Pozdrawiam Tubylców.

Informacje dla początkujących sokolników i osób chcących nimi zostać
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Waldi24 - skoro nie zawiele wiesz o sokolnictwie to na jakiej podstawie oceniasz merytoryczną zawartość stron? Poza tym sokolnictwo to nie zajecie na ktore mozna napisać HOW TO albo opisać jak to chcesz "krok po kroku" fotoreportarz aby kazdy mogl to skopiowac - nie masz pojecia na co sie porywasz. Wypij szklanke zimnej wody, TROCHE POKORY i posłuchaj ludzi kórzy już co najmniej kilkanascie lat się tym zajmują. Na poczatek warto byś sie dowiedział z czym to się je po im bardziej czytam twoje posty tym bardziej widać jak niewiele wiesz. Wymagania ptaków sa bardzo różne w zalezności od gatunku a pojecie najbardziej wymagajacy zalezy od wielu rzeczy: sa ptaki bardzo wymagajace w utrzymaniu, bardzo wymagajace pod katem ukladania i bardzo wymagajace pod innymi wzgledami. Wspomniany tu wczesniej bialozor nie koniecznie jest najbardziej wymagajacy bo np drzemlik wymaga o wiele wiekszego wyczucia i ostroznosci w kontroli kondycji. Co do twojego katalogu stron to jest to twoja sprawa jakie strony w nim umieszczasz. Moim zamierzeniem robiąc strone www było pokazanie ludziom którzy chcą się zając sokolnictwem że nie jest to takie "hop siup" i przynajmniej do tej pory pomijając ignorantów którym nie chce się przeczytać kilku zdań wydaje mi się że strona tą rolę spełnia. Poza tym cieszą mnie opinie innych osób wypowiadających się tu z którymi zdecydowanie się zgadzam. Dlatego jeśli chcesz poważnie do tego podejść to najpierw zorientuj się w temacie. Jesli chodzi o kupno ptaka to na szczescie wiekszosc hodowcow nie sprzeda ptaka w ciemno pierwszej lepszej osobie z ulicy wiec jak juz ktos ci doradzil najpierw pokaz ze cos jako przyszly sokolnik soba reprezentujesz. Skoro jesteś członkiem PZŁ to zainteresuj się kursem sokolniczym organizowanym w stacji badawczej PZŁ w Czempiniu a zawsze to będzie o krok dalej. Powodzenia zycze i nieco wiecej pokory w podejsciu do tematu
Waldek24

Post autor: Waldek24 »

garbus2

Nie było w żadnym przypadku urazić Ciebie choćby w najmniejszym stopniu.
Jeśli poczułeś choćby mały dyskomfort to przepraszam z całego serca. :wink:
Twoją witrynę przeczytałem kilkakrotnie od „dechy do dechy” i to niektóre zdania wielokrotnie.
Po prostu Twoja strona jest dla nieco zaawansowanych - merytorycznie.
Pokornego podejścia do przyrody to nauczyła mnie już rafa koralowa.
1) Najpierw zrobienie uprawnienia nurka PADI.
2) Nurkowanie na Morzu czerwonym i Malediwach (Ocean Indyjski)
3) Pomiary biotopu rafy, nasłonecznienia koralowców.
4) Badanie barwy światła dla poszczególnych zwierzaków.
Trwało to około 4 lata, o kosztach nie wspomnę.
Zakładanie zbiornika z rafą i ściąganie sprzętu do uzdatniania wody morskiej z całego świata.
Opieka i wyczucie nabytego doświadczenia a tego już nie da się wyczytać.

Przypuszczalnie tak samo jest z sokolnictwem.
Czytam z niemałą zazdrością, że niektórzy to zamiłowanie wynieśli z domu.
Było im niewątpliwie łatwiej, ja zaczynam od zera.
Nieco się miotam, chcąc błędnie pojąć na raz całą wiedzę.
Wiem, że są rzeczy które przychodzą z czasem, przykładowo dla wytrawnego sokolnika coś będzie oczywiste jak oddychanie, a dla mnie będzie stanowiło nie lada problem.
Tak czy inaczej znając siebie będę starał się dopiąć swego, tzn. nie przypuszczam, abym osiągnął poziom sokolników, którzy wyssali to z mlekiem matki.
Świat niektórych od urodzenia kręcił się wokół tego zainteresowania.
Tak czy inaczej, zaraz po świętach zabieram się do niewątpliwie długiej i ciężkiej orki.
Mam na to czas.

Co do wyboru ptaka.
Myślę, że rzeczywiście popełniłem błąd zadając takie pytanie.
Pojadę rozejrzę się, będę się starał jak najwięcej pojąć i rzeczywiście, jeśli wybór padnie na Białozora (sokóła norweskiego) to on będzie chociaż przypuszczam, że byłby to snobizm, :wink: a jeśli na Raróga, też będzie.
Może po prostu przypadnie mi do gustu i moich nabytych umiejętności Sokół wędrowny.

PS. Ciekawe kto na tym forum nie chciałby ułożyć któregoś z Orłów, takie tam retoryczne pytanie. :smile:
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

urazic to mnie nie uraziles bo nie bylo czym. Natomiast zawsze razic mnie bedzie glupota i slomiane "napalenie" jakie neistety reprezentuje 9 na 10 piszacych osob chcących nagle zostać sokolnikami wiec zyczę ci bys byl wlasnie ta jedna osoba ktora dopnie swego
ps. Raróg - Raroga a nie Raróga
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Co do ptakow z 'najwyzszej polki', rzadkich i trudnoosiagalnich w Europie:Obrazek

Obrazek

Obrazek


Shaheen'y i Altay.

Waldek24 pisze:garbus2


Co do wyboru ptaka.
Myślę, że rzeczywiście popełniłem błąd zadając takie pytanie.
Pojadę rozejrzę się, będę się starał jak najwięcej pojąć i rzeczywiście, jeśli wybór padnie na Białozora (sokóła norweskiego) to on będzie chociaż przypuszczam, że byłby to snobizm, :wink: a jeśli na Raróga, też będzie.
Może po prostu przypadnie mi do gustu i moich nabytych umiejętności Sokół wędrowny.
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Czytam ten temat i czytam i coraz bardziej pojmuje w jaki sposob ja do tego podchodzilem(moj pierwszy temat), przyznaje sie ze moja wiedza jest mizerna, niektorzy sa na tym forum dla mnie prawdziwymi guru. Rozumiem jak pare miesiecy temu wyjezdzalem z podobnymi tematami, nie potepiam Cie Waldek24 ale nie upieraj sie, ze wszystko zrobisz od razu, to ze sie interesujesz sokolnictwem, chwala Ci za to. Doswiadczenie i wiedze zdobywa sie krok po kroku , tak jak powiedzial Admin( nie od kozery jest adminem, tak przy okazju Adamie mam na imie Przemek), Sam wiesz ile musiales wlozyc pracy i wysilku w swoja rafe. Sokolnictwo pojmowane przeze mnie i mysle przez wielu wymaga takiego samego poswiecenia i pracy, Admin jezdzil do Angli, ludzie uczyli sie w szkolach lesnych. Niedziw sie, ze slyszysz slowa krytyki, bo zebys tak jak mowisz przeczytal to forum od deski do deski to wiedzal bys jak sie tu traktuje tekie posty (ja tez za nie ktore dostale w skore). Ja bedac na Twoim miejscu staral bym sie nawiazac kontakt z kims doswiadczonym poobserwowac caly proces, pomoc, bo kazda pomoc sie przyda i kazdy jej potrzebuje. Wiedza ktora bys w ten sposob uzyskal byla by nie oceniona. Co do ksiazek, google czasem sie przydaja ale tak jak powiedziala Iskierka w internecie mozna napisac wszystko, tak jak ja bym zalozyl swoja strone i powiedzial, ze rafe koralowa moze zalozyc kazdy w wannie. Wszyscy chca Ci pomoc ale musisz zmienic nastawienie, jak to juz slyszalem nie zaczyna sie od dupy strony (przepraszam za wyrazenie ale ono tu chyba najbadziej pasuje). Co do slabosci stron Polskich o sokolnictwie moim zdaniem jest to celowe postepowanie, odstrasza i zniecheca oszolomow a tym ktorym naprawde zalezy i traktuja to z pasja dopna swego (tego Ci zycze, tylko z innym nastwieniem jeszzce raz podkreslam). Na koniec cos jeszcze o rafie dla sokolnika (ktorym mam nadzieje kiedys zostac POKORA)ktory sie na tym kompletnie nie zna nie ma to odniesienia co do wychowania, ulozenia ptaka.

ps. Ten tekst mzoe sie wydawac nieco nie skladny i zamotany, mam nadzieje ze nikogo nie urazil, bardzo chetenie wyslucham slow krytyki.

ps.2 Sprubuj mi jeszcze powiedziec, ze pleps to Gołębiarz!!! to juz nie bede taki mily, licza sie tradycje.

ps.3 Pozdrawiam wszystkich :][/b]
Waldek24

Post autor: Waldek24 »

Raven_Corvus,
ze pleps to Gołębiarz!!! to juz nie bede taki mily, licza sie tradycje
Nie, nie napiszę tego, nieraz z dużym zainteresowaniem przyglądałem się hodowlą gołębi.
Kiedyś będąc na studiach w Warszawie mieszkałem na stancji u starszej pani.
Pewnego dnia spotkałem jej syna który zaprosił mnie do swojej woliery z gołębiami rasowymi.
Przyznaję, że nigdy później w życiu nie widziałem tak pięknych okazów, wiele mi wówczas opowiadał i to z taką pasją, że budziło to respekt dla jego wiedzy.

Dzisiaj przed południem nawiązałem kontakt z ponoć dużym znawcą sokolnictwa, który w Technikum Leśnym w Zagnańsku zajmował się sokolnictwem większą część życia.
Jest obecnie na emeryturze i jutro zaproszę go w miejsce jakie sobie wybierze i postaram się dowiedzieć jak najwięcej.
Napiszę niewątpliwie o swoich wnioskach i skonfrontuję.

PS. Inaczej się pisze na forum a inaczej rozmawia bezpośrednio.
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

To juz leprze posuniecie, a co do Gołębiarza nie chodziło mi o gołębia, tylko o Accipiter Gentilis tu Ci sie google przydadza. Co do hodowcow i optymistow golebi zamiesicilem niedawno artykul na tym forum pewnego takowego Pana. Pozdrawiam i zycze powodzenia w swoich planach byle wszystko powoli bez szkody dla Ciebie i ptaka oczywiscie.
Waldek24

Post autor: Waldek24 »

Ups...... :wink:
Gołąb :arrow: Accipiter Gentilis.
Mały lapsus wynikły z używanego przez Was żargonu lub jak kto woli skrótów myślowych.
Czytałem sporo o Accipiter Gentilis lub jak kto woli gołębiarzu, nie mam zdania, brak skali porównawczej.
Chwilowo.
iskra
młodszy sokolnik
Posty: 259
Rejestracja: czw cze 15, 2006 7:09 pm

Post autor: iskra »

no widzisz mówisz że nie masz zdania to moge sie w końcu dowiedzieć co za "pleps" uznajesz bo widze że jestem tu nie widzialna.
Ja wogóle nie rozumiem tego podziału, zwłaszcza u osoby która nie umie jeszcze docenić prawdziwej wartości ptaków i ocenić który (do jakich celów) bedzie lepszy.
Bo przecież jeden woli szybującego po niebie sokoła a drugi towarzyszącego jastrzebia.
Rózne style, różne metody polowania, całkowicie rózne charaktery i powiedz mi prosze jak poszczególne ptaki zaszufladkować...
Bo ja nie wiem :twisted:
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Iskierko nie denerwuj sie, nie wiem czy dorbze rozszyfrowalem, ale wydaje mi sie ze przez pojecie plebs ten Pan rozumie ptaki pospolite, te ktore najczesciej mozna spotkac u Sokolnikow. Byc moze zle to zinterpretowalem ale takie odnosze wrazenie, a nie plebs to pewnie Rarogi i inne drogie ptaki. :roll:
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Przemek, rarogi wcale nie sa takie drogie...
Dosc droga jest samica wedrownego, bialozory (choc na ogol nie warte zachodu, bo o dobry dla nich teren lowiecki trudno a ich uzycie w sokolnictwie sprowadza sie glowniedo 'poprawiania' innych dlugoskrzydlych) i samice jastrzebia.
Waldek24

Post autor: Waldek24 »

iskra,

To ja Tobie odpowiem tak.

Znajdź sam analogię. :wink:
Przypuszczam, że wśród gołębiarzy nie ma jednej miary, każdy ptak z danego gatunku ma swój indywidualny charakter, można trafić na bardzo opornego gdzie musisz zastosować do niego indywidualne podejście, w ramach tego samego gatunku.

Ale przypuszczam, (wiedza internetowa), że są pewne schematy rasowe dotyczące poszczególnych ras. Tzw. z natury problemowych.

Przepraszam za porównanie ale układaj psa wilczura.
Z założenia powinieneś przyjąć, że szkolenie powinno przynieść skutek, w zasadzie (pomijam dewiacje) pewny. :!:

Ja sprowadziłem sobie oryginalnego Owczarka Kaukaskiego (albinosa - prawie 90kg. wagi ), które są z natury oporne i w zasadzie od początku musiałem walczyć z nim o dominację.
Układanie jego zajęło mi prawie dwa lata, łącznie z tresurą w policji.
Naprawdę niebezpieczne psy, nie chcące się podporządkować.

Teraz nie mam lepszego przyjaciela czworonożnego od niego, idealnie ułożony, całkowicie podporządkowany moim poleceniom nawet gestami ręki z odległości do 100metrów.
Nikt mnie tak nie wita w domu jak on.
Piszą wszędzie w literaturze, że to jest nie możliwe. :?:
Czy teraz mnie choć trochę zrozumiałeś.
Tu jest pełna satysfakcja.

PS. Widocznie w waszym środowisku słowo PLEPS wiąże się z którymś gatunkiem i jest obraźliwe.
Proszę mi wierzyć użyłem tego bezwiednie.
Toż nie nazwałbym wilczura, dlatego, że jest łatwiejszy w ułożeniu plepsem.
Taka tam przenośnia.

Chociaż tak jak ujął to jeden z moich przedmówców przepięknie.
wysokiej klasy ptak lowczy, zachowujacy sie w powietrzu tak jakby to nie czlowiek go ulozyl a matka natura.
To dopiero daje do myślenia. :smile:
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Michale chodzilo mi o Bialozora, z rozpedu napisalem Raroga ;], a co do uzycia slowa "ukladac" to jest ono jak najbardziej trafne waldku24, tak zostalo przyjete w tym kregu(poniewaz opisuje proces pracy z ptakiem i jego "tresure") i bedzie stosowane, coraz bardziej zaczynam myslec, ze bardziej interesuje Cie pogon za kroliczkiem niz sam kroliczek,a golebiarze to nie jest jakas podgrupa ptakow drapieznych, to nazwa potoczna jedengo ptaka Jastrzebia Golebiarza.
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

PLEBS sie pisze... wy tu o białozorach (kosmici :mrgreen: ) i rarogach a podstawy polszczyzny to gdzie ??
Poza tym wszyscy prawie piszący w tym temacie raroga ani białozora na oczy nie widzieli nooprócz netu - a każdy specjalista...
teraz do wszystkich bo zaczyna mnie to irytować - admina i innych "z branży" zapewne już nie rusza, ale mnie k...ca bierze jak każdy wszystko wie (bo przeczytał tutaj), pisze do mnie na maile, gg telefony - ja tłumacze co i jak z uporem maniaka i mowie - przyjedź człowieku, obejrzysz, zobaczysz ze ptak nie tylko pieknie wygląda ale i obficie s..ra bo inaczej juz tego nie nazwe, co jakiś czas trzeba kombinowac kurczaki, przepiorki, cielęcinę, wołowine ! Następnie polecam lekture o ptakach - najlepiej monografie gatunków - zobaczcie ile czasu żyje ptak w niewoli - w przyp gołębiarza to jest nawet 30 lat :!: i nie jest to zabawka - przestajesz sie nim opiekowac - skazujesz go na śmierc, nie umiesz go ułożyć = zgubi sie - śmierć, źle żywisz = śmierc, zła woliera, złe siedziska - choroby = śmierć !!
Zrozumcie - to nie zabawa - ja 3 lata temu nie odróżniałem błotniaka od myszołowa, teraz mam sokoły siedzące na jajkach, gołębiarze siedzące na jajkach - i nie myślce, ze ktoś mi pomógł! Czas i poświecenie a do tego niemało pieniedzy - obecnie mam 7 wolier częsć już czeka na sowy a dodam, ze pracuje w 4 firmach a córka niewiele mnie widzi - coś za coś - chcesz ułożyc gołebiarza - poł roku 2-3 godziny dziennie, bez wakacji, bez urlopów, bez wyjazdów. Masz ptaka nie masz czasu :!: i może od tego zacznijcie a nie od ceny ptaka, a od możliwości zapewnienia mu pożywienia, spokoju i swojego CZASU - zawsze...
ZaP
Ps - może przesada, że nikt nie pomógł, bo kiedy przyniesli mi pierwszego drapola do wykarmienia mialem hodowle bażantów i kilka osób znacząco mi pomogło -pewna Pani z tego forum i oczywiście Adam M. - zwany ADMIN'em - jedyny charyzmatyczny i WALCZĄCY o papierologię stosowaną a nie wymysloną dotycząca ptaków.
PS 2 - było troche wazeliny, ale polecam każdemu taką droge jaką ja przezylem i chociaż nie jestem "papierowym" sokolnikiem, nie należę do PZŁ - ale nie mam kompleksów ad wiedzy... i to polecam wszystkim
ps3 - moj text nie odnosi sie do konktretnych osób ale do wszystkich co chcą a tak naprawde widzieli na YouTube sokoła i czasem na słupie myszołowa...
ZaP
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

No nie jest tak zle, ptaka na oczy niejednego widzialem, choc przyznaje czysty bialozor nigdy to nie byl :roll: a co potrafia w wolierzewyczyniac i ile po nich sprzatac trzeba tez wiem :>
Pzdr.
ODPOWIEDZ