Pytanie i prosba

Tematy ogólne związane z ptakami drapieżnymi
sYsek
pisklę
Posty: 4
Rejestracja: ndz maja 18, 2008 9:11 am

Pytanie i prosba

Post autor: sYsek »

Witam. Chciałbym się zapytać o klika rzeczy związanych z sokolnictwem. Posiadam areał wielkości około hektara na którym uprawiam borówkę. Problem stanowią ptaki, które wyjadają owoce. Stosowałem już aparaty z odgłosami ptaków, odgłosy wybuchów, niestety, nie pomogło. Siatka przeciwko ptakom nie daje efektów, trzeba ją łatać, łatwo się niszczy. Dlatego chciałem zapytać o klika rzeczy. Czy wypchany eksponat ptaka drapieżnego może dać jakiś wymierny efekt? Z tego co się orientuję, nie jest to droga rzecz. I teraz kilka pytań bardziej sokolniczych. Czy w okolicach Białegostoku pracują sokolnicy? Ile wynosi opłata (chociażby przybliżona) za usługi sokolnika i jak wygląda taka praca? W ustalone dni tygodnia przyjeżdża ktoś z drapieżnikiem? Oraz pytanie troszkę inne. Czy, aby posiadać sokoła lub innego ptaka drapieżnego trzeba mieć jakieś papiery albo ukończone szkolenia? Czy można "odkupić" drapieżnika? Myślałem tutaj o jakimś "starszym" ptaku, ewentualnie lekko kontuzjowanym. Czy potrzebuje uprawnień, czy po prostu mogę kupić zwierzę?

Z góry dziękuję za pomoc i wszelkie porady.
Pozdrawiam, Bartosz K.
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

tak pracują sokolnicy na plantacji borówki w okolicach sokółki.
NIe dasz sobie rady z ptakiem sam jesli nie masz o tym pojecia a widze, ze nie masz. Ceny sa różne w zależnosci od osoby pracującej - masz w stopce kontakt -zadzwon, ja pracuje na podobnych plantacjach...
ZaP
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Re: Pytanie i prosba

Post autor: garbus2 »

sYsek pisze:Czy wypchany eksponat ptaka drapieżnego może dać jakiś wymierny efekt? Z tego co się orientuję, nie jest to droga rzecz.
Nie da żadnego efektu - pacynka na ptactwo nie działa. Musi być ruch a nawet pościg za żerującym ptactwem wówczas efekty są bliskie 100%. Co wiecej nawet na wypchanego ptaka potrzeba odpowiednie dokumenty bo taki bez dokumentów może być bardzo kosztowny - nawet do kilku lat w pokoiku z kratami w oknach :)
sYsek pisze: I teraz kilka pytań bardziej sokolniczych. Czy w okolicach Białegostoku pracują sokolnicy? Ile wynosi opłata (chociażby przybliżona) za usługi sokolnika i jak wygląda taka praca? W ustalone dni tygodnia przyjeżdża ktoś z drapieżnikiem?
Pewnie i jacyś są. Ceny są bardzo różne. Praca powinna wyglądac tak że sokolnik powinien być od świtu do zmierzchu na miejscu i latać z ptakami (jeden nie wystarcza) wtedy kiedy pojawia się ptactwo które ma być odstraszane. Jednym slowem poprawne odstraszanie ptactwa to wynajecie sokolnika na 24h na dobe na tak dlugi okres jak dlugo chce sie miec spokoj z ptakami. Wizyta raz w tygodniu nie tu nie da w szczegolnosci jesli ptactwo przylatuje na żer.
sYsek pisze:Oraz pytanie troszkę inne. Czy, aby posiadać sokoła lub innego ptaka drapieżnego trzeba mieć jakieś papiery albo ukończone szkolenia? Czy można "odkupić" drapieżnika? Myślałem tutaj o jakimś "starszym" ptaku, ewentualnie lekko kontuzjowanym. Czy potrzebuje uprawnień, czy po prostu mogę kupić zwierzę?
Aby posiadać nie potrzeba miec uprawnien ale trzeba miec wiedze jak sie nim zajmowac bo ukladanie ptaka to proces ciagly i nie ma tu czegos takiego ze raz nauczony ptak bedzie juz umial i koniec. Poza tym zaleznie od gatunku i wykorzystania ptaka potrzebne są odpowiednie dokumenty poświadczające legalność ptaka. Trzeba miec warunki tzn woliere, zamrazalnik na mieso itp Kontuzjowane ptak ktory nie bedzie usiłował gonić potencjalnej ofiary nic nie wskóra. Ptaków "po prostu" się nie kupuje bo to nie piesek ani kotek ale drapieznik...
sYsek pisze:Z góry dziękuję za pomoc i wszelkie porady.
Pozdrawiam, Bartosz K.
prosze :)
sYsek
pisklę
Posty: 4
Rejestracja: ndz maja 18, 2008 9:11 am

Post autor: sYsek »

z tego co napisaliscie zrozumiałem, ze z sokolnikiem trzeba umówić się na pare spotkań kilku- kilkunastogodzinnych. Jak "trwały" jest efekt odstraszania? Mój areał jest niewielki, niestety połozony przy lasku, więc ptaki to prawdziwa udręka. Czy, dajmy na to, po tygodniu wynajmowania sokolnika dzień w dzień, ptaki uciekną na jakiś czas? Czy trzeba odstraszać je bez przerwy ?
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

sYsek pisze:z tego co napisaliscie zrozumiałem, ze z sokolnikiem trzeba umówić się na pare spotkań kilku- kilkunastogodzinnych. Jak "trwały" jest efekt odstraszania? Mój areał jest niewielki, niestety połozony przy lasku, więc ptaki to prawdziwa udręka. Czy, dajmy na to, po tygodniu wynajmowania sokolnika dzień w dzień, ptaki uciekną na jakiś czas? Czy trzeba odstraszać je bez przerwy ?
No to powtorze sie:
garbus2 pisze: Jednym slowem poprawne odstraszanie ptactwa to wynajecie sokolnika na 24h na dobe na tak dlugi okres jak dlugo chce sie miec spokoj z ptakami. Wizyta raz w tygodniu nie tu nie da w szczegolnosci jesli ptactwo przylatuje na żer.
A jeszcze prosciej: jesli chcesz miec spokoj z ptactwem dwa dni to wynajmujesz sokolnika na dwa dni, jak miesiac to na miesiac. Do tego konieczne jest by sokolnik był na miejscu i latał od świtu do zmierzchu (w miare potrzeb). Efekt znika kiedy sokolnik znika - aby nie byc zle zrozumianym nie chodzi o to zeby nocowac na plantacji posrod krzaków ale zeby miec ptaka drapieznego do puszczenia w kazdej chwili miedzy switem a zmierzchem kiedy pojawi sie ptactwo... Prosciej juz tego nie dam rady wytlumaczyc
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

ptaki w poszukiwaniu żerowisk cały czas sie przemieszczają. co z tego że sokolnik przyjedzie na dwa dni i przegoni je skoro za dwa dni po jego wyjeżdzie przyleci inne stado i kiedy sie zorientuje że nic im na plantacji nie grozi zażrą sie borówką ile wlezie a dwa razy więcej strącą lub zniszczą. jest tu na forum kilka osób zajmujących sie zawodowo ochroną biologiczną min. Garbus2 ja i Zap i każdy powie Ci to samo- czynności muszą sie odbywać przez cały okres zbioru borówki bo ptaki szybko wykorzystują każdą lukę i krotkotrwałe płoszenie co jakiś czas nie da efektów w postaci lepszego plonu.nikt raczej nie zgodzi sie wykonać tego na zasadzie- wpadne na kilka dni płoszyc a za dwa tyg na koleje kilka dni. to nie da żadnego efektu bo w czasie kiedy ochrony nie będzie przyleci kilka dużych stad szpaków wpierdzielą ci większość borówki. robiąć to na pół gwizdka sami sobie wystawilibyśmy złą wizytówkę. jesli ktoś sie decyduje na całkowitą ochronę to moze liczyc na niemal 100% efekt.jesli chcesz tylko okresowo to nie ma większego sensu bo efekt cie nie zadowoli i nie bedzie tego wart. a kaleki ptak prędzej sciągnie na siebie jeszcze więcej ptactwa. drapieżnik wzbudza strach jeśli jest silnym, wylatanym łowcą. niedołężny stałby sie obiektem nalotów wszelkich gniazujących tam drobnych ptaków (zwłaszcza drozdów i krukowatych a dodam że kruki o czym mało kto wie czesto żerują na borówce i na jednej z plantacji ktore ochraniamy są glownym problemem zaraz po szpaku). rozważ argumenty za i przeciw,i podejmij decyzję. wyjścia są trzy- siatka nad areałem. sokolnik na caly okres zbiorow lub pogodzenie sie ze staratami w plonach.
SuperKaczka
pisklę
Posty: 3
Rejestracja: sob lip 03, 2010 11:55 pm

Post autor: SuperKaczka »

garbus2 pisze:Ptaków "po prostu" się nie kupuje bo to nie piesek ani kotek ale drapieznik...
Generalnie rzecz biorąc piesek i kotek też są drapieżnikami :razz:
haggard pisze:krukowatych a dodam że kruki o czym mało kto wie czesto żerują na borówce i na jednej z plantacji ktore ochraniamy są glownym problemem zaraz po szpaku
Kruki? Masz na myśli gawrony czy kruki faktycznie? Pytam bo zastanawia mnie fakt czy tak duży ptak jak kruk, a tym bardziej ich szajka, nie poturbowałaby sokoła. Corvus corax to gatunek, który nie da sobie w kasze dmuchać, aczkolwiek fakt faktem człowieka się boi, szczegolnie w Polsce. Nie raz widziałam i filmowalam kruki walczące z krogulcami i myszolowami. Zastanawiam sie wiec jak sie zachowuja w obliczu śmielszego, wytresowanego sokola.
tercel
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pn kwie 28, 2008 8:41 pm
Lokalizacja: słupsk

Post autor: tercel »

Osobiście słyszałem o jednym takim wypadku-kiedy to samica wędrownego po złapaniu kruka została poważnie poraniona przez inne kruki, które były w tej szajce. Rany były na tyle duze ze przypłaciła to życiem.
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

tresowac to mozesz takie ''drapiezniki'' jak kot czy pies panno ''wegetarianko 90+'' ptaki sie uklada, i zeby nie bylo staram sie szanowac zdanie innych choc dzis w dniu wyborow nie do konca mi to wychodzi, dziwi mnie natomiast co z tak radyklanymi pogladami ( moim zdanime bezsensownymi) tutaj robisz? bo sokola raczej miec nie chcesz...bo zeby go nakarmic trzeba miec krew na rekach, no i ptak drapiezny to przeciez dzikie zwierze... W ogole nie rozumiem jak karmienie zwierzecia drapieznego moze sie komus wydawac smieszne.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

kruk jest niebezpiecznym przeciwnikiem zwłaszcza w grupie ale pojedyńczy nie ma wielkich szans z mocną samicą wędrownego, raroga czy hybryda że o samicy jasrzębia nie wspomnę. co do reszty wywodów superkaczki podpisuje sie pod tym co napisał JD
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

juz po 20 wiec powiem tylko tyle - kaczki pif paf :)
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

No cóż kaczuszka wylądowała nie na tym ,,bagienku’’- tak to jest na ciągach ! :lol:
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

na pif paf trzeba jeszcze poczekac do 15 sierpnia...
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

a ja licze ze jak kiedys przywroca wiosenne kaczory :)
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

bylaby to bzdura !!
zobacz ile kaczek powtarza lęgi, jaki jest sukces lęgowy przez drapieżnictwo lisa, norki, jenota czy kun...
ZaP
ODPOWIEDZ