QUO VADIS

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

PAKO zgadzam sie z Tobą. Ja też chyba czegoś nie rozumiem. Niestety Kazach ma już widocznie taki styl. Bardzo się staram zrozumieć, kto mu nie pozwala dyskutować i chętnie posłucham co ma do powiedzenia ale upraszam się o konkrety.
Istnieje jeszcze oczywiście możliwość , że tak poprostu się z nami droczy. Ot ma chwilę czasu, cosik naskrobie a wy, Zgredki dumajcie co mnie boli. Pofolguj Sobie Kazach, napisz co Cię boli. Jak to mówił pewien sekretarz-pomożemy!
MN
Awatar użytkownika
PAKO
SOKOLNICZY
Posty: 135
Rejestracja: ndz lip 30, 2006 1:13 pm
Lokalizacja: Koło

Post autor: PAKO »

Zrozumiałem że Mamy słuchać Młodych. Fajnie. Tylko niech coś mądrego powiedzą. Mądrego zawsze miło posłuchać!
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Dolewajac oliwy do ognia, czy tez wody na mlyn tej dyskusji. Pako sugerujesz, ze mlodzi tylko glupoty gadaja? <prowokacja>
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

a młody to w jakim wieku bo nie wiem czy mam sie czuć młody, średni czy stary bo siwy to już jestem :)
ZaP
Awatar użytkownika
PAKO
SOKOLNICZY
Posty: 135
Rejestracja: ndz lip 30, 2006 1:13 pm
Lokalizacja: Koło

Post autor: PAKO »

Nie, czekam tylko na Coś konkretnego. Jest jednak między nami róznica "pokoleń" i należy dążyć do znalezienia płaszczyzny porazumienia. Sam zobacz że nic mądrego nie padło poza pretensjami nie wiadomo o co.Jak Ktoś plecie trzy po trzy to czy ma lat 60 , 30, 20 to plecie bzdury.Chodzi mi o to że powinniśmy skupić się na problemach nas nurtujących a nie na dokładaniu sobie wzajemnie.Bo skoro jestesmy Zgredami i nie rozumiemy młodych to konkretnie, czego?Chodzi o przykłady które są namacalne.
Awatar użytkownika
valdi99
młodszy sokolnik
Posty: 208
Rejestracja: sob lut 05, 2005 7:50 am
Lokalizacja: Mazowsze
Kontakt:

Post autor: valdi99 »

Ja to bardziej z tych zgredów :wink: a problem zasadniczy widzę w tym, że: coraz więcej (zwykle młodych) ludzi garnie się do ptaków i sokolnictwa. Wystarczy spojrzeć tu na Forum. Takie czasy mamy - tempo życia, coraz więcej pracy, gonitwy za groszem itd. i stąd chyba - na zasadzie poszukiwania odskoczni - bierze się wzmożone zainteresowanie tym tematem. I czy to się Kolegom z Gniazda podoba czy nie, takich 'trzymaczy' co to nie chcą (lub nie mogą) polować ale chcą mieć ptaka/ptaki, coraz więcej będzie przybywać, więc chowanie głowy w piasek czy zamykanie się na żądania tej rosnącej grupy, ani ptakom, ani Gniazdu, ani w końcu tym 'trzymaczom' nie służy. Weźmy samą choćby sprzedaż ptaków takim osobom - doskonale rozumiem, że polscy hodowcy nie chcą im swoich ptaków oferować (sam pewnie bym nie dał), ale mamy UE i otwarte granice i jak ktoś jest konsekwentny i uparty to kupi sobie za granicą "bez łaski". A znajomości chowu czy układania będzie szukać nie u mistrza-sokolnika, a w Interencie - znów znak czasów, jakie mamy... A jak już zwróci się taki do sokolników z pytaniem (przez Internet rzecz jasna) to często-gęsto spotyka się z niechęcią i odrzuceniem. Nie mając z kolei należytego źródła wiedzy ani doświadczenia, można się tylko domyślać jaki los czeka jego ptaki. Dlatego myślę, że czas na dialog, trzeba zerwać z konserwatywnym myśleniem o sokolnictwie, lub je (myślenie) zreformować i wyjść nowej sytuacji na przeciw. Nie wiem czy to dobrze, że tak się dzieje, czy źle, ale faktem jest, że się dzieje...

PS
Trudno jest mi jednoznacznie się opowiadać po jednej ze stron, bo jedną nogą tkwię w łowiectwie, mam w rodzinie silne tradycje myśliwskie, kocham ptaki szponiaste i sokolnictwo uważam za najwyższą formę łowieckiego wtajemniczenia itd. ale z drugiej strony, nie jestem w PZŁ, jestem ornitologiem, ochroniarzem i 'ekologiem' któremu żal każdego zwierzaka, więc zamiast dziadkowej dubeltówki, na ramieniu noszę... teleobiektyw. A żeby być wiernym swym wartościom i jakoś te ideały pogodzić, zacząłem rehabilitować szponiaste metodami sokolniczymi. Myślę więc, że skupiając się na tym co wspólne, można obie grupy pogodzić.
Awatar użytkownika
valdi99
młodszy sokolnik
Posty: 208
Rejestracja: sob lut 05, 2005 7:50 am
Lokalizacja: Mazowsze
Kontakt:

Post autor: valdi99 »

ZaP pisze:młody, średni czy stary bo siwy to już jestem
Od kiedy masz ptaki, to jakoś bardziej posiwiałeś :)
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

sie ma 14 to sie siwieje z przepracowania :)
ZaP
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Do Valdi99 "Ja to bardziej z tych zgredów a problem zasadniczy widzę w tym, że..."

1. Generalnie zgadam się z tezą, że wszystko się zmienia i trzeba rozmawiać.
2. Patrzę na forum i nie widzę tych tłumów - ostatnio posty pisze garstka ludzi, specjalnego tłoku nie widzę. Fakt, że jestem krótko. Zwykle jest więcej podglądaczy niż piszących, ale nadal nie widzę tłoku chętnych z propozycjami i inicjatywami, co do p r z y s z ł o ś c i.
3. Trochę sprzeczne jest twierdzenie, że nawał spraw i zabieganie można odreagować obcowaniem z ptakami. Lepiej kupić sobie rybki. Sokolnictwo to adrenalina. I nie chodzi tu o upolowanie lub nie, zwierzyny. Często jest to po prostu obawa utraty ptaka z różnych powodów. Ten, kto twierdzi, że uspokaja się w trakcie swobodnego lotu jego &#8222;drapola&#8221; łże -serce bije szybciej. Uspokojenie następuje w sokolarni, po lotach.
4. Nie mogę polować a chcę trzymać ptaka drapieżnego, którego cechą przyrodzoną jest polowanie? Bo chcę spełnić potrzebę estetyczną, ale kocham zwierzątka i nie będę polować?. To mi przypomina dylematy myśliwych, którzy nie lubią polować na samice zwierzyny płowej, " bo one są takie ładne" a nie mają skrupułów w strzelaniu do dzików - czysty rasizm zwierzęcy.
5. Nie oddam swojego ptaka do klatki - mam taki "kaprys". Jeśli kupią sokoła za granicą-trudno. Czy muszę się podporządkowywać modom czy rynkowi?. Przecież bodajże jesteśmy idealistami!?
6. Przemawia do mnie argument , że można pogodzić "miłość" do &#8222;drapoli&#8221; i niechęć do polowania angażując się w ich rehabilitację, ale bądźmy szczerzy. Poprzez rehabilitację ja rozumiem jak najkrótszy czas przebywania ptaka w rękach człowieka i bez zbędnej zwłoki oddanie go naturze. Nie może być to pretekst do przetrzymywania ptaka. I proszę, nie krzyczcie na mnie, że coś mam na myśli, bom już siwobrody i z wieku naiwności niemowlęcia wyrosłem. Powtarzam - można pomagać ptakom w powrocie do natury metodami sokolniczymi. Dla mnie to obowiązek, który wypełniam obok latania z ptakami przeznaczonymi do celów sokolniczych.
7. Jest jeszcze grupa osób, która zajmuje się pokazami komercyjnie i jeśli robi to bez zbędnej ideologii to sprawa jednoznaczna - żadna praca nie hańbi. Ale jeśli ktoś dorabia do tego szczytne ideały - no cóż, widocznie sam czuje, że coś tu nie gra.

W podsumowaniu:
Wiele z naszych rozmów opiera się na interpretacjach działań i poglądów. Mamy kłopot z definicją sokolnictwa, czy trzymać &#8222;drapole&#8221; dla samej przyjemności obcowania z nimi, czy mogą stać się zwierzątkami domowymi, czy muszą polować?. To parę przykładów pytań bez jednoznacznej odpowiedzi.
Nie znam odpowiedzi na wszystkie pytania, niektóre sam sobie zadaję i czekam na odpowiedź. Ale jedno jest dla mnie pewne - ten, kto kupuje ptaka, żeby trzymać ptaka w klatce nie jest sokolnikiem.
Już to pisałem i powtórzę - sokolnictwo to układanie do polowania i łowienie zwierzyny za pomocą ptaków łowczych. Hodowla, rehabilitacja, ochrona i edukacja to pochodne sokolnictwa. Nowoczesne sokolnictwo wypełnia wszystkie te funkcje.
Nie ma przeszkód, żeby być pełnoprawnym sokolnikiem -droga prawna jest określona. Jeśli ktoś jest wystarczająco wytrwały, to ją przejdzie. Ażeby być sokolnikiem trzeba być wytrwałym. Dziś lubimy chodzić na skróty a efekty często są opłakane.
No i naprawdę na koniec - jeśli krytykujecie PZŁ i Gniazdo - wstąpcie do tych organizacji i je reformujcie. Co, nie chcecie ? Rozumiem, wtedy trzeba by ruszyć conieco i przestać marudzić a zacząć pracować.
MN
Awatar użytkownika
valdi99
młodszy sokolnik
Posty: 208
Rejestracja: sob lut 05, 2005 7:50 am
Lokalizacja: Mazowsze
Kontakt:

Post autor: valdi99 »

Postawię jasno kilka kwestii, bo jakieś aluzje i insynuacje mi tu pobrzmiewają...

Jestem przeciwny:
- trzymaniu szponiastych w klatce, tj. bez możliwości latania i polowania w terenie, lub chociażby latania. (wyjątek dopuszczam w przyp. ptaków ułomnych, skazanych tym samym na dożywocie w niewoli. Ale i te w stosownych wolierach, nie w klatkach)

- jeszcze bardziej jestem przeciwny nabywaniu i posiadaniu ptaków przez osoby nie mające o tym pojęcia i bez odpowiedniego przeszkolenia.

- przetrzymywaniu rehabilitowanych ptaków dłużej, niż jest to konieczne i niezbędne.

- okrucieństwu i zabijaniu dla zabawy

- wszelkim nielegalnym działaniom, a w szczególności szkodzącym ptakom, naturze i środowisku naturalnemu.

Dylemat myśliwego poniekąd mam i nic na to nie poradzę, że tak mam. Piszę poniekąd, bo polowanie z bronią mnie wcale nie bawi, ale podziwiam i akceptuję polowanie przy użyciu ptaka łowczego.

Nie wiem czy i kto dorabia do pokazów szczytne ideały. Gdybym to ja takowe prowadził, prowadziłbym je z pobudek bynajmniej nie finansowych. Na razie mam z czego żyć a do ptaków tylko (i chętnie) dokładam.

Tłumów w kolejce do Gniazda pewnie nie ma (nie wiem tego), ale ja mówiłem o trochę szerszym aspekcie, o tej - może jeszcze nielicznej, ale zauważalnej już liczbie - kierujących swe zainteresowania w stronę przyrody, ptaków, także szponiastych. Taki trend zauważam, tu na Forum i fundacji, jaką prowadzę. Powstaje też coraz więcej ośrodków rehab. w kraju, o różnym stopniu fachowości. A prawdziwe tłumy widuję na pokazach, np. w Ustroniu. Oczywiście, można tego wszystkiego nie zauważać, mamy przecież wolność przekonań...

I na koniec - nie uważam, abym musiał wstępować do PZŁ (które czasami mam powody krytykować) po to tylko, by móc je reformować. A sokolnictwo na swój sposób uprawiam, dzięki temu, co robię - społecznie - i na razie mi to wystarcza. Jedyne czego pragnąłbym, to współpracy i zmiany nastawienie do nas "niezrzeszonych", ale póki co, słyszę tylko deklaracje, a niechęć przebija z każdego niemal listu, nie wyłączając powyższego...
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

@Nowogrodzki
rozumiem, że pkt 7 to do mnie - owszem robię pokazy z moimi ptakami - wszystko w świetle prawa.
NIe wiem o jakie ideały Panu chodzi ale co ja robię i dlaczego już pisałem - to że włożyłem w ptaki bardzo dużo pieniedzy nie znaczy, że po ich ułożeniu nie moge przybliżać ich zachowan i obyczajów innym... a żadnej ideologii w tym nie ma - po prostu nie wszyscy mają taką szansę na codzien polatać z płomykówką, harrisem czy podźką lub lannerem. Dla zwyklych szarych ludzi zobaczenie tego rodzaju "pokazów" to przezycie i radość a dla mnie zcasami trochę gotówki. Jak zapewne Pan wie, z sokolnictwa nie da się życ (a ja w waszych oczach sokolnikiem nie jestem tylko 3maczem ptaków) wiec jak narazie od 3 lat tylko dokladam z radością...
wiec jeśli kieruje Pan jakieś słowa konkretnie do mni eto prosze to napisać...
Pozdrawiam
Piotr Zadworny
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Dla mnie najistotniejsze jest:

1. Zeby CITE'sy wydawali w szybszym tepie, bez zbednych procedur.

2. Wprowadzic na liste ptakow do lowienia kilka pospolitych gatunkow.
Miedzy innymi gawron, kawka, sroka, wrobel, szpak i kos.

Mysle, ze gawron bylby idealny na poczatek.
Polowanie z samochodu na czarnuchy to zabawa jakich malo, niestety zakazana.
Nie kazdy ma bazanty w okolicy, gawronow wszedzie jest duzo a poscigi o niebo ciekawsze niz na bazanta.

Polowanie z krogulcem na drobnice nie da sie poruwnac do czegokolwiek innego i mieli bysmy kolejna galaz sokolnictwa ktora sie rozwija.

Polowanie na bazanty jest relaksujace, ale gonienie tych parowek nie daje nam zwykle mozliwosic podziwiac tego z czego slyna accipitery. Czyli zabojcza zwrotnosc.

Wprowadzenie gawronow na liste zwierzyny lownej dla sokolnikow otworzylo by naprawde ekscytujacy rozdzial, a wlasciciele tych rarogow czy lanerow ktore zostaly poturbowane przez koguty mogli by dac swoim ptaka mozliwosci do ataku.
Awatar użytkownika
PAKO
SOKOLNICZY
Posty: 135
Rejestracja: ndz lip 30, 2006 1:13 pm
Lokalizacja: Koło

Post autor: PAKO »

[quote="ZaP"]@Nowogrodzki
rozumiem, że pkt 7 to do mnie - owszem robię pokazy z moimi ptakami - wszystko w świetle prawa.

No to teraz już wiesz dlaczego sokolnicy w Polsce podchodzą do Ciebie z rezerwą. Obcokrajowcy Ci pomagaja bo pewnie nie wiedzą o co chodzi. Musisz sam zdobyć nasz szacunek nie słowami ale czynami. Na pewno nie kpiąc z Nas na swojej stronie. (Patrz komentarze.)Rozumiem że jesteś niezależny więc zastanawiam się po co Ci są potrzebni Ci żli Sokolnicy?Dajesz sobie świetnie radę sam.
To Tobie zależy abyśmy Cię zauważyli więc musisz raczej pokazać się z dobrej strony a Ty robisz odwrotnie.Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
valdi99
młodszy sokolnik
Posty: 208
Rejestracja: sob lut 05, 2005 7:50 am
Lokalizacja: Mazowsze
Kontakt:

Post autor: valdi99 »

Nisus, wróbel nie przejdzie bo ginie. Ornitolodzy odnotowują drastyczny spadek liczebności tego niegdyś pospolitego gatunku. Głównym powodem jest zaniechanie transportu konnego i stosowanie plastikowych worków na śmieci, przez co wróbel nie znajduje już żeru w postaci odpadków i owsa w odchodach końskich. Prywatnie uważam, że ugonienie paru szt. rocznie nie zagroziłoby populacji, ale nie wyobrażam sobie żeby ornitolodzy się na to zgodzili...

Co ja proponuję - pilną wizytę w Min. Środowiska z problemami i postulatami, które wcześniej trzeba uzgodnić na wspólnym spotkaniu przy... okrągłym stole :smile:
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

@pako - że masz coś do mnie to rozumiem, a o co chodzi z obcokrajowcami ??
owszem czasami robie pokazy z grupami z czech ale tylko wtedy kiedy są to wielkie imprezy np turnieje rycerskie, gdzie organizatorzy wymagają kilkanaście - kilkadziesiąt ptaków.
kolejna sprawa - w którym miejscu kpie z Ciebie lub z innych sokolników - pisze prade o traktowaniu takich jak ja - czyli niezrzeszonych...
ZaP
ODPOWIEDZ