Tutaj można umieszczać uwagi na temat tłumaczeń oraz sprzętu dostępnego w sklepiku na stronie oraz ogłoszenia dotyczące kupna / sprzedaży akcesorii sokolniczych
A jeszcze co do tematu: "niech hodowca pozna osobę która chce kupić ptaka" to ja myślę że to działa w obie strony: wypadałoby żeby kupujący coś niecoś wiedział o hodowcy.
Nieprawda? Co o tym myślicie?
I jeszcze co do ograniczenia ilością postów: chyba trochę nie ma sensu bo jest sporo sokolników którzy rzadko udzielają sie na forum, a przecież mają wiedzę i wszystkie uprawnienia itp itd
To już wolę pomysł krótkiego testu
Co do tej ilosci postow to masz racje nie pomyslalem, ale co do tysiacy mailow to chyba przesada a co do telefonow to nie masz racji nie musi udostepniac telefonu a wiadomosci odbierac na forum a kogo uzna za osobe kompetentna moze podac telefon albo wziasc od tej osoby i sam zadzwonic.
Witam!
Chyba zbyt skrótowo opisalem moją koncepcję.Chodziło mi mianowicie o to, że pomysł tablicy ogłoszeń jest jak najbardziej trafiony. Nie mam również nic przeciwko, żeby młodzi kupowali ptaki, pod warunkiem oczywiście, że będą to ptaki z legalnych hodowli. Jak taki początkujący jeden z drugim straci parę złotych, to nauczy się, że sokolnictwo to nie jest bułka z masłem i na drugi raz będzie uważał. A co do ograniczeń kupna-sprzedaży, to mój pomysł mógłby mieć zastosowanie, jeśli "dyrekcja" strony zdecydowałaby się na wprowadzenie takowych. Przepraszam za utrudnienia w interpretacji
Chwal Ćwik
Ostatnio zmieniony czw sty 01, 1970 1:00 am przez Stachu, łącznie zmieniany 1 raz.
. Jak taki początkujący jeden z drugim straci parę złotych, to nauczy się, że sokolnictwo to nie jest bułka z masłem i na drugi raz będzie uważał.
nie rozumiem chyba?!
a tobie ŻADEN ptak nigdy nie uciekł?!
bo romumiem ze zadanie straci pare zlotych jest rownoznaczne ze zgubieniem ptaka?!
san jestem poczatkujacy i wiem ile to kosztuje nie tylko finasnowo! i na co bedzie uwazal?!
opiolus pisze:. Jak taki początkujący jeden z drugim straci parę złotych, to nauczy się, że sokolnictwo to nie jest bułka z masłem i na drugi raz będzie uważał.
nie rozumiem chyba?!
a tobie ŻADEN ptak nigdy nie uciekł?!
bo romumiem ze zadanie straci pare zlotych jest rownoznaczne ze zgubieniem ptaka?!
san jestem poczatkujacy i wiem ile to kosztuje nie tylko finasnowo! i na co bedzie uwazal?!
Ja równiez traciłem ptaki. Uważam, że to jest ryzyko zawodowe niestety. A moje słowa, że jak młody straci ptaka, to będzie uważał...? No cóż. Początkujący często są zbyt nierozważni w postępowaniu z ptakami. Wiem coś o tym, bo sam byłem przeciez kiedyś początkujący. Nie chcę przez to powiedzieć, że wszyscy są tacy, ale nie można też powiedzieć, że każdy jest od początku profesjonalistą. Sam zresztą nie uważam się za zbytniego fachowca. Ot taki sobie układacz ptaków. A uważać trzeba na wszystko, ale tego to dopiero doświadczenie uczy. Mam nadzieję, że moim postem nikogo nie urażę .
Chwal Ćwik
a czy dało by się zrobić by był test by można było przeglądać itd choćby i na tablicy ogłoszeń? Osoby początkujące (choćby i ja ) spokojnie by siedziały w dziale dla początkujących, a przy okazji co jakiś czas sprawdzały by się w testach (dużo przy tym pewnie się ucząc ) osoby bardziej zaawansowane przypominały by sobie może czasem dzięki temu niektóre rzeczy
co do dostępu od liczby postów nie spełniało by swojej funkcji, mogło by właściwie tylko spowodować zaśmiecenie forum i dostarczyć pracy przy korekcie i usuwaniu postów
opiolus pisze:
. Jak taki początkujący jeden z drugim straci parę złotych, to nauczy się, że sokolnictwo to nie jest bułka z masłem i na drugi raz będzie uważał
nie popieram takiego podejścia. należy dzielic się wiedzą i spostrzezeniami aby początkujący ptaka nie stracił. jestem zwolennikiem edukowania i pomagania a nie biernego przyglądania się jak ktoś sobie nie radzi. każdy popelnia błedy i to nieuniknione ale nie zachowujmy się jak pies ogrodnika. kto wie ilu błędów uniknąłbym gdy zaczynałem gdyby ludzie w Polsce byli bardziej chętni do dzielenia sie doświadczeniem. znam przypadki gdy doświadczeni sokolnicy podśmiewali sie za plecami młodzika na łowach zakładając się ile czasu potrzebuje żeby ptak mu uciekł...bez komentarza. na szczęście to raczej marginalne przypadki wyjątek od reguły