HYBRYDY

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

nie wnoszę :) tyle że samica gyrsakera lub gyrperegrina ma jedną poważną przewagę nad samicą wędrownego- wielkośc. dzięki temu nie jest mniej narażona na ataki dzikich jastrzębi. dzięki gabarytom i wrodzonej agresji naprawdę budzą respekt nawet w oczach jastrzębi. wiecie ile wędrownych co roku jest zabijanych przez gołębiarze...?
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

zauważyłem że negatywne podejście do hybrydów jest typowe dla ludzi którzy nigdy nie mieli z nimi styczności... możecie wierzyc lub nie ale są świetnymi, odpornymi, odważnymi i bardzo inteligentnymi ptakami.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

haggard pisze:nie wnoszę :) tyle że samica gyrsakera lub gyrperegrina ma jedną poważną przewagę nad samicą wędrownego- wielkośc. dzięki temu nie jest mniej narażona na ataki dzikich jastrzębi. dzięki gabarytom i wrodzonej agresji naprawdę budzą respekt nawet w oczach jastrzębi. wiecie ile wędrownych co roku jest zabijanych przez gołębiarze...?
zapewne nie mniej niż podczas przez orły przednie podczas początków reintroducji sokoła wędrownego w USA. Z takim podejściem niedługo powinniśmy zacząć latać z harpiami... :wink:
Polwałem przez kilka miesięcy z samcem białozór/wędrwony i przyznam że fajnie się latało ale nie widzę w hybrydach nic niezwykłego - ot kolejna alternatywa dla znużonych poszukiwaczy sensacji. W końcu rozbić orzeszek dużym młotkiem może każdy - na uznanie zasługuje ten kto orzech zgryzie zębami.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

haggard pisze:zauważyłem że negatywne podejście do hybrydów jest typowe dla ludzi którzy nigdy nie mieli z nimi styczności... możecie wierzyc lub nie ale są świetnymi, odpornymi, odważnymi i bardzo inteligentnymi ptakami.
z tym tez nie do końca bym się zgodził ale pewien stereotp niestety jest powielany
Tomasz Szok
początkujący
Posty: 85
Rejestracja: pn lip 16, 2007 6:09 pm

Post autor: Tomasz Szok »

"kolejna alternatywa dla znużonych poszukiwaczy sensacji"

W mojej okolicy jest takie przekonanie ale w odniesieniu do jakiejkolwiek odmiany sokolnictwa
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

ja w ciągu straciłem dwa wędrowne w ciągu dwóch ostatnich lat. znam takich którzy stracili dużo więcej.kilka samców raroga też kilka poległo. wybaczcie ale gdy wyciągnąłem z kałuży martwego wędrownego a obok w błocie były odciski łap dużej samicy jastrzębia to uczucie które wtedy miałem nie było fajne i nikomu tego nie zyczę. i wolę duży młotek niż martwego ptaka. takie są realia w mojej okolicy. nie mam obsesji na punkcie dużych ptaków. przeciwnie. najfajniejszym sokołem z jakim latałem był samiec wędrownego. teraz kieruję sie niestety względami praktycznymi. nie po to kupuję sokoła i wkładam w niego mnóstwo pracy i sie przywiązuję żeby dokarmiac jastrzębie...
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

haggard pisze:ja w ciągu straciłem dwa wędrowne w ciągu dwóch ostatnich lat. znam takich którzy stracili dużo więcej.kilka samców raroga też kilka poległo. wybaczcie ale gdy wyciągnąłem z kałuży martwego wędrownego a obok w błocie były odciski łap dużej samicy jastrzębia to uczucie które wtedy miałem nie było fajne i nikomu tego nie zyczę. i wolę duży młotek niż martwego ptaka. takie są realia w mojej okolicy. nie mam obsesji na punkcie dużych ptaków. przeciwnie. najfajniejszym sokołem z jakim latałem był samiec wędrownego. teraz kieruję sie niestety względami praktycznymi. nie po to kupuję sokoła i wkładam w niego mnóstwo pracy i sie przywiązuję żeby dokarmiac jastrzębie...
a opcja samica wędrownego nie wchodzi w gre?
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Tomasz Szok pisze:"kolejna alternatywa dla znużonych poszukiwaczy sensacji"

W mojej okolicy jest takie przekonanie ale w odniesieniu do jakiejkolwiek odmiany sokolnictwa
idąc dalej w tym kierunku mozna by powiedzieć to samo o całym łowiectwie....
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

wchodzi w grę :) tyle że z tego co wiem to samice też padają ofiarą jastrzębi! w tym roku mam zaklepaną samicę wędrownego więc mam nadzieję że da sobie radę...pierwszego hybryda kupiłem z konieczności. chciałem wędrowną ale na samicę trzeba sie zaklepac z dużym wyprzedzeniem (wielu chętnych) ale hodowca powiedział mi że ma samczyka gyrsakera jeśli byłbym zainteresowany.stwierdziłem- czemu nie? i sie zakochałem :)
Tomasz Szok
początkujący
Posty: 85
Rejestracja: pn lip 16, 2007 6:09 pm

Post autor: Tomasz Szok »

idąc dalej w tym kierunku mozna by powiedzieć to samo o całym łowiectwie....
Właśnie. Dlatego nie jest to argument.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Tomasz Szok pisze:
Właśnie. Dlatego nie jest to argument.
a czy mowilem ze mial byc? po prostu mialo to podkreslic fakt ze w wypadku hybryd nie ma sie czym zachwycac
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

garbus2 pisze:
Tomasz Szok pisze:
Właśnie. Dlatego nie jest to argument.
a czy mowilem ze mial byc? po prostu mialo to podkreslic fakt ze w wypadku hybryd nie ma sie czym zachwycac
w przypadku białozora też nie ma się czym zachwycac? cel hybrydów białozora jest prosty. ptak zbliżony wielkościa i siłą do białozora ale nie tak delikatny i mało odporny. jeśli dodac że ptaki które wygrywają skytriale na całym swiecie i osiągają najlepsze czasy do balona i latawca to prawie zawsze gyrperegriny to chyba cos jednak w nich jest.jeszcze jeden plus hybrydów z białozorem- są inteligentniejsze i bardziej wszechstronne niż wędrowny. szybkie zarówno w locie poziomym jak i w pikującym i nie boją się bójki na ziemi z dużą zwierzyną. w razie bójki z innym drapolem dają sobie radę lepiej niż wędrowne bo robią to bardziej z głową. nie uciekają lecz ale też nie są tak głupie by próbowac związac jastrzębia. wędrowne niestety bardziej reagują niż myślą.często płacą za to zyciem
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

haggard pisze: w przypadku białozora też nie ma się czym zachwycac?
tez - kwestia gustu a o tych sie ponoc nie dyskutuje. Wiecej emocji budzi we mnie pikowanie wedrownego na kuropatwe niż łapanie czegokolwiek z ptakiem dla którego w naszych warunkach żadna zwierzyna nie stanowi wyzwania... Widziałem kilka razy hybryde ktora łapała i puszczała zdobycz ot właśnie dlatego ze nie miała problemów z jej złapaniem. Dla mnie cel nie uświęca środków ale mówią ze ponoc do białozora trzeba dorosnąć - widać ja jeszcze nie dorosłem.
haggard pisze:cel hybrydów białozora jest prosty. ptak zbliżony wielkościa i siłą do białozora ale nie tak delikatny i mało odporny. jeśli dodac że ptaki które wygrywają skytriale na całym swiecie i osiągają najlepsze czasy do balona i latawca to prawie zawsze gyrperegriny to chyba cos jednak w nich jest
no to zycze jak najwiecej wygranych
haggard pisze:są inteligentniejsze i bardziej wszechstronne niż wędrowny. szybkie zarówno w locie poziomym jak i w pikującym i nie boją się bójki na ziemi z dużą zwierzyną. w razie bójki z innym drapolem dają sobie radę lepiej niż wędrowne bo robią to bardziej z głową. nie uciekają lecz ale też nie są tak głupie by próbowac związac jastrzębia. wędrowne niestety bardziej reagują niż myślą.często płacą za to zyciem
i po raz kolejny wiekszy i silniejszy.... Nie przecze bo mozna i tak :wink:
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

za dużo teoretyzowania...
nie umniejszam tu zalet wędrownego ale dla sokolnika z doświadczeniem ułożenie wędrownego nie jest żadną sztuką. to chyba najłatwiejszy do ułożenia i rozpolowania sokół.maszyna do zabijania. i tyle. rarogi,białozory i hybrydy to zupełnie inna bajka. mają humorki, złe dni, fochy i irracjonalne,wyimaginowane lęki. ja traktruję to jako wyzwanie.z trzech wędrownych które miałem został jeden-robota jastrzębia. i bynajmniej nie były to słabe ptaki parę dni po puszczeniu na wolne pęta.latały bez problemu 300m do latawca. dlaczego? może zabrakło inteligencji... nie wiem. statystycznie lepiej z gołębiarzami dają sobie radę hybrydy. moje miały kilka scysji i wyszły z nich obronną ręką. dokarmiac jastrzębie swoimi wyhuchanymi ptaszkami? nie przeczę, można i tak...dalsza dyskusja na ten temat będzie sporem o wyższośc świąt bożego narodzenia nad świętami Wiekiej nocy.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

garbus2 pisze:tez - kwestia gustu a o tych sie ponoc nie dyskutuje. Wiecej emocji budzi we mnie pikowanie wedrownego na kuropatwe niż łapanie czegokolwiek z ptakiem dla którego w naszych warunkach żadna zwierzyna nie stanowi wyzwania... Widziałem kilka razy hybryde ktora łapała i puszczała zdobycz ot właśnie dlatego ze nie miała problemów z jej złapaniem. Dla mnie cel nie uświęca środków ale mówią ze ponoc do białozora trzeba dorosnąć - widać ja jeszcze nie dorosłem.
jeśli dla jakiegoś ptaka zwierzyna w naszych warunkach (bażant, kuropatwa,kaczka) nie stanowi wyzwania to właśnie dla wędrownego... :wink:
ODPOWIEDZ