Choroby

Koniec z OffTopami - tu moderator bezlitośnie skasuje każdy post nie w temacie

Moderator: JoHn DuMbaR

kaja
młodszy sokolnik
Posty: 442
Rejestracja: śr mar 26, 2008 2:00 pm
Lokalizacja: z Polski

Post autor: kaja »

uu i penta by sie przydaly :smile:
Nina
stażysta
Posty: 118
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 10:39 pm
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: Nina »

te pęta mają niecały tydzień, ale dwa dni temu samica jeździła na króliku. Poza tym tak wyglądają pęta z białej skóry na jastrzębiu.
garbus2
Site Admin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

na temat prosze - to o chorobach a nie petach bo znowu bede musial pokasowac a szkoda
Nina
stażysta
Posty: 118
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 10:39 pm
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: Nina »

To na temat - co myślicie o tych przebarwieniach?
kaja
młodszy sokolnik
Posty: 442
Rejestracja: śr mar 26, 2008 2:00 pm
Lokalizacja: z Polski

Post autor: kaja »

żartowalem-na rany powierzchowne i urazy dziala sudocrem.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

dziwnie wygląda ten guzek. to nie jest przypadkiem ropień? mogła sie wdać mała infekcja spowodowana jakimś zakłuciem. przebarwienia wygladaja na otarcie. nie miała jakieś akcji typu zaplątanie na siedzisku? miałem kiedyś taka akcje z jednym z hybrydówtak splątał peta i linkę że pobcierał sobie właśnie kantak i wyglądało to podobnie. pomógł tribiotic stosowany przez 6 dni.na czym ją trzymasz Nina? berło,pałąk, bramka a może budka?
Nina
stażysta
Posty: 118
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 10:39 pm
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: Nina »

Chwilowo siedzi na pałąku, ale zaplątanie nie wchodzi w rachubę, siedzi przed domem więc wieczorem sprawdzam czy wszystko jest w porządku i rano jak tylko zrobi się jasno. Przebarwienia zeszły po trzech dniach, niestety teraz jest gorzej. Już drugi raz pod pałąk podszedł kot ze skutkiem wiadomym. Z pierwszym poradziła sobie bez żadnych urazów, ale drugi widać bardziej się bronił, ma pogryziony kantak i właśnie ten pluch z guzkiem. Od razu zrobiłam dezynfekcje (octenisept, jodyna, tribiotic) i teraz smaruje tribioticiem trzy razy dziennie. łapa lekko podpuchła w zgięciu między kantakiem a skokiem. Jak coś się będzie zmieniać opiszę.
Nina
stażysta
Posty: 118
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 10:39 pm
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: Nina »

Jeszcze jedno - w sierpniu pękł werblik w trakcie pierzenia i samicy nie było cztery dni (pęta złączone). Jak wróciła, miała zdartą skórę od połowy skoku w górę aż po udo. Po miesiącu leczenia wszystko zagoiło się jak "na psie" odrosły nawet łuski i pióra, ale osłabienie pozostaje zawsze.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

właśnie dlatego nawt chatka powinna być ogrodzona i zabezpieczona siatką z góry. mam nadzieję że z tego wyjdzie ale pogryzienia przez kota sa bardzo niebezpieczne i bywa ze ptaka schodzi po dwóch dniach w wyniku infekcji. Nina obawiam sie że tribiotic to za mało. ptak powinien pilnie dostać antybiotyk o szerokim spektrum dzialania bo w jamie ustnej kota żyje sporo wyjątkowo zjadliwych dla ptaków bakterii. Orlarze po ataku na kota no ogól profilaktycznie od razu podają antybiotyk nawet jeśli nie widac obrażen. ugryzienie może być przecież niewidoczne w piorach
garbus2
Site Admin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

a nie lepiej po prostu w wolierze luzem puscic - wszystko powinno sie blyskawicznie zaleczyc jesli nie ma infekcji, choc z tego co slyszalem to ugryzienia kotow paskudnie sie lecza i zazwyczaj mocno infekują
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

byłoby najlepiej tylko nie pamiętam czy Ninka ma wolierę
Nina
stażysta
Posty: 118
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 10:39 pm
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: Nina »

Rzeczywiście chyba trochę zbagatelizowałam sprawę, antybiotyk podam, ale to ugryzienie jest dość niewielkie i tylko w jednym miejscu (dobrze związała). Cały incydent miał miejsce już prawie dwa tygodnie temu. Obawiam się że to nie będzie ostatni raz, bo w polu też lata za kotami i w końcu coś dosiądzie. Dzięki za rady.
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Czas zaczac nosic przy boku boka :) i problem sam sie rozwiaze :)hehe
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

lepszy niż bok będzie dobry wyżeł. krótka piłka będzie jeszcze zanim ptaka puścisz. dobrze że mojej G/S już zajawka na koty przeszła ale kilka oberwało potęzne strzały z pikowania
garbus2
Site Admin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

slyszalem ze futro z kota bardzo dobrze wygrzewa i jak ktos ma chore korzonki to warto stosowac jako ocieplacz :)
ODPOWIEDZ