Prosze również o nie atakowanie mnie za taki temat
Licze na wyrozumienie.
Pozdrawiam
z tym to sie nie zgodze. a np obserwacja ptactwa w okolicach gdzie ostatnio widziano ptaka - czesto wszelkiego rodzaju ptaki nękają drapieznika ktory siedzi gdzies na drzewie. Z daleka czasami mozna wypatrzyc wlasnie taki roj ptakow pikujacy nad czyms i to cos czasami okazuje sie ptakiem ktorego sie szuka. Troche inaczej szuka sie krotkoskrzydlych a troche inaczej dlugoskrzydlych ktore jest ciezej odnalezc bo i wieksze odleglosci pokonujaMbartnik pisze: Innych metod raczej nie ma.
Mimo tego nie wszyscy latają z telemetrią. Sam latałem 3 sezony z lannerem bez elektroniki i nie był to żaden problem. Kiedyś telemetrii nie było i ludzie dawali sobie radę. Dużo zależy od tego jakim jesteś sokolnikiem. Telemetria nie jest 100% środkiem w odnajdywaniu ptaków i też potrafi zawieźć. Kolego Mbartnik, nie trzymałbym się tak kurczowo elektroniki w układaniu ptaków, ważniejsze jest układanie ich, tak, aby nie zdarzały im się zbyt częste ucieczki. Wiadomo telemetria pomaga, ale jak już było na tym forum mówione setki razy "nie układa ptaków".Mbartnik pisze:Nie ma co atakować, bo pytanie nie jest takie złe.
Jeśli ktoś już puszcza ptaka bez telemetrii to w przypadku zagubienia polecam gorliwą modlitwę i anielską cierpliwość (czasami pomaga). Innych metod raczej nie ma.
Coby modlitwie dopomóc za wczasu chociaż "adresówkę" ptakowi należy zapewnić CZYTELNĄ I WIDOCZNĄ dużo w niebo spoglądać.
Powodzenia i nie polecam eksperymentować. Mamy już takie czasy i taką dostępność do sprzętu, że jeśli już masz ptaka to i nadajnik chociaż wypada posiadać.