MOJE Przygody z Ptakami
MBart. Fajnie że sie poniekat zgadzasz ,w moich wypowiedziach nie zalezy mia na udawadnianiu mojch racji,opisalem jak moja podopieczna do której podchodze z fascynacją,wraz ze mną przerabia co jakis czas to cos nowego,ciesze się ze kolega to potwierdza,teraz bym proponowal 1 w tygodniu zmieniać kolor skrzydel na wabidle nawet podczas zwyklego karmienia w wolierze.Dobrze też zrobiles że wyszles dzis latc to nic że niechodzila ale to lepiej dla niej bedzie nie zalekla sie po tym zajsciu.Chciał bym jeszcze zasugerowac iż niewiesz czy niedoznala jakis stluczeń.Badzimy jednak optymistami i wierze że jeszcze nie raz sie odwdzieczy,jak by nie patrzeć trzy na jednego.(co do gawronów i wron pełen szacunek dla tego gatunku ,co to by sie porobił jak by go nie bylo)
Pozdrawiam do uslyszenia.
- Mbartnik
- młodszy sokolnik
- Posty: 280
- Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
- Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
- Kontakt:
Słowo "poniekąd" jest tu na miejscu.
Nie możemy przecież zapomnieć, że kruki są pod ochroną. Więc pokląc pod nosem mogę i tyle. A to jak Młoda będzie reagować na kolejne ćwiczenia pokaże w jaki sposób spowrotem Ją "usprawnić".
Dzisiaj nad ranem poszliśmy na mały "oblot" i Jej reakcja była już znacznie lepsza.
Nie możemy przecież zapomnieć, że kruki są pod ochroną. Więc pokląc pod nosem mogę i tyle. A to jak Młoda będzie reagować na kolejne ćwiczenia pokaże w jaki sposób spowrotem Ją "usprawnić".
Dzisiaj nad ranem poszliśmy na mały "oblot" i Jej reakcja była już znacznie lepsza.
-
ZaP
- sokolnik
- Posty: 832
- Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
- Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
- Kontakt:
a u mnie dzisiaj ... wiosna i wszystko byłoby extra bo latalo prawie wszystko i sowy i orlica i harrisy i sokoły.. ale zostalem upolowany przez swojego jastrzębia. KIler rano latal wzorcowo, żadnych dziwnych oznak, pojechalem po 14tej na koljne latanie poszliśmy w pola i co - otóż nic oprócz polowania na mnie go nie interesowalo... cóż może z nadmiaru ciepła coś mu się przestawiło
Na szczescie tylko twarz pocięta w 3 miejscach i kilka strupów na głowie
ZaP
Na szczescie tylko twarz pocięta w 3 miejscach i kilka strupów na głowie
ZaP
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Nie rozumiesz Kaja, jak zaczniesz podpuszczac przepiorki polujacemu ptakowi to go krotko mowiac spieprzysz, zbyt latwa zdobycz, potem zacznie odpuszczac bazanty liczac ze, wyskoczy przepiorka. Przepiorka jest fajna zeby ustawic samca wedrownego, sam tak robilem, ale jak juz ptak poluje to jedyne za co ma dostawac nagrode to dzika zdobycz.
Rozumie i to bardzo dobrze twoje przeslanie ,pisze tylko aby kiler sie rozerwal,gdyż kol.Zap kiedys pisal ze nie poluje,patrzac na to przy okazi z drugieo punktu na swoin terenie np.do barzantów ,czy krlików które sobie zapuscilł powiniem módz.Wiadomo przeciez że ptki polujące nie powinny że tak powiem byc rozleniwiane.Tera ok? 
szczerze mowiac to ciekaw jestem jak o interpretuje prawo łowieckie - czy wypuszczenie bazanta np na wlasnym terenie a następnie złapanie go czy to ptakiem czy psem nie bedzie polowaniem? Kiedy wpuszczony bazant staje sie zwierzyna? Co do terenu to w zasadzie nie ma to znaczenia bo niezaleznie od tego gdzie zwierzyna sie znajduje i tak jest wlasnoscia skarbu panstwa...kaja pisze:Rozumie i to bardzo dobrze twoje przeslanie ,pisze tylko aby kiler sie rozerwal,gdyż kol.Zap kiedys pisal ze nie poluje,patrzac na to przy okazi z drugieo punktu na swoin terenie np.do barzantów ,czy krlików które sobie zapuscilł powiniem módz.Wiadomo przeciez że ptki polujące nie powinny że tak powiem byc rozleniwiane.Tera ok?
Dla mie prawo lowiecke zecz swieta,ale np .odkupi z hodowli stadko czy dwa podkreslam np.wpusci na swój teren ,po legach moze sie stadko powiekrzyc ,a w sezonie jak by mial ochote np.sprawdzic sprawnosc podopiecznych to leprzego sposobu niema.Bioradz pod uwage to iż jest mozliwość taka co czesto sie zdaża że kury sie przeniosa a część zostanie ,to w tym pzrypadku skarb panistwa ,czy też kolo sasiadujace zyska ,mysle że osoba ktura wpuscila ptaki hodowlane nie bedzie ich szukac.