Właśnie wróciłem z Zatora.Pomimo porannej mgły polowanie udało się znakomicie, latało 7 wędrownych. Loty były spektakularne a bażanty "pancerne".
Zdjęcia troche kiepskie ale tak wyszły.
pokot
ja od siebie powiem tylko tyle ze jestem Marcina dozgonnym dluznikiem. Wielkie dzieki za zaproszenie. Bylo ekstra.
Pomorze juz moze skladac bron, biala flaga panowie bo takich mocarnych kogutow jeszcze nie widzialem a i kury niczego sobie
A ja uwazam ze w skali 1 do 10 bylo na 11... (ach ta moja ulanska fantazja ;p)
Fajne towarzystwo, wszyscy cali i zdrowi przyjechali i mam nadzieje do domow dotarli lapy juz zdazylem ogrzac, dobrze jest.
tercel wrzuc fotki
W koncu udało się nam szczesliwie wrocic z dalekiej sokolniczej podróży, a łatwo nie było-ach ten mroz i snieg. Atmosfera była przednia-momentami bardzo goraca-ganianie po gorach za ptakiem to dopiero wyzwanie.
Dziekuje wszystkim za wspaniałą atmosfere i niezwykła gościnnosc
JoHn DuMbaR pisze:Pomorze juz moze skladac bron, biala flaga panowie bo takich mocarnych kogutow jeszcze nie widzialem a i kury niczego sobie
fakt... bażanty były pancerne i żadnemu ptakowi nie udalo sie nic złapac ale my na Pomorzu jesteśmy uparci jak osły i białej flagi nie będzie. czekamy na następny Zator pozdrowienia dla wszystkich uczestników i obserwatorów.
zdjęcie z pokotu.
Pomimo mrozu polowanie sie udało - na pokocie pięc bażantów.
Mieliśmy ciekawą przygodę: sokół Sławka po pikowaniu z ponad 150 metrów złapał bażanta i niósł go z 50 metrów, wylądował w zagłebieniu terenu, tak że go nie widzieliśmy. Atak był piękny -wszyscy składają gratulacje. Po może minucie sokół wylatuje, chwile krąży potem siada na słupie wysokiego napięcia - no cóż tak też bywa. Kedy podeszliśmy w miejsce gdzie lądował sokół żeby zobaczyc ślady zobaczyliśmy Sławkową sokolice spokojnie pałaszującą bażanta. Dziki samiec musiał zobaczyc atak doleciał do naszego sokoła po czym zaczął nad nim krążyc.