polowanie z rarogiem
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
-
adam zielinski
- stażysta
- Posty: 143
- Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
- Lokalizacja: Gliwice
cześć Wam.
Po pierwsza Adam - wiesz, że zawsze gorąco zapraszam (nie tylko na 5 minut ) obojętnie z kim przyjedziesz, nawet z tym "przemiłym" psiakiem. Rozumiem, że już odnajdujecie wspólny język.
Michał - od czegoś trzeba w końcu zacząć, ten "coach" to też niezła rola,
.
Haggard - b. dzięki za wskazówki i doświadczenia, obojętnie jak to czytam to wychodzi, że psa muszę kupić. Może w końcu spełnię marzenie syna a żona jakoś to zniesie, choć i tak już rarogowi poświęcam mniej więcej tle czasu co pracy a chyba więcej niż dzieciom. No taka proza sokolnicza.
Zdaję sobie sprawę, że w końcu coś trzeba jakoś upolować. Na złość wczoraj i dzisiaj dosłownie nic nawet nie widzieliśy oprócz gołębiarza. Presta była sfrustrowana.
Michał mam skryty plan żeby jeszcze w tym tygodniu nabrać prowiantu i pojeździć wokół Gliwic za lepszym miejscem niż "koło hałdy". W dwójkę jesteśmy prawie jak pół wyżła, a raróg na nasz widok nie wpada w panikę.
Rarożyca nabiera wysokości ale zdecydowanie mniej niż 100m ( ok 30-50 m.) gdy lata w "wyższej" wadze. Nabiera wysokości ale nie trzyma się "nad głową", raz lata nad głową raz 100-200 m z boku. Częściej z boku.
Po pierwsza Adam - wiesz, że zawsze gorąco zapraszam (nie tylko na 5 minut ) obojętnie z kim przyjedziesz, nawet z tym "przemiłym" psiakiem. Rozumiem, że już odnajdujecie wspólny język.
Michał - od czegoś trzeba w końcu zacząć, ten "coach" to też niezła rola,
Haggard - b. dzięki za wskazówki i doświadczenia, obojętnie jak to czytam to wychodzi, że psa muszę kupić. Może w końcu spełnię marzenie syna a żona jakoś to zniesie, choć i tak już rarogowi poświęcam mniej więcej tle czasu co pracy a chyba więcej niż dzieciom. No taka proza sokolnicza.
Zdaję sobie sprawę, że w końcu coś trzeba jakoś upolować. Na złość wczoraj i dzisiaj dosłownie nic nawet nie widzieliśy oprócz gołębiarza. Presta była sfrustrowana.
Michał mam skryty plan żeby jeszcze w tym tygodniu nabrać prowiantu i pojeździć wokół Gliwic za lepszym miejscem niż "koło hałdy". W dwójkę jesteśmy prawie jak pół wyżła, a raróg na nasz widok nie wpada w panikę.
Rarożyca nabiera wysokości ale zdecydowanie mniej niż 100m ( ok 30-50 m.) gdy lata w "wyższej" wadze. Nabiera wysokości ale nie trzyma się "nad głową", raz lata nad głową raz 100-200 m z boku. Częściej z boku.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Ja tez mam kilka kart w rekawie
mysle ze ten rarog zakosztuje smaku cieplego miesa...
na przekor wszystkim "papugarzom".
Ps wlasciwie doszedlem do wniosku ze zamiast coacha moglem napisac DJ'a
...bo najwazniejsze zeby grala muzyka!!!!
Z goracymi pozdrowieniami
DJ J.D.
Ps2 juz nie pierwszy raz jestem sprowadzany do poziomu psa...ulozonego co prawda ale jednak psa...ostatnio nawet kilka osob mi powiedzialo, ze schodze na psy...teraz wiem co mieli na mysli:)
Ps wlasciwie doszedlem do wniosku ze zamiast coacha moglem napisac DJ'a
Z goracymi pozdrowieniami
DJ J.D.
Ps2 juz nie pierwszy raz jestem sprowadzany do poziomu psa...ulozonego co prawda ale jednak psa...ostatnio nawet kilka osob mi powiedzialo, ze schodze na psy...teraz wiem co mieli na mysli:)
-
adam zielinski
- stażysta
- Posty: 143
- Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
- Lokalizacja: Gliwice
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
nie podskakuj gęęęęęęętilis za krotki jestes 
ps w dniu dzisiejszym forum odwiedzily 43 zarejestrowane osoby!!!:) w 2006 roku 15 bylo sukcesem
ps w dniu dzisiejszym forum odwiedzily 43 zarejestrowane osoby!!!:) w 2006 roku 15 bylo sukcesem
Ostatnio zmieniony śr lis 18, 2009 11:32 pm przez JoHn DuMbaR, łącznie zmieniany 1 raz.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
-
adam zielinski
- stażysta
- Posty: 143
- Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
- Lokalizacja: Gliwice
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
-
adam zielinski
- stażysta
- Posty: 143
- Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
- Lokalizacja: Gliwice
Doszedłem do tego, że potrzebne są doświadczenie i pies. Raróg super sobie radzi z podpuszczanymi bażanami ale z dzikimi zawsze "czegoś" brakuje a jak już jest super okazja ( raz taka była): pułap, dobra odegłośc to raróg tylko odprowadził koguta wzrokiem. Niestety najczęściej gdy raróg ma pułap to nic nie wypłoszymy, jak raróg lata nisko to wyskakują bażanty lub kuropatwy ale raróg goni, goni, goni ( czasem nawet kilkaset metrów ) i ostatecznie wracamy z niczym.
Gorzej, że po takim niedokończonym polowaniu raróg jest tak rozochocony, że mam problem ściągnąc go do siebie. Próbuje "polować" na "własną rękę".
Gorzej, że po takim niedokończonym polowaniu raróg jest tak rozochocony, że mam problem ściągnąc go do siebie. Próbuje "polować" na "własną rękę".