Ministerstwo Środowiska - sprawa sądowa

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Ministerstwo Środowiska - sprawa sądowa

Post autor: garbus2 »

Niestety ale stało się. MŚ odwołało się od wyroku Wojewodzkiego Sądu Administracyjnego i zdaje się nie rozumieć że postępuje nielogicznie przysparzając sobie ekstra roboty, nadal twierdząc ze sokolnicy to przestępcy i manipulatorzy. Co śmieszne to tak dalece zabrnęli w swoich dywagacjach ze stracili już kontakt z rzeczywistością bo nie dość ze nie radzą sobie z obecną procedurą którą w wielkich bólach wymyślili (o czym świadczy gubienie przez nich dokumentacji, miesiącami trwające wydawanie zgód, żadania coraz wymyślniejszych dokumentów które nie obowiązywały w okresach za które się je żąda) to jeszcze tego bronią! Naprawde nie rozumiem tego postępowania. Niemniej co to oznacza - po wygraniu dwóch spraw pora zmierzyć się po raz trzeci i mam nadzieje ostatecznie wygrać wymuszając zmianę nielogicznej interpretacji.

Jak się to potoczy dalej? Teraz w odpowiedzi na skargę kasacyjną NSA (po otrzymaniu mojej odpowiedzi) wyznaczy termin rozprawy na której adwokaci obu stron wyjaśnią sprawę. Szkoda że nie można się samemu reprezentować w NSA.

SPrawa trwa i niestety pewnie jeszcze zajmie to kilka miesiecy ale z pewnością jesteśmy bliżej niż dalej. Ponoć w MŚ pracują nad zmianą przepisów, sama sprawa sądowa uświadomiła im że jest problem (wiec nie zostanie to pominięte) ale nim dojdzie do tych zmian..... kilka miesięcy temu nie było wiadomo czy będzie nowa ustawa czy nowelizacja obecnej i nie mylicie się myśląc ze nadal nic nie wiadomo :) Pozostaje mieć nadzieję ze po raz kolejny Sąd udowodni głupotę urzędniczej interpretacji.

Dla niewtajemniczonych: sprawa dotyczy interpretacji przepisó w obecnej ustawie o ochronie przyrody. MŚ uwaza ze ptaki wyhodowane z niewoli a zwolnoine z zakazów na szczeblu europejskim nadal podlegają zakazom okreslonym w tej ustawie (stad potrzeba wystepowania o dodatkowe zgody na: posiadanie, przetrzymywanie, posiadanie piór, jajek itp itd). Póki co w sprawie sokolnicy vs MŚ wynik meczu 2:0 dla sokolników....
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Dodzwoniłem się dzis do NSA z zapytaniem kiedy można spodziewać się rozprawy no i przemiły głoś oświadczył ze za....ROK. Więc w kwestii legalności posiadanych ptaków i zdobycia na nie citesów niewiele sie zmieni conajmniej do sierpnia 2009. W sumie MŚ rozegrało to nieżle bo odwolujac sie utrwalilo obecnie niedograny przepis do czasu wejscia nowelizacji (za 3 tygodnie) a od tego czasu juz nowy przepis jednoznacznie wskazuje na razje ministerstwa.
Gdzie tu zysk dla nas? Oczywiscie z obecnymi argumentami MŚ w zasadzie przegra poniewaz samo sobie zaprzecza w opiniach jakie podaje w uzasadnieniu odwolania od wyroku. Prawomocny wyrok oznaczac bedzie wowczas ze wszystkie osoby ktore nie posiadaly zezwolenia MŚ na przetrzymywanie ptaków bez citesu a pochodzacych z hodowli ze te ptaki są posiadane legalnie wiec uzyskanie citesu nie będzie niemozliwe.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

no wiec długo wyczekiwany dzień rozprawy sądowej nadszedł. Wygrzebałem stary garnitur, zaladowalem sie w samochod i heja do Warszawki przez pół Polski. Pogoda ładna wiec jechało sie w miare przyjemnie...
Tu niestety mile rzeczy sie skonczyly - parking kolo sadu jest bestialsko drogi ale nic raz na rok zaszalejemy:) Przed wejsciem na sale zdazylem porozmawiac z osoba ktora czekala na wyrok sadu (mial sprawe przed moja na wokandzie) i okazalo sie ze jego sprawa w sumie trwa juz jakies 20 lat :O NO to mi jeszcze 17 pozostalo jak pojdzie podobnie pomyslalem.
Za chwile poproszono Pana na sale i wyjasniono mu ze po 20 latach sprawa sie przedawnila i moze zapomniec o tym c chcial udowodnic - tu mi sie przypomniala babcia Kargulowa "NU sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie" tyle ze granatów tam sie nie wniesie bo Pan przy bramce na wejściu dokładnie wymacuje...
Poproszono mnie na sale - kiedy spytano czy jest ktos z ministerstwa zapadła cisza, jak zapytano kto się stawił podałem imie i nazwisko. Panie sędziny sprawdziły czy strona MŚ została poinformowana o rozprawie o kazało się żę ktoś w sądzie popełnił lietrówke i zamiast do p. Iksińskiej wysłano zawiadomienie do pani Ysińskiej... Efekt: sad powiedział "przepraszamy nasz błąd" i odroczył sprawe. Termin ma zostać wyznaczony z urzędu. Pytam: "Przepraszam a o jakim terminie mowimy? ZNowu półtora roku?"
Jeden z sedziów " Nie połtora roku nie"
Ja: "Dłuzej?" zapytałem zrezygnowany
Sędzia: "Ale proszę bez sarkazmów"
ja: "NIe to nie sarkazm - pytam ponieważ ostatnio czekałem połtora roku a spraw przybywa"
Podyktowali tekst odroczenia podziekowali za wizyte: z zegarkiem w reku 5 minut.
I jak tu wierzyć w profesjonalizm sądów.....
Oj przydałaby się babcia Kargulowa :)
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Jedyne co mozna powiedziec to NO COMMENT...
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

JoHn DuMbaR pisze:Jedyne co mozna powiedziec to NO COMMENT...
no i oczywiscie ciag dalszy za kilka miesiecy
kapral
stażysta
Posty: 104
Rejestracja: ndz mar 15, 2009 9:41 am
Lokalizacja: Opole

Post autor: kapral »

Adaś a śmiałeś sie z mojego pana naczelnika:)
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

kapral pisze:Adaś a śmiałeś sie z mojego pana naczelnika:)
oczywiscie ze smialem ale co lepsza wyszlo na nasze:) czekam 3 lata to poczekam jeszcze 3 miesiace :)
polikarp
młodszy sokolnik
Posty: 284
Rejestracja: pt mar 09, 2007 8:11 pm
Lokalizacja: pomorze

Post autor: polikarp »

Mnie za podobną pomyłkę nabito by na masz z flagą, który stoi przed nadleśnictwem :evil:
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

no coz niestety ale przegrałem - sad naczelny pomimo wydawalo mi sie naprawde dobrych argumentow (co zreszta potwierdziła jedna z osob "publiczności") unieważnił korzystny dla nas wyrok sądu wojewódzkiego i zakonczyl sprawe. Interpretacja zapisu art 52 ustawy o ochronie przyrody sprzed nowelizacji pozostaje taka jak sobie wymyslilo ministerstwo. Co to oznacza - w zasadzie tyle ze ciezej bedzie wyjasnic zaleglosci w jastrzebiach ze swiadectwami a bez citesow i w konsekwencji uzyskac na nie citesy. Jak dla mnie potwierdzilo sie jedno ze logika w kontekscie interpretacji prawa nie ma wiele do rzeczenia - przynajmniej ta ktora mi sie wydawalo umiem sie poslugiwac.
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

Adamie remis to i tak niezły wynik. Jako jedyny podjąłeś rękawicę, więc i tak "czapki z głów"
kochelet
stażysta
Posty: 142
Rejestracja: pn paź 27, 2008 11:01 pm

Post autor: kochelet »

witam,
przepraszam że w ogóle zabieram głos w takiej sprawie. jestem na forum od niedawna, choć w życiu swoje już przeżyłem, więc potraktujcie moją wypowiedź w formie opinii kogoś z zewnątrz, sympatyka w przyszłości sokolnika.
Słyszałem o wielu przepisach które od wielu już lat nawet przed wejściem Polski do Unii Europejskiej były odmienne w Polsce i w Europie.
Był nawet taki poseł Nowak który w ramach protestu (podobno stracił wszystkie pieniądze ze względu na błędne klasyfikacje celne).
Swoim protestem nic nie wskórał wręcz przeciwnie..urzędnicy zabrali mu kilka lat z życia które spędził w przyczepie kempingowej pod MR.
Moim skromnym zdaniem pozywanie MŚ do sądu jest najgorszą rzeczą jaką można zrobić.
Jest wiele innych możliwości (w tych czasach nawet prawnych ale nie tylko) które mamy żeby wpływać na decyzję administracji.
Sprawa jak się wydaję dotyczy jakiejś "panienki z ministerstwa" która się uparła a zaskarżanie ustawy przez sokolników może przynieść więcej szkody niż pożytku bo jak wszystkim wiadomo w MŚ, sejmie, senacie, sądach są myśliwi i osoby wspierające myśliwych i sokolników. Należy im to tylko przedstawić swoje rację.
Oszczędźcie sobie komentarzy w stylu "ale przecież to już 15 lat o to walczymy) i nic z tego, bo wyjdzie na to że sokolnicy mają małą siłę przebicia.
PODSUMOWUJĄC: JESTEM PRZECIWKO ZASKARŻANIOM JAKIEJKOLWIEK USTAWY PRZEZ GRONO MYŚLIWYCH/SOKOLNIKÓW-MAMY ZA DUŻE POPARCIE czytaj: jest nas za dużo ŻEBYŚMY NIE MOGLI PRZEFORSOWAĆ ZAPISÓW USTAWY NA POZIOMIE EUROPEJSKIM.
To tylko moje osobiste zdanie.
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

W skrocie - -drogi Adamie tracisz czas, to nie ma sensu.
Ja i mysle, ze wiekszosc osob na forum mamy na ten temat zupelne inne zdanie, a pogladow kolegi Kocheleta w ogole nie rozumiem. Co konkretnie proponujesz?
O popraciu jakichkolwiek organow dla sokolniczych inicjatwy nie warto w ogole wspominac.
Nie wkladaj do jednego worka sokolnikow i mysliwych bo to tez nieporozumienie.
Wystarczy zobaczyc jak skrajnie rozne poglady w kwestii ptakow drapieznych obie grupy prezentuja. Mysliwych w Polsce jak mrowek a maja duze problemy z forsowaniem wlasnych inicjatyw, a przeciez tylu w ich szeregach lekarzy, profesorow, prawnikow, poslow...
Wystarczy poczytac ich fora zeby zobaczyc ile w nich goryczy i niezadowolenia.
Nawet zmian przepisow dotyczace szodnikow futerkowych, lisa i dzika nie poprawila im humoru:)
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

kochelet pisze: PODSUMOWUJĄC: JESTEM PRZECIWKO ZASKARŻANIOM JAKIEJKOLWIEK USTAWY PRZEZ GRONO MYŚLIWYCH/SOKOLNIKÓW-MAMY ZA DUŻE POPARCIE czytaj: jest nas za dużo ŻEBYŚMY NIE MOGLI PRZEFORSOWAĆ ZAPISÓW USTAWY NA POZIOMIE EUROPEJSKIM.
To tylko moje osobiste zdanie.
zabierac zdanie jak najbardziej mozesz ale najpierw przestudiuj sprawe bo wlasnie dzieki temu zaskarzeniu udalo sie wprowadzic do ustawy kilka zmian ktore od pazdziernika 2008 umozliwiaja w zasadzie w pelni legalne i w miare swobodne egzystowanie i rowijanie sie sokolnictwa wiec pomimo "porazki" na koncu uwazam ze sama sprawa byla bardzo potrzebna bo zwrocila uwage MŚ na nasze problemy. A tak wogole to nie zaskarzalem ustawy tylko decyzje odmowna wydania citesu
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

JoHn DuMbaR pisze:W skrocie - -drogi Adamie tracisz czas, to nie ma sensu.
ja uwazam ze mialo to duzy sens chocby dlatego ze zmiany w prawie wprowadzono i to bez pomocy PZŁ ktore w tamtym czasie twierdzilo ze ich poparcie jedynie by pogorszylo sprawe. Dzieki pomocy IAF i Salamandry mamy na chwile obecna regulacje prawne odnosnie gatunkow citesowych takie same jak w innych krajach (moze poza obowiazkiem rejestracji ale to juz polski wymysl). Wiec cel jaki mialem na poczatku zakladania tej sprawy udalo sie osiagnac w pazdzierniku 2008 i pod tym katem nie uwazam sie za przegranego:) Jak pisalem przegranie tej sprawy utrudni unormowanie sprawy z jastrzebiami niecitesowym ale nie uniemozliwi
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Dla jasnosci Adam..to nie moja konkluzja tylko kolegi Kocheleta.
Masz moje blogoslawienstwo w tych kwestiach :)
ODPOWIEDZ