsekwentny

jesli bedziedzie dlugo patrzeli w oczy jastrzebia, ten zada sobie pytanie- co?
a jesli zrobicie to z harrisem- najprawdopodobniej zada sobie pytanie dlaczego i walnie cie piescia w twaz...
prosty przyklad z prostym zachowaniem. jesli zrobicie blad z jastrzebiem, musialby to byc naprawde powazny blad zanim ten zacznie narzekac. a harris jest na tyle inteligentny ze albo sie dostosuje albo- walnie cie piescia twaz:)

dobry parent reard harris jest podobny w mysleniu do jastrzebia. roznice pojawiaja sie puzniej- podczas latanie- kiedy ptak rozpracowuje chierarchie w grupie: on, pies, ty...

wybor miedzu tymi gatunkami jest prosty DLA POCZATKUJACEGO
-jesli masz kaczki w dobrym miejscu albo bazanty czy przepiorki(czy cus w z tej pulki) to biez sie za jastrzebia
-jesli masz krolika tu i tam, i jakiegos bazanta chowajacego sie po krzakach czy myszy:) a ponadto lubisz sobie chodzic i zbierac grzyby patrzac jak twoj pies robi stujkie na krzak(to ja:)) to odpowiedz jest prosta - harris.

doswiadczenie przyjdzie puzniej. jak znudzi ci sie mordowanie i sie moze przeprowadzisz w bardziej otwarte plenery to wezmiesz zobie cos innego

dobry harris nie jest zly dla odpowiednich ludzie z odpowiedznim terenem

i jeszcze jedno wedrowny dla poczatkujacego- tradycja tradycja ale wedrowny jest monotonny i nie naudzy sokolnika wielu rzeczy- proponuje samca raroga- troche wolniejszy ale ma ciekawszy harakter:)
Modevil
pisklę
Posty: 3
Rejestracja: wt sie 10, 2010 8:52 pm
Lokalizacja: SE

Post autor: Modevil »

O przyszlosc jastrzebia i innych wybitnych ptakow lowczych bym sie nie martwil. Osoby nim zainteresowane to inna grupa ludzi. Nie chodzi o to czy to ptak latwiejszy czy trudniejszy – jesli jakis gatunek musi polowac to niech tak zostanie, stad dla wielu poczatkujacych (nie bedacych czlonkami PZŁ i nie zamierzajacymi dolaczyc) sie nie nadaje.

To w co wierze i wg mnie ma sens to zroznicowane srodowisko sokolnicze: rdzen skladajacy sie z ludzi aktywnie polujacych, hodowcow, zrzeszonych (Gniazdo, Zakon), uprawiajacych sokolnictwo zawodowe (ploszenia, pokazy), oraz druga grupa - pasjonatow/sympatykow/lataczy. Liczebnosc grup bedaca w stosunku 1:100, a najlepiej 1:1000 lub jeszcze wiecej. Wtedy:
1) grupa pierwsza ma wiedze, konieczne doswiadcznie, „szersza perspektywe” i praktyke by zajmowac sie walka z urzedami i biurokracja, moze nas reprezentowac gdy zajdzie taka potrzeba, ale tez bedzie w pewnien sposob sprawowac kontrole (bo czarna owca zawsze sie wczesniej czy pozniej znajdzie), trzeba moc reagowac gdy sprawy ida w niewlasciwym kierunku
2) grupa druga jest jak zaplecze - im wieksze tym lepiej. Ile osob wie o programie reintroducji sokoła wędrownego? Wiecej sympatykow to wieksze wsparcie, takze finansowe, czyli wieksze mozliwosci. „W kupie sila” rozwiazywac problemy ktore moze przyniesc jutro.

I ciagle bede powtarzal – wlasciwy gatunek do wlasciwej grupy ludzi. Lepiej bedzie miec 1000 sokolnikow z Harrisami plus 10 z jastrzebiami, niz tylko tych 10 z jastrzebiami („zajmowala sie tym tak mala grupa ludzi ze latwo bylo taki zakaz wprowadzic” – o delegalizacji sokolnictwa w Szwecji).

Uniknijmy bledow innych krajow - Szwecji (polowania z ptakami drapieznymi zabronione, sokolnictwo praktycznie nie istnieje) oraz Anglii (brak swiadomego sokolnictwa, ptaki trzymane „na wystawe” i dla lansu).

Najwazniejsze w tym wszystkim to budowanie swiadomosci. Odsylanie mlodych do literatury czesto nie zdaje egzaminu, stad wciaz powtarzane pytania i nasza irytacja. Polskich stron internetowych jest kilka ale czesto sa w nich tylko informacje nt gatunkow i troche faktow z historii sokolnictwa. Na innych forach internetowych sa czesto tematy „przyklejone” – nie tyle dyskusja co opracowane odpowiedzi na najczesciej zadawane pytania lub tekst bedacy wstepem do tematu. Moze od tego zaczac? To forum skupia wielu doswiadczonych sokolnikow i moze udalo by sie napisac kilkustronnicowy tekst o sokolnictwie, jego idealach, gatunkach, wymaganiach, koniecznej infrastrukturze... Przykleic ten tekst na poczatku kazdego tematu, a nawet udostepnic wszytkim chetnym do umieszczenia go na ich sokolniczych stronach internetowych – moze nie unikniemy pytan o „chleb z bekonem” ale bedzie ich mniej.

Tylko tego wszytkiego nie za duzo i nie zbyt nudno, bez patosu ale praktycznie. Nie chodzi mi o podawanie wszystkiego na tacy ale nie straszmy tylko dzielmy sie nasza fascynacja. Na koncu koniecznie wzmianka o tym ze to dopiero poczatek drogi sokolniczej, dac kilka linkow, odeslac do ksiazek Adama (link bo Adama znac nie beda;) oraz podac kilka adresow sokolarni. Nie wiem jakie sa realia ale czy sa odpowiednie miejsca do wolontariatu? Takiego w trakcie roku szkolnego, jak i np tygodniowego w wakacje?

Pokolenie 90+ jest jakie jest, ale czlowiek sie rodzi zawsze taki sam, a potem ksztaltuja go czasy w jakich zyje. A czasy tez sa jakie sa i wymagaja zmian – dlatego muzea to nie sa juz miejsca w ktorych chodzi sie w kapciach ale „interaktywne laboratoria”, gdzie wszytkiego mozna dotknac, czesto z roznymi projektorami, dzwiekiem i innymi bajerami. Czy sokolnictwo ma byc atrakcyjniejsze? Nic na sile, nikogo do tego nie bedziemy zmuszac ale dajmy mozliwosc sprawdzic sie tym co chca –wyjdzmy do ludzi. Jesli odejda po kilku dniach wolontariatu lub glebszej lekturze – dobrze, sprawdzili sie i okazalo sie, ze to nie to. Napisze wiecej „doskonale” bo zamiast na fali fascynacji kupic ptaka (nie udawajmy ze to w tych czasach problem) ktory ma pozniej cierpiec to mieli czas zeby to poznac i sie z tego wycofac.

Jeszcze jedna idea – kto z Was widzialby w tym sens zeby raz na jakis czas przejsc sie do szkoly podstawowej i zrobic krotka pogadanke/prezentacje na lekcji biologii? Taki wolontariat z Waszej strony :)

PS: No i przepraszam ze sie tak rozpisalem ;)
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

Modevil pisze:O przyszlosc jastrzebia i innych wybitnych ptakow lowczych bym sie nie martwil. Osoby nim zainteresowane to inna grupa ludzi.
Akurat ja uważam, że zainteresowanych jastrzębiami będzie coraz mniej z oczywistych względów-latka lecą. Nowi, jak już mówiłem, bedą szli po linii najmniejszego oporu, a z czasem może się zdarzyć i tak, że jeszcze nowsi, widząc poszerzające się zainteresowanie w/w gatunkiem, będą ulegać sugestii i również pójdą ich śladem.
Modevil pisze:Uniknijmy bledow innych krajow - Szwecji (polowania z ptakami drapieznymi zabronione, sokolnictwo praktycznie nie istnieje) oraz Anglii (brak swiadomego sokolnictwa, ptaki trzymane „na wystawe” i dla lansu).
Niestety, na podstawie jednego z wielu przykładów, widać, że spora część młodzieży zainteresowana jest sokolnictwem bardziej w kategoriach lansu, niż czegoś głębszego.
Modevil pisze:Odsylanie mlodych do literatury czesto nie zdaje egzaminu
Moim zdaniem właśnie z w/w powodu-lans. Nie potrzebuję wiedzy. Chcę mieć ptaka, tu i teraz. Zero pokory dla tysiącletnich doświadczeń ludzkości z ptakami. Najlepszy tego przykład właśnie został zbanowany. Nie uważam, żebyśmy jakoś szczególnie nieprzychylnie go potraktowali (zwłaszcza na początku). Raz, drugi, trzeci-poczytaj, poczytaj, posłuchaj co się do Ciebie mówi. Jak grochem o ścianę. I jeszcze, że my go źle traktujemy, że jakieś "ale" do niego, że to MY go wyzywamy od różnych. :???:
Modevil pisze:Jeszcze jedna idea – kto z Was widzialby w tym sens zeby raz na jakis czas przejsc sie do szkoly podstawowej i zrobic krotka pogadanke/prezentacje na lekcji biologii? Taki wolontariat z Waszej strony
Kiedyś chciałem. Zostałem delikatnie wyproszony ze szkoły (zaznaczam, że byłem bez ptaka). Argument? Jeszcze jakiemuś dziecku się krzywda stanie. I żeby najlepiej trzymać się od szkoły z daleka, bo widzą, jak czasami przechodzę za płotem. To nic, że za płotem akurat chodnik (z przeznaczeniem dla ruchu pieszego, bo po co sa chodniki?). Ciekawe zajęcie, ale proszę nam tu nie mieszać. Im dalej od szkoły, tym lepiej. :???:
irek
młodszy sokolnik
Posty: 370
Rejestracja: sob paź 22, 2005 11:00 pm
Lokalizacja: irlandia

Post autor: irek »

Witam
Tak sobie tutaj czytam, i nie wiem o czym piszecie. Jeżeli ktoś uważa że harris jest trudniejszy lub co najwyżej taki sam w układaniu co jastrząb, to dla mnie jest jakieś nieporozumienie. Jastrzębia trzeba ułożyć, harris układa się sam, tylko nie trzeba mu przeszkadzać. Nie chce mi się rozpisywać, ale sądzę że większość się ze mną zgodzi.

pozdrawiam
Irek
bolek
stażysta
Posty: 109
Rejestracja: czw mar 12, 2009 6:30 pm
Lokalizacja: Szamocin

Post autor: bolek »

Jastrzebia niezamienil bym na innego drapala
Wolperlira
młodszy sokolnik
Posty: 225
Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm

Post autor: Wolperlira »

irek pisze:Witam
Tak sobie tutaj czytam, i nie wiem o czym piszecie. Jeżeli ktoś uważa że harris jest trudniejszy lub co najwyżej taki sam w układaniu co jastrząb, to dla mnie jest jakieś nieporozumienie. Jastrzębia trzeba ułożyć, harris układa się sam, tylko nie trzeba mu przeszkadzać. Nie chce mi się rozpisywać, ale sądzę że większość się ze mną zgodzi.

pozdrawiam
Irek
a ile ty harrisow i ile jastrzebi ulozyles ze wiesz na fakt ze jest tyle ruznicy?
nie ma wielkich ruznic w pierwszym etapie ukladania. im dluzej masz ptaka to juz inna bajka.

i musze sie zgodzic z wiekszoscia wypowiedzi modevila. szczegolnie z ta ostatnia wzmianka o chodzenie do szkolach. jesli nie chcecie zeby ludzie karmili ptaki bekonem i chlebem to sie sami o to postarajcie.
i jest to drugi raz kiedy to wspominam ale ostania wzmianke zupelnie zignorowano! chwala bogu za zapa! mam nadzieje ze w swoich rozwodach o pupilach wspomina jakies praktyczne i ekologiczne pierdoly
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

ło matko - pierwsze słowa niekrytyczne na tym forum :) pewnie admin je wyp..li :P
U mnie ptaków nie kupi nikt niekumaty!! a na pokazach - pierwsza sprawa ochrona gatunkow i tłumaczenie ze sokolnik to nie 3ma ptaków na łancuszkach przez cale zycie.. no i omowienie polowania i zwyczajow w naturze, zywienie i trening w hodowli zamknietej a na koniec latanie... i czy komus sie podoba czy nie tak to wyglada...
ZaP
Wolperlira
młodszy sokolnik
Posty: 225
Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm

Post autor: Wolperlira »

no i ladnie, czysto, zwiezle i do celu.
ludzie sie pewnie wiecej od ciebie dowiedza niz od sokolnika na ktorego wpadna w parku
bo ten pewnie bedzie zbyt " zajety" zeby z maluczkimi rozmawiac

"na koniec latanie" a co nie potrafisz sie multitasking:D
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

latanie na koniec gadania o danym gatunku z ktorym stoje przed ludzmi :P
a ostatnio na pokazy jezdzi juz 9 ptakow :) i tak juz 50 razy w tym roku
ZaP
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

ja nie uważam że harris to ptak łatwy. owszem, jesli chcesz ptaka do latania to bardzo łatwy ale jesli chcesz by polował to zabawy jest wiecej i to całkiem innej niż u jastrzębia. ja nic nie mam do latania z harrsami zeby było jasne. dobrze jeśli takich ludzi bedzie dużo ale trzeba dbac również o to zeby ci ludzie trzymali poziom i mieli o tym pojecie. jest to we wspólnym interesie kazdego z nas. między innymi dla ludzi którzy chca latac z ptakami, sa zupełnie zieloni i nie wiedzą od czego zacząć organizujemy w Warcinie warsztaty sokolnicze w których udział może wziąć absolutnie każdy. poruszając problem popularnosci harrisów chcę sie poprostu uporać z mitem jastrzębia jako arcytrudnego ptaka dla wyjadaczy. kompletna bzdura. jesli chcesz polowac to naprawdę warto wziąć jastrzębia. wymaga wiekszej systematyczności niż harris ale jesli zrobisz wszystko jak trzeba to masz ptaka łowczego który da ci tyle emocji ile chyba zaden ptak drapiezny. i nikt kto sie do jastrzębia przyłoży nie bedzie nim rozczarowany. ja w tym roku kupiłem prawdopodobnie ostatnie harrisy w moim życiu. nie dlatego ze ich nie lubie i uwazam za mniej wartosciowe. ale dlatego ze lubię accipitery i to one sa wizytówką polskiego sokolnictwa i uważam ze mamy jedne z najlepszych jastrzebi w europie. warto kontynuować tą tradycję
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

ZaP pisze:ło matko - pierwsze słowa niekrytyczne na tym forum :) pewnie admin je wyp..li :P
nie przywołuj admina nadaremno bo moze sie zisci. Swoja droga slyszalem krytyczne opinie o twoich pokazach ale byly raczej zwiazane z ciezkim dowcipem niz ich prowadzeniem. Sam nie widzialem wiec sie nie wypowiadam. Zreszta normalne ze sie wszystkim nie dogodzi...
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

haggard pisze:ja nie uważam że harris to ptak łatwy. owszem, jesli chcesz ptaka do latania to bardzo łatwy ale jesli chcesz by polował to zabawy jest wiecej i to całkiem innej niż u jastrzębia. ja nic nie mam do latania z harrsami zeby było jasne. dobrze jeśli takich ludzi bedzie dużo ale trzeba dbac również o to zeby ci ludzie trzymali poziom i mieli o tym pojecie.
no i z czyms takim moge sie zgodzic moze z tym zaznaczeniem ze na kroliki tez wedle tego co slyszalem nie trzeba sie mocno wysilac przy harrisie. Gorzej jesli chodzi o inna zwierzyne
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Jg. jest łatwy do układania. Z dziczkiem polowaliśmy po 14 dniach. Na kursie sokolniczym w latach 70-tych było przygotowanych 10 dziczków i całkiem "surowi" adepci sokolnictwa na koniec kursu po 14 dniach polowali. Z krogulcem polowałem po 8 dniach. Mi nie chodzi o to czy ptak jest łatwy czy trudny tylko jakiemu celowi ma służyć. Jastrząb powinien być w rękach osób polujących. Hh nie układałem, więc nie będę się wypowiadał czy łatwy to ptak czy trudny. Z obserwacji wiem, że łatwo można z niego zrobić towarzysza spacerów ( co nie wyklucza, że można z niego zrobić dobrego ptaka polującego, ale to trzeba umieć)

To trochę bicie piany - "jaki ptak dla początkującego ?". Dla tego, co to się chce nauczyć sokolnictwa z internetu-żaden nie jest odpowiedni. Pod okiem "mistrza" każdy.
ODPOWIEDZ