Posiadanie Ptaka.
:)
A co uważacie tak naprawdę na temat pierwszego ptaka? Czy HH jest odpowiedni i jedyny na pierwszego podopiecznego?? Co sądzicie o Sowach? I tu muszę zadać drugie być może a właściwie jestem pewny głupie pytanie... Z góry przepraszam mianowicie:
- Jak z sową sie pracuje układa, poluje itp? Jest to ptak nocny z tego co wyczytałem w dzień widzi słabo..
- Jak z sową sie pracuje układa, poluje itp? Jest to ptak nocny z tego co wyczytałem w dzień widzi słabo..
Kurcze o ptaku dla początkującego jest dużo informacji już na forum więc poczytaj troszkę . No sowa zależy jaka ale chyba wbrew pozorom widzi dobrze w dzień o ile wiem . Ale o tym powiedzą inni co się na tym znają. Chłopie poszukaj sokolnika blisko siebie to Ci odpowie na wszystkie nurtujące Cię pytania .
;]
Że widzi też mi się wydaje bo z nimi pracują tylko jak to się dzieje ? A no faktycznie przepraszam przecież czytałem o tym dla początkujących.
Sokolnika szukałem.. Ale nie mogę znaleźć.. A jeśli już jesteśmy przy tym temacie. To proszę jeszcze raz o pomoc.
Poszukuję sokolnika z okolic Płocka!
Mieszkam ok 80km od Warszawy i ok 40 do Płocka jeśli komuś coś mówi Sochaczew to okolice ok. 20km do centrum.
Sokolnika szukałem.. Ale nie mogę znaleźć.. A jeśli już jesteśmy przy tym temacie. To proszę jeszcze raz o pomoc.
Poszukuję sokolnika z okolic Płocka!
Mieszkam ok 80km od Warszawy i ok 40 do Płocka jeśli komuś coś mówi Sochaczew to okolice ok. 20km do centrum.
Re: ;)
Behawioyzm jest nierozwikłany. Gdyby człowiek wiedział jak dokładnie porozumiewać się ze zwierzętami to by było coś, ale niestety dużo nauki jeszcze przed ludzkością. psy będące najbardziej udomowione są zagadką a co dopiero ptaki, ryby i inne zwierzęta które człowiek rzygarnął.kowalek pisze:Przede mną jeszcze dłuugga droga do tego by uczyć kogośSam jestem zielony w tych sprawach aczkolwiek
uczę się.. Hm.. Dla mnie własnie to jest trudne do pojęcia. Ptak lubi przylatywać do mnie bo wie że tu zje zawsze coś i zawsze bezpiecznie a jednak nie zawsze przylatuje ktoś wie już czemu ? "rozkminił" ktoś co im w tych mądrych główkach siedzi?
Ptak może nie przylecieć bo jest najedzony, bo nie chce mu się, bo jestt chory zmęczony..
Ja jestem na forum od m-ca, interesowałem się ptactwem,ale dopiero teraz jakoś tak w kierunku drapieżnych. Przez ten miesiąc znalazłem 3 oferty sprzedarzy harisa i to od niechcenia, tylko na co komu ptak o którym pojęcia nie ma?Grzegorz pisze:koledzy pierwsze trochę też praktyki by wam się przydało i wiedzy jeszcze dużo bo dziedzina sokolnictwa jest workiem bez dna (ja też się uczę i doszkalam powiem wam końca nie widać, zawsze to coś nowego się dowiaduję ) a potem możecie się razem dokształcać. Bez wiedzy koledzy raczej nikt wam nie odda ptaka w wasze ręce, tak że jeszcze trochę odległy czas do swojego pupila.
Bez urazy, ale sokolnicy nie będą walić do Ciebie drzwiami i oknami, tylko dlatego, że zakochałeś się w ptakach drapieżnych (a sądząc po większości Twoich postów, jest to miłość w stylu blondynki w różu: "jaki on jest sweetaśny!! chcę takiego!!"). Powiem szczerze, że większość sokolników nie lubi się zbytnio obnosić ze swą pasją. Każdy z nich to do pewnego stopnia indywidualista i odludek (podkreślam DO PEWNEGO STOPNIA, żeby nie było że jesteśmy jakimiś pustelnikami). A jesteśmy tacy, jak nasi podopieczni-kochamy otwartą przestrzeń, świeże powietrze, wiatr we włosach. W razie zguby nie boimy się zanurzyć w różnych chaszczach, schodzić nogi po polach i lasach (wiem co mówię, bo dopiero co udało się odzyskać lannerkę, na drugi dzień po ucieczce). Myślę, że na forum da się to w jakimś stopniu wyczuć.kowalek pisze:Sokolnika szukałem.. Ale nie mogę znaleźć.. A jeśli już jesteśmy przy tym temacie. To proszę jeszcze raz o pomoc.
.
Hmm Miłe to nie było ale może szczere doceniam. Ale nie uważam że jest tak jak mówisz. Śmie twierdzić że się mylisz kochać trzeba Ptaki tak jak ktoś kto chce mieć psa też musi kochać go.. I nie brzydzić wyjąć kleszcza tak samo z ptakiem. (moje zdanie) A schodzić się z nim po lasach polach to sama przyjemność miłe i dowartościowujące zmęczenie.
Re: .
Ja też tak to odbieram jak poprzednik. Wszystko musi brać Pan na spokojnie i z dystansem. Czas Pan znajdzie, można wstawać o 4 rano i iść spać ok 21-22. Ptaka Pan też nauczy przylatywania na rękaw. Ważne pyatnie, które Pan powinien zadać to czy się to Panu nie znudzi. Jest Pan dużo młodszy ode mnie, a jak Pan widzi ja ptaka nie mam, uważam, że na spokojnie do tego trzeba podejść, mająst stabilną sytuację finansową.kowalek pisze:Hmm Miłe to nie było ale może szczere doceniam. Ale nie uważam że jest tak jak mówisz. Śmie twierdzić że się mylisz kochać trzeba Ptaki tak jak ktoś kto chce mieć psa też musi kochać go.. I nie brzydzić wyjąć kleszcza tak samo z ptakiem. (moje zdanie) A schodzić się z nim po lasach polach to sama przyjemność miłe i dowartościowujące zmęczenie.
Jeśli Pan poważnie myśli o sokolnictwie, to napewno Pan nim zostanie. Ja uważam, że na wszystko jest czas, niekoniecznie już teraz.
Niech Pan dużo czyta o behawioryźmie zwierząt, ptaków. To Panu bardzo się przyda.
PS. Czy naprawdę potrzebna jest praktyka u sokolnika aby tego się nauczyć?
http://www.youtube.com/watch?v=8k7B-JGowL4
Ostatnio zmieniony czw wrz 09, 2010 11:01 pm przez Marcinos, łącznie zmieniany 1 raz.
Nigdy praktyki za dużo, pod warunkiem, że ona czegoś uczy. W moim poście, że kolega nie powinien mieć problemu z nauczenie ptaka przylatywania na rękaw, nigdzie nie napisałem, że sokolnictwo jest łatwe(to temat sięgający od znajomości prawa a czasami do hodowli ptaków).Grzegorz pisze:koledzy pierwsze trochę też praktyki by wam się przydało i wiedzy jeszcze dużo bo dziedzina sokolnictwa jest workiem bez dna (ja też się uczę i doszkalam powiem wam końca nie widać, zawsze to coś nowego się dowiaduję ) a potem możecie się razem dokształcać. Bez wiedzy koledzy raczej nikt wam nie odda ptaka w wasze ręce, tak że jeszcze trochę odległy czas do swojego pupila.
Bardzo dobrze, że nik ptaka w ręce niedoświadczonych nie odda, ale jeźeli zmienimy kraj, a było już na tym forum o tym, to kurs kilkudniowy wystarcz aby wiedzieć jak ptakiem się zaopiekować (są to podstawy, ale dla laika wystarczające).
Prszę nie myslić posiadanie ptaka z sokolnictwem, bo to tak jak z psami to, że ma Pan psa i on umie usiąść nie znaczy że jest Pan kynologiem.
Proszę wziąść pod uwagę też to, że mtody uczenia zwierząt się zmieniają a to co Pan widzi u sokolnika nie zawsze jest jedyną drgą do osiągnięcia sukcesu. Nie znaczy też, że nie zmieni Pan wiedzy teoretycznej w praktyczną bez sokolnika.
Poniżej umieszczam kilka linków, może się komuś kto zaczyna przyodę z ptactwem przydadzą, pewnie większość sokolników zna te strony ale początkujący niekoniecznie.
1. http://business.virgin.net/fernhill.press/index.htm
2. http://www.falconrybirds.com/Pages/index.shtml
Doświadczonych sokolników prosiłbym o ocenę merytoryczną tych stron
Dla tych, którzy mają obawy że ptaki uciekną
http://video.google.com/videoplay?docid ... 2254498269#
PS. Te linki znalazłem bardzo szybko, a zacząłem myśleć o sokolnictwie ok miecha temu. Mam nadzieje, że to da do myślenia innym początkującym:)
1. http://business.virgin.net/fernhill.press/index.htm
2. http://www.falconrybirds.com/Pages/index.shtml
Doświadczonych sokolników prosiłbym o ocenę merytoryczną tych stron
Dla tych, którzy mają obawy że ptaki uciekną
http://video.google.com/videoplay?docid ... 2254498269#
PS. Te linki znalazłem bardzo szybko, a zacząłem myśleć o sokolnictwie ok miecha temu. Mam nadzieje, że to da do myślenia innym początkującym:)
Prawdziwy sokolnik nie kocha swojego podopiecznego, ale tworzy z nim pewnego rodzaju całość. Strata ptaka=obcięcie nogi czy ręki. Tak samo sokolnictwo nie jest podyktowane miłością, tylko ukierunkowaniem na bardzo specyficzną gałąź przyrody. I z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że do sokolnictwa się dojrzewa z biegiem lat, uczy się go bez przerwy, a i tak na koniec okazuje się, że niewiele się wie.kowalek pisze:Śmie twierdzić że się mylisz kochać trzeba Ptaki tak jak ktoś kto chce mieć psa też musi kochać go..