o tempie układania

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

o tempie układania

Post autor: garbus2 »

nie pamietam jeszcze tematu w ktorym by sie omawialo to jak dlugo trwa u was ukladanie. W tym roku rekreacyjnie ukladam lannereta i absolutnie nie spieszac sie i maja limitowany czas (okolo godziny dziennie) po 10 dniach moge powiedziec ze z duza prawdopodobienstwem gdybym tego ptaka puscil na wolne to nie byloby problemow, redukcja do kondycji lowczej od wagi pelnej jakies 19%. Szczegoly "przelomowych momentow" wygladaly tak:

sobota - spetany wieczorem
sroda - je z rekawicy
sobota - pierwszy wskok na rekawice
poniedzialek - wprowadzenie wabidla
sroda (dzis) - przylot na dluzcu na wabidlo na 30m bez wahania

Ciekaw jestem jak wyglada to u innych ptakow/gatunkow bo z tego co pamietam po sobie to np u jastrzebia to trwalo to kilka dni dluzej.... Oczywiscie zakladam porownywalnosc czyli w tym wypadku trzeba by ograniczyc sie do ptakow ktorych ukladanie zaczynalo sie gdy byly w pelni wypierzone (innymi slowy imprintow do tego przykladu by nie porownywal)

Ostatnio jedna z osob ukladajaca siostre tego lannereta mowila ze lata juz od 3 dni na wolnych petach.
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

ten rok - pustułka - 12 dni od zabrania od rodziców do wolnych pęt przy czym wabidło zaczela kumac zdecydowanie pozniej - jak kazda pustułka :)
HArris - 8 miesieczny samiec calkiem dziki nieukladany
3 dni w domu przed tv i miedzy ludzmi i psami, 4 dzien jemy z rekawicy, 5 dzien wskoki na rekawice, 7dzien wolne peta, 8 dzien przeloty z rekawicy na rekawice, 10 dnia latał na pokazach w Toruńskim ogrodzie ZOO miedzy zwierzetami przy ok tys. ludzi ( i nawet surykatek nie atakowal :)
Lanner ten rok 23 do wolnych pet - ale tu mam dziwnego rebusa z nim, ptak ukrócony idealnie, piekne reakcje zero agresji, po 2 tygodniach latania - kompletny wariat, przed lataniem wszystko OK, wracajajc z latania zero wspolpracy ciagle zrywy.. wisimy glowa w dol w drodze powrotnej. Nadmieniam, iz ptak kupiony w wadze 505g zaczal latac luzem w 445 i bylo wszystko OK, teraz latala w 450 i zachowanie jak opisalem.. jakies rady ??
ZaP
Ostatnio zmieniony czw sie 05, 2010 10:01 am przez ZaP, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Takie rady na odległość to wróżenie z fusów, ale w/g mnie zbyt szybko podniesiona waga.
Rozsądna obniżka wagi powinna pomóc.
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

pomylka byla w poście lata w 450 a nie jak napisalem przez pomylke 550
irek
młodszy sokolnik
Posty: 370
Rejestracja: sob paź 22, 2005 11:00 pm
Lokalizacja: irlandia

Post autor: irek »

Ja mam samczyka wędrownego z Irlandzkiej populacji. We środę 21 lipca wyjęty w wieku 10 tygodni od rodziców, po pięciu dnaich zaczął jeść większe ilości mięsa na rękawicy, wcześniej małe kawałki. Po tygodniu wkarmiony na wabidle, w ciągu 3 dni małe postępy, tj do 5 metrów na wabidło, następne 3 już do 50 m bez wahania. Po 12 dniach wolny lot bez problemu. Waga wyjściowa 700g, pierwszy lot 590g. Spodziewana waga łowcza ok 630g po rozlataniu.
Teraz pracuję nad samicą jastrzębia, jest na etapie pierwszego jedzenia z rękawicy, za ok 10 dni powinna już być gotowa na wolny lot.
Irek
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

wlasnie doliczylem sie bledu - wyszlo 15% redukcji (480g pelna waga a 410 "łowcza")
Wolperlira
młodszy sokolnik
Posty: 225
Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm

Post autor: Wolperlira »

ZaP pisze:et - ale tu mam dziwnego rebusa z nim, ptak ukrócony idealnie, piekne reakcje zero agresji, po 2 tygodniach latania - kompletny wariat, przed lataniem wszystko OK, wracajajc z latania zero wspolpracy ciagle zrywy.. wisimy glowa w dol w drodze powrotnej. Nadmieniam, iz ptak kupiony w wadze 505g zaczal latac luzem w 445 i bylo wszystko OK, teraz latala w 450 i zachowanie jak opisalem.. jakies rady ??
ZaP
poprostu powiem ze jaja mu urosly:) sproboj zmienic system wynagradzania. nie wiem ile karmisz go na wabidle a ile na rekawicy, ale moze musisz zmienic system. i czy kapturzysz go po lataniu? jesli nie to moze to jest problem- jest pelny i nie ma zamiaru sie z toba socjalizowac.
lannery potrafia byc paskudne z harakteru, jak bialozory. cos w stylu small man's syndrom:P
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

co 2 twoj post na sexistowskie inklinacje :)
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Wolperlira pisze: lannery potrafia byc paskudne z harakteru, jak bialozory. cos w stylu small man's syndrom:P
to kilka przerobilem i jeszcze ani jeden mi sie z takim syndromem nie trafil
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

moj niestety chyba jest tego przykladem, ptaka nie kapturze, na lataniu przebija wabidlo - ale nie je na wabidle, jak konczymy latanie wabidlo do kieszeni i ląduje grzecznie na rekawicy i jedzenie z rekawicy. Ptak w wolierze luzem, ale nie rozbija si ei nie wisi na siatce.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

lanner dzis poszedl na wolne peta. Pogoda byla nieco kaprysna co odzwierciedlilo sie w ptaku ktorego puscilem w troche jednak za wysokiej kondycji - przy 410g pieknie reaguje na dluzcu a na wolnych juz nie tak pieknie. Choc odlecial kilkaset metrow na pobliskie drzewa to po podejsciu blizej za drugim razem udalo sie go sciagnac. Tu jednak potwierdza sie kolejny raz zeby nie puszczac na wolne ptaka ktory slabo reaguje na wabidlo. Co prawda sciagnalem go na wabidlo ale jego reakcja pozostawia sporo uwag - za kilka dni powinno byc lepiej :)
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

dziś bylo pierwsze spiecie z dzikim krogulcem - w sumie to prawie jak egzekucja wygladało ale na szczescie byłem na tyle blisko ze samiczka odpuscila (ewentualnie mogl to byc samczyk jastrzebia ale raczej samica krogulca bo blisko zabudowan i jakas taka zwinna sie wydawala) w kazdym badz razie na pewno stary ptak (swoja droga nie lubie tego okresu bo wiele mlodych wylatuje z gniazd i rzuca sie na wszystko co sie rusza).
Lanner zaskoczyl mnie iloscia kolek i latania jakie zrobil nawet specjalnie sie nie meczac. Zobaczymy jak wyjdzie jutro
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

odnosnie meczenia sie...
moj tegoroczny lanner przy pierwszym lataniu luzem moze 5 kółek, następne luty już 2 razy tyle i nie wykazywal oznak zmeczenie - dziwne!!
teraz pier..c lata 10 kółek i nagle otwarty dziob i wielce zmeczony wymusza koniec latania.. na sile da si ego potrzymac w powietrzu al epo kolejnych 10 kolkach siada pod nogami i koniec latania... Takiego opor-ptaka to jeszcze nie mialem..
Inna kwestia to temperatura nawet jak latamy po poludniu to na liczniku 25 stopni.. może jak się schłodzi to mu przejdą fochy :)
ZaP
polikarp
młodszy sokolnik
Posty: 284
Rejestracja: pt mar 09, 2007 8:11 pm
Lokalizacja: pomorze

Post autor: polikarp »

ZaP pisze:ale nie je na wabidle, jak konczymy latanie wabidlo do kieszeni i ląduje grzecznie na rekawicy i jedzenie z rekawicy.
A dlaczego tak okrutnie oszukujesz ptaszka? Może stąd wzięły się problemy?Rarogi to cwane bestie.

Dla przykładu:zawsze podejmowałem mojego hybryda z siedziska na rękawicę, na której był kawałek mięsa. Kiedy pierwszy raz podszedłem po niego z gołą rękawicą to zrobił taki wrzask, że już potem nigdy do niego nie poszedłem bez mięsa.
Za to po wędrownego mogę iść z mięsem, albo bez i nie ma żadnego problemu z wejściem(never)
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

wedrowne ogólnie są bezproblemowe w takich kwestiach choć mam w tym roku mlodą samicę z Niemiec po oblocie i ptak jest bardzo nerwowy. to dla mnie nowe doswiadczenie. w sumie tak jakbym mial dziczka wędrownego :wink: lanner jest inteligentnym ptakiem i mozliwe że wyczuł Cie Zap. one potrafią być bardzo wyrachowane (jak wszystkie Hierofalco). jeśli skojażył że dostaje jeść kiedy siądzie na ziemi i bedzie udawał zmeczonego to bedzia tak robił cały czas. myślę że latawiec by go szybko wyprostwał. tam żeby zjesć trzeba najpierw poleciec w górę. miałem taką sytuację z jedną z moich samic (hybryd gyr-saker). kiedy po długim locie w duszny parny dzień siadła na ziemi zmęczona i nie miala ochoty na dalsze latanie zawołałem ją z ziemii do wabidła. efekt był taki że nastepnego dnia po dwóch kółkach siadła na ziemi i czekała na wabidlo. poprostu skojażyła to w ten sposób- kiedy latam nic sie nie dzieje a jak siąde to dostaję nagrodę w postaci wabidła.na szczeście wybiłem jej to z głowy i skorygowałem błąd. jesli nie latam do latawca staram sie wyciągać wabidło w momencie kiedy ptak ustawia sie na pułapie nade mną. po jakimś czasie ptak kuma jaka jest jedyna słuszna droga do osiagniecia celu i bumelowanie sie kończy.
ODPOWIEDZ