Strona 1 z 3

Zaginoł sokół

: pt sty 08, 2010 4:22 pm
autor: mirek
zaginoł sokoł wedrowny samica

nr obraczki pzł-24

SZydłowiec

jesli ktos czegos sie dowie prosze o info z góry dzieki

: pt sty 08, 2010 5:18 pm
autor: jarek
Jakiś nadajnik :?:

: pt sty 08, 2010 5:48 pm
autor: mirek
własnie i tu jest pies pogrzebany miałem wyskakiwałem polatac niedaleko domu bo tam mam park wyskoczyłem jak sie jazno zrobiło bo cały dzien miałem zajety puzniej a nie chaiłem jej zostawiac nadajnik zostawiłem w domu potem nie chaiło mi sie wracac itp
potem okazało sie ze kaczuszki postanowiły odwiedzis zbiornik wodny przy zamku wose i mysle ze to moze byc jeden z powodów
ale od jutra bede szukał dzis jest zamiec wiec jesli postanowiła posiedziec gdzies to daleko nie ucieknie przynajmniej mam taka nadzieje

: pt sty 08, 2010 5:57 pm
autor: irek
Chętnie dowiem się, od którego hodowcy pochodzi ten sokół???
Irek

: pt sty 08, 2010 8:21 pm
autor: mirek
G Dzik

: pt sty 08, 2010 9:14 pm
autor: kaja
Zajdż ,z drugej strony kierunku w którym że tak powiem uciekł -no i napewno wierz jak pużno możesz wstać aby go szukac .Przy takej pogodzie daleko nie jest. :o byś go odnalazł PZ.

: sob sty 09, 2010 11:26 am
autor: mirek
ok dzis poszukiwan ciag dalszy
na poaczatku zekomo widział ja młody chłopak chodowca gołębi ale widac ze spoko koles
jak on to powiedział ze widział jak cos duzego goniło jakiegos wrubla czy innego ptaka
wiec mysle sobie ze to nawet gawron by zrobił czy cus ale nic to szukalełm z kumplem postanowilismy wskoczyc poza miasto w kierunku pul na których trenuje z nia od niedawna
i tam kumpel polazł w prawo a ja samochodem pojechałem prosto zeby wykrecic na polnej drodze po czym sie zakopałem i pół godziny nie wyjete ale jak spodkałem kumpla mówił ze widział na bank sokoła w locie ale nie wie czy to ona była bo nie dało sie zobaczec czy ma peta itp ale ze bankowo sokół wiec mozliwe ze sie kreci po okolicy i puki co zyje
nadzieja nadal jest
przepraszam za słowotok

: sob sty 09, 2010 2:31 pm
autor: kaja
Na take spacery,by być pewnym co sie widziało myśle że lornetka jakaś by sie przydała-nie sądzisz . :roll:

: sob sty 09, 2010 9:19 pm
autor: mirek
no moze masz racje ale mysle ze to była a przynajmniej tak twierdzi mój kumpel
a jak nie ona to co to było jaki sokół mógł to byc??? bo odkad zyje w szydłowcu i jego okolicach nie widziałem sokoła wedrownego przez te 2 dni poszukiwan trafił sie krogulec myszak pustułki i samczyk gołębiarza ale jakiegos duzego sokoła nigdy

: wt kwie 06, 2010 8:06 pm
autor: maciek
jak w temacie
samica lannera drugie pióro,bez nadajnika
pęta z nr tel
w sobotę 03,04przez przypadek się zerwała,pogoniła gołębie sąsiada,i zaczęła się wzbijać,
pobiegłem po wabidło jak wybiegłem na zewnątrz w powietrzu jej nie było,a trwało to nie więcej niż dwie minuty.
nie pokazała się do tej pory na tym terenie,więc prośba o zwrócenie uwagi na niebo nad wami.

: wt kwie 06, 2010 8:54 pm
autor: Animal
I tu potwierdza się fakt, że lanner bez telemetrii jest ciężki do upilnowania.
W każdym bądź radzie na galicji będziemy czujni, i życzę odnalezienia zguby.

: wt kwie 06, 2010 9:00 pm
autor: JoHn DuMbaR
Krol wazeliny:)

: wt kwie 06, 2010 9:23 pm
autor: Animal
Lepiej ? :neutral:

: wt kwie 06, 2010 9:59 pm
autor: Nowogrodzki
Jasne, że lepiej :wink:
Nie wiem, dlaczego wyróżniasz tu lannera? Każdego ptaka można zgubić, zwłaszcza jak zerwie się przypadkiem poza sezonem.

: śr kwie 07, 2010 1:16 pm
autor: Animal
Nowogrodzki pisze:Nie wiem, dlaczego wyróżniasz tu lannera?
Po prostu chodzi mi o to, Maciek napisał że to właśnie lannera zgubił, a wiele osób mówi ze puszczanie lannera bez telemetrii jest dosyć ryzykowne, chyba że ktoś na prawdę wie co robi. Oczywiście, zgadzam się że każdy ptak równie dobrze może uciec :wink:
Pozdrawiam i życzę odnalezienia ptaka.