gęsi jednodniowe

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
kochelet
stażysta
Posty: 142
Rejestracja: pn paź 27, 2008 11:01 pm

gęsi jednodniowe

Post autor: kochelet »

witam,
dwa pytanka dot. gęsiaków jednodniowych - odpady hodowlane
1. czy ktoś karmi tym pokarmem i z jakimi rezultatami?
czy gęsi nie są zbyt tłuste?
bo w książcę raptor nutrition na ten temat nic nie znalazłem jest info na temat kurczcaków.

2. niewyklute pisklęta. czy tego typu karma nie będzie zbyt słaba żeby podać ją sokołowi?bo hodowca oferuje mi duże ilości niewyklutych jaj.
twierdzi że słyszy te pisklaki że są żywe bo piszczą ale są zbyt słabe żeby się wykluć z jajka. czy tego typu karma nie będzie zbyt słaba żeby podać ją sokołowi?
czy ktoś z osób z dużym doświadczeniem wie na ten temat coś więcej?
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

W jakim sensie zbyt slaba...tak na chlopski rozum to i tak wszystko w wolu laduje.
kochelet
stażysta
Posty: 142
Rejestracja: pn paź 27, 2008 11:01 pm

Post autor: kochelet »

JoHn DuMbaR pisze:W jakim sensie zbyt slaba...tak na chlopski rozum to i tak wszystko w wolu laduje.
pod katem energetycznym, skoro nie ma sily żeby rozbic jajko to jakis slabiutki jest...
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

No ciekaw jestem jak to by sie na kalorie przekladalo kurczak wykluty vs z jajka
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Wszystko co żyje jest nosicielem drobnoustrojów a odporność silnego organizmu pozwala zarazki strawić i wydalić.
Ja bym się bał karmić ptaki takimi nie wyklutymi pisklętami. Jeżeli kurczaki to koguty po selekcji ( tzn. po seksowaniu).
kochelet
stażysta
Posty: 142
Rejestracja: pn paź 27, 2008 11:01 pm

Post autor: kochelet »

Nowogrodzki pisze: Jeżeli kurczaki to koguty po selekcji ( tzn. po seksowaniu).
A co ze zwykłymi(wyklutymi) gesimi jednodniówkami?
Czy jako urozmaicenie diety - Dawać czy nie?
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Nie wiem czy to jest wiedza aktualna, ale kiedyś mówiono, że ptaki wodne, zwłaszcza kaczki są nosicielami salmonelli i nie zalecano ich jako karmę dla szponiastych. Czy to dziś prawda-nie wiem.
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Ogólnie rzecz ujmując drób domowy jak i gołębie są nosicielami salmonneli ,a w związku z tym co jakiś czas trzeba podawać ptakom lekarstwa !
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Pudlak Waldemar pisze:a w związku z tym co jakiś czas trzeba podawać ptakom lekarstwa !
z tym sie nie do konca zgodze bo lekarstwa powinno podawac sie jedynie w wypadku oznak choroby a nie co jakis czas - po co uodparniac drobnoustroje na lekarstwo ktore moze je zabic kiedy potrzeba
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Z moich wieloletnich doświatczen wynikał / przy gołębiach/ mogę powiedzieć ,że wzmożone zachorowania na salmonellę odnotowałem jesienią w stadzie młodych po pierwszych deszczach i spadku temperatury .Zagęszczenie i stres wywołany pierwszymi lotami powodował osłabienie organizmu-leczenie po zachorowaniu było długie i uciążliwe ,a mimo to niektóre ptaki nie przeżywały .Profilaktyka była o tyle skuteczna ,że ilość chorych ptaków była znikoma ,a i skuteczność terapii prawie 100procętowa!Podobnie działo się u znajomych hodowców drobiu ozdobnego. Profilaktyka I JESZCZE RAZ PROFILAKTYKA!!!
Zaznaczam ,że profilaktyka była stosowana w okresie jesiennym po pierwszych deszczach !
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Pudlak Waldemar pisze:Z moich wieloletnich doświatczen wynikał / przy gołębiach/ mogę powiedzieć ,że wzmożone zachorowania na salmonellę odnotowałem jesienią w stadzie młodych po pierwszych deszczach i spadku temperatury .Zagęszczenie i stres wywołany pierwszymi lotami powodował osłabienie organizmu-leczenie po zachorowaniu było długie i uciążliwe ,a mimo to niektóre ptaki nie przeżywały .Profilaktyka była o tyle skuteczna ,że ilość chorych ptaków była znikoma ,a i skuteczność terapii prawie 100procętowa!Podobnie działo się u znajomych hodowców drobiu ozdobnego. Profilaktyka I JESZCZE RAZ PROFILAKTYKA!!!
Zaznaczam ,że profilaktyka była stosowana w okresie jesiennym po pierwszych deszczach !
tylko jest spora roznica w STADZIE gołębi oraz w odniesieniu do POJEDYNCZEGO ptaka drapieżnego. i wcale nie zaprzeczam ze nalepsza profilaktyka - po prostu lepiej nie faszerowac lekami jesli nie ma potrzeby
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Waldek a znasz Kulbackich z Niemiec? Wpisz sobie na YT..w Polskim PZHGP nikt ich nie kocha, opieraja sie na metodach naturalnych i nigdy nie uzywaja lekarstwa a juz na pewno nie profilaktycznie. Ja ze swoich golebiarskich doswiadczen wiem ze czosnek i pare innych rzeczy jest na prawde swietnym medykamentem.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

w zyciu nie podawałbym ptakowi lekarstw profilaktycznie co jakiś czas. idąc tym tropem- chorób jest wiele- Kokcydioza, Trichomonadoza, Tuberkuloza, Aspergiloza, Kandydoza itp, itd. gdybym chciał podawac ptakom leki profilaktycznie co jakiś czas musiałbym właściwie non stop faszerować ptaki lekami. leki ordynujesz dopiero gdy z ptakiem coś jest nie tak i po badaniu i rozpoznaniu wiadomo co podac. lecząc ptaka "na pałę" raczej go wykończysz niż mu pomożesz.
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

No cóż pozostaje mi w pełni zgodzić się z Szanownymi kolegami /chyba mogę Was tak tytuować/ :lol:
Awatar użytkownika
Lotion
sympatyk
Posty: 26
Rejestracja: sob maja 15, 2010 6:24 pm
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: Lotion »

Ja też zgodziłbym się że nie ma co faszerować w dodatku właśnie jak pisze admin jednego ptaka który jest cały czas pod kontrolą. U gołębi wygląda to tak że jeśli jest wysyłany na loty ma kontakt z innymi ptakami nie zawsze zdrowymi (zawsze trafi się chora sztuka bo nie wszyscy dbają jednakowo) i hodowcy gołębi stosują profilaktykę min dlatego że w sezonie lotów złapać chorobę to prawie jak wyrok (sezon zmarnowany biorąc pod uwagę że loty co tydzień) powiem Wam że gołębie które są lotowane to z chemią często się nie żegnają czasem są przerwy w zimie. Później gdy jest do czynienia z chorobą jest ją naprawdę trudno wyleczyć.
ODPOWIEDZ