Z tego co się kiedyś wyczytałem, to jest to młody okaz, nie może jeszcze latać a leżał na trawniku przed wierzowcem. Z tego co widziałem i wyczółem nie miał skrzydeł połamanych ani żadnych innych urazów. No ale specem nie jestem.
Chciałbym się dowiedzieć, czy jest jakiś sokolnik w Poz. który by się biedakiem mógł zainteresować? A tak swoją drogą to narazie czym go karmić? Dałem mu pierś drobiową. Do syta? Czy określoną ilość?
Zrobiłem mu legowisko w kartonie po drukarce pozdziurkowany i wyłorzony miękkimi szmatkami.
Pozdrawiam Serdecznie Wszystkich Sokolników (i życze dalszego zaparcia w Pasji)
Ps. Wg. prawa Polskiego Sokół który nie pochodzi z chodowli nie może być wykorzystywany w Sokolnictwie, ani wogóle przetrzymywany. A czy jest jakiś przepis jak np. prawo o zasiedzeniu ? Oczywiście nie chciałbym urazić nikogo, bo nie traktuje Ich rzeczowo, a wręcz przeciwnie (ale nie wiedziałem jak to ująć).
PPs. Przepraszam za Polszczyzne, ale jestem wykończony nauką i egzaminami.