MOJE Przygody z Ptakami

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Latasz z hybrydem czy sakerem?
pzdr.
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

Saker w kondycji 1090g. Przy wyższej kondycji za mocno się oddala i szuka zaczepki.

Przeedytowane po sugestii
Ostatnio zmieniony czw lut 05, 2009 8:46 pm przez Mbartnik, łącznie zmieniany 1 raz.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Mbartnik pisze:Saker w kondycji 1090g. Przy wyższej kondycji za mocno się oddala i szuka zaczepki.
A co do posmakowania czarnych piór, to nie chciał bym, żeby mój ptak uganiał się za ścierwojadami.
nie piszmy takich rzeczy pomijając oczywistą kwestię ze krukowate u nas nie są zwierzyną....
tercel
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pn kwie 28, 2008 8:41 pm
Lokalizacja: słupsk

Post autor: tercel »

za mocno się oddala-powiedziałbym ze zwiedzanie jest domeną rarogow-naprawde to lubia-jak latasz ciagle wtym samym rejonie to zaczynaja go traktowac jak swoje terytorium i zaciekle go bronia-ten typ tak ma!
Znam tez takich ktorzy rownie pogardliwie jak ty wypowiedziałes się o krukach mowia o rarogach-takze punkt widzenia...
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

kruki potrafi zrobić krzywdę nawet sporemu ptakowi jeśli dojdzie do bójki. są bardzo silne, agresywne i piekielnie inteligentne. nawet spora samica raroga może skończyć znacznie gorzej niż z połamanymi piórami.
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

tercel pisze:y... rownie pogardliwie jak ty wypowiedziałes się o krukach mowia o rarogach-takze punkt widzenia...
Racja. Moja wypowiedź była bardziej spowodowana dzisiejszym zajściem i emocjami z tym związanymi.
Zdaje sobie sprawę, że mogło skończyć się mniej ciekawie, ale równie dobrze mogło tego zajścia wogóle nie być.
Zachowanie kruków bardzo mnie zaskoczyło. Nie podejrzewałem ich o tego typu inteligencję. No cóż człowiek uczy się całe życie i głupi umiera.
Jutro się przekonam ile z tej historji zostało w głowie ptaka (i właściciela) i jak będzie wykorzystywać to doświadczenie.
Ostatnio zmieniony pt lut 06, 2009 10:11 am przez Mbartnik, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Mialem kiedys epizod z ukladaniem kruka i co do inteligencji to mysle ze, sa madrzejsze od psa. Wiec jak masz taka agresywna bande w okolicy to uwazaj.
kaja
młodszy sokolnik
Posty: 442
Rejestracja: śr mar 26, 2008 2:00 pm
Lokalizacja: z Polski

Post autor: kaja »

Zgadzam się jak najbardziej z dopowiedzią na moją wypowiedż lecz nie moglem przezyć widząc jak samica puszczona z rekawicy na widok kraczących wron panicznie zmienia kierunek lotu ,a teraz aż uśmiech satysfakcj sam sie ukazuje widzac jak w podobnych sytuacjach wystawia szponki podczas lotu co oznacza nie zblizaj się.Jakos musialem ja przelamać .Nawet nie mysle co by bylo jak bym Wam pisała mój H znowu dostal baty od wron na oblocie. :wink: Pozdrawiam no i do usłyszenia.
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

kaja, zastanawiam się, czy aby nie masz racji.
Po dzisiejszym lataniu niestety stwierdzam, że kruki lubię jak to dzisiejsze błoto. Przepraszam, ale każdy ma prawo do swoich preferencji i "widzi misie".

Młoda wabidło atakuje jakby próbowała złapać chorego i ślepego szczura. Nie ma nawet 10% swojego poprzedniego zapału i impetu. Na rękawicę jak najbardziej, ale nie chcę zrobić z Niej latacza, a sprawnie polującego ptaka. Widać, że przygoda z krukami nie była dobrą lekcją.
Zostaje Nam teraz uzbroić się w cierpliwość i powoli do przodu z nadzieją, że wróci w miarę szybko do poprzedniej formy. Mam parę pomysłów. Zobaczę, czy aby trafionych.
Awatar użytkownika
kuba08111994
młodszy sokolnik
Posty: 309
Rejestracja: wt paź 28, 2008 7:05 pm
Lokalizacja: Podkarpacie

Post autor: kuba08111994 »

Czyli jak krukowate nie sa uznawane za zwierzyne to można je z wiatrówki ? Pytam bo nie wiem jak to rozumiec.
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Mbartnik pisze:Młoda wabidło atakuje jakby próbowała złapać chorego i ślepego szczura. Nie ma nawet 10% swojego poprzedniego zapału i impetu. Na rękawicę jak najbardziej, ale nie chcę zrobić z Niej latacza, a sprawnie polującego ptaka. Widać, że przygoda z krukami nie była dobrą lekcją.
Zostaje Nam teraz uzbroić się w cierpliwość i powoli do przodu z nadzieją, że wróci w miarę szybko do poprzedniej formy. Mam parę pomysłów. Zobaczę, czy aby trafionych.
Ciekawe, wreszcie ktos z sakerem, ale sukcesy to juz raczej chyba w nastepnym sezonie?
kuba08111994 pisze:Czyli jak krukowate nie sa uznawane za zwierzyne to można je z wiatrówki ? Pytam bo nie wiem jak to rozumiec.
Z wiatrowki nie, tu musisz zastosowac cos wielkokalibrowego, polecam rozmontowane dzialko Vulcan kaliber 20mm (to obrotowe)...
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Jak sie przepierzy to powinna zapomniec, moj rarog mial sytuacje z tej serii i nie bylo po przepierzeniu problemu z polowaniem.

Kuba, o czym ty dziecko piszesz?
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

JoHn DuMbaR, Sakerów w Polsce jest parę, tylko na łowy z nimi jeździ mało ludzi.
Kolega spod wrocławia również ma dwa F.Ch. Przepięknie wylatane i códownie polujące.
Ale do łowów, ani grupowych spotkań co niektórych się nie namówi. Ten typ tak ma.
tercel
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pn kwie 28, 2008 8:41 pm
Lokalizacja: słupsk

Post autor: tercel »

problem nie jest w sokolnikach lecz w specyficznym charakterze rarogow-w mojej opinii nie wiele jest ptakow ktore zniosa atmosfere łowow-ludziska, psy i inne atrakcje-jezeli nie sa dla nich codziennoscia. Wystarczy popatrzec na naszych południowych sąsiadow-w Opocznie trudno jest spotkac raroga na rekawicy, a co dopiero polujacego. To zdecydowanie nie sa ptaki na duze imprezy
kaja
młodszy sokolnik
Posty: 442
Rejestracja: śr mar 26, 2008 2:00 pm
Lokalizacja: z Polski

Post autor: kaja »

MBart. Fajnie że sie poniekat zgadzasz ,w moich wypowiedziach nie zalezy mia na udawadnianiu mojch racji,opisalem jak moja podopieczna do której podchodze z fascynacją,wraz ze mną przerabia co jakis czas to cos nowego,ciesze się ze kolega to potwierdza,teraz bym proponowal 1 w tygodniu zmieniać kolor skrzydel na wabidle nawet podczas zwyklego karmienia w wolierze.Dobrze też zrobiles że wyszles dzis latc to nic że niechodzila ale to lepiej dla niej bedzie nie zalekla sie po tym zajsciu.Chciał bym jeszcze zasugerowac iż niewiesz czy niedoznala jakis stluczeń.Badzimy jednak optymistami i wierze że jeszcze nie raz sie odwdzieczy,jak by nie patrzeć trzy na jednego.(co do gawronów i wron pełen szacunek dla tego gatunku ,co to by sie porobił jak by go nie bylo) :wink: Pozdrawiam do uslyszenia.
ODPOWIEDZ