Wybór

Informacje dla początkujących sokolników i osób chcących nimi zostać
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

ceny hh i jstrzebi w kraju sa na podobnym pułapie. uwazam że jastrząb to idealne prawidło na początek. zmusza do systemacznej pracy i plastycznego podejscia. nauczy każdego "czytać"zachowanie ptaka. powstał jakiś czas temu mit jastrzębia jako ptaka o trudnej psychice z która poradzic sobie mogą tylko starzy wyjadacze. otóż nieprawda :wink: jastrząb ma proste potrzeby- regularny trening wysiłkowy, systematyczność i kondycja na przyzwoitym poziomie i kontrola wagi. bo porąbane jastrzębie to na ogół ptaki w zbyt niskiej kondycji ktorym spadł poziom cukru we krwi. wtedy zaczynaja sie dziwne zachowania. od prób ucieczki i panicznego strachu u ptaków niewdrukowanych po ostrą agresję w przypadku imprintów. jeśli zapewnisz mu kilka podstawowych życiowych potrzeb to masz najlepszego towarzysza łowów pod słońcem. no i na początek odradziłbym imprinting. dobry imprint jastrzębia to skarb ale zły to koszmar z piekła rodem. panie i panowie- bierzmy sie za jastrzębie! to tradycja i chluba naszego rodzimego sokolnictwa
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Kolego kowalek twój entuzjazm przewyższa możliwości- napisałem Ci już wcześniej ,,czytaj i się ucz’’ .Ja miałem już parę ptaków drapieżnych teraz również 2 jest w wolierze nadal się uczę i z pokorą słucham rad tak starszych jak i młodszych kolegów sokolników tylko jeżeli mi mówią czytaj to czytam jeżeli sugerują ,,przyjedź i zobacz jak to się robi’’ to jadę .
Mimo ,że mam swoje lata to z pokorą słucham o połowę młodszych ale dwa razy bardziej doświadczonych od siebie .A ty kolego co robisz ? Sugerujesz brak kultury z jednej strony ,a z drugiej wymagasz by Ciebie szanowano i natychmiast podano Ci wszystko ,,na tacy’’
Jak znam rzycie Nisus raczej wziął udział w dyskusji niż udzielił Ci konkretnej porady –bo myśliwym nie jesteś w najbliższym czasie polować nie będziesz ,a sugestia rozpolowania pierwszego ptaka była by raczej do myśliwego !
Jeżeli się mylę to popraw mnie Adrian .
Wolperlira
młodszy sokolnik
Posty: 225
Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm

Post autor: Wolperlira »

wyczuwam dziwna nutke podtekstu... porada haggarda jest tylko jego punktem widzenia. poprostu lubi jastrzebie i niech mu bedzie(nie popieram decyzji, ale nie wazne). czy ja sie czegos nie doczytalam w wypowiedzi? podkresla plusy gatunku i stawia gwiazdki...
moim zdaniem(!) jastrzebie sa jak najbardziej ptakami dla poczatkujacych. sa proste w mysleniu i bardzo latwe do czytania "o czym mysli". jesli nie mozesz polowac to raczej zapomnij- taka jest prawda. jesli jastrzab sie nie wyzyje na ofiaze to wyzyje sie na sokolniku, ale poza tym- latwy gatunek


moze mi ktos wyjasni o co chodzilo...


zaraz mam flashbaki z dziecinstwa(mlodego, chyba nadal mialam problem z moimi "r'ami"), jak sie zapytalam sokolnika -co to jak to i jak sie to robi- a ten mnie zrownal z gruntem... to sie ma nazywac przesiewanie narybku czy pozbywanie konkurencji...


jakim cudem harrisy sa na tej samej pulce co jastrzebie?!
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

żadnych personalnych wycieczek tu nie uskuteczniam Wolperlira :wink: poprostu widzę jak pomału harrisy wypierają u nas jastrzębie i to zaczyna mnie martwic. w Polsce propaguje sie z tego co słysze mit łatwego kochanego harrisa i złego, trudnego i w dodatku drogiego jastrzębia. ja podobnie jak wiekszość ludzi w naszym kraju wychowałem sie na jastrzębiach i w moim odczuciu to idealny ptak na nasze warunki a w dodatku calkiem niezły na początek. skąd takie ceny? nie wiem. nie wzrosły znacząco od dawnych czasów gdy jastrząb dominował w naszym sokolnictwie. jastrząb wykaże w mgnieniu oka kazdy błąd. harris nie. ktoś kto zaczyna i lata z harrisem myśli że ma swietnego ptaka bo ten lata za nim jak pies i siada mu na głowie. tylko nie o to chyba tu chodzi.problem w tym ze jak ktoś sie nie zna to schrzaniony harris wydaje mu sie super. i bedzie myślał ze tak ma być i to jest własciwe podejście. a schrzaniony jastrząb nawet dla totalnego laika super nie bedzie. bo albo ucieknie albo ci szponami błedy na skórze wypisze. często dzwonia do mnie jacyś anonimowi ludzie i nie mam nawet pojęcia skąd mają numer z zapytaniem skąd wziąć harrisa bo podobno jest łatwy w ukladaniu,tani i nie trzeba miec zadnego doświadczenia. i tu tkwi pułapka. bo coraz wiecej obiera własnie taką drogę do sokolniczenia. takie czasy ze małolaci chcą na skróty. stąd ta linijką w ucho i czasem szorstkie podejście. jastrząb też jest szorstki. moim zdaniem ktoś kto nie potrafi ułożyć jastrzębia nie powinien sie wogóle brac za sokolnictwo. harrisy jak najbardziej sąświetnymi ptakami. ale chyba wcale nie dla laika bo wtedy nie człowiek układa ptaka, ale ptak człowieka.
no i ciekwą dyskusję mamy :)
Wolperlira
młodszy sokolnik
Posty: 225
Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm

Post autor: Wolperlira »

raczej ie pytalam o podtekst nie w twojej wypowiedzi ale nie wazne:)

jak najbardziej sie z toba zgadzam! jak nie wiesz jak zaczac z jastrzebiem to nie ma sensu sie zabieraz za harisa. nie dlatego ze jastrzab nauczy cie wszystkiego co musisz wiedziec o sokolnictwie ale dlatego ze i jastrzab i harris to ptaki drapierzne i trzeba je jako takie traktokac.

nie wazne czy jeden jest latwiejszy czy nie, zalozenia sa takie same.

gdyby tylko nie te zimne, przeszywajace oczy...........:)
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

Czytając cały wątek nie mogę się oprzeć wrażeniu, że koledze Kowalkowi (czy jak tam to odmienić) chodziło na dobrą sprawę o kilka słów poparcia dla jego decyzji o wzięciu hh jako pierwszego ptaka. Zupełnie nie zwrócił uwagi na RÓŻNE opinie na temat poszczególnych ptaków. A że (jak mi się wydaje, i to chyba słusznie), że kolega Kowalek pojęcia o ptakach nie ma, to rzeczywiście idzie na łatwiznę. I w tym momencie popieram Haggarda-harris to łatwizna i taki żółtodziób niczego specjalnego się przy nim nie nauczy. Potem, nie daj Boże, zachce mu się innego ptaka i okaże się, że trzeba się nagimnastykować, żeby osiągnąć zamierzony efekt. Tak więc z marszu ten nowy ptak okaże się oporny, nieprzystępny, uparty, dziki, czy wręcz głupi (możecie sobie dodać tyle epitetów, ile chcecie), a opinia o nim skłoni kolejnych młodych do wzięcia harrisa, a pominięciu naszych polskich jastrzębi, na których wychowało się niejedno pokolenie polskich sokolników. Cały szkopuł sokolnictwa MA POLEGAĆ właśnie na tym, że trzeba być elastycznym, jeśli chodzi o postępowanie z ptakami, a tej elastyczności trzeba się nauczyć. Harris takiej elastyczności nie uczy. Ale Kowalek oczywiście ma swoją wizję świata. :???:
Modevil
pisklę
Posty: 3
Rejestracja: wt sie 10, 2010 8:52 pm
Lokalizacja: SE

Post autor: Modevil »

Nie pamietam juz gdzie to przeczytalem ale odnosnie ptakow na poczatek bylo to bardzo przejrzyste:

- jak sokoly to:
polujacy – wedrowny
niepolujacy – Lanner

- jak jastrzebie to:
polujacy – golebiarz lub rdzawosterny
niepolujacy – Harris

Skad popularnosc hh i wciaz tyle na ich temat? Jak ktos taki jak ja, typowy początkujący teoretyk;) poczyta forum, to Harris wydaje sie byc optymalnym wyborem. Dlaczego poczatkujacy nie lubia golebiarza? Prof. Nowogrodzki przestrzegal juz przed jastrzebiami z powodu braku cites, a polskie ptaki czesto ich nie maja (dosc jest problemow na poczatku zeby jeszcze zawilosci prawne do tego dokladac). Dodatkowo, chociaz czesc sokolnikow tego nie popiera, rosnie zainteresowanie „latactwem” i chyba lepiej zeby takie osoby posiadaly Harrisa niz golebiarza.

Wiem, ze to nie temat o „latactwie” ale skoro juz sie odwazylem napisac moj pierwszy post to chcialbym zasugerowac cos do przemyslenia. Moze dla dobra sokolnictwa dobrze by bylo miec bardziej przyjazne nastawienie do poczatkujacych. Wiem, ze to wszystko dla dobra ptakow ale jeden przyklad dla przestrogi: mieszkam w Szwecji i sokolnictwo jest tutaj zakazane. Od czasu do czasu jezdze pooglądać do zoo pokazy drapoli i ostatnio przy okazji zapytalem dlaczego sokolnictwo jest zakazane i jak to sie stalo. Odpowiedziano mi ze: „zajmowala się tym tak mala grupa ludzi ze latwo było taki zakaz wprowadzic”. Nie wiem czy to prawda ale warto pamietac, ze w demokracji kazdy -nie wazne czy geniusz czy idiota, ma taki sam glos, a przeciwnikow ptakow drapieznych (golebiarze, „ekolodzy”) znalazlo by sie wiecej niz sokolnikow. W sumie dobrze ze nikt z nich nie wpadl jeszcze na pomysl z jakas ustawa obywatelska. Dlatego warto dbac o „dobra prase”, roznych sympatykow i nie krytykowac ZaP’a za jego „jaselka” bo robi swietna robote pokazyjac zwyklym ludziom czym sa ptaki drapiezne.
Margon
stażysta
Posty: 121
Rejestracja: czw mar 05, 2009 3:06 am
Lokalizacja: Poznań/Szczecin

Post autor: Margon »

Ja jestem na forum od niecałego roku. Tak na prawdę na samym początku myślałem, że coś na temat sokolnictwa wiem... Jednak okazało się to jedną wielką bzdurą. Dzieki temu forum na prawdę otworzyły sie mi oczy na Sookolnictwo. Wiem co myślą typowi 90+ bo sam do nich na leże i cholera nic tego nie zmieni:). Wiem, że najlepiej w pierwszym poście napisać ze się zna na skolnictwie interesuje się tym od kilku lat itp itd. Jeszcze dochodzi "przeczytałem całe forum"... Jednak ja postanowiłem, że sokolnictwem (jeśli sie uda) zajmę się już po skończeniu szkoły średniej a może i studiów. Jeszcze miło by było gdyby mije rodzicielka zgodziła się na woliery zza domem:). No i oczywiście przed tym wszystkim kurs sokolniczy choć i to może nie wystarczyć.



Jeśli chodzi o posiadanie ptaka to tak owego doświadczenia nie posiadam. Jedynym źródłem mojej wiedzy jest to forum i książka Sokolnictwo Marka Cieślikowskiego youtube i jakie przypadkowe fora zagraniczne. Ale patrząc na sokolnictwo a Angli chociaż coraz bardziej można to nazwać Harisiarstwem mam nadzieje że w polsce HH nie wyprze tradycji czyli AG. Sam na początku bardzo chciałem mieć Harrisa choć jeszcze wcześniej chodził mi pogłowie jakiś aquilla co teraz uważam za komplety kosmos :mrgreen: ...


"a
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

Modevil pisze:Nie pamietam juz gdzie to przeczytalem ale odnosnie ptakow na poczatek bylo to bardzo przejrzyste:

- jak sokoly to:
polujacy – wedrowny
niepolujacy – Lanner

- jak jastrzebie to:
polujacy – golebiarz lub rdzawosterny
niepolujacy – Harris

Skad popularnosc hh i wciaz tyle na ich temat? Jak ktos taki jak ja, typowy początkujący teoretyk;) poczyta forum, to Harris wydaje sie byc optymalnym wyborem. Dlaczego poczatkujacy nie lubia golebiarza? Prof. Nowogrodzki przestrzegal juz przed jastrzebiami z powodu braku cites, a polskie ptaki czesto ich nie maja (dosc jest problemow na poczatku zeby jeszcze zawilosci prawne do tego dokladac). Dodatkowo, chociaz czesc sokolnikow tego nie popiera, rosnie zainteresowanie „latactwem” i chyba lepiej zeby takie osoby posiadaly Harrisa niz golebiarza.

Wiem, ze to nie temat o „latactwie” ale skoro juz sie odwazylem napisac moj pierwszy post to chcialbym zasugerowac cos do przemyslenia. Moze dla dobra sokolnictwa dobrze by bylo miec bardziej przyjazne nastawienie do poczatkujacych. Wiem, ze to wszystko dla dobra ptakow ale jeden przyklad dla przestrogi: mieszkam w Szwecji i sokolnictwo jest tutaj zakazane. Od czasu do czasu jezdze pooglądać do zoo pokazy drapoli i ostatnio przy okazji zapytalem dlaczego sokolnictwo jest zakazane i jak to sie stalo. Odpowiedziano mi ze: „zajmowala się tym tak mala grupa ludzi ze latwo było taki zakaz wprowadzic”. Nie wiem czy to prawda ale warto pamietac, ze w demokracji kazdy -nie wazne czy geniusz czy idiota, ma taki sam glos, a przeciwnikow ptakow drapieznych (golebiarze, „ekolodzy”) znalazlo by sie wiecej niz sokolnikow. W sumie dobrze ze nikt z nich nie wpadl jeszcze na pomysl z jakas ustawa obywatelska. Dlatego warto dbac o „dobra prase”, roznych sympatykow i nie krytykowac ZaP’a za jego „jaselka” bo robi swietna robote pokazyjac zwyklym ludziom czym sa ptaki drapiezne.
pisząc tego posta w pewnym sensie powielasz stereotypy i podziały które udało sie już w dużym momencie zwalczyc. przeczytaj ten temat od poczatku i przeanalizuj. z nabyciem Citesowego jastrzębia problemu w tej chwili już nie ma. kilka osób w kraju je hoduje ze nie wspomnę o czechach, słowakach i niemcach. ja harrisów nie dyskryminuję ale myślę że są zbyt inteligentne i oportunistyczne dla początkującego i szybko owina go sobie wokół palca. Z kolei dla 13latka żaden ptak nie jest odpowiedni. widzisz... trzeba odróżnić latactwo od tzw "chęci posiadania ptaka". widziałem wiele świetnie ulożonych i wylatanych ptaków które nie polują ale ludzie którzy z nimi latali mieli wiedzę i zacięcie a nie tylko pieniądze na ptaka. moda na harrisy wynika głównie z faktu dostępności i tego że niemal same sie układają. to dopiero miód na uszy kogoś komu strzelilo do łba miec ptaka a nie ma ochoty sie niczego uczyć i starac sie o wiedzę. a dla rówiesników i gapiów on jest poprostu sokolnikiem i tyle. i myślę że gdyby zaczął od jastrzębia to albo by odpuścił albo wręcz przeciwnie- nauczy sie wszystkiego od podstaw i połknie bakcyla na dobre. wiem ze jest w Polsce sporo takich niepolujacych harrisów. jeden którego w wakacje miałem okazję zobaczyć był naprawdę fajny,w swietnej formie i bardzo fajnie latał(pzdr dla własciciela) widać ze jego posiadacz wiedział o co chodzi i miał potrzebną wiedzę. innymi słowy- wolę jakość niż ilośc. może masa napalonych malolatów z harrisami to jakiś elektorat ale lepiej wyłowić z nich autentycznie zajaranych od tych którzy pchaja sie do tego dla lansu. miedzy innymi dla dobra ptaków. a to z czym beda latac to już ich wybór. kazdy ma swoje argumenty. ja bronię naszego rodzimego jastrzębia i przy tym zostanę :wink:
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

Margon bierz gołebiarza :] będę siał propagandę jak Goebbels
Margon
stażysta
Posty: 121
Rejestracja: czw mar 05, 2009 3:06 am
Lokalizacja: Poznań/Szczecin

Post autor: Margon »

haggard pisze:Z kolei dla 13latka żaden ptak nie jest odpowiedni
A z tym się nie zgodze http://www.karoka.pl/product/79885


o właśnie tak nad gołębiarzem myślałem tylko oczywiście wcześniej zrobić uprawnienia na Myśliwego.
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

haggard pisze: pisząc tego posta w pewnym sensie powielasz stereotypy i podziały które udało sie już w dużym momencie zwalczyc. przeczytaj ten temat od poczatku i przeanalizuj.
Czy zwalczyć to nie wiem, ale na pewno "zagadać". Przeczytałem od początku i nigdzie nie padło pytanie w jakim celu pytający chce mieć ptaka. Czy do polowania czy dla przyjemności latania. I dla mnie to jest istotą sprawy. Wszystkie ptaki na upartego można oduczyć zabijania jeśli szczęśliwie przeżyją pierwszy okres latania luzem i po kilku próbach nieudanych atakach zadowolą się "skarpetą". Czy jednak o to chodzi w sokolnictwie? Może jednak odpowiadając na pytanie : jaki ptak na początek zapytajmy do czego zmierza, czy jest myśliwym, czy ma zamiar polować? Nie chodzi tu o podziały tylko o racjonalność. Jeżeli tak łatwo "zepsuć" hh , że nie będzie chciał gonić za zwierzyną to może to dobry ptak dla latacza?. Jeśli ktoś ma czas na ukrócanie i polowanie to skierować go na jg.
Alergicznie reagujecie na "podziały" , ale z nich wynikają , a co najmniej powinny jakieś wnioski. Po co proponować jastrzębia gołębiarza człowiekowi, który np. zarzeka się, nie nie chce polować tylko polatać. Po co sokół wędrowny 16-latkowi? Przecież to nie ma sensu.
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

"Witam zakładając ten temat chciałbym by osoby doświadczone wypowiedziały się na temat swoich typowań Ptaków, kandydatów na pierwszych podopiecznych. "

Zacznijmy od tego, że Ty odpowiesz Sobie na pytanie jakie cele ma spełniać Twój ptak.
Należy pamiętać, że w ramach tego samego gatunku inaczej będziemy układać do pokazów a inaczej do polowania.
Są gatunki mniej tolerancyjne na złą jakość pożywienia i te, co więcej zniosą.
Łatwiej utrzymać wagę dużego ptaka, trudniej u małego.
Są ptaki o dużym potencjale łowieckim, które powinny polować dla swojego zdrowie psychicznego ( i sokolnika zdrowia też :wink: )

Nie masz uprawnień łowieckich, więc w/g mnie wybór się zawęża.
Latanie z hh i lannerem to jednak różne techniki. Z hh nie polującym można chodzić na spacer ( podobne do lotu towarzyszącego jg) lub polatać do wabidła czy latawca z samcem lannera ( samica ma bardziej zbliżony charakter do sakera i może "rozrabiać".
kowalek
żółtodziób
Posty: 48
Rejestracja: sob cze 26, 2010 6:39 pm
Lokalizacja: Płock

Post autor: kowalek »

Nie mam uprawnień myśliwskich i jak na razie mieć ich nie będę. Pierwszy ptak myślę że nie tylko mi ale wszystkim początkującym da dużo satysfakcji samo jego posiadanie przylot na rękawicę co dopiero wabidlo a w przyszłości polowanie. Myślę że każdy z nas tu zaczynał.. Każdy miał łatwiejsze czy trudniejsze początki więc proszę postarajcie się zrozumieć innych.
Dziękuję za te 2 ostatnie wypowiedzi i tym którzy starają coś wnieść do tego tematu i do głowy młodszych. I nie chodzi mi tu już o samą wiedzę co do sokolnictwa. Ale szacunek do innych kulturę i cierpliwość. Za to jeszcze raz dziękuje nie jako sokolnikom ale osobą jako człowiekowi.. I ludzkich odruchach i uczuciach. Dziwimy się że o sokolnikach są różne opinie. Ja zaczynając wszedłem na to forum będąc jeszcze nie zarejestrowany i co widzę? Popatrzcie na to okiem osób trzecich. Poza zadymami.. ciężko ujrzeć coś innego. Bo to nie są wymiany zdań ale już słowa krytyki ubliżanie i obrażanie. Wszystkie inne związki czy to gołębiarzy czy fora o gadach, płazach czy innych potrafią się dogadać i prowadzić kulturalnie forum (wtedy to nie zraża innych do czytania) Byśmy sobie z cierpliwością pomagali dużo by na tym zyskało nasze sokolnictwo.. Chyba wszystkim nam zależy by było nas więcej.. Bo o konkurencję tu nie chodzi bo mało osób robi to w celach zarobkowych. Ja osobiście się zraziłem.. Nie do sokolnictwa bo bywając u sokolnika to inaczej wygląda miła rozmowa obcowanie z ptakami itp itd to przyciąga w przeciwieństwie do forum. Tak jak mówię ja się zaraziłem i odchodzę z forum.. Zarówno z jego czytania jak i wypowiadania się na nim. Człowiek może wątpić czytając to w swoje umiejętności i szansę na jakikolwiek sukces (jakkolwiek miało by to zabrzmieć) Mimo wszystko dziękuję za "mile" spędzony czas. I tą wiedzę jaką udało się tu wywalczyć.
PS. Te wypowiedzi nie tyczą się do wszystkich Ci co powinni wiedzą i niech czują się wyróżnienie nie przeze mnie. Ale przez społeczeństwo sokolników. Pamiętajmy.. Będąc kimś z doświadczeniem umiejętnościami trzeba być człowiekiem.. I nie chodzi o sokolnictwo tylko o wszystko inne. (każdy z nas ma jakiś zawód). Kiedyś słyszałem takie słowa (na pewno przekręcę ale sens ich przekaże) "Wchodząc na szczyt drabiny.. Szanuj każdego kogo będziesz mijał, bo gdy osiągniesz szczyt i noga się powinie, spadając może ktoś poda rękę i upadek będzie mniej bolesny" To tyle z mojej strony. Żegnam i dziękuję jeszcze raz. Być może do zobaczenia za parę lat na wspólnych łowach..
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

jak bedziesz miał tak mało samozaparcia to niewiele wskórasz w sokolnictwie. zamiast sie obrażac na krytykę (fakt, bywa ostra ale to wynika ze specyfiki tego forum i niekończącego najazdu ludzi niezawsze własciwie podchodzących do tematu) może puki co poprostu wiecej czytaj niż pisz. na wszystko przyjdzie czas. czesto ostro krytykują ludzie którzy sami takie błedy popełnili. taka alergiczna reakcja na napalonych nowicjuszy skądś sie wzięła. pewnie dlatego że na ogół nie chce im sie poszukać tego czego potrzebują wiec zakładają nowe tematy zadając w kółko te same pytania (jaki ptak na poczatek, gdzie go kupić, za ile). sokolnictwa nie nauczysz się z internetu. choćby dlatego że siec to bagno i kazdy może tu pisac co chce. trudno w tym bełkocie wylowic wartosciowe tresci. stad walka admina, moderatora i niektórych forumowiczow z zaśmiecaniem forum. własnie po to zeby było bardziej merytoryczne. nie zauważyłem żeby ktoś jakoś ostro ci pojechał do pieca prawde mówiąc.
ODPOWIEDZ