PRZYGODY

Tematy ogólne związane z ptakami drapieżnymi
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

PRZYGODY

Post autor: Raven_Corvus »

Ostatnie dwa tygodnie spedzilem w Belgii i to tam odziwno poraz pierwszy widzialem dzikiego Jastrzebia :O. Byla to pieknie wypierzona samica, poczatkow tylko slyszalem krzyki :P i widzialem pare bazantow, az tu pewnego ranka (pracowalem na powietrzu nieopodal lasu) widze jak sobie spaceruje bazant i nagle z pobliksiego drzewa jak lupnie na niego Jastrzebica kawal ptaka(nie umiem okreslic wagi) przekotlowala sie z nim prubowal zwiac ale nie dal rady a ja oczy jak 5 zl i ogladam to wszystko z jakichs 70m. No cos pieknego do niedawna nazeklame, ze zadne przygody mi sie nie przytrafiaja z drapolami, jak narazie mi starczy :]

pozdrawiam

ps. Opisujcie swoje przygody, obserwacje, takie rzeczy przyjemnie sie czyta i sa bardzo interesujace :](jesli tkos nie chce to niech nie pisze)
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

No, atak jastrzębia zawsze robi wrażenie... :mrgreen:
Wika
pisklę
Posty: 11
Rejestracja: ndz kwie 15, 2007 7:27 am

Post autor: Wika »

Jakieś 2 lata temu zimą widziałam atak samca krogulca na stado mazurków. Śledziłam każdy jego ruch od chwili gdy usiadł na drzewie, aby zaczaić się na zdobycz. Długo nie musiałam czekać na bardzo szybki atak. Jakimś cudem udało mi się zauważyć, że mazurka chwycił gdy był do góry nogami (koziołka zrobił powietrzu). Natychmiast odfrunął, a ja patrzyłam na to z bardzo bliska (6,7 metrów). To była moja pierwsza obserwacja tak spektakularnego ataku ptaka drapieżnego w przyrodzie! :grin:
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Witam wszystkich i pozdrawiam moja dluga absencja na forum wynika z pobytu w UK (jak by kogos to interesowalo) mam taka ciekawostke ostatnio bylem w sklepie (ASDA-tanio modnie i wygodnie :P) i wychodze i nagle widze stado takich ptaszkow malych nie wime wygladaly na drozy czy jakas odmiane szpaka zrywa sie i fruuu dyla i piskk i pissk (slysze :p) i patrze na drzxewie sie cos rusza (samo centrum miasta) ja patrze a top samiec krogulca dzibnal takiego ptasiorka i tezyma go siedzac na galezi 3 m nad ziemia i tak patrzy tezyma go w szponach ludzie sie patrza :O i w szoku i jakies dzieci chcialy tam isc ratowac ptaka tu nadarlem sie na nich :P zeby samczyk mogl przydusic konkretnie tego ptaszka a on nagle zlatuje na zimie na trawnik rozglada sie po ludziach i fruuu odlatuje miedzy magazynami
:O ja w szoku ale cos pieknego no mowie wam
;o a w Polsce nigdy nie moge nic zobaczyc :D pozdrawiam wszystkich
Awatar użytkownika
valdi99
młodszy sokolnik
Posty: 208
Rejestracja: sob lut 05, 2005 7:50 am
Lokalizacja: Mazowsze
Kontakt:

Post autor: valdi99 »

Swoją przygodę już kiedyś opisałem TUTAJ...
Matsu
pisklę
Posty: 11
Rejestracja: czw sie 30, 2007 3:05 pm
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: Matsu »

Dzisiaj ide sobie niedaleko mojego domu kostkowana ulica i nagle slysze cos sie drze patrze w kierunku skad dochodzil glos a tam para jakis drapoli. Lataly kolo siebie i sie nawolywaly. Nagle jeden z nich wlecial do malutkiego okienka w bloku. Podszedlem blizej i widze ze maja tam gniazdo. Samica nagle sie zerwala i wyleciala z gniazda na antene na bloku. Nawolywala samca ten jej odpowiedzial, podlecial do niej i odbyla sie kopulacja. Puzniej samica nawolywala samca, jeszcze raz samiec probowal kopulowac, ale wiatr mu przeszkodzil. Puzniej poszedlem na pole (niedalek sa pola) i znow je spotkalem razem chyba polowaly ale nic nie zlapaly. Sa to chyba pusutlki, ale nie jestem jeszcze pewien (od gory byly brazowe sredniej wielkosci) I na tym sie skonczylo poszedlem do domu. Teraz mam juz co poobserwowac :razz: :grin: :smile:

Pozdrawiam!
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Na 100% pustulki, jest ich u nas jeszcze na tyle duzo by takie rzeczy ogladac na codzien. Ostatnio widzialem nawet nawolujaca pare w centrum Katowic. U mnie to normalka ;)
lagger
młodszy sokolnik
Posty: 242
Rejestracja: wt lut 26, 2008 10:44 am

Post autor: lagger »

To fakt, prawie w każdym większym mieście można zobaczyć pustułki. W Poznaniu na większości wieżowców Salamandra powywieszała budki lęgowe właśnie dla pustułek i co roku wokół nich odbywają sie zaciekłe walki o miejsce. Czasem nawet trzy parki rywalizują o budkę. Świadczy to o tym, że pustułek na prawdę jest tu sporo, no i o tym, że budek mogłoby być jeszcze więcej, na pewno były by zasiedlone.
Matsu
pisklę
Posty: 11
Rejestracja: czw sie 30, 2007 3:05 pm
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: Matsu »

U mnie w miescie tylko przy wiezy koscielnej widzialem pustulki, tak to nigdy ich nie zauwazalem (moze na polach) i dziwi mnie to ze zrobily gniazdo w takim miejscu bo to przeciez jest budynek mieszkalny a te okienko to chyba od jakiegos poddasza w mieszkaniu, nie wiem dokladnie jak ma sie tam sprawa ale chyba maja tam spokuj ze gniazdo zrobily. Martwie sie tylko o to zeby dzieci ich nie podlapaly bo moze stac sie im krzywda, albo mieszkancy ich stamtad nie przegonili. I zawsze myslalem ze pustulki to takie male ptaszki a to nawet, nawet drapole :razz: :grin:
lagger
młodszy sokolnik
Posty: 242
Rejestracja: wt lut 26, 2008 10:44 am

Post autor: lagger »

Widzę, że rozwinął się temat pustułek!!! Zatem dla zainteresowanych tymi wdzięcznymi ptaszkami polecam, chyba najbardziej wyczerpującą polskojęzyczną pozycję w tym temacie, a mianowicie książkę z serii Monografie przyrodnicze pt. "PUSTUŁKA" autorstwa Łukasza Rejta i Pawła Śliwy. Naprawdę ciekawa pozycja. Polecam.
Awatar użytkownika
SOKOLEOKO
pisklę
Posty: 10
Rejestracja: ndz kwie 27, 2008 6:44 pm
Lokalizacja: Namysłów

Post autor: SOKOLEOKO »

Ja słyszałem historię o bieliku bombowcu, który zrzucał ryby. Świadkami tego pracownicy stawów rybnych kiedy kopali groblę. W czasie przerwy z nieba spadł na ziemię kilku kilowy karp. Wszystko było jasne kiedy spojrzeli w niebo i zauważyli deskowate, szerokie skrzydła. Widać bielik porwał się na zbyt duża ofiarę.
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

@ kolego sokoleoko - albo sokolaporazka - jak sobie wyobrazasz bielika, który lowi KILKUKILOGRAMOWE ryby skoro waży sam ok 4-6 kg. to tak jak TY bys chodził z torbą z zakupami ważącą 50 kg!! moze nie chodził a biegal.
NIe sądzisz, ze zamiast pisać pierdoły poczytaj najpierw - na początek wikipedia.pl i naucz się uzywac jest takie lekarstwo na wszystko..
nazywa się google.pl
Pozdrawiam
ZaP
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

ZaP pisze:@ kolego sokoleoko - albo sokolaporazka - jak sobie wyobrazasz bielika, który lowi KILKUKILOGRAMOWE ryby skoro waży sam ok 4-6 kg. to tak jak TY bys chodził z torbą z zakupami ważącą 50 kg!! moze nie chodził a biegal.
NIe sądzisz, ze zamiast pisać pierdoły poczytaj najpierw - na początek wikipedia.pl i naucz się uzywac jest takie lekarstwo na wszystko..
nazywa się google.pl
Pozdrawiam
ZaP
i po co ta zlosliwosc/agresja ? - nie mozna po prostu napisac ze to raczej niemozliwe bo ........................ - a opowiesci wedkarzy maja to do siebie ze z kazdej przypowiastki na kolejna ryba rosnie o kilka cm i parenascie gram....
Awatar użytkownika
SOKOLEOKO
pisklę
Posty: 10
Rejestracja: ndz kwie 27, 2008 6:44 pm
Lokalizacja: Namysłów

Post autor: SOKOLEOKO »

W porządku kolego ZaP może przytoczyłem historię, której nie widziałem tylko usłyszałem ale takie przypadki na tych stawach nie są rzadkie. Czytałem o przypadkach kiedy ryba okazywała za ciężka a ptak wbił szpony tak głęboko, że nie mógł ich wyciągnąć i szedł razem z nią pod wodę. Ja tego nie zmyśliłem tak napisał autor, który zaobserwował to zjawisko.
K. Knitter
początkujący
Posty: 75
Rejestracja: czw kwie 19, 2007 9:42 pm
Lokalizacja: KOSZALIN-GDYNIA

Post autor: K. Knitter »

Kolego Zap proponuje lekture monografi bielika Mizery zanim zaczniesz kogos obrazać. Chyba ze to tez nie jest dla Ciebie zaden autorytet. MIłej lektury z wyrazami szacunku i sokolniczym chwal Ćwik. K.Knittter
ODPOWIEDZ