to juz dosc stary artykul a co wiecej niestety potwierdza brak wiedzy i ignorancje p. Anderwalda bo wybrac sobie kilka ostrych fotek i krytycznie o nich napisac to kazdy potrafi ale nie wspomina o tym ze chocby te zaszyte powieki zmniejszaja stres ptakow ktore by dostawaly totalnego swira bez zaslonietych oczu i rzucaly sie po klatce a karnal w goracych krajach wcale nie jest idealnym rozwiazaniem choc ja akurat zszywania powiek nie popieram jednak co kraj to obyczaj
ten człowiek naprawde niewiele wie o sokolnictwie, a szkoda
irytującym dla mnie jest, że w tym artykule ani raz nie pada słowo "układanie", a ciągle układaniem jest "tresura", a przecież to zupełnie inne kwestie... Dobry sokolnik, jest przede wszystkim dobrym psychologiem, a nie treserem
co nie zmienia faktu ze mogly kilku rzeczy najpierw sie o sokolnictwie dowieciec zamiast pisac tego typu rzeczy popierajac je wybranymi specjalnie na te okazje ułamkami z całości - to zachowanie dalekie od obiektywizmu
Fachowcem to jest bez dwóch zdań, ale nie od sokolnictwa... A jeśli nas nie obraża to ja bym powiedział, że jawnie nas oczernia... Artykuł faktycznie jest stary, ale nie sądzę żeby od tego czasu sie cokolwiek w jego myśleniu na nasz temat zmieniło, tym bardziej, że nie tak dawno byłem na jego prelekcji gdzie głosił podobne herezje... Jeśli chodzi mu o dobro ptaków to powinien nawiązać z nami współpracę a nie nas zwalczać. Przecież jawnie daje nam do zrozumienia, że gdyby mógł to zabroniłby nam sokolnictwa, i co??? mamy go za to chwalić, za to że kładzie nam kolejne kłody pod nogi???
nie dajmy sobie w kaszę dmuchać!!!
Pamiętam Pana prof. Tomiałojcia, to dopiero jest wróg sokolnictwa. Może MY zaproponujmy płaszczyznę współpracy z Panem Anderwaldem?
Niestety w demokratycznym ustrojstwie "każdy" może mieć swoje zdanie na "każdy" temat.
Zgadzam sie z przedmówcami Adam i Przemek maja racje.
Mimo Duzej wiedzy tego pana tresci jego wypowiedzi sa jednostronne i to nie zabardzo mi sie podoba.
współpraca z KOO ok. Z tym że Zakon już to zrobił i widzimy efekt! "Tak, fajnie że działacie, ale robicie źle, my robimy to dobrze". Pamiętam spotkanie, kiedy autor artykułu przyjechał na zaproszenie Zakonu, to otwarcie mówił o tym...
Wejdzcie na linka z pierwszego posta, haha padlem ze smiechu, "Witryna zgłoszona jako dokonująca ataków!". No to juz znamy zasady dzialania salamandry rotfl
wprawdzie realcje z Salamandrą się nieco ociepliły ale szkoda że wyrazem dobrej woli z ich strony nie jest usunięcie tych herezji. artykuł ukazuje sokolnictwo w sposób wybiórczy i niesprawiedliwy. Bliski wschód to inne realia i inne zwyczaje. nikt w Europie ptakom oczu nie zaszywa a sokolnicy nie kupują chwytanych ptaków na targowisku. hodowla jest rozwinięta w takim stopniu że zaspokaja popyt na ptaki bez najmniejszych problemów.a stosowane obecnie metody układania czynią z sokolnika bardziej psychologa, behawiorystę niż tresera. ptaka nie trzeba łamac psychicznie i głodzic. wystarczy dobra znajomośc psychiki i naturalnych zachowan oraz logicznego myślenia. oczywiście pan Anderwald nie wspomniał o pozytywnym wkładzie sokolników w ochronę ptaków drapieżnych. ciekawe że nie próbuje zdelegalizowac hodowli gołębi bo w sumie to środowisko ma największy wkład w niszczenie gniazd i tępienie ptaków drapieżnych...
Dziś będę prowadzić seminarium na mojej uczelni na podstawie publikacji L.Tomiałojć "Zagadnienia ochrony ptaków drapieżnych w Polsce i problem sokolnictwa". We wspomnianym w tym poście artykule autor posiłkuje się właśnie ową publikacją która pochodzi z początków lat 90' jedynie zamienia nazy RFN i NRD na Niemcy a marki niemieckie na dolary. Także nie dziwota że tam tyle bzdur jest wypisanych, choć nie da się ukryć że sporo prawdy też w nim jest....