Strona 1 z 2

Pustułka z 4 obrączkami

: pn lut 16, 2009 7:43 pm
autor: Nowogrodzki
Czy może ktoś wie coś na temat w/w oznakowania pustułki:
na lewej - czerwona: CZ/1086/06/038, zielona: PL/0766/06/10998
na prawej - czerwona: CZ/0210/06/66, zielona: PL/0399/06/2870.

: pn lut 16, 2009 8:13 pm
autor: ZaP
stacja PAN w Gdańsku - Bardzo proszę o zgłoszenie tam tej obserwacji lub tego ptaka - jeśli może Pan jakieś czczegóły podać bliżej - gdzi eznaleziony czy żywy to zadzwonie do Lukasza Rejta - i doweim się konkretów
Pozdrawiam
piotrek

: pn lut 16, 2009 8:52 pm
autor: Nowogrodzki
Ptak ten został złapany w gołębniku. W/g autora listu -żywy, bez obawy siedzi na rękawicy, daje sie głaskać. Autor listu sugeruje, że oswojony. Obawiam się, że może być też wycieńczony.
Dlaczego aż 4 obrączki?

: pn lut 16, 2009 9:05 pm
autor: ZaP
takie praktyki stosuje sie u wróblaków, kolorowe obraczki po 2 na kazdej nodze, dzwonilem do PAN ale juz nikogo tam nie ma, nie spotkalem sie z pustułką o nawet 2 obrczkach, dlatego dziwne, u nas obrączkuje się młode pustułki w skrzynkach i miejskich lokalizacjach (wnęki, wieże) lęgowych 1 obrączką.
Czy ejst szansa, żeby Pan tego ptaka odzyskał i wypuścił ?? przed wypuszczeniem proszę o zdjęcia i lokalizację schwytania i uwolnienia.
Pozdrawiam
piotrek

: pn lut 16, 2009 9:08 pm
autor: Nowogrodzki
Sprawa jest świeża, z dziś.
Proponowałem już wypuszczenie.
Nie wiem nawet, z której części kraju ta wiadomość.

: wt lut 17, 2009 3:29 pm
autor: Nowogrodzki
Pustułka w/g obietnicy chwilowego przetrzymywacza ma być dziś wypuszczona w okolicach Lubania

: wt lut 17, 2009 4:42 pm
autor: ZaP
no niestety potwierdzily sie moje przypuszczenia, to są obrączki z gołębi - a ptak jak widać po dziobie był w niewoli, dzikie pustułki nie mają tak przerośniętego dzioba !!
Nóż się otwiera jak widzę, że ludzie zabawki z tych pięknych sokołów sobie robią !!
ZaP

: wt lut 17, 2009 5:04 pm
autor: JoHn DuMbaR
Tez mi to przyszlo na mysl, jak przeczytalem te liczby. Obraczki polskie (stare) z 2006 roku.
Ludzie sa niepowazni... Chyba bedzie lepiej jak ten ptak nie wroci na swobode.

: wt lut 17, 2009 6:02 pm
autor: Nowogrodzki
Jak przeczytałem wiadomość o 4 obrączkach nie miałem pomysłu na wyjaśnienie tej sprawy. Po co ktoś zaznaczył tak tego ptasiora?
Prawdopodobnie okaleczony psychicznie ptak. Już wcześniej zaprzyjaźniony sokolnik z Lubania opisywał mi przygodę z pustułką, która przyleciała do wabidła i zjadła mięso (konkurowała o te wabidło z lannerem). Nie dała się złapać, pęt nie miała, a o obrączkach nie wspominał. Teraz ta druga sytuacja z tych samych okolic-zapewne to ten sam ptak.

: wt lut 17, 2009 6:28 pm
autor: ZaP
zdecydowanie tę samiczkę trzeba przejąć...
MOże niech Pan poda jakiemuś sokolnikoi z tamtych okolic namiar i niech zrobi coś - jeśli nie jest za późno z tym ptakiem porządek, zdziczy go i wypuści jeśli to możliwe...
ZaP

: wt lut 17, 2009 6:54 pm
autor: haggard
ktoś to ją zaobrączkował tym badziewiem jest zapewne hodowcą golębi. to by tłumaczyło pociąg do gołębnika. znam przypadek kobuza który wychowywał sie w pobliżu golębnika i miał w zwyczaju siedziec razem z nimi na dachu i co ciekawe wcale nie wykazywał agresji a golębie wogóle sie go nie bały. z kolei w Greivfugel und Falknerei był artykuł o samicy jastrzębia wychowanej w kurniku. były tam zdjęcia samicy siedzącej na grzędzie z zupelnie wyluzowanymi kurami ale najbardziej rozwaliły mnie zdjęcia tej samicy wysiadującej jednodniówki i prubującej je karmić :) wracając do pustulki to ktoś kto ją tak urządził jest kompletnym idiotą. wątpie żeby wypuszczenie tego ptaka zwłaszcza teraz zimą było dobrym pomysłem. powinna zostać odizolowana od kontaktu z ludźmi w wolierze do wiosny i wtedy wypuszczona lub zostać jako stały rehabilitant w niewoli bo to co spotkało jasno pokazuje że nie daje sobie rady tak jak powinna na wolności

: wt lut 17, 2009 7:04 pm
autor: Nowogrodzki
Kontakt mam tylko pocztą elektroniczną a na ostatnia wiadomość brak odpowiedzi.

: wt lut 17, 2009 7:14 pm
autor: ZaP
te obrączki były zalożone prawdopodobnie doroslemu ptakowi. co do jednodniowek to jak dałem żywe swojemu puchaczowi to było dokładnie to samo - one wbiegły pod Helgę jak pod kurę - ona sie dziwiła przez chwile po czym usiadla spokojnie na nich.
Wracając do pustułki ... po prostu ręce opadają patrząc na głupotę ludzi...
oby się udalo uratować tego ślicznego ptaka z rozbita woskówką
ZaP

: wt lut 17, 2009 7:35 pm
autor: JoHn DuMbaR
Myslisz ze obraczka PZHGP wejdzie doroslej pustulce na lape? Moze na upartego...?

: wt lut 17, 2009 7:44 pm
autor: ZaP
wejdzie - znam pewnego "gościa" z Czech robiącego pokazy co tak robil... niestety
ja zakladam obrączki 8mm, zakładalem 10 dnia przychodzę za 2 dni wszyskie na słomie :) 13-14 dizen zycia i potem juznie do zdjecia, obrączki na gołębie to o ile pamietam 10mm
ZaP