Strona 1 z 4

znowu winny ACCIPITER GENTILIS

: śr lut 11, 2009 3:09 pm
autor: rarog1
NIE WIEM CZY TEN ARTYKÓŁ CZYTALIŚCIE

http://hodowcy.net/golebie/drapiezniki/ ... patas.html

: śr lut 11, 2009 3:33 pm
autor: Nisus
Ale gosciu pojechal, czekalem tylko az w ktorejs linijce jastrzab zostanie nazwany przyczyna swiatowego kryzysu gospodarczego. Wiekszego steku bzdur nie widzialem, nie polecam wchodzic tez na tamto forum bo wam cisnienie skoczy w sekundzie.

: śr lut 11, 2009 3:47 pm
autor: garbus2
to juz stare jak swiat - bylo tu juz nawet pod innym linkiem co nie zmienia faktu ze przedstawiaja skrajne (i glupie) podejscie do tematu....

: śr lut 11, 2009 3:56 pm
autor: Mamut
Właściwie to niewiem czy śmiać się czy płakać...
Może niech straty w stadach uzupełnią wyłapując te "latające szczury" ze starówki w Toruniu, Krakowie, Gdańsku itd. :evil:

: śr lut 11, 2009 4:07 pm
autor: ZaP
z tym gościem juz rozmawiałm nawet hodowcy gołębi z Patasem już nie gadają ...
porażka ...
ale na jego stronę kiedyś znalazłem sposób - polecam wpisy na jego prywatnej WWW w ksiedze gości z odpowiednim komentarzem, gość nie może ich kasować i dluuugo wiszą :)
ZaP

: śr lut 11, 2009 4:11 pm
autor: Mamut
Hmmm... Ale z tej frustracji gołębiarzy mozna by wyciągnąć coś dla nas.
Im zależy na tym, żeby się pozbyć jastrzębi (najlepiej śrutem lub deską z gwoździami). Natomiast nam zależy na ich ochronie, ale też na pozyskaniu dziczków. Jeśli by się dało te dwie rzeczy połączyć... Jedynie ekoświry by marudziły, i ich nie się nie przekona, że lepsza woliera niż śrut.

: śr lut 11, 2009 4:12 pm
autor: JoHn DuMbaR
Wydaje mi sie, ze to ja zamieszczalem ww artykul juz keidys, ale moge sie mylic dawno to bylo. W kazdym razie w artykule nadal jest napisane kopczyk.
Info o ptakach jest z pewnej ksiazki z lat 70, dane bardzo nieaktulane, rzeczywsitosc przedstawiona calkowicie mija sie z rzeczywistoscia.

: czw lut 12, 2009 10:47 am
autor: pointer
Na forum hodowców gołebi "porady hodowlane"zalogował sie prawdopodobnie sokolnik lub miłośnik drapoli.Po zamieszczeniu tam swoich postów 1 lub 2 hodowców pomału zmienia swoje nastawienie do ptaków drapieżnych!

: czw lut 12, 2009 7:21 pm
autor: tercel
czepiliscie sie koledzy tych biednych hodowcow gołebi-faktycznie jest ich całe mnóstwo i ich wpływ na populacje jastrzebi napewno jest znaczny. Trudno jest rozliczac ich z tego co czasem przyjdzie im zrobic-czyli ubic jastrzebia ktory przypadkiem wpadnie im w rece. Jak podejsc do problemu pułapek zywołownych w ohz nalezacych do pzł-lasow państwowych-czy agencji rolnej skarbu państwa-przecież tam odławia sie mnostwo jastrzebi i innych drapieżnikow-(mysle nie tylko o skrzydlatych) i co się z nimi dzieje? zapewne dostaja szpadlem w leb i do piachu. Jak rozliczac obywatela kiedy instytucje robia co chca i jak chca z gatunkami chronionymi. To jest dopiero problem-jedni moga inni nie?

: pt lut 13, 2009 7:31 pm
autor: Pelerin
tercel pisze:czepiliscie sie koledzy tych biednych hodowcow gołebi-faktycznie jest ich całe mnóstwo i ich wpływ na populacje jastrzebi napewno jest znaczny. Trudno jest rozliczac ich z tego co czasem przyjdzie im zrobic-czyli ubic jastrzebia ktory przypadkiem wpadnie im w rece. Jak podejsc do problemu pułapek zywołownych w ohz nalezacych do pzł-lasow państwowych-czy agencji rolnej skarbu państwa-przecież tam odławia sie mnostwo jastrzebi i innych drapieżnikow-(mysle nie tylko o skrzydlatych) i co się z nimi dzieje? zapewne dostaja szpadlem w leb i do piachu. Jak rozliczac obywatela kiedy instytucje robia co chca i jak chca z gatunkami chronionymi. To jest dopiero problem-jedni moga inni nie?
Myślę że jest pewne rozwiążanie problemu, ale musiało by być usankcjonowane prawnie tzn. przekazywanie w rece sokolników tych ptaków. Oni mają "problem" z głowy a my korzyść w postaci dziczków. Ale podejrzewam że w państwie absurdu nie ma to racji bytu..)

: pt lut 13, 2009 8:24 pm
autor: Nowogrodzki
tercel pisze:Jak podejsc do problemu pułapek zywołownych w ohz nalezacych do pzł-lasow państwowych-czy agencji rolnej skarbu państwa-przecież tam odławia sie mnostwo jastrzebi i innych drapieżnikow-(mysle nie tylko o skrzydlatych) i co się z nimi dzieje? zapewne dostaja szpadlem w leb i do piachu. Jak rozliczac obywatela kiedy instytucje robia co chca i jak chca z gatunkami chronionymi. To jest dopiero problem-jedni moga inni nie?
Jak podejść? Zgłosić do organów ścigania.
Jedni mogą, inni nie? Nie, nie mogą jedni i drudzy.

: pt lut 13, 2009 8:40 pm
autor: Stachu
Pelerin pisze:Myślę że jest pewne rozwiążanie problemu, ale musiało by być usankcjonowane prawnie tzn. przekazywanie w rece sokolników tych ptaków. Oni mają "problem" z głowy a my korzyść w postaci dziczków
W środowisku sokolników krąży opowieść z dawniejszych czasów na ten temat. Jako nie będący do końca w temacie tej opowieści, nie będę się wypowiadał.

: sob lut 14, 2009 9:26 am
autor: haggard
gościa który napisał ten artykuł najchętniej kopnął bym w d... tylko co to zmieni? głupiemu w twarz naplujesz to powie że deszcz pada...
faktem jest że w Ohz jastrzębi morduje sie masę. teoretycznie odlowionego ptaka powinno się gdzieś wywieźc i wypuścić. tylko że nikt tego nie robi. wracając z łowów zajechaliśmy do pewnego Ohz kupić kilka kogutów i gdy zapytaliśmy gościa co robią z jastrzębiami bez żadnego owijana w bawełnę powiedział z szerokim uśmiechem- łapiemy i w łeb. odłów dziczków nie zmieni tego stanu. jastrząb dalej będzie tępiony wszelkimi metodami. niemniej te kilkanaście dziczków rocznie dostałoby od życia drugą szansę.populacja jastrzębia na tym nie ucierpi a wręcz zyska. pamiętajmy że sokoła wędrownego odzyskaliśmy dzięki ptakom będącym w rękach sokolników

: sob lut 14, 2009 7:02 pm
autor: Nowogrodzki
haggard pisze:teoretycznie odlowionego ptaka powinno się gdzieś wywieźc i wypuścić.
A na jakiej podstawie zakładasz, że OHZ-ty mają zgodę na odłów?
To jest tylko kolejny przykład, jak prawo w Polsce nie jest przestrzegane i egzekwowane.
Jednak pamiętajmy, że jeśli wiemy o popełnionym przestępstwie to w naszym systemie prawnym mamy obowiązek to zgłosić. W kodeksie nawet są przewidziane kary za nie zgłoszenie.
Sprawa jest prosta, nikt nie ma prawa odławiać a tym bardziej zabijać zwierze chronione.
I niestety mam wrażenia, że brak reakcji z naszej strony na tą "rzeźnię" jastrzębi w OHZ-tach przy jednoczesnym pomstowaniu na ten fakt jest jest uprawianiem hipokryzji.

: ndz lut 15, 2009 8:21 am
autor: Birkut06
Nowogrodzki pisze:Jednak pamiętajmy, że jeśli wiemy o popełnionym przestępstwie to w naszym systemie prawnym mamy obowiązek to zgłosić. W kodeksie nawet są przewidziane kary za nie zgłoszenie

A Pan Profesor zgłasza? :-)

Dobrze wiemy, że sprawa nie jest taka prosta jak się wydaje.

Argument ochrony ginącego gatunku jakim to niby jest jastrząb jest według mnie słaby. Czy u kogoś z was brakuje w tej chwili jastrzębia( dzikiego oczywiście). Ja nie zauważam takiego problemu. Myślę, że powinniśmy występować o możliwość odłowu jastrzębia argumentując to właśnie tym, że jest go sporo. Moim zdaniem więcej już go nie będzie( chyba, że przeniesie się na stałe do dużych miast, bo to ostatnie miejsce, gdzie go jeszcze nie ma). Pozdrawiam