Trening w wysokiej wadze

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

harris

Post autor: garbus2 »

100% imprint wychowywany od 3 tygodnia zycia przeze mnie
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

No to naprawde musi byc w wysokiej wadze :)

A jak go puszczasz ?? Na drzewa czy krazenie ??
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

harris

Post autor: garbus2 »

puszczam i robi co chce:P to bardziej maskotka niz ptak do polowania (zabija tylko latajacy puch i kepy trawy:P) nie mniej jednak jest to swego rodzaju przyjemnosc. Siaa i na drzewach a czasem i troche pokrazy choc mizernie mu to wychodzi. Reakcji nie ma zabojczej ale jest ok - nie trzeba po niego chodzic:P
ramzes
sympatyk
Posty: 26
Rejestracja: wt mar 01, 2005 5:16 pm
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: ramzes »

Witam wszystkich!!! Skoro mowa o odgłosach (dokuczkiwych czasem) to czy myszołowa zwyczajnego trzeba specjalnie wychowywać czy one z natury mogą być imprintami :?: :?:
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Zaden ptak z natury nie jest imprinte.
Imprinting znaczy uwarunkowanie, np. na czlowieka. Piskle wychowane przez czlowieka, postrzega siebie jako takowego (lub jak kto woli, ciebie jako jastrzebia).
ramzes
sympatyk
Posty: 26
Rejestracja: wt mar 01, 2005 5:16 pm
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: ramzes »

Wielkie dzięki za odpowiedź, ale pragnę głębszej wiedzy na ten temat :D Mam znikome doświadczenie w układaniu ptaków dlatego pytam: jak należy układać myszaka żeby nie był zbytnio krzykliwy oraz nie świrował w wolierze, chodzi mi tu przede wszystkim o najlepszą metodę aby ograniczyć do minimum jego odgłosy i warjacje ?? I napiszcie coś o diecie myszaka na samym początku układania ? :)
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

myszak

Post autor: garbus2 »

najlepszy sposob to taki by nie byl w zbyt niskiej wadze (wowczas moze sie wydzierac) i zarazem nie byl w zbyt wysokiej (wowczas bedzie wriowal). Trzeba znalezc zloty srodek - to bardzo ogolne a dokladne opisanie tematu zajeloby kilka rozdzialow:P Dieta - jak najbardziej zroznicowana - im bardziej zblizona do naturalne tym lepsza!
ramzes
sympatyk
Posty: 26
Rejestracja: wt mar 01, 2005 5:16 pm
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: ramzes »

Czyli mój myszak ma dostawać wróbelki i myszki ? Ale jestem w takiej sytuacji że majlepszy dostęp mam do gołebi. I co w takim przypadku? A jak wy zdobywacie pokarm dla swoich podopiecznych i co im dajecie najczęściej ??

Pozdrowienia i dzięki za rady :D
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

myszak cd

Post autor: garbus2 »

po pierwsze: myszaki nie jadaja w naturze wrobelków (chyba ze jako padline)
po drugie: golab nie jest zly pod warunkiem ze pochodzi z pewnego zrodla a najlepiej przez co najmniej dwa tygodnie byl w zamrazarce
po trzecie: wiekszosc ptakow u sokolnikow za podsatwe diety ma kurczaki jednodniowe
ramzes
sympatyk
Posty: 26
Rejestracja: wt mar 01, 2005 5:16 pm
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: ramzes »

Skoro mowa o ptakach uwarunkowanych: to czy myszak jest lespszym ptakiem jako uwarunkowany, czy raczej oszczędzić sobie tego? Zdania w literaturze są bardzo podzielone, a końcowe odpowiedzi bardzo wymijające!
A wy co na ten temat myślicie??


Chwal Ćwik !!!!!!!!
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

myszak imprint

Post autor: garbus2 »

uwarunkowanie myszolowa nie ma najmniejszego sensu i szczerze mowiac nie spotkalem sie jeszcze z czyms takim. po co to wogole robic? przy jastrzebiu zrozumiale - ale myszolow? Zdecydowanie nie powinien byc imprintem
ramzes
sympatyk
Posty: 26
Rejestracja: wt mar 01, 2005 5:16 pm
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: ramzes »

Przeczytałem gdzieś że myszak uwarunkowany jest lepszym myśliwym. A czy myszak nadaje się do jakichkolwiek polowań? Bo można przeczytć jak go ułożyć itp. ale o polowaniach z myszołowem zwyczajnym to nie ma za wiele! Czytałem gdzieś że złapano kłusownika(chba 2 lata temu) z myszołowem zw. podczas polowania na kuropatwy. Ale mi się nie chce wieżyć że to jest prawdziwe:)

Pozdrowionka!!!
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Z myszakiem polowac jest bardzo ciezko na cos wiekszego niz szczur.

Niektorzy poluja z nimi na kroliki, ale nie blyszcza skutecznoscia. Znajomy walnol 2 koguty samica, ale z towarzysza a koguty byly na ziemi. Atak bardzo trudny do sfinalizowania, dla myszaka jedyna szansa(jakas 1na 1000 :) ).

Sam zaczynalem na rehabilitancie samcu, ale w placowce ktora ma pozwolenia. I wiem ze jest to doskonaly ptak, do nauki. Nie jest prosty, dlatego idealny na poczatek, bo daje troche w kosc. Doskonaly nauczyciel.

Jak na moje odczucia to tak, jesli chcesz polowac to myszak jest do kitu. Jesli chcesz tylko latac, samczyk lanerka da ci 1000 razy lepsze przezycia.

A co do pustulke, to gdybys mieszkal w UK to jako drugi ptak jest to rewelacyjna propozycja. Piekne polowania na szpaki i wroble. W Polsce jednak wszystko jest chronione, wiec pustulka raczej odpada.
ramzes
sympatyk
Posty: 26
Rejestracja: wt mar 01, 2005 5:16 pm
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: ramzes »

Pustułka odpada bo jest za mała a nie mam jeszcze doświadczenia z wahaniami kondycji i mógłbym ją zabić. Ale jeśli myszak jest w stanie ugonić bażanta to z kuropatwami nie powinno być problemu??? Z królikami to u nas cieżko(prawie w ogóle nie ma)!!! Zostają mi kuropatwy ale to dopiero jak będe miał ptaka.

Chwal Ćwik !!!
Nina
stażysta
Posty: 118
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 10:39 pm
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: Nina »

Przepraszam, ale nie za bardzo rozumiem, bo nie śledziłam tematu na bieżąco: o co chodzi z tym myszakiem??? Po pierwsze, dlaczego kolega takiego ptaka posiada, bo rozumiem, że nie jest to ptak legalny, a Kolega sokolnikiem nie jest. Po drugie, Adam napisał, że ten myszak dopadł bażanta na ziemi, a nie ugonił, a to różnica. Nobla dam temu, kto pokaże mi myszołowa polującego na bażanty ( w normalnych okolicznościach) a tym bardziej na kuropatwy, które nawet dla większości jastrzębi są za szybkie. Po trzecie, bardzo popieram własne inicjatywy w zdobywaniu wiedzy, ale sokolnictwa naprawdę lepiej uczyć się pod okiem doświadczonego sokolnika, bo inaczej nic dobrego z tego nie wyniknie, tymbardziej, że w Piotrkowie takowego można znaleźć. Na koniec dodam jeszcze, że imprint myszaka jest gorszy od gołębiarz, miałam takiego kilka lat temu przez sezon, a szerzej opisałam go przy temacie Rozrywkowy jastrząb. Reasumując: moim zdaniem powinieneś drogi Kolego zgłosić się jak najszybciej do jakiegoś sokolnika, zakończyć próby polowania z myszakiem, bo to sztuka dla sztuki i dalej może nabiezrze to jakiegoś sensu, a przede wszystkim, nie chwal się publicznie, że trzymasz ptaka drapieżnego, jeżeli nie masz na niego odpowiedniego pozwolenia!!!
Pozdrawiam i życzę dużo przyjemności w dalszym sokolniczeniu! Chwal Ćwik!!!
ODPOWIEDZ