WWW.SOKOLNICTWO.PL Strona Główna WWW.SOKOLNICTWO.PL
Forum Dyskusyjne na tematy sokolnicze

FAQFAQ  SzukajSzukaj  Mapa GoogleMapa Google  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload
sklep sokolniczy

Poprzedni temat «» Następny temat
Trening ptaków łowczych
Autor Wiadomość
Pudlak Waldemar 
sokolnik
Drapole


Pomógł: 8 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Mar 2010
Posty: 1292
Skąd: Racibórz
Wysłany: Pon Gru 12, 2011 6:18 pm   

Od 2 lat tak jeżdżą wożę ptaki nie przypięte i nie rzucają się na szybę !!!!!!!Co dziennie przemierzam w samochodzie parę kilometrów i muszę co chwilę wymieniać ptaka bo mi się o szybę zabija -ale co tam ja przecież nie wiem co mówię -to Ty siedzisz zamiast mnie w moim samochodzie i relacjonujesz na bieżąco co się dzieje ! Przepraszam ,że napisałem coś co mi się tylko wydaje !
Napisałem jak nauczyć ptaka powrotu do samochodu ,a dowiedziałem się ,że siedzisko jest do niczego i że mi się ptak rozbija -kurcze jak byś mnie nie uświadomił to bym tego nie zauważył ......Piszę tylko to co sam przeżyłem lub to co sam widziałem ,ale cóż nie pasuje to do ,,ogólnie przyjętych kanonów '' trudno jakoś to przeżyje .
Ps ;
Mam gdzieś kanony jak nie pokrywają się z z zastaną prze ze mnie rzeczywistością !
_________________
Ptaki są moją pasją - sokolnictwo to ukoronowanie tej pasji!!!!
Ostatnio zmieniony przez Pudlak Waldemar Pon Gru 12, 2011 6:37 pm, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
mirek 
młodszy sokolnik


Pomógł: 1 raz
Wiek: 34
Dołączył: 14 Lut 2009
Posty: 359
Skąd: Szydłowiec
Wysłany: Pon Gru 12, 2011 6:33 pm   

ja worze samice AG luzno w samochodzie i nic się nigdy nie dzieje ale to kwestia przyzwyczajenia ptaka dodam jeszcze że smiga w małym aucie jak i w wanie
i tyle nawet jak z nią jadę gdziekolwiek to i tak jej nie kapturze i nie wiąże
ale przyzwyczajam od początku
może zle może dobrze ale nie miałem problemów i nie mam nadal
 
     
Pudlak Waldemar 
sokolnik
Drapole


Pomógł: 8 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Mar 2010
Posty: 1292
Skąd: Racibórz
Wysłany: Pon Gru 12, 2011 6:46 pm   

I znowu zamiast opisów jak kto coś robi jest bezsensowna polemika ....echhhh
Wracając do tematu ;Towarzyszenie jastrzębiowatych /jastrząb ,harris ,czy myszołów / od razu zastrzegam ,że ja tak robię !!!!!Jak ktoś to robi inaczej niech to opisze .
Po puszczeniu ptaka na drzewa mijam go i po jakimś czasie wyciągam rękę gwiżdżąc jednocześnie ,ptak leci w moją stronę i trzeba w odpowiednim momencie opuścić rękę -jak zrobię to za szybko ptak siądzie za mną ,jeżeli za późno to wyląduje na mnie lub pod nogami -więc trzeba ,,wyłapać '' eksperymentalnie ten moment by ptak mnie ominą i siłą rozpędu poleciał przede mnie .Jak doszedłem do wprawy to ptak ma piękne i długie przeloty .
_________________
Ptaki są moją pasją - sokolnictwo to ukoronowanie tej pasji!!!!
 
 
     
mirek 
młodszy sokolnik


Pomógł: 1 raz
Wiek: 34
Dołączył: 14 Lut 2009
Posty: 359
Skąd: Szydłowiec
Wysłany: Pon Gru 12, 2011 7:09 pm   

waldku napisałem to bo chciałem abyś nie czuł się samotny w tym co robisz :) :):)
a jesli chodzi o wożenie ptaka samochodem to nie ma nic prostszego a w szczególności ci co nie polują nie mieli by z tym żadnego problemu
jest kilka ptaków w Polsce które jeżdżą na luza w samochodzie i twardo polują nawet z auta i nigdy się nic nie dzieję bo z moich obserwacji wynika że uczą się pewnych nawyków które powielane dają efekt nie wpadania przez szybę
szybko się uczą że jest tam coś co nie pozwala im przelecieć i gonić ofiarę i wtedy na pomoc przychodzi sokolnik który np bierze ptaka na rękawice i wypuszcza że tak to nazwę przez tą barierę zwaną szybą
po prostu według mnie uczą się szybko że tylko z reki sokolnika można wylatywać i wołanie ich z tylnego siedzenia daje im ten znak że to zaraz będzie ten moment
bo aby przyzwyczaić do jazdy samochodem trzeba to po prostu robić często i nie ma tu jakiegoś magicznego sposobu bo nawet
samice ag dziczka rehabilitantkę że tak ją nazwę przewoziłem bez problemów żadnych samochodem na tylnym siedzeniu bez zbędnego wiązania
rozlatywałem ja troszkę itp
 
     
kris_stg 
stażysta
kris_stg


Pomógł: 1 raz
Wiek: 33
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 107
Skąd: starogard gdanski
Wysłany: Pon Gru 12, 2011 7:27 pm   

Tak z ciekawości nie boicie się że nieprzywiązany ptak przy gwałtownym chamowaniu poleci do przodu i w coś uderzy, jak jest spętany to jest szansa że spadnie tylko z siedziska.
Nie besztajcie mnie że nie na temat ale tak mnie to ciekawi.
_________________

 
     
Pudlak Waldemar 
sokolnik
Drapole


Pomógł: 8 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Mar 2010
Posty: 1292
Skąd: Racibórz
Wysłany: Pon Gru 12, 2011 7:31 pm   

kris_stg napisał/a:
Tak z ciekawości nie boicie się że nieprzywiązany ptak przy gwałtownym chamowaniu poleci do przodu i w coś uderzy, jak jest spętany to jest szansa że spadnie tylko z siedziska.
Nie besztajcie mnie że nie na temat ale tak mnie to ciekawi.


Nie spada !
_________________
Ptaki są moją pasją - sokolnictwo to ukoronowanie tej pasji!!!!
 
 
     
mirek 
młodszy sokolnik


Pomógł: 1 raz
Wiek: 34
Dołączył: 14 Lut 2009
Posty: 359
Skąd: Szydłowiec
Wysłany: Pon Gru 12, 2011 7:38 pm   

przy gwałtownym hamowaniu to tak sobie myślę że że raczej przywiązany miał by gorzej niż ten na luzno bo jedyne co u waldka mnie zaniepokoiło to tylko to wiązanie z tyłu siedziska po prostu żeby sobie skoków nie połamał i to chyba tyle bo rozbić się o szybę to raczej musiał byś walnąć na czołowo albo walnąć w jakąś przeszkodę
a na luzno to możesz terenowym ładować przez zaspy i jak ptaka masz przyzwyczajonego to nie ma wertepów których nie pokonasz :) tylko aby był na luzno
 
     
Pudlak Waldemar 
sokolnik
Drapole


Pomógł: 8 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Mar 2010
Posty: 1292
Skąd: Racibórz
Wysłany: Pon Gru 12, 2011 7:38 pm   

mirek napisał/a:
z moich obserwacji wynika że uczą się pewnych nawyków które powielane dają efekt nie wpadania przez szybę
szybko się uczą że jest tam coś co nie pozwala im przelecieć i gonić ofiarę i wtedy na pomoc przychodzi sokolnik który np bierze ptaka na rękawice i wypuszcza że tak to nazwę przez tą barierę zwaną szybą
po prostu według mnie uczą się szybko że tylko z reki sokolnika można wylatywać i wołanie ich z tylnego siedzenia daje im ten znak że to zaraz będzie ten moment
bo aby przyzwyczaić do jazdy samochodem trzeba to po prostu robić często i nie ma tu jakiegoś magicznego sposobu

Właśnie tak jest /po to pisałem o tej rękawicy na prawą rękę / Puki jej nie założę ptak siedzi jak zaczarowany wpatrując się w ,,przestrzeń '' za oknem ,nawet otwarte okno nie prowokuje go do wylecenia na zewnątrz bo nie wie ,że jest otwarte /nie wie czy jest szyba czy nie / natomiast branie go na rękawice i przysunięcie do zamkniętego okna powoduje próbę sforsowania szyby .Oczywiście nie należy tak robić !Rękawica = otwarte okno i możliwość wylecenia na zewnątrz !
A luzem wielu ptaki wozi i dziwię się ,że jest to takie ,,dziwne ''
_________________
Ptaki są moją pasją - sokolnictwo to ukoronowanie tej pasji!!!!
Ostatnio zmieniony przez Pudlak Waldemar Pon Gru 12, 2011 7:48 pm, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Pudlak Waldemar 
sokolnik
Drapole


Pomógł: 8 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Mar 2010
Posty: 1292
Skąd: Racibórz
Wysłany: Pon Gru 12, 2011 7:43 pm   

Z tym zaczepem do wiązania to ...wykorzystuje go jedynie gdy ptaka pozostawiam w samochodzie i nie chce by mi włączył wycieraczki , kierunkowskazy o zasraniu siedzeń nie wspomnę! :lol:
_________________
Ptaki są moją pasją - sokolnictwo to ukoronowanie tej pasji!!!!
 
 
     
mirek 
młodszy sokolnik


Pomógł: 1 raz
Wiek: 34
Dołączył: 14 Lut 2009
Posty: 359
Skąd: Szydłowiec
Wysłany: Pon Gru 12, 2011 7:52 pm   

ok rozumiem
wszystko fajnie ale trzeba go czymś zajmować jak się jedzie itp to pewnie kupochwyt działa
bo jak już go zostawisz samego w aucie to raczej może skierować swoją uwagę w stronę przeciwną i wtedy nic to nie daje a pewnie już tak miałeś
 
     
haggard 
sokolnik
haggard

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Gru 2007
Posty: 2023
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: Pon Gru 12, 2011 10:19 pm   

90 % ludzi którzy mają jakieś doświadczenie pukneło by sie w czoło czytając to co teraz piszesz Waldek. Pisza dalej swoją nowożytną historię sokolnictwa rekreacyjnego i tłumacz sie potem przed ludźmi czerpiącymi z Ciebie inspirację dlaczego ich ptak walnął w szybę i skręcił kark bo tuż z nią poderwała sie z szosy sierpówka. Najwyraźniej musi stać sie coś złego żebyś przemyslał sprawę i dostrzegł zagrożenie które kazdy idiota wychwyci na pierwszy rzut oka. to ze latający luzem po aucie ptak to zagrożenie dla bezpieczenstwa jazdy to juz oczywiste samo przez się. Jeśli tego również nie dostrzegasz to juz godne pożałowania. Jeśli wożę ptaki w aucie to wariant są trzy. Albo pudło transportowe, albo w karnalu uwiązane w bezpieczny sposób na siedzisku (w przypadku jastrzębi może być bez karnala), albo ptak podróżuje na rekawicy pasażera. I pisz sobie co chcesz mów że białe jest czarne i mydl oczy komu chcesz. Pewne rzeczy wiadomo od dawna. Zajmuje sie tym od 15 lat nieprzerwanie i wiele juz widziałem a drugie tyle usłyszałem. Zagrożenie istenieje bo to ptak a nie wypchany eksponat i nigdy nie wiesz w 100% jak sie zachowa, nawet jeśli to harris. Dość tej jałowej dyskusji z mojej strony. Waldek wszystko wiesz lepiej niż Jemima Parry Jones, Emma Ford, Mavrogordato, Nick Fox i Marek Cieślikowski razem wzięci. pozostaje mi zakończyć temat i chyba pora spadac z tego forum bo merytorycznie zaczełą sie równia pochyła za sprawą kilku neofitów którzy w kazdym temacie wiedzą wszystko lepiej niż mistrzowie tej sztuki i w dodatku stawiają swe teorie jako wzór do naśladowania. Opadły mi ręce do samej ziemii..,
 
     
haggard 
sokolnik
haggard

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Gru 2007
Posty: 2023
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: Pon Gru 12, 2011 10:22 pm   

ja wciąż uwazam sie za kogoś kto musi sie wiele jeszcze nauczyć ale pewne sprawy są tak ewidentne i oczywiste ze juz nawet nie wypada mi o tym pisać.
 
     
Pudlak Waldemar 
sokolnik
Drapole


Pomógł: 8 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Mar 2010
Posty: 1292
Skąd: Racibórz
Wysłany: Wto Gru 13, 2011 7:00 am   

mirek napisał/a:
ok rozumiem
wszystko fajnie ale trzeba go czymś zajmować jak się jedzie itp to pewnie kupochwyt działa
bo jak już go zostawisz samego w aucie to raczej może skierować swoją uwagę w stronę przeciwną i wtedy nic to nie daje a pewnie już tak miałeś

To siedzisko mam w tej chwili trochę przerobione ,dodałem mu jeszcze od przodu sklejkę więc jak się odwróci do kierunku jazdy to nie walnie na wycieraczkę ani schowek .Jak widać siedzisko jest tak zrobione , że ptak siedzi albo przodem albo tyłem do kierunku jazdy więc ,,kupochwyt '' działa w obie strony .Nie wali mi po drzwiach ani po lewarku zmiany biegów -przynajmniej jak na razie mu się nie zdarzyło.Całość jest zaklinowana między oparciem ,a schowkiem !To już jest 3 generacja tego siedziska i udoskonalenia nadal trwają :wink:
Ps;
Była już ,,awantura '' o trzymanie ptaków luzem po za okresem pierzenia -napisałem ,że je tak trzymam -to było złe bo miały się rozbijać ,pozabijać /nie potrzebne skreślić / Do tej pory je tak trzymam jak wielu innych i nic się nie dzieje ,ale one najwyraźniej nie wiedzą ,że mają sobie krzywdę zrobić .Napisałem jak układałem psy i nadal to robię - to złe .Wożę ptaka luzem jak wielu np .na Okęciu jastrzębie również siedzą luzem w samochodzie podczas patrolu -świat się od tego nie zawalił ......ale nie odpowiada to wyobrażeniom a ptak ma przeszkadzać w jeździe rozbijać się po samochodzie itp .itd .Tylko nikt mu tego wcześniej nie powiedział ......Ale jutro to nadrobię wytłumaczę jak się ma zachowywać i wtedy będzie mi tak przeszkadzał ,że przestane go wozić samochodem ...a co !
Dawid wrzuć na luz ..lepiej żartować jak chorować ! :wink:
W ten sposób to nie będziemy wychodzić z domu ,bo jak sąsiad wyszedł to sobie nogę złamał .....Ryzyko zawsze istnieje ,że jak nie masz mocnych nerwów i brak Ci opanowania to jeżeli ptak wskoczy Ci na rękę podczas jazdy i zaczniesz się nim interesować zamiast drogą to nieszczęście gotowe ...Cały dowcip polega na tym by zignorować to co on robi i tyle !Co nie zmienia postaci rzeczy , iż to co napisałem na początku - robi się w polach albo w odosobnionych miejscach i ta cała ,,dyskusja'' nijak ma się do tego co tam napisałem -więc nie rób z igły wideł !
_________________
Ptaki są moją pasją - sokolnictwo to ukoronowanie tej pasji!!!!
Ostatnio zmieniony przez Pudlak Waldemar Wto Gru 13, 2011 9:19 pm, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
mirek 
młodszy sokolnik


Pomógł: 1 raz
Wiek: 34
Dołączył: 14 Lut 2009
Posty: 359
Skąd: Szydłowiec
Wysłany: Wto Gru 13, 2011 11:04 am   

Dawid
czemu tak stwierdzasz i opowiadasz jak tobie się zarzuca coś tam to się obruszasz i od razu starasz się prostować coś co uchodzi przez kogoś innego za np nie mądre lub głupie
zapraszasz do siebie aby zobaczyć jak ptaki latają aby już więcej nikt cie nie osądzał wielu może ci zarzucić że piszesz piszesz i jeszcze raz piszesz a duże grono ludzi cię nigdzie nie widziała (to jest tylko abstrakcja to co teraz piszę)
waldek podaje tu kilku ludzi i kilka przykładów nie po to aby się mądrować tylko po to bo opisuje metodę jaką działa
sam wiesz że sokolnictwo to nie są twarde reguły których trzeba się trzymać bo ludzie non stop coś wprowadzają nowatorskiego lub pokazują że da się coś zrobić inaczej niż inni
ludzie różnych kultur polują z ptakami w różny sposób z dziczkami krogulca które łapią w garść i ciskają nimi w potencialną ofiarę sposób skuteczny ptaki łapią i na końcu są wypuszczane w świetnej kondycji na wolność
nie ma co mówić sposób nie normalny i głupi kto by tak chciał ale jednak ktoś tak robi
jedni mega sokolnicy jak ty to stwierdzasz robią tak a drudzy z tych mega robią inaczej
więc jak wybrać środek
dlaczego ptak wybiera okna w w samochodzie tylko od strony kierowcy ?
czemu nie wali prosto w tylne okno np klapy samochodu?
a np przewożony na rękawicy rozpierdala się na desce rozdzielczej nawala skrzydłami gdzie się da i łamie chodz by pióra albo przez nie ogarnięcie trzymającego wali też rozbija się o szybę w przypadku dużych ptaków
pracowalem na lotnisku w warszawie i nigdy nic się złego nie stało
a jednak pan Dzik i Wojtek to sokolnicy świetni mają swoje metody które są skuteczne i działają
często podczas jazdy np na takim lotnisku trzeba wywalić ptaka szybko przez okno
a wykonujesz np prace sam a trzeba kierować zmieniać biegi otwierać okno itp
wydaje mi się że to co piszesz jest nie do końca takie jak je opisujesz
albo sam nigdy nie próbowałeś
przyjmuj te posty na zimno i nie myśl że chce kogoś sprowokować
bo forum jest chyba po to aby pisać co chcesz a nie co chcą usłyszeć
 
     
irek
młodszy sokolnik

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Paź 2005
Posty: 370
Skąd: irlandia
Wysłany: Wto Gru 13, 2011 12:14 pm   

no niezle się tu dziobiecie, szkoda klawiatury :mrgreen:
_________________
" Mężny ptak Jastrząb kiedy się unosi, nie rad Kto Go ma o zwierzynę prosić" Mateusz Cygański
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10