Strona 4 z 5
: sob lut 13, 2010 2:12 pm
autor: rusticolus1
Witam wszyskich sokolników tego Forum, Chwal Ćwik. Mam do Was gorącą prośbę. Zależy mi na opinii praktykujących sokolników - ja nim nie jestem - dotyczącej myszołowów, a właściwie ich używania do łowów pod pierzem. Przygotowuję doktorat na temat sokolnictwa w dawnych Prusach krzyżackich i kilkakrotnie natknąłem się w źródłach na sformułowanie o wysyłaniu przez Zakon ptaków łowczych określanych terminem "musserhabich" lub "mewserhabich" , itp., początkowo sądziłem, że być może chodzi tu o myszołowa. Bodajże Mazaraki pisał jednak, że ptaki te są leniwe i trudne do ułożenia. Ostatnio znalazłem informacje z tekstu pieśni o "Trystianie i Izioldzie" o używaniu "Musaere", czyli chyba też myszołowów, do polowan dworskich. Stąd moje pytanie. Czy myszołowy są obecnie stosowane do łowów, czy są trudne w ułożeniu, a może ktoś wie, czy dawniej były używane przez sokolników? Z góry dziękuję za wszelaką pomoc w tej materii.
: sob lut 13, 2010 2:31 pm
autor: JoHn DuMbaR
Niezla zagwozdka.
W tak odleglych czasach chyba jeszcze konkretnej systematyki nie bylo, choc o germancach tu mowa...wiec nigdy nie wiadomo

. W wielu kulturach (ale to tyczy sie glownie sokolow) nie przywiazuje sie uwagi do systematkyki czy nawet do plci, mimo ze takowa juz istnieje. Bardzo mozliwe, ze sie myle, bo to mnie nigdy specjalnie nie interesowalo. Jest jednak calkiem mozliwe, ze tak jak wiele ludow okresla dane ptaki ze wzgledu na eksterier ( niezaleznie od plci czy gatunku) tak i podobnie moglo byc w (sredniowiecznej?) Europie. Stad pewnie ciezko okreslic jakich ptakow uzywali. W myszolowy watpie:)
: sob lut 13, 2010 3:16 pm
autor: garbus2
moze bardziej chodzilo tu o uzycie myszolowa jako "przynety" ktora powodowala iz częśc ptakow usilowala przepedzic dostrzezonego drapieznika - kiedys stosowano analogiczna metode z puchaczami. Sadzano "ulozonego" ptaka na srodku polany i czekano az zleca sie "ptaski" celem przepedzenia (tudziez wyrazenia ogolnej niecheci do drapieznika) - puchacz do tego chyba sluzyl rowniez zwabianiu dziennych ptakow drapieznych. Jesli czasy w ktorych jest to ulokowane sa dodatkowo juz w erze bronii palnej to zapewne chodził właśnie o to - dworzanie w krzakach czekali na to co sie zleci z nabitymi śrutówkami.
Bo o uzywanie myszolowa jako ptaka lowczego jakos nie do konca chce mi sie wiezyc - jest po prostu za wolny. Obecnie ten gatunek wykorzystuje sie w niektorych krajach jako ptak dla poczatkujacych i "do polatania"
: sob lut 13, 2010 3:24 pm
autor: rusticolus1
Dzięki za informacje. Nie wiem, czy dobrze myślę, ale być może jest to w jakiś sposób powiązane z pierzeniem. We współczesnym niemieckim słowniku terminów sokolniczych pod pojęciem Mauserfalk rozumie się sokoła, który w niewoli zmienia pierze. Tak więc „Musser - mewserhabich” mógł oznaczać jastrzębia, zmieniającego pióra. Co sądzicie o takim wyjaśnieniu?
: sob lut 13, 2010 6:48 pm
autor: JoHn DuMbaR
http://www.youtube.com/watch?v=pTz0oWKnDlM czesc zna ten film, puchacz pewnie z uwagi na to, ze wywoluje silniejsza reakcje terytorialna od mniejszych sow.
Sam znalazlem wczoraj martwego myszolowa i jedna z mozliwosci jakie rozwazam jest samica jastrzebia, choc to nie jedyna ewentualnosc. Jakos w roli ''wabu'' bardziej pasuja mi sowy niz myszaki, niemniej rarogi i wedrowne w Pakistanie lapie sie uzywajac laggerow.
Ps Ale ty Adam jestes madry

: ndz lut 14, 2010 8:07 pm
autor: jarek
Z myszołowem można skutecznie polować na ptactwo, z tym, że to nie ptak łapie zdobycz, a najczęściej pies. Ptaki chowają się przed krążącym drapieżnikiem i są w tedy "łatwym" łupem.
: ndz lut 14, 2010 8:32 pm
autor: garbus2
JoHn DuMbaR pisze:
Ps Ale ty Adam jestes madry

a ty zlosliwy

: ndz lut 14, 2010 11:24 pm
autor: JoHn DuMbaR
Jarek hodowlany bazant z tego co widze to po ladowaniu wiecej sie nie poderwie zeby nie wiem co...ale dzikus? Te z Zatora wywalaly jak z katapulty.
Adam- nie jestem zlosliwy, to byl komplement...myslalem ze sie polapiesz...

Re: bielik...
: pn lut 15, 2010 5:35 pm
autor: pustul3
haggard" napisał:"Pustuł3- o ile mi wiadomo członkiem Ośrodka nie jestes..." To ciekawe skąd masz takie informacje,skoro od dawna Cię tam nie widziałem?
ZaP z kolei napisał :pustul3 wypisuje jescze lepsze texty na inych forach" Ja wypisuję bzdurY a kto pisał o wożeniu sokołów w przeszklonym aucie bez karnala? zresztą żeby nie być gołosłowny :
http://www.klubciconia.ptaki.info.pl/fo ... c&start=45
: pn lut 15, 2010 5:42 pm
autor: JoHn DuMbaR
Adam zamknij moze ten temat, z pozytkiem dla wszystkich?
: pn lut 15, 2010 5:48 pm
autor: Mbartnik
A co jest dziwnego w przeworzeniu sokoła bez karnala?
Zap-a nie trawię, ale muszę przyznać, że ma wiedzę na temat ptaków i doświadczenie, A ty kolego pustul3 bijesz na razie rekordy głupoty i odporności na wszelkie argumenty.
Spasuj może sobie na jakiś czas fantazje i nie psuj krwi czytelnikom forów i opinii o polskich sokolnikach.
: pn lut 15, 2010 6:43 pm
autor: wojtektkn
Nie widze nic zlego w przeworzeniu sokola bez karnala,pod warunkiem ze nie jestem kierowca.
: pn lut 15, 2010 7:48 pm
autor: garbus2
JoHn DuMbaR pisze:Adam zamknij moze ten temat, z pozytkiem dla wszystkich?
na poczatek ostrzezenie dla pustul3 - kolejne akcje typu nasze kochane bagienko a zablokuje konto...
: pn lut 15, 2010 7:57 pm
autor: JoHn DuMbaR
: pn lut 15, 2010 8:13 pm
autor: ZaP
ad przewozenia sokolow - woze na pokazy ok 10 ptakow w tym kilka sokolow i pustulka, lannerka i wedrowna jezdza bez karnala w samochodze ze szklanym dachem i co w tym takiego dziwnego? niemozliwe ?? zdjecia ?
ZaP