troche radyklanie do tematu podchodzisz a w historii takich przykladow jedynych poprawnych rozwiazan nie brakuje - nie do konca rozumiem polaczenie pomiedzy marnowaniem zycia ptakowi a podpowiedzia jak zrobic by ten ptak polowal jesli ktos chce. Przeciez latacz i tak sobie harrisa sprawi niezaleznie od tego czy napiszesz czy nie napiszesz swoich spostrzezen. Niemniej twoje prawo - nie chcesz nie pisz. Latacze beda zawsze i nie rozumiem tez dlaczego sa przez ciebie demonizowani - w UK sila sokolnictwa jest miedzy innymi i w lataczach ktorzy stanowia tam mase bo 20000 osob ma wiecej mozliwosci zdzialania niz 100. Ale to jzu nie ten temat i OT sie robi.Nisus pisze:No wlasnie bo ptak polujacy pownien tylko polowac, zastanow sie ile osob trzyma sie tej prostej reguly, wiec chyba nie jest to takie proste. Naprawde nie chce wchodzic w szczegoly na forum publicznym, Harris to lakomy gatunek dla lataczy a nie pozwole zeby za moja pomoca jaki kolwiek ptak zmarnowal sobie zycie siedzac jak ciota w wolierze.
Harris bez tajemnic
Z całym szacunkiem dla polujących codziennie - o ile latacz trenuje z ptakiem regularnie i ten ma możliwość wylatania się, tzn. rozruszania i przewentylowania worków powietrznych, to chyba żadne kuku się ptakowi nie dzieje. Podejrzewam, że mniej niż 20% sokolników czynnych ma możliwość polowania częściej niż kilka razy w miesiącu i tego zmienić nie można.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Myślę, że problem polega na tym, że zaczynamy od zrobienia z "drapola" latacza a później próbujemy z nim polować. Przesłanie jest takie, że jeżeli ptak ma być dobrym myśliwym to od początku z żelazną konsekwencją powinien być przygotowany do polowania. Wszystkie takie przedłużające się latawcowania, przebijania wabidła czy łatwe "polowanie" manieruje ptaka. A jeśli raz się źle nauczy to pamięć jest trudno "zresetować" im bardziej jest to inteligentne zwierze.
Mineło sporo czasu-dopiero teraz rozumiem ze na polowanie z ptakiem jest jedna metoda-
Ptak zeby polował musi polowac-w mysl zasady - najgorszy atak jest lepszy od najlepszego latania!! Trzymam się kurczowo tej regoly-mam pierwsze naprawde dobre efekty!! Zeby było jasniej nie latam z ptakiem tylko puszczam go za zwierzyna-dobre polowanie nawet dwa razy w tyg daje duzo lepsze efekty od codziennego latania-tylko trzeba sie zdecydowac-ptak ma latac-czy polowac!
Ptak zeby polował musi polowac-w mysl zasady - najgorszy atak jest lepszy od najlepszego latania!! Trzymam się kurczowo tej regoly-mam pierwsze naprawde dobre efekty!! Zeby było jasniej nie latam z ptakiem tylko puszczam go za zwierzyna-dobre polowanie nawet dwa razy w tyg daje duzo lepsze efekty od codziennego latania-tylko trzeba sie zdecydowac-ptak ma latac-czy polowac!
Nie zrozumcie mnie zle, ja nie pisze ze trzeba z kazdym ptakiem codziennie polowac, jesli ma szanse cos pogonic pare razy w tyg to tez fajnie. Ale wlasnie ten poczatkowy okres jest taki trudny jesli mowimy o harrisie, on moze sie tylko i wylacznie dobrze najesc na upolowanej zdobyczy, im wiecej prob w ciagu pierwszego tyg tym szybciej cos bedzie w menu. Wlasnie przez to ze sa takie inteligetne nie mozna im pozwolic myslec ze, jest cokolwiek innego poza polowaniem.
Wyrazalem sie jasno wielokrotnie, dla mnie osoba nie robiaca ploszen i deklaruje ze nie bedzie polowac, tak naprawde robi sobie jaja. Dlaczego odbierac sens zycia zwierzeciu? dla wlasnego ego? Sa golebie i papugi.
Wyrazalem sie jasno wielokrotnie, dla mnie osoba nie robiaca ploszen i deklaruje ze nie bedzie polowac, tak naprawde robi sobie jaja. Dlaczego odbierac sens zycia zwierzeciu? dla wlasnego ego? Sa golebie i papugi.
to brzmi jako sesowna mysl przewodnia u harrisa. martwia mnie tylko te 4 miesiace wieku - slyszalem ze zaleca sie ze mlode do ukladania jesli nie maja wrzeszczec powinny byc co najmniej 3 miesiace od wypierzenia z rodzicami - slyszales cos o tym? Wedle osoby ktora mi to mowila ma to cos wspolnego z hierarchia socjalna jaka one wyksztalcaja.Nisus pisze: Wlasnie przez to ze sa takie inteligetne nie mozna im pozwolic myslec ze, jest cokolwiek innego poza polowaniem.
Testowalem kilka grup wiekowych i zdecydowanie w wieku 120 dni juz sa gotowe do polowania. Powinny byc w tym czasie z rodzicami, zaden z moich Harrisow nie wydal z siebie jednego dzwieku. Duzo krzykaczy to brak polowania i przekarmianie na rekawicy.
Wiadomo na poczatku bedzie krakal na widok psa, ale jak dobrze go przygotujesz to moze sie stado szczekajacych psow pojawic i przyleci po skrawek z kazdej odleglosci.
Wiadomo na poczatku bedzie krakal na widok psa, ale jak dobrze go przygotujesz to moze sie stado szczekajacych psow pojawic i przyleci po skrawek z kazdej odleglosci.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt: