WWW.SOKOLNICTWO.PL Strona Główna WWW.SOKOLNICTWO.PL
Forum Dyskusyjne na tematy sokolnicze

FAQFAQ  SzukajSzukaj  Mapa GoogleMapa Google  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload
sklep sokolniczy

Poprzedni temat «» Następny temat
Raróg górski czy Harris
Autor Wiadomość
garbus2 
Site Admin

Pomógł: 18 razy
Dołączył: 30 Sty 2005
Posty: 2081
Skąd: KRK
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 1:21 pm   

kris_stg napisał/a:


Na wyspach brytyjskich też jest taka grupa ludzi a potem możesz kupić z tuzin od zaraz dwu ,trzy,czteroletnich harisów prawie nie smiganych niechcianych ptaków.Oczywiście rynek się kręci tylko gdzie w tym dobro tych ptaków?


jak juz chcesz przyklady z wysp to mozna cos lepszego wyszukac w takim kontekscie np kupowanie harrisa w sklepie zoologicznym albo proby karmienia chlebem itp. Krecenie rynku nie ma tu nic do rzeczy bo glupota ludzka zawsze bedzie istniala (i bez problemu mozna znalezc przyklady zlego podejscia nawet wsrod wieloletnich sokolnikow), rola tych ktorzy uwazaja sie za osoby majace na celu dobro ptakow jest uswiadamianie takich osob i piętnowanie takich zachowań. Z kolei ograniczanie rozwoju sokolnictwa w takim czy innym wymiarze na pewno mu nie pomoże - podczas zmian prawnych w roku 2008 mialem mozliwosc przekonania sie co znaczy sila przekonania 150 osob a sila kilku tysiecy osob zrzeszonych w miedzynarodowej organizacji... Zreszta nawet jesli jestes przeciwny rekreacji z powodu o jakim pisales nie zmienia to faktu ze każdy w tej chwili czy się to nam podoba czy nie, może i ma prawo kupić sobie takiego nieśmiganego harrisa. Idąc dalej tym tropem może należałoby zlikwidować ogrody zoologiczne bo wyobraź sobie tam też są nieśmigane harrisy! Nie popieram oddawania ptaków w ręce pierwszej lepszej osoby np piętnastolatka który ma chwilową zachciankę ale jeśli ktoś ma już kilka lat na karku, ma woliere i przede wszystkim podstawową wiedzę jak ptaka prowadzić to nie wiem czemu miałbym go posądzać o to że o ptaka nie będzie umiał zadbać albo że mu się za rok znudzi... Ciągle mam wrażenie że chodzi o kompleks skrobania woliery z odchodów - czasy się zmieniają więc i droga do ptaka też i to niezależnie od tego czy nam się to podoba czy nie.
 
 
     
mirek1 
stażysta
miłośnik

Wiek: 36
Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 110
Skąd: Wodzisław Śląski
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 2:04 pm   

Witam.
Ciekawe jak ptaki się czują w ogrodach zoologicznych , czy w tandetnych ośrodkach rehabilitacji gdzie w wspólnej wolierce jest kilka myszołowów , pustułka ,puszczyk i do tej całej śmietanki jastrząb który wygląda jak by miał od razu popełnić samobójstwo.
Albo jeszcze jeden argument co z ptakami które ludzie rozmnażają te też siedzą sobie w wolierce i są zadowolone z życia inaczej by się nie rozmnażały.
Ptaki z niewoli nie wiedzą co to jest wolność i wolne latanie znają swoją wolierę w której przyszły na świat i to jest ich cała wolność nic innego nie widziały chyba, że my postanowimy inaczej.
Zgadzam się z tym co napisał garbus2 .
pozdrawiam.
 
     
haggard 
sokolnik
haggard

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Gru 2007
Posty: 2023
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 2:19 pm   

ja popieram poglądy Krisa choć chcę podkręślić że nigdy nie byłem przeciwnikiem rekreacyjnego latania. Wręcz przeciwnie. Temat mnie kłuje własnie ze względu na to że sa w Polsce osoby które sprzedają "ułożone" harrisy kompletnym laikom za mocno zawyżoną cenę. Byś może Adam sie z tym nie spotkałeś ale ja niestety tak. Taki proceder w tym kraju już ma miejsce. Wiem że kijem Wisły nie zawrócę ale mam prawo sie z tym nie zgadzać i mieć własny pogląd na tą sprawę. W pprzypadku nowicjusza nie chodzi o skrobanie łajna w wolierze choć pewnie nikomu nie zaszkodzi bo tak czy owak jeśli bedzie miał ptaka to ta czynnośc go nie ominie. Chodzi raczej o rzetelne i prawidłowe przygotowanie sie do własnego ptaka. Wiedza którą trzeba przyswoić jest naprawde duża i moim zdaniem rok to zdecydowanie za mało. Oczywiście możemy na łapu capu sprzedawac ptaki komu popadnie ale tacy ludzie w oczach laika to sokolnicy. Jak to wpływa na poziom i wizerunek polskiego sokolnictwa? Być może na zachodzie już tak jest ale czy musimy na siłe przenosić również te złe wzorce do nas? większość młodych chce harrisy nie dlatego ze to ładne, fajne i bardzo mądre ptaki tylko dlatego że są łatwe i nie wymagają wiele od opiekuna. Wielka szkoda.
 
     
jerzy226 
początkujący
jeray226

Dołączył: 23 Wrz 2009
Posty: 99
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 4:01 pm   rarog //harris

witam / czytam te posty i tak sobie mysle /?CZY PTAKI SA TYLKO DLA WYBRANYCH LUDZI CHYBA NIE ,i tylko do polowania ,to pytam to na ile odstrzalow macie zezwolenia bo jak to czytam to mysle ze wiecznie /u nas na poludniu jest jeden bazant na km ,kw ,kuropatw niema kaczek na lekarstwo jak tak dalej bedzie to zachwile niebedzie nic poprostu nic wszystko zabily pestycydy i inne swinstwa ,zajaca niewidzialem od zeszlego roku ,i naco polowac na to co zostalo ? chyba przesada , panowie zyczcie a bedzie wam zyczone .ptaka moze miec ten ktory ma pojecie i ma warunki do stworzenia mu warunkow do dobrego zycia ,miec wiedze a nie chwilowe zauroczenie.a latanie kazde jest czyms wspanialym a nie nie polowanie ,kto moze polowac to niech poluje a da zyc tym co ptaki maja do latania i bedzie OK.
 
 
     
kris_stg 
stażysta
kris_stg


Pomógł: 1 raz
Wiek: 34
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 107
Skąd: starogard gdanski
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 4:04 pm   

garbus2 napisał/a:
Zreszta nawet jesli jestes przeciwny rekreacji z powodu o jakim pisales.

Ja pod pojęciem sokolnictwo rekreacyjne rozumiem latanie bez polowania i niemam specjalnie nic przeciwko.
Widzisz masz dużo racji w tym co napisałeś tylko tyle że mi chodzi o ten przykład jaki dają bardziej doświadczeni sokolnicy a przecież od tego bardzo dużo zależy.
Jasne że nic nie możemy zrobić na tym forum z przepisami i jest tak jak napisałeś ale dawajcie jakiś przykład i nie wypisujcie że z harisem można tylko w niedziele latać i wogóle jest jak rzep na psim ogonie bo czytają to początkujący ludzie którzy potem sobie taki obraz sokolnictwa rysują na podstawie waszych wypowiedzi.
Przedstawiajmy sokolnictwo jako rzecz bardzo wymagającą(bo przecież takie jest!!) a nie super łatwizne na weekend.
Według mnie nie jest to żaden postęp sokolnictwa w polsce tylko jego degradacja do wychodzenia na spacer.
Ilość nie zawsze znaczy jakość a chyba zgodzisz się ze mną że ptaki nie są dla każdego?
_________________

 
     
garbus2 
Site Admin

Pomógł: 18 razy
Dołączył: 30 Sty 2005
Posty: 2081
Skąd: KRK
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 4:13 pm   

haggard napisał/a:
ja popieram poglądy Krisa choć chcę podkręślić że nigdy nie byłem przeciwnikiem rekreacyjnego latania. Wręcz przeciwnie. Temat mnie kłuje własnie ze względu na to że sa w Polsce osoby które sprzedają "ułożone" harrisy kompletnym laikom za mocno zawyżoną cenę.

z tym sie absolutnie zgadzam - takie zachowania należy piętnować i eliminować bo niczego dobrego to za sobą nie niesie - "ułożony" ptak oddany w rece laika i tak zostanie zgubiony. Dwa razy mialem nawet podobna oferte i do dzis osoba ktorej odmowilem ulozenia jest z siebie dumna ze sobie poradzila (o dziwo nie chciala tego poniewaz byla leniwa ale poniewaz sie bala ze sobie nie poradzi). Sprzedawanie ulozonego ptaka w pewnym sensie zaprzecza idei sokolnictwa zreszta ukladanie to proces ciagly i nie konczy sie w momencie kiedy ptak przyleci na rekawice

haggard napisał/a:
większość młodych chce harrisy nie dlatego ze to ładne, fajne i bardzo mądre ptaki tylko dlatego że są łatwe i nie wymagają wiele od opiekuna. Wielka szkoda.

moze w tym problem ze traktujesz nowicjuszy jak "młodych" tymczasem do mnie zglaszają się osoby które mają ustabilizowaną sytuacje, miejsce na woliere i wszystko poukładane w głowie co można wyczuć w rozmowie (choć nie raz zgłosi się i taki "młody" przy czym tu akurat gość najczęściej eliminuje się sam) Nie widzę powodu by odmawiać im zajęcia pt sokolnictwo w imię krucjaty przeciw rozkapryszonym nastolatkom. Nie wyeliminuje się patologii bo te istnieją nawet w najlepszych systemach ale jak najbardziej warto je piętnować.
 
 
     
garbus2 
Site Admin

Pomógł: 18 razy
Dołączył: 30 Sty 2005
Posty: 2081
Skąd: KRK
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 4:23 pm   

kris_stg napisał/a:

Jasne że nic nie możemy zrobić na tym forum z przepisami i jest tak jak napisałeś ale dawajcie jakiś przykład i nie wypisujcie że z harisem można tylko w niedziele latać i wogóle jest jak rzep na psim ogonie bo czytają to początkujący ludzie którzy potem sobie taki obraz sokolnictwa rysują na podstawie waszych wypowiedzi.
Przedstawiajmy sokolnictwo jako rzecz bardzo wymagającą(bo przecież takie jest!!) a nie super łatwizne na weekend.
Według mnie nie jest to żaden postęp sokolnictwa w polsce tylko jego degradacja do wychodzenia na spacer.
Ilość nie zawsze znaczy jakość a chyba zgodzisz się ze mną że ptaki nie są dla każdego?

to że można wcale nie znaczy że trzeba - ja akurat inaczej nie mogę dlatego latam w weekendy i nie uważam tego za coś złego ani tym bardziej za degradowanie sokolnictwa. Po raz kolejny podkreślam ze jest to efekt zmian nie tylko w przepisach ale i w stylu życia - dawniej ludzie mieli więcej czasu, nie było harrisów, było więcej zwierzyny itp - a teraz jest po prostu inaczej i śmiem twierdzić ze nigdzie nie napisano że ptakiem wystarczy się zająć TYLKO w weekend - bo zajmować trzeba się codziennie.
Nie mówiłbym o postępie a o zmianie - pewnie dlatego wyginęły dinozaury - bo nie potrafiły się dostosować do zmieniającego się otoczenia. Oczywiście zgadzam się że ilość nie jest równoznaczna z jakością co nie zmienia faktu że nie można z góry wszystkich szufladkować. Ptaka każdy na pewno mieć nie będzie bo jeśli nie ma warunków to lepiej poczekać parę lat aż te warunki się bedzie mialo.
 
 
     
kris_stg 
stażysta
kris_stg


Pomógł: 1 raz
Wiek: 34
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 107
Skąd: starogard gdanski
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 5:38 pm   

garbus2 napisał/a:

to że można wcale nie znaczy że trzeba - ja akurat inaczej nie mogę dlatego latam w weekendy i nie uważam tego za coś złego ani tym bardziej za degradowanie sokolnictwa. Po raz kolejny podkreślam ze jest to efekt zmian nie tylko w przepisach ale i w stylu życia - dawniej ludzie mieli więcej czasu, nie było harrisów, było więcej zwierzyny itp - a teraz jest po prostu inaczej i śmiem twierdzić ze nigdzie nie napisano że ptakiem wystarczy się zająć TYLKO w weekend - bo zajmować trzeba się codziennie.
Nie mówiłbym o postępie a o zmianie - pewnie dlatego wyginęły dinozaury - bo nie potrafiły się dostosować do zmieniającego się otoczenia. Oczywiście zgadzam się że ilość nie jest równoznaczna z jakością co nie zmienia faktu że nie można z góry wszystkich szufladkować. Ptaka każdy na pewno mieć nie będzie bo jeśli nie ma warunków to lepiej poczekać parę lat aż te warunki się bedzie mialo.


Znowu masz dużo racji ale ja się z tobą nie zgodze bo nie zawsze warto płynąć z nurtem bo się można natknąć na wodospad,
Widzisz od tego jak się dostosujemy do zmieniających się czasów będzie zależał poziom naszego sokolnictwa.
Latasz tylko w weekend ale po co o tym piszesz na forum i to w temacie który założył początkujący.
Niechcę cię tu pięntnować bo wiadomo że za miesąc i ja moge mieć taką sytuacje ale idzie o to że wyrabiasz opnie że tak można robić nie dlatego że coś wyskoczyło tylko że to jest dozwolone.
Nikogo nie szufladkuje bo zakładam że każdy początkujący ma przed sobą przyszłość a czy jest to przyszłość sokolnicza to się zwykle okazuje w praniu.
_________________

 
     
haggard 
sokolnik
haggard

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Gru 2007
Posty: 2023
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 6:23 pm   

faktem jest że zajmując sie sokolnictwem zawodowo siłą rzeczy mam czas na ptaki codziennie więc puki co definicja weekendowego sokolnictwa jest mi całkowicie obca. Wiem że to dla niektórych jedyna opcja ale mam nadzieję że harrisy unikną losu setek ptaków zmarnowanych w nieodpowiednich rękach w UK.
Adam że napisałem "młody" nie znaczy że nie traktuję takich ludzi poważnie. Prawdą jest że pomogłem wielu osobom zacząć przygodę z sokolnictwem i ogranizowaliśmy z chłopakami warsztaty sokolnicze własnie pod kątem ludzi którzy nie wiedzą gdzie i jak zacząć. W dodatku robiliśmy to całkowicie nieodpłatnie. Tak na marginesie mam nadzieję że wkrótce podobne warsztaty zostaną powtórzone. Nikt mi nie zarzuci że komuś skrzydła podcinam na początku drogi do sokolniczenia.
 
     
garbus2 
Site Admin

Pomógł: 18 razy
Dołączył: 30 Sty 2005
Posty: 2081
Skąd: KRK
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 6:25 pm   

masz prawo sie nie zgadzac i vce versa. Wedlug mnie latanie z ptakiem w weekend nie jest niczym zlym jak to przedstawiasz a po prostu sposobem na spedzenie milo czasu. Mysle ze za kilka lat nieco inaczej spojrzysz na ten temat kiedy pojawi się choćby kwestia własnej rodziny. Wiec nadal uważam ze harris do takiej formy sokolnictwa jest najlepszym wyborem.
 
 
     
Pudlak Waldemar 
sokolnik
Drapole


Pomógł: 8 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Mar 2010
Posty: 1292
Skąd: Racibórz
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 8:01 pm   

Niedziela ...słoneczko ,dość silny wiatr w zacienionych miejscach przemrożona trawa ...
Jesteśmy nad żwirownia , ja ,Patrycja i Sławek -puszczają właśnie Inkę /samica hh /
40 minut spaceru z Inką ,oglądanie złomów zgryzionych przez bobry .....Leniwie płynąca woda w odrze i migotanie słońca w bystrzynach ..rozmowy na temat forum ,ptaków i kolegów osobiście nam znanych jak i poznanych tylko przez forum .Inka pięknie towarzyszy raz na czas odlatuje w głąb łąk na bardzo duże odległości by po zawołaniu majestatycznie powracać na rękawice .Powrót do samochodów i czas na puszczenie mego samczyka hh -Karolka -Inna dynamika lotu lżejszy mniejszy od razu dalekie przeloty i jak by bawieniem się podmuchami wiatru ..Przelatuje na błękicie nieba nad nami odlatując na przeciwległy brzeg ...milkną rozmowy patrzymy na ptaka oddalającego się od nas .Urozmaicony krajobraz ,pagórki ,małe laski ,resztki liści zmrożonych na drzewach przez przymrozki ,wyschnięte trzcinowisko oświetlone słońcem i poruszane przez wiatr .. To są przeżycia i widoki które są naszym udziałem gdy wychodzimy z ptakami i zmęczeni wracamy do domu ...TO SIĘ NAZYWA REKREACJA !
Ps ;
Czy codzienne wyjście z ptakiem i z psem /ci co psa mają i mogą polować / na ,,polowanie '' ,a przez cały sezon 3 ułówki na krzyż to jest jeszcze polowanie czy jednak latanie rekreacyjne ?
Rekreacją jest już samo wyjście na łono przyrody ,czy spotkanie się w terenie z ludźmi podzielającymi nasze pasje ...chłonięcie krajobrazu i podziwianiu lotu naszych ptaków !
_________________
Ptaki są moją pasją - sokolnictwo to ukoronowanie tej pasji!!!!
 
 
     
kris_stg 
stażysta
kris_stg


Pomógł: 1 raz
Wiek: 34
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 107
Skąd: starogard gdanski
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 8:22 pm   

garbus2 napisał/a:
masz prawo sie nie zgadzac i vce versa. Wedlug mnie latanie z ptakiem w weekend nie jest niczym zlym jak to przedstawiasz a po prostu sposobem na spedzenie milo czasu. Mysle ze za kilka lat nieco inaczej spojrzysz na ten temat kiedy pojawi się choćby kwestia własnej rodziny. Wiec nadal uważam ze harris do takiej formy sokolnictwa jest najlepszym wyborem.


A dla mnie jest to zwykła nieodpowiedzialność.
Jak bierzesz ptaka pod opieke to powinieneś mu poświęcić odpowiędnią ilość czasu.
Nieda się tego usprawiedliwić tym że haris jest na to odporny albo tym że nie zna wolności.
_________________

 
     
Pudlak Waldemar 
sokolnik
Drapole


Pomógł: 8 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Mar 2010
Posty: 1292
Skąd: Racibórz
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 8:31 pm   

Dajcie sobie spokój bo ......dziś był tak piękny dzień ,że szkoda go psuć takimi ,,teoretycznymi '' rozważaniami Na zdrowy rozsądek każdy swoim ptakom poświęca maksymalną ilość czasu jaką może ....nie da się latać z ptakiem któremu nie poświęca się tego czasu - to jest ,,oczywista -oczywistość " więc gatki ,że ten poświęca mało czasu ,a tamten dużo to można sobie .....wsadzić !
_________________
Ptaki są moją pasją - sokolnictwo to ukoronowanie tej pasji!!!!
 
 
     
Pudlak Waldemar 
sokolnik
Drapole


Pomógł: 8 razy
Wiek: 55
Dołączył: 01 Mar 2010
Posty: 1292
Skąd: Racibórz
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 8:53 pm   

kris_stg napisał/a:

A dla mnie jest to zwykła nieodpowiedzialność.
Jak bierzesz ptaka pod opieke to powinieneś mu poświęcić odpowiędnią ilość czasu.

Co to jest odpowiednia ilość czasu ? :shock:
Ptaki latają ? -LATAJĄ !
Ludzie mają ptaki egzotyczne w wolierach /papugi , bażanty itp/ to są nie odpowiedzialni ? Poświęcają im za mało czasu? Bo ptaki przez całe swoje życie nie zaznają ,,wolności '' to to są ludzie nie odpowiedzialni i w ogóle beeeee?
Nie dajmy się zwariować !
Sokolnictwo w dzisiejszych czasach ma za zadanie edukować przygodnie spotkanych ludzi i służyć ochronie ptaków drapieżnych ,a w mniejszym stopniu być źródłem pozyskania zwierzyny do gara .A dla nas ma być to sposób na spędzanie wolnego czasu na świeżym powietrzu i cieszenia się z resztek przyrody która nas otacza !
A to czy latamy z ptakami co dziennie ,co 2 dzień czy 2 razy w tygodniu to nie ma znaczenia a na pewno nie powinno być poddawane krytyce przez ludzi którzy nic innego nie robią tylko zajmują się ptakami !Robisz to człowieku zawodowo lub nie masz nic innego do roboty to jesteś w komfortowej sytuacji !
Nie każdy tak może choć w takim samym stopniu fascynuje go ta dziedzina działalności !
_________________
Ptaki są moją pasją - sokolnictwo to ukoronowanie tej pasji!!!!
 
 
     
Wilq 
stażysta
Marcin


Dołączył: 25 Mar 2011
Posty: 199
Skąd: Gliwice
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 9:11 pm   

Pudlak Waldemar napisał/a:
Niedziela ...słoneczko ,dość silny wiatr w zacienionych miejscach przemrożona trawa ...
Jesteśmy nad żwirownia , ja ,Patrycja i Sławek -puszczają właśnie Inkę /samica hh /
40 minut spaceru z Inką ,oglądanie złomów zgryzionych przez bobry .....Leniwie płynąca woda w odrze i migotanie słońca w bystrzynach ..rozmowy na temat forum ,ptaków i kolegów osobiście nam znanych jak i poznanych tylko przez forum .Inka pięknie towarzyszy raz na czas odlatuje w głąb łąk na bardzo duże odległości by po zawołaniu majestatycznie powracać na rękawice .Powrót do samochodów i czas na puszczenie mego samczyka hh -Karolka -Inna dynamika lotu lżejszy mniejszy od razu dalekie przeloty i jak by bawieniem się podmuchami wiatru ..Przelatuje na błękicie nieba nad nami odlatując na przeciwległy brzeg ...milkną rozmowy patrzymy na ptaka oddalającego się od nas .Urozmaicony krajobraz ,pagórki ,małe laski ,resztki liści zmrożonych na drzewach przez przymrozki ,wyschnięte trzcinowisko oświetlone słońcem i poruszane przez wiatr .. To są przeżycia i widoki które są naszym udziałem gdy wychodzimy z ptakami i zmęczeni wracamy do domu ...TO SIĘ NAZYWA REKREACJA !
Ps ;
Czy codzienne wyjście z ptakiem i z psem /ci co psa mają i mogą polować / na ,,polowanie '' ,a przez cały sezon 3 ułówki na krzyż to jest jeszcze polowanie czy jednak latanie rekreacyjne ?
Rekreacją jest już samo wyjście na łono przyrody ,czy spotkanie się w terenie z ludźmi podzielającymi nasze pasje ...chłonięcie krajobrazu i podziwianiu lotu naszych ptaków !


Ładny opis pana Waldemara.
Taka rekreacja mi się podoba robię to co kocham i jeszcze podziwiam piękne widoki. :smile:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10