QUO VADIS

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
PAKO
SOKOLNICZY
Posty: 135
Rejestracja: ndz lip 30, 2006 1:13 pm
Lokalizacja: Koło

Post autor: PAKO »

Nie wiem skąd te nerwy? Każdy sokolnik ratuje ptaki drapieżne! Ja w tym roku mam grubo ponad setkę i dwie sprawy w sądzie za ich dręczenie.Ale po to jesteśmy!
Dzisiaj w centralnej Polsce była fajna pogoda dobre noszenie.Kruki wychodziły wysoko.
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Zwruci ktos na mnie wuage do choroby dzis? Nautralne spotkanie nie na stopie stowarzyszenia , do ktorego sie nalezy badz tez nie! Dyskusja przy piwie i pestkach jesli ktos lubi!
Awatar użytkownika
PAKO
SOKOLNICZY
Posty: 135
Rejestracja: ndz lip 30, 2006 1:13 pm
Lokalizacja: Koło

Post autor: PAKO »

Rozmowa bez wysmiewania, zwykla rozmowa. Co Wy na to drodzy Panstwo?

Nikogo nie wyśmiewam i daleki jestem od takich praktyk.Spotkanie owszem ale nie wymuszone.Dojrzejemy do tego.
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Jesli bedzie sie czekac na takie spotkanie to moze sie po dluzszej chwili stracic chec na jakakolwiek rozmowe. Dobra to tylko propozycja BYLA.
Awatar użytkownika
PAKO
SOKOLNICZY
Posty: 135
Rejestracja: ndz lip 30, 2006 1:13 pm
Lokalizacja: Koło

Post autor: PAKO »

Woda nie rozbija skał siłą tylko powolnym spadaniem.Poczekam.
Ale propozycja była mądra!Dzięki.
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Wszyscy rece umywaja zamiast sie wziasc i cos zrobic. Ja bym to zorganizowal ale nie mam na to warunkow i nikt nie przyjedzie do Bialegostoku. Choc jesli ktos ma ochote to zparaszam! Bedzie mozna pogadac spokojnie.
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

skoro są tylko przewielebni wszystko wiedzący i ich terminujacy ulegi pachołkowie...

Przepraszam, ale o jakiej normalności Ty mówisz.
Trudno, jeżeli inaczej nie potrafisz. Ale powtarzam, jeśli używasz takich określeń to zniżasz się do poziomu tych, których nie poważasz.
Ja też nie sprzedam ptaka osobie, której nie znam i nie gwarantuje mi ,że ptak będzie w "dobrych rękach". Czy Ty jesteś tak ufny i na telefon udzielisz wszystkich informacji przypadkowej osobie i powierzysz zwierzę komuś, kogo nie znasz.
Niestety generalizujesz i wszystkich wrzucasz do jednego kociołka.
Trudno, jest demokracja, Twój wybór ale Twoje zacietrzewienie budzi moje zmartwienie(ale mi się rymnęło). Ja też mam jęzor dość ostry, ale nie dam się ponieść emocjom.
Spokojnej nocy Ci życzę
ps mam klopot z podpisem:
Przewielebny wszystko wiedzący
czy
Terminujący uległy pachołek?
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Wielbicielu Heksy, Ty też możesz przyjechać do Tucholi
Pestki będą piwa nie gwarantuję ale od kiedy w białostockim pija się takie cieńkusze?
MN
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Chetnie sie zjawie. Dacie spokuj juz z tymi klutniami! Ja mial bym dosc! Dobranoc i mam nadzieje, ze to koniec takiej rozmowy ktora nieprowadzi do niczego konstruktywnego, a juz napewno nie do dobra ptakow drapieznych.

ps. Raz na zawsze mam na imie Przemek, nikt mojego imienia nie pamieta! przedstawialem sie juz wiele razy

ps.2 Ja myslalem, ze tamu was na zachodzie to piwo mile widziane?

ps.3 Ptaki drapiezne, to ich interesu bronimy, nie zapominajcie o tym!

Przemek Łapiński
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

W nawiazaniu do powyzszej dyskusji mysle ze padlo tu niepotrzebne zaszufladkowanie - caly czas roztrzasa sie temat jak to mlodzi i pozagniazdowi sokolnicy są besztani przez tych z gniazda :cry: :cry: :cry: Przeciez dyskusja odchodzi na inne tory zamiast skupiac sie na praktycznych askeptach sokolnictwa. Forum zostało stworzone by dyskutować o sokolnictwie a nie o kompleksach i spiskach których nie ma. Każdy moze wnieśc wiele do tematu ale trzeba sie przestać kłócić i udowadniać kwadrature koła po czym przejśc do rzeczowej dyskusji.
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Za 10 lat przy takim zaiteresowaniu tematem Przemek bedzie na 100% w zarzadzie ;).
Chill out all ;)
Awatar użytkownika
valdi99
młodszy sokolnik
Posty: 208
Rejestracja: sob lut 05, 2005 7:50 am
Lokalizacja: Mazowsze
Kontakt:

Post autor: valdi99 »

Żałuję że nie mogłem skorzystać z zaproszenia na tegoroczne Łowy, ale miło mi słyszeć że 'lody' pękają :wink: i cieszy mnie pojawienie się na Forum kol. Nowogrodzkiego, (którego serdecznie witam, poznaliśmy się w Englefield/UK br.) bo chciałbym wierzyć, że może wreszcie uda się jakoś scalić to środowisko. Ja życzyłbym sobie - jak zresztą często tutaj pisałem - większej otwartości kol. z PZŁ na współpracę z 'sokolniczącymi' a niezrzeszonymi w PZŁ miłośnikami ptaków szponiastych i sokolnictwa. Niestety, w dużej mierze podzielam tu zdanie Zapa... By być jednak sprawiedliwym, wspomnę 2 sokolników, którzy mi bardzo pomogli (jeden nawet stał się moim mistrzem i mentorem), tyle że stosunek liczbowy jest tu jak 1:100 a więc odczucia mam podobne: niechęć, hermetyczność, protekcjonalność, w najlepszym wypadku pobłażliwość... Co gorsza dotyczy to tylko tzw. polskiego podwórka, bo nie spotkałem się z podobnym traktowaniem nigdzie poza krajem! Tak więc Koledzy jest coś na rzeczy...
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Dziękuję za powitanie.
Sam zastanawiam się jakie źródło mają ewentualne podziały i dochodzę do następujących wniosków (zaznaczam, że to są moje prywatne przemyślenia )
1. Zaczynaliśmy sokolniczyć dość dawno, w izolacji od sokolnictwa światowego, bez dostępu do literatury , z dużą ilością osób niechętnych - to nas nauczyło ostrożności.
Proszę wziąć pod uwagę, że zdarzały się różnego rodzaju prowokacje, twierdzono,że handlujemy odlowionymi ptakami z Arabami a wartość tych ptaków miała przekraczać 100000 dolarów-stawialo to nas na pozycji przemytników.
2. Wielu z dzisiejszych hobbystów zaczynalo w nowej rzeczywistości i trudno Wam zrozumieć ,że to co dziś jest tak proste my musieliśmy często ciężko wywalczać.
3. "Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia"-mamy problem ze zrozumieniem naszych stanowisk, bo niekiedy różni nas pokolenie. Czy znasz Świat bez komputerów, na ulicach króluje syrenka i mały fiat, na giełdzie używany droższy niż ten nowy, na talon dla aktywistów? 20 litrów benzyny miesięcznie na kartki, czekolada na kartki?
Jedyna literatura sokolnicza to instrukcja układania napisana przez Czesława Sielickiego i Sokołowski z książkami ornitologicznymi.
4. Dla nas uzyskanie rozrodu u ptaków to lata doświadczeć, oczekiwania na sukces, kolejne lata "pustych lęgów", szukania błędów, lata wytrwałości. Ja czekałem 5 lat na sukces lęgowy pary lannerów a i tak byłem wspierany radami moich kolegów. I dzięki nim zdobylem ptaki. Ktoś tam dziwił się hodowli wsobnej naszych sokołów- to niech prześledzi od kiedy jest możliwość przewozu ptaków z innych krajów.
5. Przykro, ale to ludzkie, że trudno telefonicznie dzielić się swoją wiedzą z entuzjastą, którego nie znamy.
6. Opiekuję się sokolarnią szkolną i nie mam tajemnic sokolniczych przed swoimi uczniami, mówię im to co wiem na temat sokolnictwa, jeśli oczywiście chcą słuchać bo młodzi i tak "wiedzą lepiej" :wink:
7. Czy napewno Wasze oczekiwania, że oto pojawia się osoba, która chce zakupić parę hodowlaną i oczekuje instrukcji hodowli spotka się z serdecznym przyjęciem-czy to nie jest jednak pewna naiwność?.
8. Nie mam ochoty wartościować na lepszych i gorszych , prawdziwych i nieprawdziwych sokolników. W/g jakich kryteriów ten podział miałby nastąpić?.

Ale jednak sokolnictwo to układanie do polowania i polowanie z ptakami drapieżnymi. Uczniowie technikum nie polują , bo nie mają uprawnień ale ja ich przygotowuję do polowania z ptakami. Wszystkie inne dziedziny jak ochrona, edukacja, rehabilitacja czy restytucja są dopełnieniem sokolnictwa. Powtarzam, dopełnieniem a nie substytutem. Ja dziś też sporadycznie poluję , bo na codzień latam z moim 11 letnim lannerem Cipiórem i nie widzę możliwości polowania z nim. Latamy do wabidła czy latawca ale to wprawki do polowania.

Czytam te pretensje i żale i proszę, zachowajcie umiar. Wrzucacie wszystkich do jednego worka a to duże uproszczenie. Jak widzę, jestem trochę starszy od Was :smile: i siwy czerep belfra jednak do czegoś mnie upoważnia-może za dużo oczekiwaliście od innych. Mówicie, że to tylko cecha "polskiego światka" taka hermetyczność-jeśli występowałeś jako gość zagraniczny i klient to dziwisz się, że było miło?

Tematem jest dokąd zmierzamy-dajmy tym , którzy chcą się koncentrować na polowaniu-polować a jeśli ktoś lubi pokazy niech je robi, ale uporządkujmy sprawę. Ptaki drapieżne nigdy się nie udomowiły mimo,że sokolnictwo to kilka tysięcy lat cywilizacji czlowieka. Nie dajmy zamknąć ptaków do klatek tzw. miłośnikom, którym znudziły sie papużki i kanarki. Dla młodszych kolegów droga przez uprawnienia i pozwolenia wydaje się długa, ale jeśli do małżeństwa trzeba dorosnąć i skończyć conajmniej osiemnaście lat, to tym bardziej trzeba dorosnąć do sokolnictwa :wink: . I niech się Młodzi nie boczą, ja nadal się uczę od moich sokolników, ale tak już jest to co trudniej osiągnąć tym cenniejsze jest.
MN
andrzejek
stażysta
Posty: 140
Rejestracja: sob sty 14, 2006 8:21 pm
Lokalizacja: lodz

Post autor: andrzejek »

...
Ostatnio zmieniony śr kwie 02, 2008 8:54 pm przez andrzejek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
valdi99
młodszy sokolnik
Posty: 208
Rejestracja: sob lut 05, 2005 7:50 am
Lokalizacja: Mazowsze
Kontakt:

Post autor: valdi99 »

Nowogrodzki pisze:
Benzynę na kartki czy papierosy na metry i inne smaczki tamtej epoki znam z autopsji, choć podobno na swój wiek nie wyglądam... Nie dziwię się 'seperatystycznej' postawie większości sokolników i potrafię zrozumieć tego powody, dziwię się tylko, że nie zauważają oni, iż świat się zmienił od tamtej pory... (aczkolwiek Kolega jest tu akurat chlubnym wyjątkiem). Traktowanie mnie z honorami gościa/klienta za granicą - zgoda, ale czyż nie pisał tu ktoś bardzo krytycznie (Woliptera bodajże) o różnicach między sokolnictwem w PL a dajmy na to UK? Kol. PAKO z kolei, po tegorocznych Łowach pisze coś o upadku kultury. Jak Cię widza tak Cię piszą, to stara prawda... Ale ja nie o tym chciałem. Skoro mamy się łączyć, szukajmy lepiej tego co wspólne, płaszczyzn do ewentualnej współpracy, wzajemnej pomocy etc. Jestem za otwarciem się Gniazda na sympatyków i innych ludzi spoza własnego kręgu. Czy nam się to podoba czy nie, 'trzymaczy ptaków' przybywa, podobnie jak osób zainteresowanych sokolnictwem ale tym w szerszym pojęciu. Na dzień dzisiejszy widziałbym przede wszystkim jakiś wspólny front, w sprawie np.
- CITES
- jasności procedur, także w sprawie ewentualnej legalizacji ptaków pochodzących z natury,
- ukrócenia nielegalnego odłowu i zabijania szponiastych
- eko-edukacji
etc. itd.
Nowy minister środowiska to podobno b. otwarty i światły człowiek, jest zatem szansa powalczyć o swoje. Ale razem, nie osobno!
ODPOWIEDZ