harisy

Informacje dla początkujących sokolników i osób chcących nimi zostać
ODPOWIEDZ
irek
młodszy sokolnik
Posty: 370
Rejestracja: sob paź 22, 2005 11:00 pm
Lokalizacja: irlandia

Re: haris

Post autor: irek »

jerzy226 pisze:witam/nareszcie madre slowa PANOWIE ,nie cwaniactwo co do niczego nie zmierza.wszyscy nie sa mysliwymi bo to chyba o to sie toczy .d
Jakie cwaniactwo, jak ktoś miernotę uprawia, to mu to mówię i nie owijam w bawełnę. Ot co. Niech się weźmie za sokolnictwo i pokaże, że coś potrafi to uszanuję człowieka :roll:
irek
młodszy sokolnik
Posty: 370
Rejestracja: sob paź 22, 2005 11:00 pm
Lokalizacja: irlandia

Post autor: irek »

Z jastrzębiami rzadko zdarza się, że nie ma problemów. I nawet świadomy zagrożeń, doświadczony sokolnik może nie dać 100% rady. Trzeba mieć szczęście, bo nie w 100% zależy to od sokolnika. Generalnie to jestem za tym, żeby latać z gatunkami rodzimymi. Harris takim nie jest. Poza tym jest brzydki jak noc :mrgreen:
W Polsce 30 lat polowano prawie wyłącznie z jastrzębiami, więc pielęgnujcie tą piękną tradycję. A widzę że najbardziej zagorzali harrisiarze są Ci, którzy poprzednio przykładnie spieprzyli jastrzębia, i teraz łagodny harris jest jak miód na ich rany :mrgreen: :mrgreen:
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

irek pisze:Z jastrzębiami rzadko zdarza się, że nie ma problemów. I nawet świadomy zagrożeń, doświadczony sokolnik może nie dać 100% rady. Trzeba mieć szczęście, bo nie w 100% zależy to od sokolnika.
Pomijając złośliwości i gust /co jest ładne ,a co nie / Irku - i przekonanie ,że tylko ,,tradycja '' - napisałeś prawdę o jastrzębiu ten ptak ma ,,charakterek '' często trudny do opanowania.Uważam ,że nakłanianie adeptów do zaczęcia z kolei z tym ptakiem jest narażaniem ich na niepowodzenie i rozczarowanie .
/ nie wszystkich czasami się któremuś uda /
Miałem sokoły ,myszołowy ,jastrzębie ,krogulce, ale na te warunki jakimi dysponuje -środowisko z jakim z nim latam to harris świetnie zastępuje te gatunki.
haggard pisze: może opowiedz nam jak Tobie poszło z jastrzębiem bo swego czasu brylowałeś to jako guru od imprintingu kiedy miałeś młoda samicę jastrzębia i wszystko wtedy wiedziałeś lepiej i wykazywałeś się wyjątkową odpornością na wszelkie uwagi. Wiec oświeć nas co z tym ptakiem?
Przecież napisałem ,,że mi nie wyszło '' -z tym ,,guru'' to przesadziłeś .

Ptak był taki jak na filmach które wrzuciłem na forum -nie miałem problemu ani z agresją ani z lękiem ptaka przed środowiskiem -zawaliłem coś innego ......a co -niech zostanie moją tajemnicą .Z poprzednimi jastrzębiami nie miałem tych problemów i to mnie ,,przerosło '' -widocznie cenię jednak spokój i wygodę i tego nie kryję ,nie robiąc z siebie człowieka który ,,z wszystkim sobie radzi '' . Natomiast każda wypowiedź o harrisie jest natychmiast potępiana przez Was - /chociaż z różnych pobudek/ -Irek..... uważa ,że to ,,zaśmiecanie Polskiego sokolnictwa '' Dawid -w imię dobra tych ptaków /? / bo nie którzy nie robią z nimi nic ,,konkretnego '' /?/ ....A jaka jest alternatywa dla ,,nie myśliwych'' chcących mieć kontakt z drapolami ?Dla ludzi którzy chcą przez 2-3 godziny wyjść ze swym ptakiem i z nim wrócić do domu ?Jastrząb -nie polujący w końcu stwarza problemy takie ,że się odechciewa łażenie z nim po polach -czy sokół który lata 30 minut i albo zaraz wracamy do domu albo ptak odlatuje w siną dal szukając ,,przygód '' ? Jak widać różne są powody by wybrać harrisa -tak jak różne są powody na wybranie rasy psa -nie ma co potępiać ludzi za to ,ani mieć ich za ignorantów tylko dla tego ,że dokonali takiego wyboru .Nie mówię ,że sąsiad jest nieudacznikiem tylko dla tego ,że lubi jeździć rowerem mając samochód pod domem -jego wybór !Szanuje wasze zaangażowanie i umiejętności -robicie co lubicie i macie z tego satysfakcje . Więc dajcie sobie spokój z tymi komentarzami bo to do niczego nie prowadzi - ,, harrisiaże'' nie psuja ,,obrazu Polskiego sokolnictwa '' -Ci co chcą z nim polować polują ,Ci co nie chcą nie polują -ich wybór .
KraKraKra
pisklę
Posty: 7
Rejestracja: czw kwie 19, 2012 10:53 am
Lokalizacja: Z Daleka

Post autor: KraKraKra »

Witam

To może wypowiem sie jako początkujący. Miałem do czynienia z Harrisem i Jastrzębiem i z punktu widzenia początkującego moge powiedzieć tyle że rzeczywiście Jastrząb zrobił na mnie większe wrażenie niż harris. Nie mam własnych dochodów, więc rozpatruje sprawe w ten sposób biore pod uwage za i przeciw jastrzębia i harrisa, swoje umiejętności i kalkuluje na co mnie stać a na co nie. Widziałem taką sytuacje że pewien facet początkujący również kupił sobie jastrzębia ładnie pięknie wszystko aż sie zgubił i nie było go stać na nowego ptaka. Obserwując Jastrzębia i Harisa wnioskuje że jednak Harrisa jest ciężej zgubić i na prawde trzeba chcieć żeby sie zgubił. Każdy początkujący nie ma uprawnień do polowania to Jastrząb będzie sie marnował jako zwykła "zabawka" do latania albo lansowania. A ja myśle że nie oto chodzi. Harris jest bardziej odporny na brak powolania. Spójrzcie na sprawe z perspektywy człowieka który jest świerzy a nie jako starzy wyjadacze. Bo wy wykształciliście sobie opinie o danych gatunkach a młody jeszcze nie. trzeba wziąść pod uwage fundusze z jakimi sie startuje. Ja jestem prostym studentem i kase od osiemnastki składam do kupy.

Więc proponuje zachamować swoje temperamety. Bo czasami można odczuć że sokolnicy w Polsce na siebie wzajemnie naskakują typu a mi Jastrząb wyszedł a tobie nie bo ja jestem lepszy niż ty. zaraz będą odzewy wskarz mi miejsce gdzie jest napisane "lepszy od ciebie" to podałem to jako przykłąd. Rozumiem podejście do początkujących typu mini sowiarz i popieram taki stosunek w 100%. Również to że jeżeli ktoś nie chce polować tylko latać, to taka postawa również mija się z celem i powinna być tempiona.
Grzegorz
stażysta
Posty: 188
Rejestracja: śr lis 18, 2009 8:54 pm
Lokalizacja: Lubelskie
Kontakt:

Post autor: Grzegorz »

KraKraKra pisze: Bo czasami można odczuć że sokolnicy w Polsce na siebie wzajemnie naskakują typu a mi Jastrząb wyszedł a tobie nie bo ja jestem lepszy niż ty
Nasza Polska cecha że gryziemy się na wzajem zamiast stać murem jeden za drugim, sami siebie wyniszczamy (dla władzy to plus :razz: ) inne kraje z nas się śmieją . Warto się wspierać i uczyć nowych tej pasji z zamiłowania a nie obliczając że mi sie to nie opłaca. :shock: :oops:
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Mimo tego, ze jestem mlodszy od KraKraKra, nie zgadzam się z Toba Panom "wyjadaczom" chodzi o to, ze pujscie na latwizne w kazdej dziedzinie jest nie wskazane. Jak sama definicja Sokolnictwa wskazuje jest to sztuka ukladania ptakow lowczych do POLOWANIA w konsekwencji polowania z nimi, jesli chodzi o to zeby dla naszego ppodopiecznego zapewnic maksimum komfortu i zdrowia psychicznego czy tez fizycznego nalezy zapewnic mu to co ma w naturze. Tak jak piszesz zgubil jastrzebia, czyli jak wezmie hh i nie zgubi to wezmie nastepnego ptaka np golebiarz to zgubi go znowu, bo sobie z nim nie poradzi? Przede wszystkim trzeba zachowac pewna kolejnosc jak bierze sie za cos od D&*Y strony to nie ma co liczyc, ze cos wyjdzie tak jak powinno wyjsc. Zakup ptaka to ostatni punkt calej listy, nie poczatek i o tym trzeba pamietac i jest to meritum calej sprawy! Dzisiejsza mlodziez ma wszystko podane na tacy, badz tez chcialaby miec wszystko podane na tacy a to w dziedzinie , ktora sie wszyscy interesujemy jest bledem!
Pozdrawiam Przemek
irek
młodszy sokolnik
Posty: 370
Rejestracja: sob paź 22, 2005 11:00 pm
Lokalizacja: irlandia

Post autor: irek »

Grzegorz pisze:
KraKraKra pisze: Bo czasami można odczuć że sokolnicy w Polsce na siebie wzajemnie naskakują typu a mi Jastrząb wyszedł a tobie nie bo ja jestem lepszy niż ty
Nasza Polska cecha że gryziemy się na wzajem zamiast stać murem jeden za drugim, sami siebie wyniszczamy (dla władzy to plus :razz: ) inne kraje z nas się śmieją . Warto się wspierać i uczyć nowych tej pasji z zamiłowania a nie obliczając że mi sie to nie opłaca. :shock: :oops:

Niestety nie masz racji. Na całym świecie od kiedy powstały fora internetowe dla sokolników, jastrzębiarze gryzą się z harisiarzami, i tak już zostanie :mrgreen:
A ostatnio na Irlandzkim forum to mało się nie pozabijali, ale z innego powodu. :twisted:
Myślę, że to forum nie odstaje od reszty :lol:
irek
młodszy sokolnik
Posty: 370
Rejestracja: sob paź 22, 2005 11:00 pm
Lokalizacja: irlandia

Post autor: irek »

KraKraKra pisze:Witam

To może wypowiem sie jako początkujący. Miałem do czynienia z Harrisem i Jastrzębiem i z punktu widzenia początkującego moge powiedzieć tyle że rzeczywiście Jastrząb zrobił na mnie większe wrażenie niż harris. Nie mam własnych dochodów, więc rozpatruje sprawe w ten sposób biore pod uwage za i przeciw jastrzębia i harrisa, swoje umiejętności i kalkuluje na co mnie stać a na co nie. Widziałem taką sytuacje że pewien facet początkujący również kupił sobie jastrzębia ładnie pięknie wszystko aż sie zgubił i nie było go stać na nowego ptaka. Obserwując Jastrzębia i Harisa wnioskuje że jednak Harrisa jest ciężej zgubić i na prawde trzeba chcieć żeby sie zgubił. Każdy początkujący nie ma uprawnień do polowania to Jastrząb będzie sie marnował jako zwykła "zabawka" do latania albo lansowania. A ja myśle że nie oto chodzi. Harris jest bardziej odporny na brak powolania. Spójrzcie na sprawe z perspektywy człowieka który jest świerzy a nie jako starzy wyjadacze. Bo wy wykształciliście sobie opinie o danych gatunkach a młody jeszcze nie. trzeba wziąść pod uwage fundusze z jakimi sie startuje. Ja jestem prostym studentem i kase od osiemnastki składam do kupy.

Więc proponuje zachamować swoje temperamety. Bo czasami można odczuć że sokolnicy w Polsce na siebie wzajemnie naskakują typu a mi Jastrząb wyszedł a tobie nie bo ja jestem lepszy niż ty. zaraz będą odzewy wskarz mi miejsce gdzie jest napisane "lepszy od ciebie" to podałem to jako przykłąd. Rozumiem podejście do początkujących typu mini sowiarz i popieram taki stosunek w 100%. Również to że jeżeli ktoś nie chce polować tylko latać, to taka postawa również mija się z celem i powinna być tempiona.
A gdzie telemetria była???? Dziś to nie luksus tylko standard.
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

Zdaje się, że ja też będę musiał zając jakieś stanowisko w tej sprawie. Czytam kolejne posty i zastanawiam się, czy aby na pewno zwolennicy harrisów w tym temacie (Pan Waldek i Jerzy) tak do końca zdają sobie sprawę z własnych słów. Zdaję sobie sprawę, że ilu sokolników, tyle zdań na określony temat. Nie chcę także nikogo urazić, ale odnoszę wrażenie, że Pan Waldek ma jakieś kompleksy i w każdym możliwym temacie na siłę stara się udowodnić, że to on właśnie ma rację, na zasadzie "moja racja jest mojsza niż twojsza". Z kolei Jerzy ciśnie pozytywami odnośnie harrisów, jakby to był jedyny słuszny wybór dla każdego, nie tylko początkującego.
KraKraKra pisze:Harris jest bardziej odporny na brak powolania.
To jedna strona medalu. Druga jest taka, że skoro jest odporny na brak powołania, to taki zielony człowieczek, któremu uda się ułożyć harrisa, popada nagle w samozachwyt, po czym trafia na twardą ścianę próbując ułożyć innego ptaka niż harris, bo jak to jest możliwe, że ten ptak nie chce się ułożyć, skoro tamten chciał. I raptem zaczyna się głoszenie herezji, że pozostałe ptaki (poza harrisami) nie nadają się do sokolniczenia, bo nie da się ich ułożyć, a tymczasem prawda jest zupełnie inna. Przy harrisie nie potrzeba zbyt wielu zabiegów, żeby go ułożyć, a już z takim jastrzębiem trzeba uważać na każdym kroku, bo może się okazać, że to ptak układa człowieka, zamiast odwrotnie. Wiem dobrze, co mówię, bo "wychowałem" się na jastrzębiu, i to w dodatku bez telemetrii :wink: , i doskonale zdaję sobie sprawę, że każde moje działanie pociąga za sobą określoną reakcję ze strony ptaka. Oczywiście na początku nie zdawałem sobie z tego sprawy, dopiero z czasem zacząłem to zauważać. Dlatego również uważam, że wciskanie młodym harrisa niejako NA SIŁĘ niczego nie rozwiąże, a wręcz przeciwnie-zachęci młodych do jeszcze większego rozleniwienia i lanserstwa (chociaż nie wiem, czy to jeszcze możliwe w dzisiejszych czasach). Można za to od samego początku uświadamiać ich, że harris to najłatwiejszy do ułożenia ptak, a dopiero przy jastrzębiach można się wykazać umiejętnościami i cierpliwością. Wybór przy zakupie ptaka (o ile już do tego dojdzie, bo podkreślamy zawsze, że do tego droga długa) należy do nich, ale ja uważam, że zakup harrisa to pójście na łatwiznę, aby tylko mieć coś co lata. Tak samo, jak Dawid i inni, nie uważam, że harris jest sokolniczym "śmieciem", bo może się okazać ciekawą alternatywą, ale odkąd zacząłem latać z harrisem, zacząłem również tęsknić za prawdziwym jastrzębiem. Moim zdaniem nieprawdą jest, że u początkującego
KraKraKra pisze:Jastrząb będzie sie marnował jako zwykła "zabawka" do latania
Wystarczy poświęcić mu odpowiednią ilość czasu, a wylata się i zmęczy w zwykłym towarzyszeniu, oczywiście pod warunkiem, że wszystko jest poprawnie zrobione, od początku do końca. Dlatego określenie jastrzębia "sitem" jest moim zdaniem jak najbardziej właściwe, bo odsieje prawdziwych zapaleńców od fanów lansu, czego to już w ogóle nie rozumiem, bo sokolnictwo nie polega na się lansowaniu. To piękna forma kontaktu z przyrodą. Nie powiem, że najczystsza, bo jakby nie było ptak funkcjonuje we współpracy z człowiekiem, który od pewnego czasu przestał być częścią przyrody, a stał się jej właścicielem, ale to już inna historia.

KraKraKra pisze: Bo wy wykształciliście sobie opinie o danych gatunkach a młody jeszcze nie.
No i właśnie dlatego zabieramy głos, żeby uświadamiać młodych, jak poszczególne sprawy się mają.

KraKraKra pisze:trzeba wziąść pod uwage fundusze z jakimi sie startuje.
Akurat rozbieżności w cenach podstawowych gatunków ptaków nie są jakieś kosmiczne, no chyba, że ktoś oferuje po "promocyjnych cenach" ptaki ze słabych linii (obarczone wadami genetycznymi, zwichrowana psychika, itp., przy czym oczywiście nie zamieszcza tego rodzaju informacji w swojej "ofercie") lub też "już ułożone", które okazują się totalnie spieprzonymi w układaniu egzemplarzami. A jeśli już mowa o funduszach, to radziłbym policzyć ile kasy idzie na wszystko związane z utrzymaniem ptaka (budowa woliery, akcesoria, mięso, jakieś leki i witaminy). Wtedy się okaże, że sam zakup ptaka to już jest ta najmilsza (a niekiedy również i najmniejsza) część naszych wydatków.
KraKraKra
pisklę
Posty: 7
Rejestracja: czw kwie 19, 2012 10:53 am
Lokalizacja: Z Daleka

Post autor: KraKraKra »

Zgadzam sie prawie w 100% ze Stachem ale jeżeli chodzi o budowe woliery to nie przesadzajmy nie jest to jakiś wielki wydatek sporo osób ma jakieś materiały nie użyteczne które zostały jakichś remontów itp. to już tnie koszty , można podzwonić po kolegach czy ktoś coś nie ma. Ja tak zrobiłem i woliere postawiłem za minimalne środki. Rozumiem również że utrzymanie ptaka kosztuje i to czasami nie mało,ale jeżeli ptak kosztuje xxxzł a ktoś zarabia xxx+10zł to będzie dla niego dość spory wydatek natomiast xxzł na utrzymanie miesięczne ptaka nie tak dużo w skali miesiąca. Ludzie mysłą w ten sposób a nie kalkulują co kosztuje więcej a co mniej.

Jeżeli chodzi o telemetrie sporo początkujących osób najnormalniej nie stać nie wszyscy mają nie ograniczony budżed.

Jeżeli chodzi o to że jesteście starymi "wyjadaczami" To nie chodziło mi o to że zabraniam w jaki kolwiek sposób zabraniać wam pisać tylko o to że macie już wykształcone poglądy i cięzko jest je zmienić. w pewnych sprawam sam mam takie i nikt mnie nie przekona kwestia "marki"

Jeżeli chodzi o post Raven_Corvus'a wiem że to łatwizna i że ludzie teraz mają wszystko na tacy podane i nie chce im sie pomyśleć i coś własnego wykreować, ale czasami łatwiej jest coś zrobić najpierw łatwiej żeby potem przejść na coś trudniejszego. Jeżeli ktoś nie będzie miał ambicji i swoją kariere zakończy na harrisie no to ja nic na to nie poradze. Natomiast osoba która ma zacięcie spróbuje najpierw od harrisa potem sie przeżuci np. na Jastrzębia to jest osoba rozwijająca się.

Dużo osób właśnie nie myśli w kategoriach sokolnictwo=polowanie tylko sokolnictwo coś nowego hmmm będe jedyny w gminie i będą mnie wszyscy szanować i wogule będzie super. Jedyne co moge na to poradzić to poprostu eliminowanie problemu w zarodku przez doświadczonych sokolników. wiem że to dość radykalny pogląd ale nie wszyscy nadają się na bycie sokolnikiem.

Nie wiem jak to odbywa się za granicą ta "wojna" harris vs jastrząb ale mysle że jeżeli nie można sie dogadać w tej kwesti to po co ją poruszać ? Wiem że to problematyczne to jeden poruszy temat potem sie dołączy drugi i machina sie rozpędziła.
Awatar użytkownika
Wilq
stażysta
Posty: 199
Rejestracja: pt mar 25, 2011 10:09 pm
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Wilq »

KraKraKra pisze: Dużo osób właśnie nie myśli w kategoriach sokolnictwo=polowanie tylko sokolnictwo coś nowego.....
W tej kwestii jest jasność by sokolnictwo=polowaniu musimy odbyć nie małą drogę do tego
PZŁ + kurs sokolniczy liczmy te 2 lata.
By to uzyskać nie wspomnę o kosztach jakie znacznie przewyższą tego ptaka + wolierę itp.
to kwestia czasu jest najważniejsza.
Harris na początek wydaje się idealnym ptakiem lub lanner do którego niezbędna jest telemetria (dodatkowe koszta).
Może ja to tak spostrzegam, lecz by nauczyć się jeździć na rowerze najpierw jeździmy z doczepionymi kółeczkami by nabyć równowagę, odwagi, doświadczenia itd.. by po czasie odczepić te kółeczka i jeździć jak inni.
W tym kontekście by móc polować. Jastrząb jak i sokół muszą mieć opiekuna co ma te pozwolenia, a kwestia jak to wykorzysta i ułoży ptaka jest już inna bajka.
Pozdrawiam
jerzy226
początkujący
Posty: 99
Rejestracja: śr wrz 23, 2009 7:02 pm

harris

Post autor: jerzy226 »

witam /szanowny panie hagarrrrd-malo /r /dodam jeszcze ze trzy moze wystarczy ,ja nie lansuje harrisow ,bo i mam inne ptaki ktore lataja .odnosnie wiecznie mlodego jastrzebia co ma prawie kazdy z was ,ja go nie potepiam ale to ptak typowo do polowania ,a nie kazdy ma uprawnienia zeby z nim polowac .a chwalenie sie ile ten jastrzab zlapal to poprostu smieszne dlatego ze u nas nie mozna polowac nawet ze strzelba samemu .nie wiem jak u was zreszta Polska to kraj prawa .rozumiem Irka gdzie mieszka jest co innego.nie wiem jak to jest z tym odstrzalem kiedys pokazywal ,pan Adam ile to mozna ,a reszta to lewizna .nic ujac i dodac .na koniec napisze po slasku /niejaki hanys z famili hahor moc godol i na hojim grubie hasi go przysulo // pozdrawiam .
mirek1
stażysta
Posty: 110
Rejestracja: wt gru 28, 2010 11:05 am
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

Post autor: mirek1 »

Witam
Panowie po co to wszystko?
Moim zdaniem żółtodzioba w temacie każdy ptak jest dobry jeśli poświęci się mu odpowiednią ilość czasu(dla danego ptaka jest to różnie)wiadomo czym więcej tym lepiej.
Jak ktoś ma bardzo dużo czasu to wybiera jastrzębia i jest git a jak do tego poluje to już super.
Przykładem jest tu pewien pan z Anglii który swoją pustułką skasował więcej srok niż inni jego koledzy z krogulcami czy lanerami i jak by na to patrzeć to też można by powiedzieć że pustułka jest najlepsza by polować hahahaha.
Zmieńmy prawo np. takie jakie jest w Anglii czy Irlandii to zobaczymy które ptaki są lepsze a które nie tam droga do polowania jest tak prosta że aż śmieszna a u nas to ... !
A to że polscy sokolnicy zamiast trzymać się razem to się gryzą to tylko przez to że jedni widzą konkurencję i zagrożenie od strony innych mało tego zamiast sobie gratulować że ktoś rozmnaża ptaki to najlepiej zarzucać tym ludziom że sprzedają ptaki innym nie doświadczonym.Oj nie ładnie panowie nie ładnie.Jak ktoś musiał u kogoś sprzątać woliery by zostać sokolnikiem to jego sprawa ale niech nie oczekuje że tak każdy musi robić i przestańmy pisać że na początek to taki ptak jest dobry a taki nie .
pozdrawiam ale haris też jest fajny (hahaha)
jerzy226
początkujący
Posty: 99
Rejestracja: śr wrz 23, 2009 7:02 pm

haris

Post autor: jerzy226 »

witam /guru,,haggard ,a moze haggarrd jesli tak chcesz .bo jestes posmiewny .
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

No - nareszcie się coś dzieje !Tak trzymać !Michał krwi nie ma ....ale jakie emoooocje ! :lol:
ODPOWIEDZ