Strona 4 z 13

: ndz sty 16, 2011 10:49 pm
autor: Pudlak Waldemar
:!:

: ndz sty 16, 2011 10:50 pm
autor: Nina
Pudlak Waldemar pisze:
jeżeli na początku układania wypuścisz go za daleko to później nie będzie Ci chodził blisko
w drugą stronę o wiele łatwiej to osiągnąć
A jak jeśli można wiedzieć, bo moja wiedza podpowiada mi co innego. Pies który od początku chodził wąsko, nigdy nie zacznie chodzić szerzej, chyba, że w pobliżu będzie suczka z cieczką.
i nie masz zmanierowanego psa
pierwszy raz słyszę, żeby szerokie pole u legawca było manierą
-uwierz ciężko takiego długo dystansowa utrzymać bliżej gdy wiesz gdzie zwierzyna zapadła ,a taki ,,gamoń '' pogna 300 metrów w bok bo zawsze tak robił
rzeczywiście, tylko "gamoń" tak zrobi, bo każdy normalny pies wyczuje zawężony odwiatr zwierzyny z bliskiej odległości, w przeciwnym razie pies nigdy nie zrobiłby stójki, bo zawsze robi 300 metrów

: ndz sty 16, 2011 11:13 pm
autor: Pudlak Waldemar
:!:

: ndz sty 16, 2011 11:30 pm
autor: Birkut06
Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie, ale tak dla pewności przypomnę, że rozmawiamy tu o LEGAWCACH!! Widziałeś kiedyś legawca biegającego po 40 m w każdą stronę?
Taki pies jest wg Ciebie dobry? Legawce... wiesz pointer wyżeł i takie tam... Wydaje mi się,że rozmawiamy o zupełnie innych grupach psów... Mam nadzieję, bo jeśli nie to wypisujesz zwyczajne (przepraszam za dosadność) bzdury. BZDURY (jeśli niedowidzisz). Twoja wizja okładania pola tyczy płochaczy. Jeśli jednak masz na myśli legawce to przecierasz nowe szlaki kynologii i to w zupełnie przeciwnym kierunku niż ludzie, którzy mają w tym temacie coś do powiedzenia jak choćby cytowani wcześniej autorzy książek. Dość na dzisiaj. Rano do roboty. Dobranoc.

: ndz sty 16, 2011 11:31 pm
autor: Pudlak Waldemar
:!:

: ndz sty 16, 2011 11:33 pm
autor: dariadaria
nie widzę wns i fouska w zakrzaczonym terenie który okłada po 200m ... nie przekonuje mnie to :) a ponoć to też legawce ...

: ndz sty 16, 2011 11:35 pm
autor: Birkut06
CO? :shock: A co to ma do tematu :?: Rozmawiamy chyba o szerokości okładania pola... Nieważne. Dobranoc po raz ostatni.

: ndz sty 16, 2011 11:36 pm
autor: Birkut06
Pudlak Waldemar pisze:A teraz na podsumowanie tematu napiszę ,,oczywistą oczywistoś ''
Obserwujmy nasze psy,ptaki ,-jak się zachowują w różnych warunkach i by robiły to co chcemy stwarzajmy im takie same warunki w jakich wykonały jakąś czynność .Wymaganie czegoś czego z przyczyn fizycznych czy psychicznych nie mogą wykonać skończy się niepowodzeniem .Pies nie będzie chodził na uszach za to chętnie pobiegnie we wskazanym kierunku ,ptak nie będzie nosił za nami torby ,ale można nauczyć go podnoszenia łapy czy pochwycenia piłki tenisowej wyrzuconej do góry .
CO? :shock: A co to ma do tematu :?: Rozmawiamy chyba o szerokości okładania pola... Nieważne. Dobranoc po raz ostatni.

: ndz sty 16, 2011 11:37 pm
autor: Birkut06
dariadaria pisze:nie widzę wns i fouska w zakrzaczonym terenie który okłada po 200m ... nie przekonuje mnie to :) a ponoć to też legawce ...
Będę musiał z tym żyć. Dobranoc po raz 3 ostatni.

: ndz sty 16, 2011 11:46 pm
autor: dariadaria
zaczepiasz .. nie podajesz żadnych sensownych argumentów do tego jesteś arogancki i nie dotrzymujesz słowa ... dobranoc po raz pierwszy :)

: ndz sty 16, 2011 11:49 pm
autor: Pudlak Waldemar
:!:

: pn sty 17, 2011 12:04 am
autor: Pudlak Waldemar
:!:

: pn sty 17, 2011 7:32 am
autor: Birkut06
Jeśli zdanie takich autorytetów jak Dębembiniok czy Woźniak to dla was żaden argument to dalsza dyskusja w tym temacie nie ma sensu.

: pn sty 17, 2011 10:23 am
autor: Pudlak Waldemar
:!:

: pn sty 17, 2011 10:52 am
autor: gość
Pudlak Waldemar pisze:
Birkut06 pisze:Jeśli zdanie takich autorytetów jak Dębembiniok czy Woźniak to dla was żaden argument to dalsza dyskusja w tym temacie nie ma sensu.
Kolego żeby dyskutować z czyimś zdaniem wpierw trzeba go przeczytać lub usłyszeć .Ja swoje zdanie na dany temat podałem ,a zdania ,, autorytetów jak Dębembiniok czy Woźniak '' tu nie widzę !Wiec zamiast się denerwować to je przytocz i wtedy będzie to dyskusja ,a nie -twierdzisz ,że pisze,, bzdury'' a dla czego ? a bo tak !
Być może masz wędrownego i pies wystawi Ci ptaka 100m od Ciebie ,sokół ustawi się nad psem i jest super !
Ale większość sokolników jest również polujących z bronią i pies aż tak wyspecjalizowany i do tego z tak ,,szerokimi chodami '' jest nie praktyczny !O ludziach mających Jastrzębie mogę powiedzieć to samo -Nie oszukujmy się jastrząb jest skuteczny na krótkich odcinkach .Pogoń długo dystansowa uwieńczona sukcesem jest rzadkością,a wyjątki potwierdzają regułę !Więc pies ganiający po polu i wystawiający 200m dalej bażanta dla sokolnika z jastrzębiem jest torturą ,zważywszy iż te ptaki do najcierpliwszych nie należą przepis na ,,klapę ''mamy murowany !
Powtarzasz opowiastki " starych myśliwych". Wyżeł ma okładać pole szeroko od miedzy do miedzy. Jak to jest 30 m to pies chodzi 30 m. Jak 500 ( tak jest w moich stronach) to 500. Jak stanie daleko ode mnie to stoi i czeka lub dociąga gdy zwierzyna się porusza. Jak długo stoi? Można spokojnie wypalić papierosa lub fajkę. Podchodzę na tyle blisko aby polowanie było skuteczne ( broń, sokół, jastrząb) po strzale lub ataku ptaka pies zostaje w miejscu i czeka na dalsze polecenia. Dalej w przypadku broni aport. Na kaczkach pies spokojnie czeka lub bobruje na rozkaz -NIGDY NIC NIE WYSTAWIA- i na rozkaz przynosi strzelone kaczki. A w krzakach wypłasza... Dużo by pisać. Jeszcze jakieś 10 lat temu polscy sokolnicy mieli psy które były tak ułożone -wygrywały konkursy i field triasy. Sokolnictwo to sport dla gentlemanów a ci przestrzegają uznanych i skutecznych kanonów polowań z psami.
Tak na marginesie jeżeli wyżeł w stójce robi coś innego niż stoi to znaczy ,że ma problem.Np. boi się myśliwego i nie wie czy zaraz nie oberwie.

PS. Nina wyrazy uznania za zdobytą wiedzę na temat psów. Jak widać można.