gęsi jednodniowe
gęsi jednodniowe
witam,
dwa pytanka dot. gęsiaków jednodniowych - odpady hodowlane
1. czy ktoś karmi tym pokarmem i z jakimi rezultatami?
czy gęsi nie są zbyt tłuste?
bo w książcę raptor nutrition na ten temat nic nie znalazłem jest info na temat kurczcaków.
2. niewyklute pisklęta. czy tego typu karma nie będzie zbyt słaba żeby podać ją sokołowi?bo hodowca oferuje mi duże ilości niewyklutych jaj.
twierdzi że słyszy te pisklaki że są żywe bo piszczą ale są zbyt słabe żeby się wykluć z jajka. czy tego typu karma nie będzie zbyt słaba żeby podać ją sokołowi?
czy ktoś z osób z dużym doświadczeniem wie na ten temat coś więcej?
dwa pytanka dot. gęsiaków jednodniowych - odpady hodowlane
1. czy ktoś karmi tym pokarmem i z jakimi rezultatami?
czy gęsi nie są zbyt tłuste?
bo w książcę raptor nutrition na ten temat nic nie znalazłem jest info na temat kurczcaków.
2. niewyklute pisklęta. czy tego typu karma nie będzie zbyt słaba żeby podać ją sokołowi?bo hodowca oferuje mi duże ilości niewyklutych jaj.
twierdzi że słyszy te pisklaki że są żywe bo piszczą ale są zbyt słabe żeby się wykluć z jajka. czy tego typu karma nie będzie zbyt słaba żeby podać ją sokołowi?
czy ktoś z osób z dużym doświadczeniem wie na ten temat coś więcej?
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Z moich wieloletnich doświatczen wynikał / przy gołębiach/ mogę powiedzieć ,że wzmożone zachorowania na salmonellę odnotowałem jesienią w stadzie młodych po pierwszych deszczach i spadku temperatury .Zagęszczenie i stres wywołany pierwszymi lotami powodował osłabienie organizmu-leczenie po zachorowaniu było długie i uciążliwe ,a mimo to niektóre ptaki nie przeżywały .Profilaktyka była o tyle skuteczna ,że ilość chorych ptaków była znikoma ,a i skuteczność terapii prawie 100procętowa!Podobnie działo się u znajomych hodowców drobiu ozdobnego. Profilaktyka I JESZCZE RAZ PROFILAKTYKA!!!
Zaznaczam ,że profilaktyka była stosowana w okresie jesiennym po pierwszych deszczach !
Zaznaczam ,że profilaktyka była stosowana w okresie jesiennym po pierwszych deszczach !
tylko jest spora roznica w STADZIE gołębi oraz w odniesieniu do POJEDYNCZEGO ptaka drapieżnego. i wcale nie zaprzeczam ze nalepsza profilaktyka - po prostu lepiej nie faszerowac lekami jesli nie ma potrzebyPudlak Waldemar pisze:Z moich wieloletnich doświatczen wynikał / przy gołębiach/ mogę powiedzieć ,że wzmożone zachorowania na salmonellę odnotowałem jesienią w stadzie młodych po pierwszych deszczach i spadku temperatury .Zagęszczenie i stres wywołany pierwszymi lotami powodował osłabienie organizmu-leczenie po zachorowaniu było długie i uciążliwe ,a mimo to niektóre ptaki nie przeżywały .Profilaktyka była o tyle skuteczna ,że ilość chorych ptaków była znikoma ,a i skuteczność terapii prawie 100procętowa!Podobnie działo się u znajomych hodowców drobiu ozdobnego. Profilaktyka I JESZCZE RAZ PROFILAKTYKA!!!
Zaznaczam ,że profilaktyka była stosowana w okresie jesiennym po pierwszych deszczach !
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Waldek a znasz Kulbackich z Niemiec? Wpisz sobie na YT..w Polskim PZHGP nikt ich nie kocha, opieraja sie na metodach naturalnych i nigdy nie uzywaja lekarstwa a juz na pewno nie profilaktycznie. Ja ze swoich golebiarskich doswiadczen wiem ze czosnek i pare innych rzeczy jest na prawde swietnym medykamentem.
w zyciu nie podawałbym ptakowi lekarstw profilaktycznie co jakiś czas. idąc tym tropem- chorób jest wiele- Kokcydioza, Trichomonadoza, Tuberkuloza, Aspergiloza, Kandydoza itp, itd. gdybym chciał podawac ptakom leki profilaktycznie co jakiś czas musiałbym właściwie non stop faszerować ptaki lekami. leki ordynujesz dopiero gdy z ptakiem coś jest nie tak i po badaniu i rozpoznaniu wiadomo co podac. lecząc ptaka "na pałę" raczej go wykończysz niż mu pomożesz.
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Ja też zgodziłbym się że nie ma co faszerować w dodatku właśnie jak pisze admin jednego ptaka który jest cały czas pod kontrolą. U gołębi wygląda to tak że jeśli jest wysyłany na loty ma kontakt z innymi ptakami nie zawsze zdrowymi (zawsze trafi się chora sztuka bo nie wszyscy dbają jednakowo) i hodowcy gołębi stosują profilaktykę min dlatego że w sezonie lotów złapać chorobę to prawie jak wyrok (sezon zmarnowany biorąc pod uwagę że loty co tydzień) powiem Wam że gołębie które są lotowane to z chemią często się nie żegnają czasem są przerwy w zimie. Później gdy jest do czynienia z chorobą jest ją naprawdę trudno wyleczyć.