Harris bez tajemnic

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

polikarp pisze:Znam harrisa, który na widok psa kracze. Jak to wrona :wink: Czy te ptaki mają jakieś obiekcje do pracy z psem?
problem jest z obcymi psami choc slyszalem o ptakach ktore nie reaguja i na obce psy. Ja generalnie jak ukladalem mlodego samca to po 3 wyjsciach w pole akceptowal psa bez wiekszych problemow - jedynie jak piec zblizyl sie na mniej niz 50cm od ptaka wowczas lekkie straszonko bylo.
Generalnie wedle opini zaslyszanych - do jednego i tego samego psa harris przyzwyczaja sie bez wiekszych oporow
polikarp
młodszy sokolnik
Posty: 284
Rejestracja: pt mar 09, 2007 8:11 pm
Lokalizacja: pomorze

Post autor: polikarp »

Widziałem film, na którym harrisy atakowały pikując ze znacznej wysokości. Zgaduję, że do wyćwiczenia takiego lotu potrzebny był latawiec. Ktoś o tym słyszał?
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

polikarp pisze:Widziałem film, na którym harrisy atakowały pikując ze znacznej wysokości. Zgaduję, że do wyćwiczenia takiego lotu potrzebny był latawiec. Ktoś o tym słyszał?
ano slyszal - fox cos o tym wspomina w treningu sprawnosciowym ale bez jakis konkretnych szczegolow
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Za jakis czas wyskrobie jakis dobry opis, wrzuce podstawy tutaj, wiec bez obaw.

Z calym szacunkiem ale jakim Nick Fox jest autorytetem w Harrisach? Jego Basic Training i to co robi z tym ptakiem to porazka zanim w ogole poszed na wolne. Harrisa mozna spieprzyc juz przy pierwszym karmieniu, jemu to sie udaje.
Harry McElroy, Martin Hollinshead to sa goscie co daja ognia z tymi ptakami.

Harris sam krazy sam jak polujesz w otwartym terenie, to madre ptaki szybko sie adaptuja i jesli jest rozpolowany to zrobi wszystko zeby byc w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Dobrze jest zaczac od treningu przy silnych wiatrach zboczowych w gore zbocza. Wystrzeliwuje je wtedy jak prom kosmiczny pionowo do gory, genialnie radza sobie z wiatrem.

To wcale nie weekendowe ptaki, wymagaja duzo wiecej uwagi i umiejetnosci niz jastrzebie, niech dowodem bedzie ilosc harrisow wartych uwagi na starym kontynencie, a ile jastrzebi.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

nie mowie ze jest autorytetem w harrisach ale napisalem ze wspomina o harrisach i krazeniu. Co do weekendowosci to napewno weekendowo z jastrzebiem bedzie ciezej niz z harrisem i tu chyba nie zaprzeczysz? bo jesli tak to zmienie plany na przyszly rok
a co do Foxa to z tego co mi wiadomo to klimaty typu polowanie na gawrony z lotu poscigowego i tu pewnie cos ciekawego by mial do powiedzenia zreszta jest chyba nawet o tym jakis filmik ale przyznaje ze nie widzialem
Ostatnio zmieniony czw sty 01, 1970 1:00 am przez garbus2, łącznie zmieniany 2 razy.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Nisus pisze: Dobrze jest zaczac od treningu przy silnych wiatrach zboczowych w gore zbocza. Wystrzeliwuje je wtedy jak prom kosmiczny pionowo do gory, genialnie radza sobie z wiatrem..
to stary "numer" wiekszosci anglikow ktorzy wlasnie po to jezdza do szkocji - oprocz samych pardw jest tam wlasnie teren ktory wrecz sprzyja uczeniu ptaka wychodzenia w gore. Oczywiscie najgorsze co mozna zrobic to usilowac polowac po stronie zbocza ktora akurat wiatr schodzi w dol bo wtedy nawet najlepszy ptak nie wyjdzie w gore
Nisus pisze: To wcale nie weekendowe ptaki, wymagaja duzo wiecej uwagi i umiejetnosci niz jastrzebie, niech dowodem bedzie ilosc harrisow wartych uwagi na starym kontynencie, a ile jastrzebi.
o sokolach kiedys tez tak pisano - po prostu trzeba je ukladac w odpowiedni sposob i jak sie tego ludzie naucza to i harrisow wartych uwagi bedzie wiecej
Michciak
początkujący
Posty: 86
Rejestracja: pn lut 25, 2008 10:16 pm
Lokalizacja: Pruszkow

Post autor: Michciak »

polikarp pisze:Widziałem film, na którym harrisy atakowały pikując ze znacznej wysokości. Zgaduję, że do wyćwiczenia takiego lotu potrzebny był latawiec. Ktoś o tym słyszał?
Harris jesli jest dobrze wylatany sam bedzie szedl w gore. Fajnie isc po otwartym polu i zeby wialo tylko nie za bardzo. Ptak leci nad toba i krazy w powietrzu. Nie trzeba go tego uczyc. On wie o co chodzi jak nie ma gdzie zapasc. I latawiec wcale nie jest potrzebny.
pozdrawiam
polikarp
młodszy sokolnik
Posty: 284
Rejestracja: pt mar 09, 2007 8:11 pm
Lokalizacja: pomorze

Post autor: polikarp »

Nisus pisze:To wcale nie weekendowe ptaki, wymagaja duzo wiecej uwagi i umiejetnosci niz jastrzebie, niech dowodem bedzie ilosc harrisow wartych uwagi na starym kontynencie, a ile jastrzebi.
Jeśli dobrze rozumiem, to łatwo harrisa nauczyć przylatywania do sokolnika, ale polować z nim to już wyższa szkoła jazdy?
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Potrzebne sa duzo wieksze umiejetnosci niz zeby osiagnac te same wyniki z jastrzebiem. Kontrola kondycyjna musisz miec perfekt i przez pierwszy miesiac od wschodu do zachodu polujesz dzien w dzien. Ptak musi byc w odpowiednim wieku, idealnie 4 miesieczny wtedy konczy calkowicie okres dzieciecy i zaczyna byc bardzo agresywny. Nie moze dostac przez caly okres nawet w trakcie uwabiania wiekszego kawalka miesa za pojedynczy przylot niz pol jedno groszowki. Jest bardzo duzo detali i zelaznych regul ktorych zlamanie konczy sie latawcem. Zadnych podpuch ani trupkow, zrobisz raz i juz mozesz miec spory problem. Zadnego wabidla tylko rekawica i non stop ogien.
polikarp
młodszy sokolnik
Posty: 284
Rejestracja: pt mar 09, 2007 8:11 pm
Lokalizacja: pomorze

Post autor: polikarp »

Nisus pisze:Zadnego wabidla tylko rekawica i non stop ogien.
Dużo latania, wybrabianie mięśni i kondycji.Tak?
A kiedy i jak polowanie?
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Tylko polowanie non stop, od pierwszego dnia na wolnych.
lagger
młodszy sokolnik
Posty: 242
Rejestracja: wt lut 26, 2008 10:44 am

Post autor: lagger »

No to trzeba mieć obfite łowiska... nie to co kuj-pom.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Nisus pisze:Tylko polowanie non stop, od pierwszego dnia na wolnych.
nie to zebym sie czepial ale z taka zasada to kazdy gatunek (no prawie) zacznie byc polujacym ptakiem... czekam wiec na kilka wiecej regul jak wypisales nieco wyzej. Generalnie wyglada ze jest podobnie jak z rarogiem - podpuszczanie konczy sie pozniej choroba zwiazana z niewidzialnoscia dzikich bazantow :)
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

No wlasnie bo ptak polujacy pownien tylko polowac, zastanow sie ile osob trzyma sie tej prostej reguly, wiec chyba nie jest to takie proste. Naprawde nie chce wchodzic w szczegoly na forum publicznym, Harris to lakomy gatunek dla lataczy a nie pozwole zeby za moja pomoca jaki kolwiek ptak zmarnowal sobie zycie siedzac jak ciota w wolierze.

Rowniez wydaje mi sie ze jastrzab wychowany przez rodzicow to duzo lepsza opcja do polowania weekendowego. Nie chodzi o mozliwosci tylko glowe, Harris musi lapac jak najczesciej zeby utrzymac go w motywacji, jastrzab poprostu goni bo cos sie rusza. Inteligetnego trudniej namowic do pracy. Jastrzebiowi napakujesz w tygodniu skoki i bedzie polowal, zrob tak z harrisem i pokocha twoja rekawice. A przecierz ona nie ucieka, zawsze jest przy tobie, co po co ma sie spieszyc?
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Nisus pisze:No wlasnie bo ptak polujacy pownien tylko polowac, zastanow sie ile osob trzyma sie tej prostej reguly, wiec chyba nie jest to takie proste.
Gdyby wprowadzić 3 warunki dla uprawiających sokolnictwo:
-możliwość zakupu i utrzymania ptaka
-odpowiednie pomieszczenie (woliera,sokolarnia itp.)
-możliwość codziennego polowania
to ciekawy jestem ilu ludzi w Polsce potrafiło by spełnić te warunki :???:
ODPOWIEDZ