Posiadanie Ptaka.
Posiadanie Ptaka.
Witam. Na początku chciałem przeprosić wszystkich za moje chore zapędy. Tłumaczyć nie muszę Ci co powinni wiedzieć o co chodzi zapewne wiedzą doskonale. Ale nie piszę tu w tej sprawie. Chciałem spytać i uważam że to w dużym stopniu pomoże podjąć wszelkie decyzje i działania względem sokolnictwa itp. Moje Pytanie brzmi:
- Czy posiadanie ptaka (Układanie, latanie, polowanie [wszystko co związane z naszym "milusińskim"] bardzo komplikuje życie. Chodzi mi dokładniej o to czy jest czas na pracę Np od 8-16 10-18 Tak jak ludzie często pracują. Czy jest szansa na to by drapol miał u nas dobrze? By mieć czas zajmować się nim.
-Jak dużo czasu dziennie powinniśmy poświęcać (nie mówię o weekendach je jestem w stanie poświęcić całe dla tych ptaków)
Dziękuje z góry za odpowiedzi profesjonalistów:) Wirtuozów tej dziedziny;))
Pozdrawiam.
- Czy posiadanie ptaka (Układanie, latanie, polowanie [wszystko co związane z naszym "milusińskim"] bardzo komplikuje życie. Chodzi mi dokładniej o to czy jest czas na pracę Np od 8-16 10-18 Tak jak ludzie często pracują. Czy jest szansa na to by drapol miał u nas dobrze? By mieć czas zajmować się nim.
-Jak dużo czasu dziennie powinniśmy poświęcać (nie mówię o weekendach je jestem w stanie poświęcić całe dla tych ptaków)
Dziękuje z góry za odpowiedzi profesjonalistów:) Wirtuozów tej dziedziny;))
Pozdrawiam.
to juz gdzies bylo omawiane. W kazdym badz razie nie ma co przesadzac. Wiekszosc osob nie zajmuje sie zawodowo sokolnictwem a pracuje ja np 9-17 wiec poki o 18 jeszcze jasno to z ptakiem latam codziennie (podkreslam slowo latam - nie poluje, bo polowanie wymaga wiecej czasu). Pozniej zostana zapewne tylko weekendy lub przestawienie sie na godziny poranne. Nie ma co dramatyzowac. Z pewnoscia okres pierzenia latem bedzie nieco problematyczny jesli bedzie sie chcialo gdzies wyjechac to trzeba znalezc kogos kto to wszystko nakarmi. Zreszta to jest problem calego roku i jest o tyle gorzej w stosunku do psa ze nie jest to zwierze ktore mozna trzymac bylegdzie i ciezko jest zostawic bez opieki.
no i chyba przesadzasz z ta wirtuozeria i profesjonalizmem
no i chyba przesadzasz z ta wirtuozeria i profesjonalizmem
No kolego kowalek czy tak szybko dorosłeś i wszystko przemyślałeś że odważyłeś się przyznać że głupoty gadałeś . Troszkę przysłodziłeś na wstępie. Czasu ile potrzeba to zależy ogólnie chyba od wielu czynników miedzy innymi jakiego ptaka wybierzesz. Druga sprawa myślę że na latanie z ptakiem jak tu kolega Adam pisze napewno znajdziesz czasu troche nawet pracując do 17 czy 18 godziny gorzej zimą bo szybciej sie ciemno robi. Dużo sokolników nie zajmuje się sokolnictwem zawodowo ale to już Adam wspominał.
.
A jeśli chodzi o jastrzębie.. Gołębiarz Harris np.. Jak to wygląda czasowo dziennie ile czasu powinien mieć dla niego opiekun? Bo wiadomo weekend-y więcej dłużej.. Z chęcią ale każdy ma i obowiązki (prawda jest taka ze musi być czas na to by zarobić na utrzymanie ptaka). A co do moich pierwszych postów nie było w nich prawdy jak uważam i jak myślę tym bardziej racji;)
gołębiarz wymaga ze dwa razy wiecej czasu niz harris co najmniej. Zreszta tu nie ma jakiejs sztywnej formuly - wszystko zalezy od tego co chcesz osiagnac. Jak chcesz zeby ptak siedzial na rekawicy i jadl tudziez polecial na drzewo i wrocil to wystarczy kilkanascie minut dziennie, jak chcesz by polowal to i kilka godzin czasami malo... Zreszta chyba po to sprawiasz sobie ptaka by cieszyc sie z mozliwosci spedzania czasu na sokolniczeniu a nie odbebnieniu 15 minut (domniewam ze to opatrzne rozumienie i chodzi o to czy bedziesz mial dosc czasu). Co do tego czy wystarczy ci czasu to powiem tak ze jak komus na czyms zalezy to i czas sie znajdzie. A im bardziej bedziesz zglebial temat tym wiecej jasnosci bedziesz mial co do wymogow. Poki co postepy widac 
:)
Dzięki za komplement
hehe.. Prawda taka że zakochany jestem w tych ptakach w ogóle w tym wszystkim:) Jeśli chodzi o mnie cieszyłbym się nawet tym że by siedział w wolierze a bym na niego patrzył:) Wiem wiem... To nie życie dla niego
Chce by latał i duzo w tym kierunku zrobię. Jeśli by przylatywał, siadał na rękawicy. (ile to czasu dziennie?? mniej więcej) Było by wspaniale. Gdyby polował... Nie da się opisać skali mego szczęścia 
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
No kolego –jeżeli mieszkasz na peryferiach miejscowości i za płotem ,,bezmiar pul i lasów ‘’ to skarmienie 2 kurczaków z przerwami na loty ptaka do drzew i zpowrotem ,to jak oszczędnie pozwolisz mu je skubać to po 1 godzinie możesz wracać do domu /oczywiście jeżeli ptak ma od 500 do 700 g / jeżeli jest większy to i kurczaków więcej i czasowo możesz to przedłużyć !
A jeżeli musisz na miejsce wypuszczenia dojechać to dolicz sobie ten czas …..i proszę nie marudź już !!!!!
A jeżeli musisz na miejsce wypuszczenia dojechać to dolicz sobie ten czas …..i proszę nie marudź już !!!!!
:)
Nie marudzę;) Lubie rozmawiać o ptakach itp. Jeśli chodzi o teren:) Na pola.. mam 3 metry ;P Przejść przez drogę wystarczy mam pola.. Sady.. Łąki.. Jeśli chodzi o lasy dojechać muszę jakieś 2km
i mogę lasami iść.. w nieskończoność.
Chodziło mi w poście tylko o to ile czasu dziennie powinniśmy poświęcać. Czy 2 godzinny dziennie to nie za mało? :]
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
He:D cała rodzinę pozwałeś a godzina późna;P Nie no spać to mu dam
) Ale na pewno nie za długo;) Dogadać myślę że się da z każdym
) Lat mam 19.. Skończyłem szkołę zawodową.. Obecnie jestem w technikum. Pracuję juz 3 lata i myślę że zostanę w zawodzie:) powiem więcej zostaję w macierzystym salonie;) Więc poniedziałki mam wolne;P Pytam po prostu;) Czy jest sens jak się ma na ptaka np. Godzinę dziennie ale myślę że dam radę więcej;) I widzę ze jest sens;)
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Na tej stronie naliczyłem się 6 Twoich postów z czego 5 z zapytaniem ,,ile czasu…..’’ , a kiedyś stwierdziłeś ,że wszyscy zniechęcają początkujących –dam Ci dobrą radę –czytaj ,staraj się zrozumieć co czytasz ,a jeżeli piszesz to tak by to co piszesz było konstruktywne i przemyślane .Wtedy nikt nie poczuje się zirytowany dziecinnymi pytaniami ! 
Ja rozumiem wszystko ale każdy na początku zadawał dużo pytań i głupich chociaż mu się takie nie wydawały. Ktoś doświadczony tak jak Pan. (przepraszam teraz zobaczyłem wiek) Patrząc na poczynania innych może się uśmiechać pod nosem a nawet tak jak Pan mówi czuć się zirytowany. Co prawda to prawda.. Niektóre posty są zniechęcające ale może z czasem sam to zrozumiem. Teraz wiem jedno kocham te ptaki.. I zrobię wszystko co w mojej mocy by udało mi się zapewnić dom.. rozrywkę.. szczęście.. bezpieczeństwo i miłość mojemu podopiecznemu. A zadając tu dużo pytań może niektórych zdenerwuję
ale im przejdzie:P A ja się dużo dowiem dla dobra mojego Drapolika:) <33
hehe
Heh ja uważam podobnie jak to już wyżej zostało napisane. Jak Ci będzie zależało to czas na pewno znajdziesz. Na chwilę obecną spróbuj się skupić na zdobywaniu wiedzy. Mi to zabiera sporo czasu ostatnio. Jedna książka jeździ w samochodzie... przez co polubiłem odwożenie siostry na kurs prawa jazdy. Ona sobie gruchocze jakiś obcy samochód... a nie mój, a ja mam 2h dla siebie. Poza tym tylko czekam na okazję by pojechać z nią i dziewczyną do Kielc na "zakupy" bo wyrzucić je na 3h a sam mogę pognać do znajomego sokolnika. Dla mnie to ponad 100km więc nie bardzo mogę sobie pozwolić na wypady kiedy mi pasuje. A dochodzą jeszcze powoli sprawy związane z PZŁ.
A skoro masz 19lat i już problem z czasem, to od siebie mogę powiedzieć tylko tyle że później będzie już tylko gorzej. Szczególnie jak dojdzie Ci kobieta której trzeba poświęcać zawsze odrobinę więcej uwagi... żeby broń boże nie poczuła się w hierarchii poniżej ptaka bo wtedy to już nie masz życia. Do tego dojdą dzieci i czasu coraz mniej... ale jak się chce to i czas się znajdzie.
A skoro masz 19lat i już problem z czasem, to od siebie mogę powiedzieć tylko tyle że później będzie już tylko gorzej. Szczególnie jak dojdzie Ci kobieta której trzeba poświęcać zawsze odrobinę więcej uwagi... żeby broń boże nie poczuła się w hierarchii poniżej ptaka bo wtedy to już nie masz życia. Do tego dojdą dzieci i czasu coraz mniej... ale jak się chce to i czas się znajdzie.
no kolego a wyobraz sobie męczenie żony jeśli nie masz czasu dla niej , bo jako dziewczyna nie w małżeństwie nie pokazuje jeszce całej złości dopiero po ślubie w kobiecie puszczają wodze i wtedy to jest mękaKatou pisze:A skoro masz 19lat i już problem z czasem, to od siebie mogę powiedzieć tylko tyle że później będzie już tylko gorzej. Szczególnie jak dojdzie Ci kobieta której trzeba poświęcać zawsze odrobinę więcej uwagi... żeby broń boże nie poczuła się w hierarchii poniżej ptaka bo wtedy to już nie masz życia. Do tego dojdą dzieci i czasu coraz mniej... ale jak się chce to i czas się znajdzie.