o sokolnictwie przez pryzmat tych co wiedzą lepiej
o sokolnictwie przez pryzmat tych co wiedzą lepiej
Moze taki temat: o sokolnictwie przez pryzmat tych co wiedzą lepiej czyli jak nas widzą na innych forach
ostatnio przypadkiem trafiłem na cos takiego:
http://www.terrarium.com.pl/forum/viewt ... &p=1188372
i szczerze mowiac szkoda mi ludzi którzy trafią na takich "specjalistow" jak tam wypowiadający sie. Szkoda nawet komentowac takie podejscie w szczególności kiedy czyta się odbior odesłania do książki po wiedzę jako probe naciagania. Oby takich ludzi kiedyś zabrakło. Naprawde martwi wszechobecne podejscie chce juz tu i teraz i najlepiej to podajcie konto i dostrczcie mi ptaka do domu za godzine.
ostatnio przypadkiem trafiłem na cos takiego:
http://www.terrarium.com.pl/forum/viewt ... &p=1188372
i szczerze mowiac szkoda mi ludzi którzy trafią na takich "specjalistow" jak tam wypowiadający sie. Szkoda nawet komentowac takie podejscie w szczególności kiedy czyta się odbior odesłania do książki po wiedzę jako probe naciagania. Oby takich ludzi kiedyś zabrakło. Naprawde martwi wszechobecne podejscie chce juz tu i teraz i najlepiej to podajcie konto i dostrczcie mi ptaka do domu za godzine.
Ostatnio zmieniony czw sty 01, 1970 1:00 am przez garbus2, łącznie zmieniany 2 razy.
Ten koleś co mówił o zadufanych i chamskich sokolnikach na forach to rzecz jasna mówił o sokolnikach na tym forum bo innego na polskich stronach nie znajduje, a tu według mnie za wiele się nie pomylił, jedynie zmiękczyłbym to chamskich. Dla mnie jest jasne, że jest to forum dla kolesi o podobnych poglądach, inni są wycinani z argumentem, że czytanie i wypowiadanie się na tym forum jest dobrowolne. Ale czego chcieć ,strona prywatna , forum prywatne nie żadne tam Gniazda więc buźka w kubełek krytykantom 
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Ja nigdy nie zrozumiem tych poczatkujacych co tak narzekaja na chlodne przyjecie ''nowych'' w kuluarach sokolnictwo.pl Na poczatku do mnie tez podchodzono z dystansem, nie odbieralem jednak tego negatywnie, raczej ze zrozumieniem. Potem samo zaczelo sie rozkrecac. I tak jedni mnie polubili (mam nadzieje), inn maja do mnie stosunek ambiwalentny, jeszcze innych wkurzam, bo wszedzie pelno tego zarozumailego teoretyka
.
Na dziwcie sie (a zwracam sie tu do tych wszystkich co chca zaczac a jest im to tak ''strasznie utrudniane'') ze tak sie dzieje. To tylko i wylacznie wasza wina. Wina tych wszystkich co chca na szybko i co tak na prawde w ogole tego nie czuja. Wiekszosc tych napalonych ''nowych'' sie do tego moim zdaniem nie nadaje. Tu potrzeba checi ciaglego samodoskonalenia, ta wspinaczka nigdy nie zaprowadzi na sam szczyt. Zawsze powtarzam, ze w obecnych czasach jak sie chce to mozna sie bardzo duzo nauczyc samemu. A tu ciagly lament ze nikt nic na tacy nie wylozy...Jak nie masz parcia na szklo to gwiazda nie zostaniesz...Ja przez tych kilka lat stale cos czytalem, porownywalem, analizowalem, kontakotowalem sie z praktykujacymi, wreszcie zaczalem w takim czy innym zakresie brac w tym czynny udzial.
To tyle na dzis.
Mam nadzieje do zobaczenia jutro na Zatorze
Na dziwcie sie (a zwracam sie tu do tych wszystkich co chca zaczac a jest im to tak ''strasznie utrudniane'') ze tak sie dzieje. To tylko i wylacznie wasza wina. Wina tych wszystkich co chca na szybko i co tak na prawde w ogole tego nie czuja. Wiekszosc tych napalonych ''nowych'' sie do tego moim zdaniem nie nadaje. Tu potrzeba checi ciaglego samodoskonalenia, ta wspinaczka nigdy nie zaprowadzi na sam szczyt. Zawsze powtarzam, ze w obecnych czasach jak sie chce to mozna sie bardzo duzo nauczyc samemu. A tu ciagly lament ze nikt nic na tacy nie wylozy...Jak nie masz parcia na szklo to gwiazda nie zostaniesz...Ja przez tych kilka lat stale cos czytalem, porownywalem, analizowalem, kontakotowalem sie z praktykujacymi, wreszcie zaczalem w takim czy innym zakresie brac w tym czynny udzial.
To tyle na dzis.
Mam nadzieje do zobaczenia jutro na Zatorze
Witam wszystkich jestem początkującym który od bardzo dawna sie interesuje ptakami drapieżnymi który zachwycał się do tej pory filmami i książkami na temat drapoli , a trzymanie ptaka na rękawicy to było marzenie (które dzieki jednemu sokolnikowi spełniłem) natomiast taka jest prawda że koledzy sokolnicy na forum początkujących bardzo najeżdzaja fakt faktem początkujący sami zaczynają od dziwnych początków typu cena ptaka czy tam cennik ptaków no chore to jest ale cóż młodzi chcą wiedzieć wszystko od razu juz teraz . Niestety tak się nie da . Sam kiedyś tu chciałem zagadać z sokolnikiem (nie ważne kto to) i na pytania które grzecznie zadawałem chcąc sie dowiedziec jak zaczynał jak i gdzie zobaczył i zainteresował się ptakami odpowiedział " czy to przesłuchanie" no trudno ja go uważałęm za prawdziwego bossa na którym chciałem się wzorować (he he he śmiesznie brzmi). hym no nie udało sie ale Poznałem Sokolnika dzięki któremu mogę oglądać i pomagać mu przy ptakach i za to mu wielkie dzieki.
Jestem nowy i w zasadzie to czego chciałem się dowiedzieć - już się dowiedziałem. Reszta pytań po tym jak się dokształcę.
Pytania o pieniądze są wg. mnie zrozumiałe. Ale bez sensu trochę - to chyba zależy od hodowcy i konkretnego ptaka. Ale jak zobaczyłem cenę 10 000 to mi mina zżedła i w głowie pojawiło się pytanie - TO ILE TO FAKTYCZNIE WSZYSTKO KOSZTUJE??!!
Pytania o pieniądze są wg. mnie zrozumiałe. Ale bez sensu trochę - to chyba zależy od hodowcy i konkretnego ptaka. Ale jak zobaczyłem cenę 10 000 to mi mina zżedła i w głowie pojawiło się pytanie - TO ILE TO FAKTYCZNIE WSZYSTKO KOSZTUJE??!!
a gdzie ty taka cene widziales? swoja droga to zawsze w kazdym swiatku czy to hodowcow golebi, czy psow znajdziesz ekstrema co nie zmienia faktu ze np w wypadku golebi przecietny gołąb pocztowy kosztuje kilkadziesiat zlotych ale i trafiaja sie takie po kilka tysiecy. Tlumaczylem juz gdziesze jesli napiszesz ze np ptak kosztuje 10000 to chwile pozniej jakis mniej swiatly koles pobiegnie na pobliskie gniazdo myszolowa i wyjmie mlodego a pozniej bedzie usilowal okazyjnie sprzedac za polowe tej ceny nie majac zielonego pojecia o tym ze narazil sie na kare pozbawienia wolnosci do lat trzech a przeciwnikom sokolnictwa dal wlasnie argument stad tez zwykle staram sie nie podawac cyferek ktore w czasami bujnych wyobrazniach mnoza sie i poteguja bez kontroli az osiagaja takie absurdalne poziomy
A ja jak najbardziej popieram waszą oziębłość wobec nowych, którzy minuta po zalogowaniu zadają pytania na które dziesiątki razy została udzielona odpowiedz (często głupie). Zostali nauczeni że jeśli zadają pytanie to dostają odpowiedz, a tu ich czeka niemiła niespodzianka, zostaje im pokazana jedynie droga do uzyskania odpowiedzi, więc są oburzenie że nie dostali tego czego chcieli. Trochę pokory brakuje, i samo zaparcia do spełniania marzeń. Sam od jakiegoś czasu regularnie odwiedzam forum i czytam posty na bieżąco i jak widzę nowy post typu "jestem nowy, jak zostać sokolnikiem, jakie musze mieć uprawnienia, kursy" to nawet dla mnie podnosi się ciśnienie. A wystarczy poczytać forum tu na wszystkie podstawowe pytania są odpowiedzi. Nie wspominając o Faq. Podziwiam tylko niektórych z was, widząc jak ze stoickim spokojem po raz setny udzielają odpowiedzi na te same pytania. I nie dziwie się tym którym puszczają nerwy. A każdy, który ma trochę oleju w głowie może znaleźć poglądowe ceny ptaków. Sam maże o tym żeby zostać sokolnikiem ale wiem że na razie brakuje mi czasu który jest najważniejszy w tym wszystkim.
To takie moje przemyślenia.
Pozdrawiam wszystkich którym dobro drapola jest najważniejsze a nie komercja.
O by było was jak najwięcej.
Chwal ćwik
Chwal ćwik
To takie moje przemyślenia.
Pozdrawiam wszystkich którym dobro drapola jest najważniejsze a nie komercja.
O by było was jak najwięcej.
Chwal ćwik
Chwal ćwik
Ostatnio zmieniony pt sty 29, 2010 1:11 pm przez glowka7, łącznie zmieniany 1 raz.
A dla mnie kompletna wsia jest przysrac sie do dobrze napisanego tekstu z powodow nawet w najmniejszym stopniu nie zwiazanych z tematyka forum, bo akurat w szkole "Pani" tlukla Ci w glowe ze, kreseczka jest niezbedna do poprawnej egzystencji jednostek Homo sapiens na terenach obecnej Polski. Co wiecej brak umiejetnosci stawiania dzyndzli reprezentuje wrecz patologiczne wady takiego osobnika i wymagana jest natychmiastowa i skuteczna korekta by nie nastopily nieodwracalne zmiany w placie czolowym mozgu, i deformacja konczyn gornych, nie wspomne o zwiekszonym ryzyku wystopienia potworniaka. W razie braku reakcji jednostki zwyrodnialej na korekty, nalezy zlamac ja w pol by do konca zycia nie mogl stapac po tej swietej polskiej ziemi w pozycji wyprostowanej, a wygladem swym przywolywac ma na mysl zerujacego pawiana...
Tak dla rownowagi
Tak dla rownowagi